; Boty ze skóry capiej, czapla na łbie kita. Niechajże się tu każde do swego przypyta, Ryś futro, bombiks jedwab, wełnę weźmie owca, Aż darmopych zostanie nagi, bez pokrowca. Stąd się może najlichszy pysznić między gbury; Wspaniałe serca dary wynoszą natury: Kto mądry a cnotliwy, chociaż w grubej chabie, I szarłaty, i miękkie posiądzie jedwabie. 99. POLSKI JĘZYK JESZCZE W RAJU
Polski język poczęli ptacy mówić w raju. Przyszedł Adam do Ewy dla dzieci rodzaju; Nie wiedział, skąd ją począć. Woła: „W znak, w znak” wrona, A czajka: „Niżej, niżej”; gdy
; Boty ze skóry capiej, czapla na łbie kita. Niechajże się tu każde do swego przypyta, Ryś futro, bombiks jedwab, wełnę weźmie owca, Aż darmopych zostanie nagi, bez pokrowca. Stąd się może najlichszy pysznić między gbury; Wspaniałe serca dary wynoszą natury: Kto mądry a cnotliwy, chociaż w grubej chabie, I szarłaty, i miękkie posiądzie jedwabie. 99. POLSKI JĘZYK JESZCZE W RAJU
Polski język poczęli ptacy mówić w raju. Przyszedł Adam do Ewy dla dzieci rodzaju; Nie wiedział, skąd ją począć. Woła: „W znak, w znak” wrona, A czajka: „Niżej, niżej”; gdy
Skrót tekstu: PotFrasz1Kuk_II
Strona: 50
Tytuł:
Ogród nie plewiony
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
choć z fałszywej spiże, W dawnej cenie, co nam ich Kazimierz nastrzyże), Przeto się cudzoziemscy kupcy nimi żądzą, I sukna, i hatłasu za nie nie przedadzą; W samej się Polsce wiercą, sami niosą za nie Żołnierze żywot, zdrowie, krew swą na przedanie. We dwoje płacić trzeba, począwszy od chaby, Chleb, piwo, wino, zboże, sukna i jedwaby, Chociaż wiotche, mizerne i wąskie, bo nie ci, Którzy je przedtem do nas wozili Waneci. Niechżeby już towary fałszowano, ale Gdyby cnota, pobożność zostawała w cale, Kiedy między pieniężne nie wchodzi towary; Ale i ta w gatunku nie doniesie
choć z fałszywej spiże, W dawnej cenie, co nam ich Kazimierz nastrzyże), Przeto się cudzoziemscy kupcy nimi żądzą, I sukna, i hatłasu za nie nie przedadzą; W samej się Polszcze wiercą, sami niosą za nie Żołnierze żywot, zdrowie, krew swą na przedanie. We dwoje płacić trzeba, począwszy od chaby, Chleb, piwo, wino, zboże, sukna i jedwaby, Chociaż wiotche, mizerne i wąskie, bo nie ci, Którzy je przedtem do nas wozili Waneci. Niechżeby już towary fałszowano, ale Gdyby cnota, pobożność zostawała w cale, Kiedy między pieniężne nie wchodzi towary; Ale i ta w gatunku nie doniesie
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 639
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
sąsiedztwie z nami przyśle chleb błogosławiony, Ten, jak błogosławieństwo od nich przyjmujemy, A Bogu za opatrzność dziwną dziękujemy. Co się zaś tknie szat, żadne na nas niewolnice Nierobią, ni na miękkie przędą jedwabnice Pająki morwiorode; ani my bawełny Pieszczonej zażywamy, ale ostre z wełny Włosiennice nosimy, także urobiony Z grubego habhabit sukna na grzbiet raz włozony, Zimie, i lecie nosim, który gdy wdziejemy Do tąd chodzim, aż póki do szczętu zedrzemy. Te lubo przykrem ciału ciężarem naszemu Są, jednak wdzięczne potem będą z nas każdemu Zwyciężcy ciała, kiedy z tego utrapienia W Niebie nieśmiertelności dostąpim odzienia O BARLAAMIE I JOZAFACIE ŚŚ.
A
sąśiedztwie z námi przysle chleb błogosłáwiony, Ten, iák błogosłáwieństwo od nich przyymuiemy, A Bogu zá opátrzność dźiwną dźiękuiemy. Co się záś tknie szat, zadne ná nas niewolnice Nierobią, ni ná miękkie przędą iedwabnice Páiąki morwiorode; áni my báwełny Pieszczoney záżywamy, ále ostre z wełny Włośiennice nośimy, tákże vrobiony Z grubego habhabit sukná ná grzbiet raz włozony, Zimie, y lećie nośim, ktory gdy wdzieiemy Do tąd chodźim, áż poki do szczętu zedrzemy. Te lubo przykrem ćiáłu ćiężarem nászemu Są, iednák wdźięczne potem będą z nas káżdemu Zwyciężcy ćiáłá, kiedy z tego vtrapienia W Niebie nieśmiertelnośći dostąpim odźienia O BARLAAMIE Y IOZAPHACIE ŚŚ.
A
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 129
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
rwą sejmiki. 81. RÓWNI ŁACNO SIĘ ZGODZĄ
Podczas wojny kozackiej, gdzie nam ani wojska, Ani stało pieniędzy, chłopów ruszyć z bojska Od cepów i od pługów z całej Polskiej na nie — W ten sens było jednego senatora zdanie, Wotum swoje racją twierdząc barzo słabą: Nic przed czarną do wojny biała nie ma chabą. Aż mędrszy: Fraszka barwa! Po sercu żołnierza, Konia, charta po nogach, ptaka poznać z pierza. Niech i koń, i chart rączy, niech ptak będzie lotny, Darmo z nim łowiec w pole, jeśli nieochotny; Czy tarantowaty koń, czy kary, czy siwy, Byle nóg podufałych, byle
rwą sejmiki. 81. RÓWNI ŁACNO SIĘ ZGODZĄ
Podczas wojny kozackiej, gdzie nam ani wojska, Ani stało pieniędzy, chłopów ruszyć z bojska Od cepów i od pługów z całej Polskiej na nie — W ten sens było jednego senatora zdanie, Wotum swoje racyją twierdząc barzo słabą: Nic przed czarną do wojny biała nie ma chabą. Aż mędrszy: Fraszka barwa! Po sercu żołnierza, Konia, charta po nogach, ptaka poznać z pierza. Niech i koń, i chart rączy, niech ptak będzie lotny, Darmo z nim łowiec w pole, jeśli nieochotny; Czy tarantowaty koń, czy kary, czy siwy, Byle nóg podufałych, byle
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 54
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
błota skrobał; Skoro wziął wsi po żenie, pieniędzy nazobał, Aż mój szumi, aż trąbi; kto go znał w baranim Kożuchu, nie zna, widząc sobole dziś na nim. Ledwie głowa na czapce dotąd, i to starej, Znała; dziś z aksamitu nosząc szarawary, Nie może z nim przywykły poznać zadek habie: Gwałt oraz i natura, i cierpią jedwabie. Że sam nie w karmazynie farbowany z dziada, Sług w nim nosząc, na grzbiecie ich farby dokłada. Jeszczeż by zdrów niech szumiał, niechby się zdrów zdobił, Kto zasłużył i tego na wojnie się dobił; Ale ów, co z przodków swych abo
błota skrobał; Skoro wziął wsi po żenie, pieniędzy nazobał, Aż mój szumi, aż trąbi; kto go znał w baranim Kożuchu, nie zna, widząc sobole dziś na nim. Ledwie głowa na czapce dotąd, i to starej, Znała; dziś z aksamitu nosząc szarawary, Nie może z nim przywykły poznać zadek habie: Gwałt oraz i natura, i cierpią jedwabie. Że sam nie w karmazynie farbowany z dziada, Sług w nim nosząc, na grzbiecie ich farby dokłada. Jeszczeż by zdrów niech szumiał, niechby się zdrów zdobił, Kto zasłużył i tego na wojnie się dobił; Ale ów, co z przodków swych abo
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 325
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
Sztuka zł. 8. Kapeluszów Bobrowych, Tuzin zł. 120. Zawoj Portugalski, zł. 24. Item podlejszy, zł. 18. Jeszcze podlejszy, zł. 8 uel 10. Płocieńko na kołdry, zł. 6. Item przedniejsze, zł. 10. Dymy prostej, Sztuka zł. 4. Bela Haby, zł. 150. Kadzidła, kamień zł. 30. Zawoj z Bawełnic z złotymi brzegami, złotych 30. Zapałaczu Paka w dziesięć funtów, zł. 120. uel 150. uel 30. Taksa Koni bona moneta
Koń Turecki zł. 300 uel 600. Item Poddunajczyk, zł. 200. Item Wołoski,
Sztuká zł. 8. Kapeluszow Bobrowych, Tuzin zł. 120. Zawoy Portugálski, zł. 24. Item podleyszy, zł. 18. Ieszcze podleyszy, zł. 8 uel 10. Płoćieńko ná kołdry, zł. 6. Item przednieysze, zł. 10. Dymy prostey, Sztuká zł. 4. Belá Háby, zł. 150. Kadźidła, kámień zł. 30. Záwoy z Bawełnic z złotymi brzegámi, złotych 30. Zapáłaczu Páká w dźieśięć funtow, zł. 120. uel 150. uel 30. Táxá Koni bona moneta
Koń Turecki zł. 300 uel 600. Item Poddunáyczyk, zł. 200. Item Wołoski,
Skrót tekstu: InsCel
Strona: D
Tytuł:
Instruktarz celny
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Tematyka:
prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1704
Data wydania (nie wcześniej niż):
1704
Data wydania (nie później niż):
1704
. Ifa. 60. Ioan. I. Z Krzyża. Matt. 25. Oświecenie Sof. I z Krzyża. Luc. 12. Oświecenie Joan. 18. Z Krzyża Oświecenie Luc. 2. z Krzyża. Oświecenie Oświecenie niebieskie potężne z krzyża z Krzyża. Rom. 1. Psal. 13. Oświecenie Haba. 3. z Krzyża. Jasność krzyżowa czego dokazała Oświecenie ad Cor 1. Więcej dusz JEZUS zwabił z krzyża niż z łona Ojca. z Krzyża. Psal. 92 JEZUS jasny we żłobie Bernar. Serm. 4. in vigil. nat. Dni. ubóstwem JEZUS ciągnie duszę. Oświecenie Wielka liczba ubóstwem pociągnionych.
. Ifa. 60. Ioan. I. Z Krzyżá. Matt. 25. Oświecenie Soph. I z Krzyżá. Luc. 12. Oświecenie Ioan. 18. Z Krzyżá Oświecenie Luc. 2. z Krzyżá. Oświecenie Oświecenie niebieskie potężne z krzyżá z Krzyżá. Rom. 1. Psal. 13. Oświecenie Haba. 3. z Krzyżá. Iásność krzyżowá czego dokazáłá Oświecenie ad Cor 1. Więcey dusz IEZVS zwabił z krzyża niż z łona Oyca. z Krzyżá. Psal. 92 IEZVS iásny we żłobie Bernar. Serm. 4. in vigil. nat. Dni. vbostwem IEZVS ćiągnie duszę. Oświecenie Wielka liczbá vbostwem poćiągnionych.
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 63
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
OSPA I ODRA
Skarżył mi się sąsiad mój, że na ospę chorzał, A co gorsza, że mu ją każdy rok powtorzał. „A wżdy — rzekę — nie widać krosty na Waszeci.” „Bale stoi za ospę ośminaście dzieci.” „Ba, i odra się znaczy, bo ten kontusz z haby Opowieda, żeś Waszeć na nią barzo słaby. Zwyczajnie te obiedwie z natury chorobie Jedna po drugiej prędko bywają po sobie.” 291. NA OKRUTNEGO MARSZAŁKA TRYBUNAŁU. ROK 1647
Uciekajcie z Piotrkowa wszyscy i z Lublina, Szalony dopadł miecza, siecze, pali, ścina; Kędy się kolwiek jego prywata przymiesza, Bez
OSPA I ODRA
Skarżył mi się sąsiad mój, że na ospę chorzał, A co gorsza, że mu ją każdy rok powtorzał. „A wżdy — rzekę — nie widać krosty na Waszeci.” „Bale stoi za ospę ośminaście dzieci.” „Ba, i odra się znaczy, bo ten kontusz z haby Opowieda, żeś Waszeć na nię barzo słaby. Zwyczajnie te obiedwie z natury chorobie Jedna po drugiej prędko bywają po sobie.” 291. NA OKRUTNEGO MARSZAŁKA TRYBUNAŁU. ROK 1647
Uciekajcie z Piotrkowa wszyscy i z Lublina, Szalony dopadł miecza, siecze, pali, ścina; Kędy się kolwiek jego prywata przymiesza, Bez
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 361
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
chustkę. Lecz jakożkolwiek bierze, nikt się nie ustrzeże, Każda ma bólu, żalu i bojaźni jeże. 459 (P). MIARĄ KOCIE, CHODZI O CIĘ ZBYTKI
Przyszedł żebrzący chleba, który tak rok szumiał, Bo go w lamie pamiętam; niezmierniem się zdumiał: „Gdybyś był — rzekę — zadek habą, bywszy młodem, Odziewał, nie morzyłbyś go na starość głodem.” Niechże sobie wspomina i tym się dziś pasie, Kiedy mu głód dokuczy, że chodził w atłasie. Aż za nim drugi szlachcic, ledwie że nie nagi, Grzbiet mu, miasto koszule, odziały biesagi. Straciwszy na rozpustnych bankietach
chustkę. Lecz jakożkolwiek bierze, nikt się nie ustrzeże, Każda ma bólu, żalu i bojaźni jeże. 459 (P). MIARĄ KOCIE, CHODZI O CIĘ ZBYTKI
Przyszedł żebrzący chleba, który tak rok szumiał, Bo go w lamie pamiętam; niezmierniem się zdumiał: „Gdybyś był — rzekę — zadek habą, bywszy młodem, Odziewał, nie morzyłbyś go na starość głodem.” Niechże sobie wspomina i tym się dziś pasie, Kiedy mu głód dokuczy, że chodził w atłasie. Aż za nim drugi szlachcic, ledwie że nie nagi, Grzbiet mu, miasto koszule, odziały biesagi. Straciwszy na rozpustnych bankietach
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 458
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987