na Szlachcica, a jeżeli na lóźnych lub służących chłopów, to i Kasztelański Sąd może kryminalną ferować sentencją; o czym obszerniej pisze Ładowski fol: 378. za Zygmunta III. przeciw Turkom Roku 1621. jest tam i taksa ży wności wyrażona jaka być powinna na ów czas. RZĄD POLSKI.
Kasztelan, który się chorobą ekskuzuje na pospolite ruszenie, samoszóst przysiąc powinien z posessyonatami. O WSIADANIU NA KON.
KRól nie może uwolnić żadnego obligowanego Prawem na Pospolite ruszenie, o czym 1538. 1550. Każdy Szlachcic powinien wsiąść na koń z tyląż pocztami, ile należy z jego Dóbr, o czym 1388.
Każdy Szlachcic Dobra Ziemskie trzymający,
na Szlachćica, á jeżeli na lóźnych lub służących chłopów, to i Kasztelański Sąd może kryminalną ferować sentencyą; o czym obszerniey pisze Ładowski fol: 378. za Zygmunta III. przećiw Turkom Roku 1621. jest tam i taxa ży wnośći wyrażona jaka być powinna na ów czas. RZĄD POLSKI.
Kasztelan, który śię chorobą exkuzuje na pospolite ruszenie, samoszóst przyśiąc powinien z possessyonatami. O WSIADANIU NA KON.
KRól nie może uwolnić żadnego obligowanego Prawem na Pospolite ruszenie, o czym 1538. 1550. Każdy Szlachćic powinien wśieść na koń z tyląż pocztami, ile należy z jego Dóbr, o czym 1388.
Każdy Szlachćic Dobra Ziemskie trzymający,
Skrót tekstu: ŁubHist
Strona: 244
Tytuł:
Historia polska z opisaniem rządu i urzędów polskich
Autor:
Władysław Łubieński
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1763
Data wydania (nie później niż):
1763
puść, bo przez rzadkie wypadło by wszytko. 157. TRYWIALISTA
Sprzedać kociec kapłonów (jak to nie nowina) Matka dała do swego, co był w szkołach, syna. Więc prze to nie był w szkole. Jutro jezuita: „Cur heri non fuisti in schola?” — go pyta. Student się ekskuzuje: „Quia sacerdotes Vendebam .” — Aż preceptor: „Ergo et me potes, Nequissime, vendere, tuum praeceptorem, Ut olim fecit Iudas, bo tym idziesz torem.” — A wtym się reflektuje: „Dicas polonice!” Aż on kapłony w księżą przerobił na nice. 158. LOGOGRYF
Avem mitto
puść, bo przez rzadkie wypadło by wszytko. 157. TRYWIALISTA
Sprzedać kociec kapłonów (jak to nie nowina) Matka dała do swego, co był w szkołach, syna. Więc prze to nie był w szkole. Jutro jezuita: „Cur heri non fuisti in schola?” — go pyta. Student się ekskuzuje: „Quia sacerdotes Vendebam .” — Aż preceptor: „Ergo et me potes, Nequissime, vendere, tuum praeceptorem, Ut olim fecit Iudas, bo tym idziesz torem.” — A wtym się reflektuje: „Dicas polonice!” Aż on kapłony w księżą przerobił na nice. 158. LOGOGRYF
Avem mitto
Skrót tekstu: KorczFrasz
Strona: 51
Tytuł:
Fraszki
Autor:
Adam Korczyński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1699
Data wydania (nie wcześniej niż):
1699
Data wydania (nie później niż):
1699
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950
jak miłość ma przyjazd, tak odjazd skwapliwy. Już tedy zwierzcie swych dusz zapałom nietrwałym, gdy nikt rządu nie dojdzie z tym bożkiem zuchwałym. Lekki to duch, w niestatku i sam wiatr przechodzi, raz wesele, drugi raz ciężkie żale rodzi”. To gdy słyszy Kupido, wstydem się farbuje i uciekaniem swoim płochość ekskuzuje. Bacząc Wenus występek swego syna lekki, kwituje go z kochania i z łaski na wieki. Z Tobą szlub ważny biorę, o Boże miłości! Ja Cię, Ty mię też wzajem kochaj z uprzejmości dotąd, póki dostarczać Febus światła swego będzie i alternata z nocą dnia jasnego. Niebieska ambrozyjo, o wdzięczna słodkości,
jak miłość ma przyjazd, tak odjazd skwapliwy. Już tedy zwierzcie swych dusz zapałom nietrwałym, gdy nikt rządu nie dojdzie z tym bożkiem zuchwałym. Lekki to duch, w niestatku i sam wiatr przechodzi, raz wesele, drugi raz ciężkie żale rodzi”. To gdy słyszy Kupido, wstydem się farbuje i uciekaniem swoim płochość ekskuzuje. Bacząc Wenus występek swego syna lekki, kwituje go z kochania i z łaski na wieki. Z Tobą szlub ważny biorę, o Boże miłości! Ja Cię, Ty mię też wzajem kochaj z uprzejmości dotąd, póki dostarczać Febus światła swego będzie i alternata z nocą dnia jasnego. Niebieska ambrozyjo, o wdzięczna słodkości,
Skrót tekstu: HugLacPrag
Strona: 134
Tytuł:
Pobożne pragnienia
Autor:
Herman Hugon
Tłumacz:
Aleksander Teodor Lacki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1673
Data wydania (nie wcześniej niż):
1673
Data wydania (nie później niż):
1673
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Krzysztof Mrowcewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1997
Podściwość, tych mają nad sobą Gwardianów : choć in libertate, przecięż non Libertini. Nie wszyscy są Teologowie, bo nunquid omnes Doctores? bo ich Animarum cura, a czasem bogatszych Rura czynią distractos. Często ich defectus czasu, Ksiąg, i mądrych Ludzi absentia, z któremiby versatio et vexatio daret intellectum, ekskuzuje. Nie wyprawnią Sabatyw, Menstruas et publicas Disputationes w Salach ; bo nie Szkół, ale Wiary et modum vivendi uczą w Kościołach : a tak niektórzy à simplicibus nabierają sim plicitatem, a ta Beata. Przecież gdy, i kiedy tego potrzeba, Hierarchicum pięknie adornant Statum, i są Joves Statores, Zgoła, Księża Świeccy
Podściwość, tych máią nad sobą Gwardiánow : choć in libertate, przecięż non Libertini. Nie wszyscy są Teologowie, bo nunquid omnes Doctores? bo ich Animarum cura, á czasem bogatszych Rura czynią distractos. Często ich defectus czasu, Ksiąg, y mądrych Ludzi absentia, z ktoremiby versatio et vexatio daret intellectum, exkuzuie. Nie wyprawnią Sabatyw, Menstruas et publicas Disputationes w Sálách ; bo nie Szkoł, ále Wiáry et modum vivendi uczą w Kościołách : á ták niektorzy à simplicibus nabieraią sim plicitatem, á tá Beata. Przecież gdy, y kiedy tego potrzeba, Hierarchicum pięknie adornant Statum, y są Ioves Statores, Zgoła, Xięża Swieccy
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1026
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
wszelkiej erudycyj radios. W samym Societatis JEZU Zakonie niezliczony Uczonych ludzi Syllabus immensus, Doctorum Fasciculus mówi Ludovicus de Oliva Dominikan. Serce moje was wszystkich. Najprzewielebniejsi Ojcowie równo estymuje, w wielkiej pokłada konsyderacyj, ale czasu, Ksiąg takowych, oczu już zerwanych tak dawno sedentarią, i Fortuny na druk potrzebnej defectus, niech mnie ekskuzuje przed wami Viri Religiosissimi, Sapientissimi, Mecaenates amplissimi; którzy nie bierzcie sobie za kontempt tego, czego moralis mea, et Physica nie potrafi impossibilitas; którzybyście sami mi przyznali ingenuè z Poętą. Non est mortale quod optas. Niektórych jednak pro posse meo wspominam Autorów Zakonnych. POLAKÓW AUTORÓW tu w moim nie tykam
wszelkiey erudycyi radios. W samym Societatis IEZU Zakonie niezliczony Uczonych ludzi Syllabus immensus, Doctorum Fasciculus mowi Ludovicus de Oliva Dominikan. Serce moie was wszystkich. Nayprzewielebnieysi Oycowie ròwno estymuie, w wielkiey pokłada konsyderacyi, ale czasu, Ksiąg takowych, oczu iuz zerwanych tak dawno sedentaryą, y Fortuny na druk potrzebney defectus, niech mnię exkuzuie przed wami Viri Religiosissimi, Sapientissimi, Mecaenates amplissimi; ktorzy nie bierzcie sobie za kontempt tego, czego moralis mea, et Physica nie potrafi impossibilitas; ktorzybyście sami mi przyználi ingenuè z Pòętą. Non est mortale quod optas. Niektorych iednak pro posse meo wspominam Autorow Zakonnych. POLAKOW AUTOROW tu w moim nie tykam
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 563.
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
Już tu serce alteruje, gdy mi racje formuje. Tu złość ludzka pozór miała, więc już wieści roznaszała. Jeszcze to niewielka wina, wszak mały grzech nie nowina. Mój się zostaje. Tu była okazja mowy ludziom o złym mieszkaniu między nami.
Jeśli w miłości wykroczył i z jej gościńca wyboczył, Niech go młodość ekskuzuje, gdy się to w starych znajduje! ŻYCIA JEDNEJ SIEROTY
Zajechawszy w cudze kraje, kto nie zmieni obyczaje? Wszak to nie są płonne wieści - wszędy się pokusa zmieści.
W tym tylko winę przyznaję: wiedząc, że w żalu zostaję, Serce, będąc w wielkiej trwodze, musi się turbować srodze - Czy w
Już tu serce alteruje, gdy mi racyje formuje. Tu złość ludzka pozór miała, więc już wieści roznaszała. Jeszcze to niewielka wina, wszak mały grzech nie nowina. Mój się zostaje. Tu była okazyja mowy ludziom o złym mieszkaniu między nami.
Jeśli w miłości wykroczył i z jej gościńca wyboczył, Niech go młodość ekskuzuje, gdy się to w starych znajduje! ŻYCIA JEDNEJ SIEROTY
Zajechawszy w cudze kraje, kto nie zmieni obyczaje? Wszak to nie są płonne wieści - wszędy się pokusa zmieści.
W tym tylko winę przyznaję: wiedząc, że w żalu zostaję, Serce, będąc w wielkiej trwodze, musi się turbować srodze - Czy w
Skrót tekstu: StanTrans
Strona: 112
Tytuł:
Transakcja albo opisanie całego życia jednej sieroty
Autor:
Anna Stanisławska
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1685
Data wydania (nie wcześniej niż):
1685
Data wydania (nie później niż):
1685
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ida Kotowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1935
nie mogę, Bo prawie we łzach opływam, któremi twarz swą obmywam. Jeszcze mi serce wydziera, kiedy żałośnie poziera, Swojem żalem go bardziej turbuję. TRANSAKCJA ALBO OPISANIE
Z oczu mi łzy ocierając, a coraz ciężko wzdychając.
Mało co już mówi do mnie, i chociaj śle coraz po mnie, Przed ojcem mię ekskuzuje, cerę moję pokazuje, Iże mu służyć nie mogę, mając inszą w sercu trwogę, Prosząc, aby to przebaczył, co trzeba, rozkazać raczył. Prosi, aby mi ociec wybaczył, jeśli nie ma wygody i wczasu, a to dla mego utrapienia, że nie dojźrę sama tego. Tren 49.
Więcże
nie mogę, Bo prawie we łzach opływam, któremi twarz swą obmywam. Jeszcze mi serce wydziera, kiedy żałośnie poziera, Swojem żalem go bardziej turbuję. TRANSAKCYJA ALBO OPISANIE
Z oczu mi łzy ocierając, a coraz ciężko wzdychając.
Mało co już mówi do mnie, i chociaj śle coraz po mnie, Przed ojcem mię ekskuzuje, cerę moję pokazuje, Iże mu służyć nie mogę, mając inszą w sercu trwogę, Prosząc, aby to przebaczył, co trzeba, rozkazać raczył. Prosi, aby mi ociec wybaczył, jeśli nie ma wygody i wczasu, a to dla mego utrapienia, że nie dojźrę sama tego. Tren 49.
Więcże
Skrót tekstu: StanTrans
Strona: 124
Tytuł:
Transakcja albo opisanie całego życia jednej sieroty
Autor:
Anna Stanisławska
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1685
Data wydania (nie wcześniej niż):
1685
Data wydania (nie później niż):
1685
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ida Kotowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1935
wołał na cię, gdy żal ujźrę w mojem bracie!”
Tu wprzód, niżem powiedziała, zadziwiciem się musiała: Rzadka miłość z rodzonemi, jak tu miedzy stryjecznemi. I sama się tym turbuję, wiedząc, że to każdy czuje, TRANSAKCJA ALBO OPISANIE
Gdy w zapędzonej imprezie niewdzięczny met kto odbierze.
„Racja mię ekskuzuje, zaczym niech nikt nie winuje! Gdybym w tym swój błąd widziała, samabym sobie przyznała, W tym, żem przestrogi nie dała, a intencyją wiedziała. Jużby była na mnie wina i ze mnie żalu przyczyna. Odpowiedam mu.
Wszak to, niż się kto ogłosi, wprzód prywatnie to donosi,
wołał na cię, gdy żal ujźrę w mojem bracie!”
Tu wprzód, niżem powiedziała, zadziwiciem się musiała: Rzadka miłość z rodzonemi, jak tu miedzy stryjecznemi. I sama się tym turbuję, wiedząc, że to każdy czuje, TRANSAKCYJA ALBO OPISANIE
Gdy w zapędzonej imprezie niewdzięczny met kto odbierze.
„Racyja mię ekskuzuje, zaczym niech nikt nie winuje! Gdybym w tym swój błąd widziała, samabym sobie przyznała, W tym, żem przestrogi nie dała, a intencyją wiedziała. Jużby była na mnie wina i ze mnie żalu przyczyna. Odpowiedam mu.
Wszak to, niż się kto ogłosi, wprzód prywatnie to donosi,
Skrót tekstu: StanTrans
Strona: 142
Tytuł:
Transakcja albo opisanie całego życia jednej sieroty
Autor:
Anna Stanisławska
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1685
Data wydania (nie wcześniej niż):
1685
Data wydania (nie później niż):
1685
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ida Kotowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1935
dom sąsiedzki? o roli, o psiech, przy obiedzie. Potem nastąpią herby: jako się kto rodził, Choć mu nikt nie zadaje, będzie się wywodził. A stary: Na sejmik z tym, rzecze, nie przy stole; Tam to należy, tam się szydło z woru kole. Kto się w nienależytym ekskuzuje czasie, Znać, że coś wie po cichu i sam skarży na się. Jeśli prawdę mówiącym nie wzgardzicie starcem, Prawcie, kto ściął, kto złapał poganina harcem. Niech ściga chart, niech ogar za zającem skoli; O wojnie szlachcie mówić, nie o psiech i roli. We lwy się dziś zające obróciły chartom
dom sąsiedzki? o roli, o psiech, przy obiedzie. Potem nastąpią herby: jako się kto rodził, Choć mu nikt nie zadaje, będzie się wywodził. A stary: Na sejmik z tym, rzecze, nie przy stole; Tam to należy, tam się szydło z woru kole. Kto się w nienależytym ekskuzuje czasie, Znać, że coś wie po cichu i sam skarży na się. Jeśli prawdę mówiącym nie wzgardzicie starcem, Prawcie, kto ściął, kto złapał poganina harcem. Niech ściga chart, niech ogar za zającem skoli; O wojnie szlachcie mówić, nie o psiech i roli. We lwy się dziś zające obróciły chartom
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 619
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
rozrywkach, krotochwilach, przy różnych likworach ostawicznie się bawiemy, a jakże tedy złym przykładem naszych ludzi do dobrego przyciągniemy? Trudno jednak bene sentienti ręce opuszczać. Przyznaję ja że ob duriam cordis, albo propter assetum ab incunabilis, i przez dalsze życie inverteratam pigritiom, trudno starym to wyperswadować, bo stary ani odpowie ani się ekskuzuje, tylko jako mruk w nałogach, i biedzie leży, mówiąc: takci to u nas z dawna dawności, a postaremu dobrze bywało, ktoby się tamtemi wynalazkami nowemi zaprzątał! To źle mówiąc źle wygląda, i bieda od niego śmierdzi. Ale co do młodych w dziecinnym, wieku mówię z Ewangelią Świętą
rozrywkach, krotochwilach, przy rożnych likworach ostawicznie się bawiemy, á iakże tedy złym przykładem naszych ludzi do dobrego przyciągniemy? Trudno iednak bene sentienti ręce opuszczać. Przyznaię ia że ob duriam cordis, albo propter assetum ab incunabilis, y przez dalsze życie inverteratam pigritiom, trudno starym to wyperswadować, bo stary ani odpowie ani się exkuzuie, tylko iako mruk w nałogach, y biedzie leży, mowiąc: takci to u nas z dawna dawności, á postaremu dobrze bywało, ktoby się tamtemi wynalazkami nowemi zaprzątał! To źle mowiąc źle wygląda, y bieda od niego śmierdzi. Ale co do młodych w dziecinnym, wieku mowię z Ewangelią Swiętą
Skrót tekstu: GarczAnat
Strona: 38
Tytuł:
Anatomia Rzeczypospolitej Polskiej
Autor:
Stefan Garczyński
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1753
Data wydania (nie wcześniej niż):
1753
Data wydania (nie później niż):
1753