, kurzawie, i pyle.
Przebiegłszy myślą skład ten śmiertelności, zacząłem czytać i uważać napisy grobowców, któremi gmach ten okazały napełniony i przyozdobiony jest. Zdziwiłem się widząc tam, gdzie wszystkie żądze są umorzone, kwitnącą jeszcze miłość własną w stawianiu sobie za życia Mauzoleum, lub przykazywaniu testamentem żeby je stawiano. Pochlebstwo kanonizowało nie jednego Bohatyra w oczach gminu, Okrutnika i Tyrana w samej istocie. Niektóre inskrypcje znalazłem tak wykwintne, iż gdyby nieboszczyk, którego wielbią, mógł je sam czytać, wstydziłby się panegiryku swojego. Były też wybornie i przyzwoicie niektóre napisane; jakoż w tej mierze trzeba mieć pilną baczność, z napisów albowiem podobnych
, kurzawie, y pyle.
Przebiegłszy myślą skład ten śmiertelności, zacząłem czytać y uważać napisy grobowcow, ktoremi gmach ten okazały napełniony y przyozdobiony iest. Zdziwiłem się widząc tam, gdzie wszystkie żądze są umorzone, kwitnącą ieszcze miłość własną w stawianiu sobie za życia Mauzoleum, lub przykazywaniu testamentem żeby ie stawiano. Pochlebstwo kanonizowało nie iednego Bohatyra w oczach gminu, Okrutnika y Tyrana w samey istocie. Niektore inskrypcye znalazłem tak wykwintne, iż gdyby nieboszczyk, ktorego wielbią, mogł ie sam czytać, wstydziłby się panegiryku swoiego. Były też wybornie y przyzwoicie niektore napisane; iakoż w tey mierze trzeba mieć pilną baczność, z napisow albowiem podobnych
Skrót tekstu: Monitor
Strona: 39
Tytuł:
Monitor na Rok Pański 1772
Autor:
Ignacy Krasicki
Drukarnia:
Wawrzyniec Mitzler de Kolof
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
Gdańska we Wrześniu. O tej bytność Króla w Szwecyj wolno czytać obszerniej Stanisława Łubieńskiego Biskupa Płockiego. Roku 1594. Król przybył do Krakowa, i wysłał do Rzymu Mińskiego Wojewodę Łęczyckiego Posłem wielkim, z Posłuszeństwem Ojcu Z. Klemensowi VIII. który nie dawno był Ablegatem od Sykstusa V. o wyzwolenie Maksymiliana, za co Papież kanonizował Z. Jacka przy ekspensach Posła u Z. Piotra. Roku 1595. na Sejmie Krakowskim podatki uchwalone na Wojnę Turecką a Liga z Cesarzem do Sejmu Warszawskiego odłożona. Tegoż Roku Królowi Syn Władysław się urodził, i Pokój skończony z Moskwą wraz i od Szwecyj. W Moldawie Prowincyj Polskiej Batory Książę Siedmiogrodzki począł sobie Rząd
Gdańska we Wrześniu. O tey bytność Króla w Szwecyi wolno czytać obszerniey Stanisława Łubieńskiego Biskupa Płockiego. Roku 1594. Król przybył do Krakowa, i wysłał do Rzymu Minskiego Wojewodę Łęczyckiego Posłem wielkim, z Posłuszeństwem Oycu S. Klemensowi VIII. ktory nie dawno był Ablegatem od Syxtusa V. o wyzwolenie Maxymiliana, za co Papież kanonizował S. Jacka przy expensach Posła u S. Piotra. Roku 1595. na Seymie Krakowskim podatki uchwalone na Woynę Turecką á Liga z Cesarzem do Seymu Warszawskiego odłożona. Tegoż Roku Królowi Syn Władysław śię urodźił, i Pokóy skończony z Moskwą wraz i od Szwecyi. W Moldawie Prowincyi Polskiey Batory Xiążę Siedmiogrodzki począł sobie Rząd
Skrót tekstu: ŁubHist
Strona: 73
Tytuł:
Historia polska z opisaniem rządu i urzędów polskich
Autor:
Władysław Łubieński
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1763
Data wydania (nie później niż):
1763
nie powstydzisz. Nie mierzi cię gość życzliwy, A mąż patrząc dobrze ży — je z tobą; Zwłaszcza gdy kto nieubogi, Wyjednasz mężowi ro — czną intratę. Nawet przed chudym pachołkiem Nie pysznaś z swoim nado — bnym ukłonem. Więc to dziwna, że cię chwalą, A gdzie indziej takie pa — nie kanonizują. DO ZOSIE
Tak twierdzisz, Zosiu, że kto je szczwanego Zająca, gładkim jest do dnia siódmego; Jeśli kto bywa gładkim z tej przyczyny, Znać, żeś nie jadła nigdy tej zwierzyny. O MARKU
Nie dziwuj, że wieczerzą późno Marek jada: Przypatrz się, jaka żona podle niego siada. Rad by
nie powstydzisz. Nie mierzi cię gość życzliwy, A mąż patrząc dobrze ży — je z tobą; Zwłaszcza gdy kto nieubogi, Wyjednasz mężowi ro — czną intratę. Nawet przed chudym pachołkiem Nie pysznaś z swoim nado — bnym ukłonem. Więc to dziwna, że cię chwalą, A gdzie indziej takie pa — nie kanonizują. DO ZOSIE
Tak twierdzisz, Zosiu, że kto je szczwanego Zająca, gładkim jest do dnia siódmego; Jeśli kto bywa gładkim z tej przyczyny, Znać, żeś nie jadła nigdy tej zwierzyny. O MARKU
Nie dziwuj, że wieczerzą późno Marek jada: Przypatrz się, jaka żona podle niego siada. Rad by
Skrót tekstu: MorszAUtwKuk
Strona: 57
Tytuł:
Utwory zebrane
Autor:
Jan Andrzej Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Utwory zebrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
namowę owieczek? wyślesz aby za tobą mówiono, praktykowano? Odpowiada Augustyn: Ostróżny Pan, przez drugichci sprawować do owiec poselstwo będzie, ale przez sobie świadomych, doświadczonych w-afekcie, nie omylnie życzliwych. Przez swoich, nie przez cudzych przyprowadza: boć gdyby byli cudzy, ganiliby byli podobno Pasterza, Najemnika Kanonizowali: ba któż to wie, czyby byli nie mówili, lepiej owieczce raz zginąć od wilka, niżeli zawsze w-niewoli pasterskiej zostawać. Więc że używa raczej Pan swoich, swoich, do zjednoczenia owieczek. 5. I STANIE ŚIĘ JEDNA OWCZARNIA. Łacniej porozumieć, że jest jedna owczarnia zawierająca: ale to trudniejsza
namowę owieczek? wyślesz áby zá tobą mowiono, práktykowano? Odpowiáda Augustyn: Ostrożny Pan, przez drugichći spráwowáć do owiec poselstwo będźie, ále przez sobie świádomych, doświádczonych w-áfekćie, nie omylnie życzliwych. Przez swoich, nie przez cudzych przyprowadza: boć gdyby byli cudzy, gániliby byli podobno Pásterzá, Naiemniká Kánonizowáli: bá ktoż to wie, czyby byli nie mowili, lepiey owieczce raz zginąć od wilká, niżeli záwsze w-niewoli pásterskiey zostawáć. Więc że używa ráczey Pan swoich, swoich, do ziednoczenia owieczek. 5. I STANIE ŚIĘ IEDNA OWCZARNIA. Łácniey porozumieć, że iest iedná owczarnia záwieráiąca: ále to trudnieysza
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 70
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
przez żal poorane mauzolea, łzami pisane dzieje i przykłady starych antecesorów naszych, których małżeństwa święte w ozdobach i klejnotach sakramentu swojego, jakoby ołtarze Najświętszym napełnione, wszelkim potocznym chuciom i najmniejszym profanacjom ogromnym i straszliwym wstrętem stały, nie pozwalając akcesu do siebie, chyba poświęconym stanowi i dożywociu swojemu osobom. Ale teraźniejsze któż mi tu kanonizować może? które pospolita sromotnie profanuje polityka, do których introib jak do burdelu łatwy, akces bez skrupułu niechędogi i powszechny bywa. Warsztatem raczej niewstydu i płodu sromotnym nazwać go mogę, handlem profitu niepodciwym, publiczną faryną, pospolitym kruków i kondysów ścierwem, gardłem otwartego prewetu, knieją huku psiego i zwierzęcego pełną, kędy pod
przez żal poorane mauzolea, łzami pisane dzieje i przykłady starych antecessorów naszych, których małżeństwa święte w ozdobach i klejnotach sakramentu swojego, jakoby ołtarze Najświętszym napełnione, wszelkim potocznym chuciom i najmniejszym profanacyjom ogromnym i straszliwym wstrętem stały, nie pozwalając akcesu do siebie, chyba poświęconym stanowi i dożywociu swojemu osobom. Ale teraźniejsze któż mi tu kanonizować może? które pospolita sromotnie profanuje polityka, do których introib jak do burdelu łatwy, akces bez skrupułu niechędogi i powszechny bywa. Warsztatem raczej niewstydu i płodu sromotnym nazwać go mogę, handlem profitu niepodciwym, publiczną faryną, pospolitym kruków i kondysów ścierwem, gardłem otwartego prewetu, knieją huku psiego i zwierzęcego pełną, kędy pod
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 267
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
zawsze dokazywała, prawa dawała, narody pod posłuszeństwo skłaniała, w skałach, żelazach i minerach twardych siłę złamała, łechciwy grzbiet morza ujeździła, wszytkie trudności i niepodobieństwa sfatygowała. Nie na ciało, ale na cnoty wielkiego Aleksandra, nie na tusz i wzrost, ale na dzieła Herkulesa wymierzyły potomne wieki, nie osobę Dawida Pismo kanonizuje, ale rząd przyjemny, mądry i sprawiedliwy Salomona i tam inszych niepojętej z dziejów relacji królów, rządców i panów zdobią. Cnota sama wszędzie i zawsze szczęśliwie panuje, przezornie rozkazuje, szeroko i nadal władnie, zgoła przy niej wszytka wiara, posłuszeństwo i powaga. Nie ganię, uchowaj Boże, pozoru osoby, przyznając więcej
zawsze dokazywała, prawa dawała, narody pod posłuszeństwo skłaniała, w skałach, żelazach i minerach twardych siłę złamała, łechciwy grzbiet morza ujeździła, wszytkie trudności i niepodobieństwa sfatygowała. Nie na ciało, ale na cnoty wielkiego Aleksandra, nie na tusz i wzrost, ale na dzieła Herkulesa wymierzyły potomne wieki, nie osobę Dawida Pismo kanonizuje, ale rząd przyjemny, mądry i sprawiedliwy Salomona i tam inszych niepojętej z dziejów relacyi królów, rządców i panów zdobią. Cnota sama wszędzie i zawsze szczęśliwie panuje, przezornie rozkazuje, szyroko i nadal władnie, zgoła przy niej wszytka wiara, posłuszeństwo i powaga. Nie ganię, uchowaj Boże, pozoru osoby, przyznając więcej
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 269
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
i informacji, odsyłam cię do dyskursu Artaksesa z Ewandrem. Jeśli zaś samej rzeczy dotykać pretendujesz, przypomniej sobie autora tego. Publiczna władza wielkim Scypijonem, sąd i mądrość Salomonem, rada Cyceronem, wymowa Tullijuszem, natura Arystotelesem, psalmodija Dawidem, muza Apollinem, zgoła wysoka wszytkich sciencji doskonałość tronem swoim w życiu i po śmierci kanonizuje, a lubo z nią żadnej proporcji ciało nie miało, przecież go tak ogromnie zastąpiła powaga, że jej się każdy z chęci ustępować musiał tak dalece w szacunku postępując, że mógłbym tu zażyć słów owych, które jednemu wielkiemu z łokietków człowiekowi w elogiach wyrażono:
Ta osoba karła olbrzyma zawarła, W niego przez
i informacyi, odsyłam cię do dyskursu Artaksesa z Ewandrem. Jeśli zaś samej rzeczy dotykać pretendujesz, przypomniej sobie autora tego. Publiczna władza wielkim Scypijonem, sąd i mądrość Salomonem, rada Cyceronem, wymowa Tullijuszem, natura Arystotelesem, psalmodija Dawidem, muza Apollinem, zgoła wysoka wszytkich sciencyi doskonałość tronem swoim w życiu i po śmierci kanonizuje, a lubo z nią żadnej proporcyi ciało nie miało, przecież go tak ogromnie zastąpiła powaga, że jej się każdy z chęci ustępować musiał tak dalece w szacunku postępując, że mógłbym tu zażyć słów owych, które jednemu wielkiemu z łokietków człowiekowi w elogijach wyrażono:
Ta osoba karła olbrzyma zawarła, W niego przez
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 271
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
confusionis lingvarum u Babilońskiej Wieży. Stąd potop Deukaliona ad instar Potopu generalnego prawdziwego skoncypowali etc. Zgoła Et partem veri, fabula semper habet. Słyszeli Poganie, ile sagaciorys ingenii, że u Prawowiernych ludzi sprawiedliwie żyjący in Beatorum et Caelitum idą Katalog, dlatego i oni swoich wielkich ludzi Zelo, Animo, ingenio ekscellentes po śmierci kanonizowali, Bożków albo Semi. Deorum dającim tytuł, i je adorując,. Słyszeli BOGA prawdziwego cuda, słyszeli Proroków Oracula; tedy i oni choć fictitia Miracula et Oracula swoim Deastrom przypisowali, aby od żydów nec ferrô, nec Religione byli inferiores. Extant in hunc sinem Mythologiae, albo wykłady Pogańskiej Religii i Fabuł Poetycznych od
confusionis lingvarum u Babilońskiey Wieży. Ztąd potop Deukaliona ad instar Potopu generalnego prawdziwego skoncypowali etc. Zgoła Et partem veri, fabula semper habet. Słyszeli Poganie, ile sagacioris ingenii, że u Prawowiernych ludzi sprawiedliwie żyiący in Beatorum et Caelitum idą Kátalog, dlatego y oni swoich wielkich ludzi Zeló, Animó, ingeniô excellentes po śmierci kanonizowali, Bożkow albo Semi. Deorum daiącim tytuł, y ie adoruiąc,. Słyszeli BOGA prawdziwego cuda, słyszeli Prorokow Oracula; tedy y oni choć fictitia Miracula et Oracula swoim Deástrom przypisowali, aby od żydow nec ferrô, nec Religione byli inferiores. Extant in hunc sinem Mythologiae, albo wykłady Pogańskiey Religii y Fabuł Póétycznych od
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 43
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
w polu i w domu zastawiają, traktując Dusze przechodzące tamtędy do Raju Amidy Bożka. Z czego oczywiście patet, że Poganie Duszy nieśmiertelność przypisywali, po wyściu z ciała, żywot jej przyznając, jako w wielu czytam Autorach.
POGANSTA tego po całym świecie stało się wielkie incrementum. Dzieła rąk swoich wenerowali: Kamienie, drzewa kanonizowali. Głupstwa tego wielki Katalog napisałem tu sub titulo: Zła Wiara i Ofiara; gdzie cię zalecą śmierdzące kozy i czosnki, zalęgą ci drogę Węże, Jaszczurki, czczóne za Bogów. Czart to przeklęty Simia operum Divinorum, jako Princeps mendacii, nabiwszy sobie ab origine mundi imaginacją ową: Ero similis Altissimo, takie komponuje
w polu y w domu zastawiaią, traktuiąc Dusze przechodzące tamtędy do Raiu Amidy Bożka. Z czego oćzywiście pátet, że Poganie Duszy niesmiertelność przypisywali, po wyściu z ciała, żywot iey przyznaiąc, iako w wielu czytam Autorach.
POGANSTA tego po całym swiecie stało się wielkie incrementum. Dzieła rąk swoich wenerowali: Kamienie, drzewa kanonizowali. Głupstwa tego wielki Katalog napisáłem tu sub titulo: Zła Wiara y Ofiara; gdzie cię zalecą smierdzące kozy y cżosnki, zalęgą ci drogę Węże, Iaszczurki, czczóne za Bogow. Czárt to przeklęty Simia operum Divinorum, iako Princeps mendacii, nabiwszy sobie ab origine mundi imaginacyą ową: Ero similis Altissimo, takie komponuie
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1060
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
, zie- Czy stoi i dziś Z. Franciszek w grobie w Asyżu?
mnie deplanować kazał; trafiono na kamień szeroki w ziemi, wycięto go od Wschodu słońca nakszałt kapliczki, tak długo, az przyszli do miejsca; gdzie właśnie stała szubienica. Zaczowszy tę Świętą Papież fabrykę, Z. Franciszka w lat dwie po śmierci kanonizował z wielką pompą w Asyżu. Kardynali wystawili urnę z Świętym całym ciałem i bliznami Roku 1228. dni pierwszych Sierpnia, w dzień Niedzielny. Nazajutrz kamień ów wycięty na Grób, jak też kamień pierwszy na założenie Bazyliki Ociec Święty z Kardynałami pobenedykował, owo Collis lnferni, alias pagórek piekielny zwać odtąd kazał Collis Paradisi pagórek Rajski
, zie- Czy stoi y dziś S. Franciszek w grobie w Assyżu?
mie deplanować kazał; trafiono na kamień szeroki w ziemi, wycięto go od Wschodu słońca nakszałt kapliczki, tak długo, az przyszli do mieysca; gdzie własnie stała szubienica. Zaczowszy tę Swiętą Papież fabrykę, S. Franciszka w lat dwie po śmierci kanonizował z wielką pompą w Assyżu. Kardynali wystawili urnę z Swiętym całym ciałem y bliznami Roku 1228. dni pierwszych Sierpnia, w dzień Niedzielny. Nazaiutrz kamień ow wycięty na Gròb, iak też kamień pierwszy na założenie Bazyliki Ociec Swięty z Kardynałami pobenedykował, owo Collis lnferni, alias pagorek piekielny zwać odtąd kazał Collis Paradisi pagorek Rayski
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 6
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754