Bucefałowi Aleksandra Wielkiego koniowi; który przy swojej urodzie tę miał wspaniałość/ że nikomu prócz jednego Pana swego wsiąść na się nie dał; i nie darmo Ksiądz jeden po Kolendzie tę Cnotę wszystkim Mężatkom dawał. Do tego/ ta gładkość twojej Zony/ będzieć na pomocy/ wszak i w gładkiej sośni nie barci wyłupają; albo podbiorą pszczoły/ ile kiedy Bartnik sam nie ospały/ nie omieszkiwa czasa podbierania miodu: Jeśli się zaś o się boisz/ to przynajmniej w poboczach jak na Tureckiego konia. Mała cię rzecz odraża. Niech ona zdrowa będzie/ pyszna komu inszemu/ ile owym natarczywym przy winie i ochocie Najezdnikom; niech ma swoję należytą wspaniałość;
Bucefałowi Alexándrá Wielkiego koniowi; ktory przy swoiey urodźie tę miał wspániáłość/ że nikomu procz iednego Páná swego wśiąść ná się nie dał; y nie dármo Xiądz ieden po Kolendźie tę Cnotę wszystkim Mężátkom dáwał. Do tego/ tá gładkość twoiey Zony/ będźieć ná pomocy/ wszák y w głádkiey sośni nie bárći wyłupaią; álbo podbiorą pszczoły/ ile kiedy Bártnik sam nie ospáły/ nie omieszkiwa czása podbieránia miodu: Ieśli się záś o się boisz/ to przynaymniey w poboczách iák ná Tureckiego koniá. Máła ćię rzecz odraża. Niech oná zdrowa będzie/ pyszna komu inszemu/ ile owym natárczywym przy winie y ochoćie Náiezdnikom; niech ma swoię należytą wspániáłość;
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 12
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
ja nie umiem ujrzeć i swojego nosa!
KUBA Czarny wam na widełkach, wytrwać nie możecie? Podobno wszyscy twardym dębczakiem weźmiecie. Kędyż, Matys, Łysula albo i Kawula? Twoja gdzie, Kuba, się dziś podziała Siwula? Wiem ci ja, kędy siedzi: w Łagoszowej roli; Jak ją kijem podbierze, głowa cię zaboli. Wszytko się polękało janielskiego głosa, Który nam kazał wszytkim iść do Betlejosa.
STACHURA MAŁY Biele, Wawrzek, co robisz, podż rychło do bydła! Żydek Pisulę sparzył, ledwie nie ostydła!
Tu Anioł zaśpiewa drugi raz „Gloria”, a PASTUCH rzecze
Bie, mojeście, nie żarty
ja nie umiem ujrzeć i swojego nosa!
KUBA Czarny wam na widełkach, wytrwać nie możecie? Podobno wszyscy twardym dębczakiem weźmiecie. Kędyż, Matys, Łysula albo i Kawula? Twoja gdzie, Kuba, się dziś podziała Siwula? Wiem ci ja, kędy siedzi: w Łagoszowej roli; Jak ją kijem podbierze, głowa cie zaboli. Wszytko się polękało janielskiego głosa, Który nam kazał wszytkim iść do Betlejosa.
STACHURA MAŁY Biele, Wawrzek, co robisz, podż rychło do bydła! Żydek Pisulę sparzył, ledwie nie ostydła!
Tu Anioł zaśpiewa drugi raz „Gloria”, a PASTUCH rzecze
Bie, mojeście, nie żarty
Skrót tekstu: PasOkoń
Strona: 216
Tytuł:
Pasterze
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
jasełka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1700
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Staropolskie pastorałki dramatyczne: antologia
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Okoń
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
bez przekazej, kiedy w kapturach i sytkach wszyscy będą, i tak urznie każdego plastru, ten zmak, który w Lipcu urobiony jest, będzieli chciał, i osobne naczynie im nałoży.
A w każdym ulu ma zostawić miodu na pułtorej ćwierci łokcia i na dłoń, od głowy, i nic więcej.
Każdy vl podebrawszy, zatworzyć chędogo: wierzchni zatwor zamuskać; spodniego nie trzeba jeszcze zamuskiwać; i oko ma być otworzone, dla przelatywania pczole: bo ona wiesieni nie wyleci, jedno kiedy jej zdrowo.
Tak podebrane ule, i zatworzone, z zamuskaniem wierzchnich zatworów, a z otworzonymi okami, mają stać aż do zimy: a kiedy
bez przekázey, kiedy w kápturách y sytkách wszyscy będą, y ták vrznie káżdego plástru, ten zmák, ktory w Lipcu vrobiony iest, będźieli chciáł, y osobne náczynie im náłoży.
A w káżdym vlu má zostáwić miodu ná pułtorey ćwierći łokćiá y ná dłoń, od głowy, y nic więcey.
Káżdy vl podebráwszy, zátworzyć chędogo: wierzchni zátwor zámuskáć; spodniego nie trzebá ieszcze zámuskiwáć; y oko má bydź otworzone, dlá przelátywániá pczole: bo oná wieśieni nie wyleći, iedno kiedy iey zdrowo.
Ták podebráne vle, y zátworzone, z zámuskániem wierzchnich zátworow, á z otworzonymi okámi, máią stáć aż do zimy: á kiedy
Skrót tekstu: OstrorNauka
Strona: D
Tytuł:
Nauka koło pasiek
Autor:
Jan Ostroróg
Drukarnia:
Marcin Łęcki
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
. Folwark Bulżowski na dole nad Wisłą, który IWYMKs Bokum biskup chełmiński odebrał pannom Charitatis rezydującym w Chełmnie, ex ratione, że a venerabili capitulo nie było aprobowane; z którego daje arendy rocznej Lamka Holender, jako w kontrakcie ma opisano, zł. 220. Ten folwark potrzebuje obrony od Wisły, która bardzo blisko ląd podebrała i bardzo nastrasza, osobliwie grunta tego folwarku piaskami zarzuca, dlaczego trzeba głowę bić na Wisłę i tamę sypać. B. Łęg Mały pod tym Bulzowskim folwarkiem do zamku starogrodz-kiego należy. D. Budynek gospodarski w szachulec rznięty na sztandarach dębowych, o 2 sieniach i 2 izbach. Z jednego końca sień jedna, z drugiego
. Folwark Bulżowski na dole nad Wisłą, który JWJMX Bokum biskup chełmiński odebrał pannom Charitatis rezydującym w Chełmnie, ex ratione, że a venerabili capitulo nie było aprobowane; z którego daje arendy rocznej Lamka Holender, jako w kontrakcie ma opisano, zł. 220. Ten folwark potrzebuje obrony od Wisły, która bardzo blisko ląd podebrała i bardzo nastrasza, osobliwie grunta tego folwarku piaskami zarzuca, dlaczego trzeba głowę bić na Wisłę i tamę sypać. B. Łęg Mały pod tym Bulzowskim folwarkiem do zamku starogrodz-kiego należy. D. Budynek gospodarski w szachulec rznięty na sztandarach dębowych, o 2 sieniach i 2 izbach. Z jednego końca sień jedna, z drugiego
Skrót tekstu: InwChełm
Strona: 24
Tytuł:
Inwentarze dóbr biskupstwa chełmińskiego
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1723 a 1747
Data wydania (nie wcześniej niż):
1723
Data wydania (nie później niż):
1747
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ryszard Mienicki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Toruń
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1956