LXXXIX.
We dnieby się, pewna rzecz, trudno naleźć miała, Ale ją w nocy światłość łatwie ukazała. Co to było, zarazem Orland się domyślił, Ale się pewnej rzeczy dowiedzieć umyślił; I uwiązawszy konia u drzewa wodzami, Szedł do skrytej jaskiniej cichemi krokami I wszedł w nią, ostre ciernie na bok uprzątając, I coby go wprowadził do niej, nie czekając.
XC.
Przez wiele stopni do niej po wschodzie schodzono Tam, kędy beło ludzie żywo pogrzebiono. Twardemi, stalonemi jama niewidziana Dłuty w skale sklepisto była wykowana; Słońce się jej po części przecię dostawało, Acz go, gdzie w nią wchodzono, było barzo
LXXXIX.
We dnieby się, pewna rzecz, trudno naleść miała, Ale ją w nocy światłość łatwie ukazała. Co to było, zarazem Orland się domyślił, Ale się pewnej rzeczy dowiedzieć umyślił; I uwiązawszy konia u drzewa wodzami, Szedł do skrytej jaskiniej cichemi krokami I wszedł w nię, ostre ciernie na bok uprzątając, I coby go wprowadził do niej, nie czekając.
XC.
Przez wiele stopni do niej po wschodzie schodzono Tam, kędy beło ludzie żywo pogrzebiono. Twardemi, stalonemi jama niewidziana Dłuty w skale sklepisto była wykowana; Słońce się jej po części przecię dostawało, Acz go, gdzie w nię wchodzono, było barzo
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_I
Strona: 270
Tytuł:
Orland Szalony, cz. 1
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
największe przypadły zabawy, I bogomyślnem serca wylewaniu Ku twórcy swemu, któremu swe sprawy Wszystkie poruczał? Co o pożywaniu Pokornem często niebieskiej potrawy; O zachowaniu postów i trzeźwości, l szczodrej przeciw ubogim hojności?
Co nad to powiem o rządzie wojskowym, I przyzwoitej hetmanom czułości? On swem baczeniem i rozsądkiem zdrowym Umiał zdaleka uprzątać trudności Rozlicznych przygód, onże i surowym l był łaskawym przy sprawiedliwości: Równy Mieleckim, Żółkiewskim, Zamojskim I Chodkiewiczom, cnym hetmanom polskim.
Skąd Zygmunt trzeci i Władysław czwarty, Przesławnej Polskiej Korony królowie, Chęci mu swoje i afekt otwarty Okazowali, k'temu monarchowie Postronni w związku miłości zawziętej Żyć z nim pragnęli: za
największe przypadły zabawy, I bogomyślnem serca wylewaniu Ku twórcy swemu, któremu swe sprawy Wszystkie poruczał? Co o pożywaniu Pokornem często niebieskiej potrawy; O zachowaniu postów i trzeźwości, l szczodrej przeciw ubogim hojności?
Co nad to powiem o rządzie wojskowym, I przyzwoitej hetmanom czułości? On swem baczeniem i rozsądkiem zdrowym Umiał zdaleka uprzątać trudności Rozlicznych przygód, onże i surowym l był łaskawym przy sprawiedliwości: Równy Mieleckim, Żółkiewskim, Zamojskim I Chodkiewiczom, cnym hetmanom polskim.
Zkąd Zygmunt trzeci i Władysław czwarty, Przesławnej Polskiej Korony królowie, Chęci mu swoje i affekt otwarty Okazowali, k'temu monarchowie Postronni w zwiąsku miłości zawziętej Żyć z nim pragnęli: za
Skrót tekstu: OdymWŻałKoniec
Strona: 334
Tytuł:
Żałośna postać Korony Polskiej
Autor:
Walenty Odymalski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
epitafia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1659
Data wydania (nie wcześniej niż):
1659
Data wydania (nie później niż):
1659
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842
żal/ jako pokorne wyznanie swych grzechów/ to mają: że czym się więc brzydziemy/ i za co żałujemy/ za co się szłusznie wstydzić/ a pokutą i dosyćuczynieniem przypłacać musiemy/ tego się wiarujemy/ strzeżemy/ i do tego nie łacno powracamy a tak tym samym staraniem/ i bojaźnią/ grzechowe przeszkody i przeszłe uprzątamy/ i przeciw przyszłym obradę czyniemy. Wszakże w tym wszytkim uznaj niepojętą dobroć/ i łaskę Boską/ że on za tak ciężkie i liczne grzechy/ kontentuje się jednym ukorzeniem się/ jednym serca od grzechu odwróceniem jednym szczerym do swej łaski przygarnieniem/ przytuleniem się/ jednym serdecznym na wiarowanie się grzechu przedsięwzięciem. Gdy by pieniężne
żal/ iáko pokorne wyznánie swych grzechow/ to maią: że czym się więc brzydźiemy/ y zá co żałuiemy/ zá co się szłusznie wstydźić/ a pokutą y dosyćuczynieniem przypłacać muśiemy/ tego się wiáruiemy/ strzeżemy/ y do tego nie łacno powrácamy a ták tym samym stárániem/ y boiáźnią/ grzechowe przeszkody y przeszłe uprzątamy/ y przećiw przyszłym obrádę czyniemy. Wszakże w tym wszytkim uznáy niepoiętą dobroć/ y łáskę Boską/ że on za ták ćięszkie y liczne grzechy/ kontentuie się iednym ukorzeniem się/ iednym serca od grzechu odwroceniem iednym szczerym do swey łaski przygárnieniem/ przytuleniem się/ iednym serdecznym ná wiárowánie się grzechu przedsięwźięćiem. Gdy by pieniężne
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 87
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
wiecznie mu zawarte zatarasowane Tam sędzia zdobytym nie odmiennej sprawiedliwości mieczem stoi. Spojrzy w prawą? odwrócone/ zagniewane twarzy/ spojrzy w lewą? Czarci gotowi na wydarcie nie szczęsnej duszy plęszą. Spojrzy w ziemię? piekło rozdartą paszczęką wzdęte ognie wybucha. Spojrzy tu i owdzie? na kochane zbiory? już je inni rozbierają/ uprzątają/ zmykają. Et haec quae parâsti, cuius erunt? Spojrzywszy na się w ostatnich śmiertelnych bolach/ ów gorzki jadowity nie zbyty złego sumnienia Robak świdrzy/ nieszczęśliwą duszę z cielska na wiecze męki wygryza/ etc. Bodaj się było albo nigdy nie rodzić/ albo nigdy tak nie umierać! 7. Ieżeli zaś uważysz co
wiecznie mu záwarte zátarasowane Tam sędźiá zdobytym nie odmienney sprawiedliwośći mieczem stoi. Spoyrzy w prawą? odwrocone/ zágniewane twarzy/ spoyrzy w lewą? Czárći gotowi ná wydarćie nie szczęsney duszy plęszą. Spoyrzy w źiemię? piekło rozdartą paszczęką wzdęte ognie wybucha. Spoyrzy tu y owdźie? ná kocháne zbiory? iuż ie inni rozbieraią/ uprzątaią/ zmykaią. Et haec quae parâsti, cuius erunt? Spoyrzywszy ná się w ostatńich smiertelnych bolách/ ow gorzki iádowity nie zbyty złego sumnieniá Robak świdrzy/ nieszczęśliwą duszę z ćielská ná wiecze męki wygryza/ etc. Boday się było álbo nigdy nie rodźić/ álbo nigdy ták nie umierać! 7. Ieżeli zaś uważysz co
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 128
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
wielki jako i mały/ jako glebae ascripticii, mają być przymuszani i przyniewalani do robot i posług różnych/ to jest do robienia i poprawowania Zamków i Dworów I. Kro. M. tam i kominy chędożyć/ piece palić/ do kuchnie drwa wozić i rąbać/ pałace i wszytek zamek umiatać/ stajnie z gnoju końskiego uprzątać/ także i w mieście Wileńskim ulice/ rynsztoki/ i insze plugastwa domowe chędożyć i oczyszczać. Do tego koło Wilna wały sypać/ które są barzo dla obrony potrzebne/ i murów porawiać. Tak Żydowie w Egpitcie nie próżnowali/ cegły robili/ i piramidy murowali/ do takiegoby też dzieła u nas Tatary zaprawiać. Rozumiem
wielki iáko y máły/ iáko glebae ascripticii, máią być przymuszáni y przyniewaláni do robot y posług roznych/ to iest do robienia y popráwowánia Zamkow y Dworow I. Kro. M. tam y kominy chędożyć/ piece palić/ do kuchnie drwá woźić y rąbáć/ páłáce y wszytek zamek vmiátáć/ stáynie z gnoiu końskiego vprzątáć/ tákże y w mieście Wileńskim vlice/ rynsztoki/ y insze plugástwá domowe chędożyć y ocżyśćiáć. Do tego koło Wilná wáły sypáć/ ktore są bárzo dla obrony potrzebne/ y murow poráwiáć. Ták Zydowie w Egpitćie nie prożnowáli/ cegły robili/ y pyramidy murowáli/ do tákiegoby też dźiełá v nas Tátáry zápráwiáć. Rozumiem
Skrót tekstu: CzyżAlf
Strona: 56
Tytuł:
Alfurkan tatarski
Autor:
Piotr Czyżewski
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
egzotyka, historia, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
i w Województwie naszym prawie pierwszą inteligencją, na ten kongres i ja z strony mojej zapraszam. Prawda currẽti nie trzeba calcar addere, ani W. M. Panu perswadować, u którego prima cura Patriae. Przecięż żeby żadnych interesów remora nie zatamowała ekspedycyj, albo jaki Leo in via nie stanął, temi wszystkie obices uprzątam racjami. Wielkie naprzód lumen i ilustracją W. Pan jako luminare május Województwa swego, rebus obscuris Ojczyźnie przyniesiesz, gdy na horyzoncie publicznych zajaśniejesz obrad, którego we wszystkim primum mobile, wiem że swym zdaniem minora sequentur astra. Illuminare tedy his qui in tenebris. Do tego wielkichby koniektur sekwele niebytność W. M.
y w Wojewodztwie nászym práwie pierwszą intelligencyą, ná ten kongres y ja z strony mojey záprászam. Prawdá currẽti nie trzebá calcar addere, áni W. M. Pánu perswádowáć, u ktorego prima cura Patriae. Przećięsz żeby żadnych interessow remora nie zátámowáłá expedycyi, álbo jáki Leo in via nie stánął, temi wszystkie obices uprzątám rácyámi. Wielkie náprzod lumen y illustrácyą W. Pan jáko luminare május Wojewodztwá swego, rebus obscuris Oyczyźnie przynieśiesz, gdy ná horyzonćie publicznych zájáśniejesz obrad, ktorego we wszystkim primum mobile, wiem że swym zdániem minora sequentur astra. Illuminare tedy his qui in tenebris. Do tego wielkichby konjektur sequele niebytność W. M.
Skrót tekstu: BystrzPol
Strona: B2v
Tytuł:
Polak sensat
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
wszytkiego przykłady wiem/ któż mówię w tym winien/ że z tej galanteriej Jego Mości/ insza się urodzi w Jej Mości. Przez co i sobie i żonie i krzewnym jej niepraw. Do tego głupie/ czyli nie wiem jak je nazwać/ przywodzi kochanie. Powinien te okazje które są podejrzane pod inszym pretekstem nieznacznie uprzątać/ ile kiedy do tego jaką lub z tej/ lub z owej strony widzi inklinacją. Ostróżna to jest Wloska przestroga . kotowi który rożen polizuje nie wierz pieczenie/ bo snadź mu smakuje/ i upatrzywszy czas pomknie się pewnie do niej. Tak to rzeczy chodzą. A jako zbytnie/ tak i nieporządne kochanie psuje żony
wszytkiego przykłády wiem/ ktosz mowię w tym winien/ że z tey gálánteryey Ieg^o^ Mośći/ insza się urodźi w Iey Mośći. Przez co y sobie y żonie y krzewnym iey niepráw. Do tego głupie/ czyli nie wiem iák ie názwáć/ przywodźi kochánie. Powinien te okkázye ktore są podejrzane pod inszym pretextem nieznacznie vprzątáć/ ile kiedy do tego iáką lub z tey/ lub z owey strony widźi inklinácyą. Ostrożna to iest Wloska przestrogá . kotowi ktory rożen polizuie nie wierz pieczenie/ bo snádź mu smákuie/ y upátrzywszy czás pomknie się pewnie do niey. Ták to rzeczy chodzą. A iáko zbytnie/ ták y nieporządne kochánie psuie żony
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 84
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
nazbyt przestawała/ sam się osądził/ i na każdego z was co do drugich nagladacie/ Dekret (a cnotą mówię rzadko chybiący) wydał. DRUGA CZĘSC ODPOWIEDZI
Którzy więc inszym rogi przyprawują, Niechaj się sami nosić je gotują. Najlepsza tedy rzecz każdemu swego co mu Pan BÓG dał pilnować/ a insze wszytkie do złego uprzątać okazje.
Niech ten wilki odcina od szczepu swojego, Kto chce z niego owocu zażywać wdzięcznego. I ten niech bannizuje poboczne amory, Kto chce mieć z dziatek własnych w domu swym podpory. Chceszli mieć z żoną miłe i zgodne łożnice, Wypądz z myśli i z domu brzydkie nałożnice. Sama gorzkości, sama niech
názbyt przestáwáłá/ sam się osądził/ y ná káżdego z was co do drugich nágladaćie/ Dekret (á cnotą mowię rzadko chybiący) wydał. DRVGA CZĘSC ODPOWIEDZI
Ktorzy więc inszym rogi przyprawuią, Niechay się sami nosić ie gotuią. Naylepsza tedy rzecz każdemu swego co mu Pan BOG dał pilnowáć/ á insze wszytkie do złego uprzątáć okkázye.
Niech ten wilki odćina od szczepu swoiego, Kto chce z niego owocu záżywáć wdźięcznego. Y ten niech bánnizuie poboczne ámory, Kto chce mieć z dźiatek własnych w domu swym podpory. Chceszli mieć z żoną miłe y zgodne łożnice, Wypądz z myśli y z domu brzydkie nałożnice. Sámá gorzkości, samá niech
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 88
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
yo do jego to urzędu właśnie przynależy/ którego Chrystus Pan uczynił gospodarzem/ wtym wielkim domu Kościoła swego na ziemi/ a że fundament obojga tego największy jest/ wychowanie i ćwiczenie ludzi młodych/ dla tegoż stolica Apostołska zawżdy o szkołach tak wielkie staranie miała/ jako o rzeczy do siebie właśnie należącej/ i powinni Papieżowie uprzątać impedimenta wszelakie/ któreby wtym do lepszego wychowania ludzi młodych przeszkodą były/ i one władzą swą znosić/ będąc tak ostro/ daniem sobie tak wielkiej od Pana mocy/ obwiązani/ aby actiones hominum dirigant ad finem supernaturalem: qui est salus animae, et consequenter tollant omnia impedimenta, quae bonorum operum studium et cursum impediunt
yo do iego to vrzędu własnie przynależy/ ktorego Chrystus Pán vczynił gospodarzem/ wtym wielkim domu Kośćiołá swego ná źiemi/ á że fundáment oboygá tego náywiększy iest/ wychowánie y ćwiczenie ludźi młodych/ dla tegosz stolica Apostolska záwżdy o szkołách ták wielkie stáránie miáłá/ iáko o rzecży do siebie własnie należącey/ y powinni Papieżowie vprzątáć impedimenta wszelakie/ ktoreby wtym do lepszego wychowánia ludźi młodych przeszkodą były/ y one władzą swą znośić/ będąc ták ostro/ dániem sobie ták wielkiey od Páná mocy/ obwiązáni/ áby actiones hominum dirigant ad finem supernaturalem: qui est salus animae, et consequenter tollant omnia impedimenta, quae bonorum operum studium et cursum impediunt
Skrót tekstu: SzemGrat
Strona: 83
Tytuł:
Gratis plebański
Autor:
Fryderyk Szembek
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1627
Data wydania (nie wcześniej niż):
1627
Data wydania (nie później niż):
1627
. Trzeba od tego wszystkiego Rzpltą wyswobodzić, jednak w tym iść cum ratione, non konfuse, non perfunctorie, i nie nazbyt też ostro; jeszcze levioribus leczyć te rzeczy, jednak aby egzempla animadversionum et poenarum dla poprawy in futurum ad posteros podane były, tego potrzeba. Dalej niech teraz, póki czas ma, wszytko uprząta, wszytkiemu koniec, nie odkładając na inszy czas, niechaj czyni, od tego strachu i niebezpieczeństwa, praktyk cudzoziemskich i absoluti dominii, niech Rzpltą wybawi i wolną uczyni gruntownie. Zniżenia stanu szlacheckiego niech ostrzeże, ambitum et corruptelas niech wykorzeni, króla in oficio suo i senat niech zatrzyma i w porządek dobry i obyczaje
. Trzeba od tego wszystkiego Rzpltą wyswobodzić, jednak w tym iść cum ratione, non confuse, non perfunctorie, i nie nazbyt też ostro; jeszcze levioribus leczyć te rzeczy, jednak aby exempla animadversionum et poenarum dla poprawy in futurum ad posteros podane były, tego potrzeba. Dalej niech teraz, póki czas ma, wszytko uprząta, wszytkiemu koniec, nie odkładając na inszy czas, niechaj czyni, od tego strachu i niebezpieczeństwa, praktyk cudzoziemskich i absoluti dominii, niech Rzpltą wybawi i wolną uczyni gruntownie. Zniżenia stanu szlacheckiego niech ostrzeże, ambitum et corruptelas niech wykorzeni, króla in officio suo i senat niech zatrzyma i w porządek dobry i obyczaje
Skrót tekstu: PrzestPotrzCz_II
Strona: 155
Tytuł:
Przestroga Rzpltej potrzebna, którą kanclerz on Zamoyski dwiema szlachcicom godnym wiary, ukazawszy się niedawno, in publicum podać i komu należy, odnieść kazał
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918