mu dogodziła. 10. Pieśń VII.
Mazurowie mili, Gdzieście się popili: W Warce na gorzałce, W Czersku na złym piwsku? Jechali przez pole, Złamali dwie kole.
Mazowiecki kaftan Zgoninami natkan, Co się Mazur ruszy, Z kaftana się kruszy.
Więc wąsy odyma, Rohatynę trzyma.
Mazurowie naszy Po jaglanej kaszy Słone wąsy mają, Piwem je zmywają. Skoro się podpiją, Wnet chłopa zabiją.
Szarszan zardzewiały, Z poszew opadały, Kijec granowity, Harkabuz nabity: Tak jadą na roki, Podeprą swe boki.
Zstępuj mu z gościńca, Rzuci się do kijca, Potem z harkabuza Wnet poprawi guza. Chocia w piasku brodzą
mu dogodziła. 10. Pieśń VII.
Mazurowie mili, Gdzieście się popili: W Warce na gorzałce, W Czersku na złym piwsku? Jechali przez pole, Złamali dwie kole.
Mazowiecki kaftan Zgoninami natkan, Co się Mazur ruszy, Z kaftana się kruszy.
Więc wąsy odyma, Rohatynę trzyma.
Mazurowie naszy Po jaglanej kaszy Słone wąsy mają, Piwem je zmywają. Skoro się podpiją, Wnet chłopa zabiją.
Szarszan zardzewiały, Z poszew opadały, Kijec granowity, Harkabuz nabity: Tak jadą na roki, Podeprą swe boki.
Zstępuj mu z gościńca, Rzuci się do kijca, Potem z harkabuza Wnet poprawi guza. Chocia w piasku brodzą
Skrót tekstu: WychWieś
Strona: 15
Tytuł:
Kiermasz wieśniacki
Autor:
Jan z Wychylówki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
dialogi, fraszki i epigramaty, pieśni
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Teodor Wierzbowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
K. Kowalewski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1902
ś pan, ja zaś, jak ubogi, jagniątko mu będę ofiarował.
WAWRZEK Ja gęsi kilkoro.
BŁAŻEK A ja mu seścioro Dam kurcąt młodych.
BARTOS Maciek mu tez da jendyków z parę, Tomek kackę i kacora, Symek z Wałkiem na klusecki mąki dadzą choć po pół wora, Stach mu tatarcanej, A Sobek jaglanej Kasy przyniesie. Wy tez, drudzy, dajcie, co się któremu z was będzie podobało. Przyjmie ten Pan wszytko, który tak za wiele, jako i za mało Zapłaci stokrotnie, Tylko mu ochotnie Dajcie, co macie. Parobcy tez, jeźli będą chcieli przejść się do Betlejem z nami, Tedy trzeba, żeby
ś pan, ja zaś, jak ubogi, jagniątko mu będę ofiarował.
WAWRZEK Ja gęsi kilkoro.
BŁAŻEK A ja mu seścioro Dam kurcąt młodych.
BARTOS Maciek mu tez da jendyków z parę, Tomek kackę i kacora, Symek z Wałkiem na klusecki mąki dadzą choć po pół wora, Stach mu tatarcanej, A Sobek jaglanej Kasy przyniesie. Wy tez, drudzy, dajcie, co się któremu z was będzie podobało. Przyjmie ten Pan wsytko, ktory tak za wiele, jako i za mało Zapłaci stokrotnie, Tylko mu ochotnie Dajcie, co macie. Parobcy tez, jeźli będą chcieli przejść się do Betlejem z nami, Tedy trzeba, zeby
Skrót tekstu: RozPasOkoń
Strona: 309
Tytuł:
Rozmowa pasterzów
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
jasełka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1750
Data wydania (nie wcześniej niż):
1750
Data wydania (nie później niż):
1750
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Staropolskie pastorałki dramatyczne: antologia
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Okoń
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1989
tak jest opisany od Kardana w Księdze De subtilitate, że jest nie większy nad osę, albo szerszenia, skrzydła ma złotawe i zielone, różnego koloru, pyszczek ma jak szpilkę subtelny; dość że sam z gniaadem nie więcej waży nad 24 gran.
DyCERON, albo Dicaeon, jest Ptaszek w Indyj, którego na ziarno jaglane ekskrementu, gdyby kto położył w napoju w wieczor, letką zaraz poległby śmiercią. Same zaś mięso jest smaczną ludzką potrawą i lekarstwem, jako AElianus świadczy.
Na Taprobanie Insule w Indyj, są pewne tak wyćwiczone Ptaki, że ludzkie dzieci na powietrze wysoko podnoszą, i na ziemię bez żadnej spuszczają lezyj, jako pisze
tak iest opisany od Kardaná w Księdze De subtilitate, że iest nie większy nad osę, albo szerszenia, skrzydła ma złotawe y zielone, rożnego koloru, pyszczek ma iak szpilkę subtelny; dość że sam z gniaadem nie więcey waży nad 24 gran.
DICERON, albo Dicaeon, iest Ptaszek w Indyi, ktorego na ziarno iaglane exkrementu, gdyby kto położył w napoiu w wieczor, letką zaraz poległby śmiercią. Same zaś mięso iest smaczną ludzką potrawą y lekarstwem, iako AElianus świadczy.
Na Taprobanie Insule w Indyi, są pewne tak wyćwiczone Ptaki, że ludzkie dzieci na powietrze wysoko podnoszą, y na ziemię bez żadney spuszczaią lezyi, iako pisze
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 617
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy SEKRET XXVII. OPTYCZNY Zrobić wlot szkiełka, co rzecz w sobie barzo drobną, i prawie nie dojzrzaną okiem, dość wielką na widok pokazują, Mikroskopia je nazywają.
Różni różnie/ miej ty ten sposób. Weś odrobinkę (choć jako ziarno jaglane) pięknego szkła/ pośliniwszy żeby się trzymało/ połóż na głowce szpilkowy/ potrzymaj w jasnym płomieniu świecy/ a zbieży się w gałeczkę/ którą w dziureczkę miedzy dwie karcie albo blaszki włożywszy/ w instumencik jaki wprawiwszy/ mieć będziesz mikroskopium. Może i tak: miasto szpilki na węglu ją położywszy/ fejfką przy kaganku rożtopić
Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy Sekret Złotniczy SEKRET XXVII. OPTYCZNY Zrobić wlot szkiełká, co rzecz w sobie barzo drobną, i práwie nie doyzrzáną okiem, dość wielką ná widok pokázuią, Mikroskopia ie nazywáią.
ROzni rożnie/ miey ty ten sposob. Weś odrobinkę (choć iáko źiárno iágláne) pięknego śkłá/ pośliniwszy żeby się trzymáło/ położ ná głowce szpilkowy/ potrzymáy w iásnym płomieniu świecy/ á zbieży się w gałeczkę/ ktorą w dźiureczkę miedzy dwie kárćie albo blaszki włożywszy/ w instumenćik iáki wpráwiwszy/ mieć będziesz mikroskopium. Może i ták: miasto szpilki ná węglu ią położywszy/ feyfką przy kágánku rożtopić
Skrót tekstu: SekrWyj
Strona: 292
Tytuł:
Sekret wyjawiony
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Colegii Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1689
Data wydania (nie wcześniej niż):
1689
Data wydania (nie później niż):
1689
obalić/ skowronki przywalić Pięknie na tych mówi Mędrzec. DRUGA CZĘSC ODPOWIEDZI
A Włoszy mówią Kto się boi wróblów/ nie sieje prosa. I jako tamten co obawiając się wiatru i chmur upatrując/ żyta nie sieje nie będzie miał chleba/ tak ten co bojąc się wróblów/ prosa niechce siać/ zie nieszczęście nie jaglaną kaszę. Tak i tym skrupulantom bywa w ożenieniu/ co to przebierają/ upatrują/ czekają jeszcze lepiej a w tym się ani sami zwiedzą jak zstarzeją. Francuz mówi. Kto odkłada na nadzieje, Ani zwie jak się zstarzeje. i co przedtym białym chlebem gardził/ to potym w niedostatku i razowy przyjmie za wdzięczne/
obálić/ skowronki przywálić Pięknie ná tych mowi Mędrzec. DRVGA CZĘSC ODPOWIEDZI
A Włoszy mowią Kto się boi wroblow/ nie śieie prosá. Y iáko támten co obáwiáiąc się wiátru y chmur upátruiąc/ żytá nie śieie nie będźie miał chlebá/ ták ten co boiąc się wroblow/ prosá niechce śiać/ zie nieszczęśćie nie iágláną kászę. Ták y tym skrupulantom bywa w ożenieniu/ co to przebieráią/ upátruią/ czekáią ieszcze lepiey á w tym się áni sámi zwiedzą iák zstárzeią. Fráncuz mowi. Kto odkłáda ná nádźieie, Ani zwie iák się zstárzeie. y co przedtym białym chlebem gárdźił/ to potym w niedostátku i rázowy przyimie zá wdźięczne/
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 66
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
Błomuż, potaż i frykacz francuskie to brydnie; Proszę na ten barszcz polski, póki nie ostydnie.” A w barszczu trzy zapartki koło kury suchej; Znać w nim tydzień kucharka płukała pieluchy. Kwokę, pomyślę sobie, a z nią wraz i jajca Nie wylęgnione, dla nas kazał warzyć zdrajca. Potem kaszę jaglaną tenże kuchmistrz niesie, Tak twardą, że pies skoczy, a nie załomie się; Toż syra, bo z kapustą nie każe się kwapić, Żeby petercymentu było po czym napić. Więc nie jadłszy, nie piwszy, że już ku wieczoru, Porwiemy się do karczmy niedaleko dworu, Napatrzywszy obrusów i gdańskiej się cyny
Błomuż, potaż i frykacz francuskie to brydnie; Proszę na ten barszcz polski, póki nie ostydnie.” A w barszczu trzy zapartki koło kury suchej; Znać w nim tydzień kucharka płukała pieluchy. Kwokę, pomyślę sobie, a z nią wraz i jajca Nie wylęgnione, dla nas kazał warzyć zdrajca. Potem kaszę jaglaną tenże kuchmistrz niesie, Tak twardą, że pies skoczy, a nie załomie się; Toż syra, bo z kapustą nie każe się kwapić, Żeby petercymentu było po czym napić. Więc nie jadszy, nie piwszy, że już ku wieczoru, Porwiemy się do karczmy niedaleko dworu, Napatrzywszy obrusów i gdańskiej się cyny
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 656
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
się nieprzysnili A do tego niemasz ichtu ale jam jest Mazowiecki sąsiad muszę WŚCi za nich odpowiedać on postaremu persistit. Powieczerzej poszedł w tanieć Szembek. Zelecki mówi do mnie podzwa mu słuzyć. Odpowiem dobrze Tancujemy tedy Az skoro już wielkiego poczęli tancować. A on stojąc na trakcie począł śpiewać Mazurowie nasi po Jaglanej kaszy. Słonę wąsy mają w piwie je maczają. i tak owę piosnkę kilka razy powtarza. Mnie tez już gniewno się uczyniło. Wezmę owego Zeleckiego na ręce tak jako dzieci noszą bo chłopek był mały rozumieli oni że ja to czynię z kochania i idę z nim A pomijając kordowskiego śpiewającego tę piosnkę Uderzę go w piersi
się nieprzysnili A do tego niemasz ichtu ale iam iest Mazowiecki samsiad muszę WSCi za nich odpowiedac on postaremu persistit. Powieczerzey poszedł w tanieć Szęmbek. Zelecki mowi do mnie podzwa mu słuzyć. Odpowięm dobrze Tancuięmy tedy Az skoro iuz wielkiego poczęli tancować. A on stoiąc na trakcie począł spiewać Mazurowie nasi po Iaglaney kaszy. Słonę wąsy maią w piwie ie maczaią. y tak owę piosnkę kilka razy powtarza. Mnie tez iuz gniewno się uczyniło. Wezmę owego Zeleckiego na ręce tak iako dzieci noszą bo chłopek był mały rozumieli oni że ia to czynię z kochania y idę z nim A pomiiaiąc kordowskiego spiewaiącego tę piosnkę Uderzę go w piersi
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 229
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
. Terent. 2. Paral. 22. 9. 70
Wdowa sobie Pan. Wyszorował mu kociełki. Włożył piszczele w miech. Własne Zajęcze łajno/ ni śmierdzi ni pachnie. Wielka różnica/ Pan Baranowski a Woźnica. Wół za morzem po groszu/ a od przewozu sto złotych. W Paryżu rzeka Mleczna/ brzegi Jaglane/ a Wół pieczony nad nią/ i noż w nim. WIerna miłość/ nie zbyty gość. Wolna myśl jedna rozkosz u człowieka. Mens secura iuge coniugium. W smętku nic nie smakuje. Difficile est tristi fingere mente iocum. Ouid. 80
Wymknął go jak Filipa z konopi. Witaj mi kaczka nie brodząc.
. Terent. 2. Paral. 22. 9. 70
Wdowá sobie Pan. Wyszorował mu koćiełki. Włożył piszcżele w miech. Własne Záięcże łáyno/ ni śmierdźi ni pachnie. Wielka rożnicá/ Pan Báránowski á Woźnicá. Woł zá morzem po groszu/ á od przewozu sto złotych. W Páryżu rzeká Mlecżna/ brzegi Jágláne/ á Woł piecżony nád nią/ y noż w nim. WIerna miłość/ nie zbyty gość. Wolna myśl iedná roskosz v cżłowieká. Mens secura iuge coniugium. W smętku nic nie smákuie. Difficile est tristi fingere mente iocum. Ouid. 80
Wymknął go iák Philipá z konopi. Witay mi kácżká nie brodząc.
Skrót tekstu: RysProv
Strona: I4
Tytuł:
Proverbium polonicorum
Autor:
Salomon Rysiński
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
piwnych, nakraj mydła, wsyp soli, zgrzej i okładaj.
Item gdy będzie ból z zapaleniem. Weźmi gorzałki prostej, przydaj soli sporo, kamfory, mydła, przywarz, maczaj chusty, i okładaj ciepło.
Item weźmi Ługu mocnego, przydaj koperwasu sporo, i trochę hałunu, przywarz i okładaj.
Item uwarz kasze jaglaną w mleku rzadko, osol, okładaj miejsca bolejące, uznasz pomoc.
Item weźmi syra młodego, rozwierć w donicy, przylawszy gorzałki dobrej, okładaj tam gdzie boli.
Purgujące lekarstwa w samej chorobie nie służą, lecz nim nastąpi[...] potrzebne są takie, albo podobne:
Weźmi Senesu z szypułek obranego łotów pięć. Rhabarbarum przedniego
piwnych, nákray mydłá, wsyp soli, zgrzey y okłáday.
Item gdy będźie bol z zápáleniem. Weźmi gorzałki prostey, przyday soli sporo, kámfory, mydłá, przywarz, maczay chusty, y okłáday ćiepło.
Item weźmi Ługu mocnego, przyday koperwásu sporo, y trochę háłunu, przywarz y okłáday.
Item uwarz kásze jágláną w mleku rzadko, osol, okłáday mieyscá boleiące, uznasz pomoc.
Item weźmi syrá młodego, rozwierć w donicy, przylawszy gorzałki dobrey, okłáday tám gdzie boli.
Purguiące lekárstwá w sámey chorobie nie służą, lecz nim nástąpi[...] potrzebne są tákie, álbo podobne:
Weźmi Senesu z szypułek obránego łotow pięć. Rhabarbarum przedniego
Skrót tekstu: PromMed
Strona: 36
Tytuł:
Promptuarium medicum
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1716
Data wydania (nie wcześniej niż):
1716
Data wydania (nie później niż):
1716
liczki, gozdzie, smoła, siekiera, świder, piła, dłuto, i toporek. Kuchenne statki, kotły, Szafliki, Konwie, Garce różne, i inne przynależyte potrzeby, zawczasu mają być sporządzone, ile w Zimie, na Wiosnę, nieczekając wsiadanej. Legumina także też mają być wygotowane, jako to krupy Jaglane, Jęczmienne, Tatarczane, Groch, Połcie, Sadła, Mąki, Sól, których tyle przysposobić trzeba, ile na dół, i na górę, wystarczyć może, i lepiej dać nad zamiar, aby za jakim w drodze omieszkaniem za gotowe pieniądze nie kupowano, i nie szukano Prowiantów. Inwentarz tego wszystkiego, przed drogą
liczki, gozdżie, smołá, śiekierá, świder, piłá, dłuto, y toporek. Kuchenne státki, kotły, Száfliki, Konwie, Gárce rożne, y inne przynależyte potrzeby, záwczásu máią bydż sporządzone, ile w Zimie, ná Wiosnę, nieczekáiąc wśiadáney. Leguminá tákże też máią bydź wygotowáne, iáko to krupy Iágláne, Ięczmięnne, Tátárczáne, Groch, Połćie, Sádłá, Mąki, Sol, ktorych tyle przysposobić trzebá, ile ná doł, y ná gorę, wystárczyć może, y lepiey dáć nád zámiar, áby zá iákim w drodze omieszkániem zá gotowe pięniądze nie kupowano, y nie szukano Prowiántow. Inwentarz tego wszystkiego, przed drogą
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 62
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675