NA PAPIEŻÓW STARYCH
„Przecz nie młode na miejsce Piotrowe, nie świeże, Ale w leciech podeszłe sadzają papieże?” „Chwalebny — odpowie mi ksiądz proboszcz — porządek, Bo im człowiek jest starszy, większy ma rozsądek.” „Prawda — rzekę — ale też i to godna wiary, Że niejeden człek z laty dziecinnieje stary. Kto go nie ma w czterdziestu, niech sto lat dosięże, Nie będzie miał rozsądku, wszak tak, mości księże? Widziałem starych, i dziś niewiele ich szukać, Co do pacierza trzeba było ich przynukać.” 99 (D). Z LUTREM O RAJU
Luter jeden (ta wiara w mądrelki
NA PAPIEŻÓW STARYCH
„Przecz nie młode na miejsce Piotrowe, nie świeże, Ale w leciech podeszłe sadzają papieże?” „Chwalebny — odpowie mi ksiądz proboszcz — porządek, Bo im człowiek jest starszy, większy ma rozsądek.” „Prawda — rzekę — ale też i to godna wiary, Że niejeden człek z laty dziecinnieje stary. Kto go nie ma w czterdziestu, niech sto lat dosięże, Nie będzie miał rozsądku, wszak tak, mości księże? Widziałem starych, i dziś niewiele ich szukać, Co do pacierza trzeba było ich przynukać.” 99 (D). Z LUTREM O RAJU
Luter jeden (ta wiara w mądrelki
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 574
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
; Nie może być natura do dobrego szczera, Żeby jej nie mógł na złe ten świat wynicować: Więc ich uczyć zawczasu afekty miarkować, Stawiając w oczach dawne i świeże przykłady, Że wszędy i w sobie się człek niech strzeże zdrady. 28. STARZY DWA RAZY DZIECI ...
Pytasz, jako stary człek znowu dziecinieje? Ma dziecię białe włosy, i on też siwieje; Ba, i rzadkie, że ledwie który z głowy wisi: Dziecko wiek młody, starca zgrzybiały obłysi. Cóż mówią próżne dziąsła? że go tylko poić Potrzeba i na kaszę mleko od krów doić; Darmo myśleć o chlebie, o serze, o mięsie.
; Nie może być natura do dobrego szczera, Żeby jej nie mógł na złe ten świat wynicować: Więc ich uczyć zawczasu afekty miarkować, Stawiając w oczach dawne i świeże przykłady, Że wszędy i w sobie się człek niech strzeże zdrady. 28. STARZY DWA RAZY DZIECI ...
Pytasz, jako stary człek znowu dziecinieje? Ma dziecię białe włosy, i on też siwieje; Ba, i rzadkie, że ledwie który z głowy wisi: Dziecko wiek młody, starca zgrzybiały obłysi. Cóż mówią próżne dziąsła? że go tylko poić Potrzeba i na kaszę mleko od krów doić; Darmo myśleć o chlebie, o serze, o mięsie.
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 21
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
słucha, ni munsztuku. Skoro pana w najgorsze labirynty wprawi, Tam i zgubi, a Turkom chorągiew zostawi. Wszytkie ta rzecz przeniosła w Chodkiewiczu smętki, Stąd śmierć starzec i koniec wróży sobie prędki. Chorągiew Chodkiewiczowa wzięta WOJNA CHOCIMSKA
Jakoż już co dzień słabiał i na twarzy siniał; Ubywa mu pamięci, a zgoła dzieciniał. Trzech padło towarzyszów przy swym pułkowniku; Dziewięć Rudominowych dostało się łyku Tamtej śmierci; tamże legł brat jego rodzony. Trzech postradał Sieniawski, krajczy tej Korony. Tam Stanisław Sarnowski, który był piastunem Sławy Opalińskiego, z bratem legł rodzonem. Skoro zbył prawej ręki, z Mucjusem Scewą Powierzonej chorągwie dotrzymuje lewą; Ale gdy
słucha, ni munsztuku. Skoro pana w najgorsze labirynty wprawi, Tam i zgubi, a Turkom chorągiew zostawi. Wszytkie ta rzecz przeniosła w Chodkiewiczu smętki, Stąd śmierć starzec i koniec wróży sobie prędki. Chorągiew Chodkiewiczowa wzięta WOJNA CHOCIMSKA
Jakoż już co dzień słabiał i na twarzy siniał; Ubywa mu pamięci, a zgoła dzieciniał. Trzech padło towarzyszów przy swym pułkowniku; Dziewięć Rudominowych dostało się łyku Tamtej śmierci; tamże legł brat jego rodzony. Trzech postradał Sieniawski, krajczy tej Korony. Tam Stanisław Sarnowski, który był piastunem Sławy Opalińskiego, z bratem legł rodzoném. Skoro zbył prawej ręki, z Mucyusem Scewą Powierzonej chorągwie dotrzymuje lewą; Ale gdy
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 200
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924