, quo fato in momento wymarli, a cõsequenter nie byłoby komu errorów poprawować, wypalono przytym Pisma, tedy lud pospolity, co dzień by nowych terminów nakomponował, nowy formujących Język. Jako prości miasto Kanonik mówią Kanownik, miasto Kordegarda, Furdygarda, miasto Kredencerz, Kregencerz, miasto Cerulik, celuryk, miasto Komisarz Konwisarz, miasto Pleban, Kleban, miasto Stefan, Szczepan, miasto Hyberna chłopi mówią Liberna. etc.
Corrumpitur przytym najwyborniejszy Język, per usum terminów Cudzoziemskich, jako się najbardziej u nas praktykuje w Polsce; o których liceat mówić: Exterorum Vos mores et disciplina delectat, Patrios mores exosi estis. Mając dość dobre Ojczyste
, quo fato in momento wymárli, á cõsequenter nie byłoby komu errorow popráwować, wypalono przytym Pisma, tedy lud pospolity, co dźień by nowych terminow nákomponowáł, nowy formuiących Ięzyk. Iako prości miasto Kánonik mowią Kanownik, miasto Kordegardá, Furdygarda, miasto Kredencerz, Kregencerz, miasto Cerulik, celuryk, miasto Kommisarz Konwisarz, miasto Pleban, Kleban, miasto Stefan, Szczepan, miasto Hyberná chłopi mowią Liberná. etc.
Corrumpitur przytym náywybornieyszy Ięzyk, per usum terminow Cudzoziemskich, iako się náybardźiey u nás práktykuie w Polszcze; o ktorych liceat mowić: Exterorum Vos mores et disciplina delectat, Patrios mores exosi estis. Maiąc dość dobre Oyczyste
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 758
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
. 189. DO DOMATORA
Dyskurując o wojnie, pięknejś mowy użył I dobrześ radził, ale iżeś sam nie służył, Nie bywszy dworzaninem, nie bywszy żołnierzem,
Przeto nie miej nam za złe wszytkim, że nie wierzem: Jakoby też o suknie szwiec, garcarz o cynie, Drwił krawiec o rzemieniu, konwisarz o glinie. 190. KWESTYJA
„Jeśli nigdy darmo nic natura nie robi, Jedną rzeczą wygadza, drugą człeka zdobi, Powiedzcie, filozofi, bo to wasze dziło, Co mu u paniej starej po kądzieli było?” Nim się filozofowi zdarzy odpowiedzieć: „Żeby mu — rzecze prostak — miękcej było siedzieć; Inaczej
. 189. DO DOMATORA
Dyszkurując o wojnie, pięknejś mowy użył I dobrześ radził, ale iżeś sam nie służył, Nie bywszy dworzaninem, nie bywszy żołnierzem,
Przeto nie miej nam za złe wszytkim, że nie wierzem: Jakoby też o suknie szwiec, garcarz o cynie, Drwił krawiec o rzemieniu, konwisarz o glinie. 190. KWESTYJA
„Jeśli nigdy darmo nic natura nie robi, Jedną rzeczą wygadza, drugą człeka zdobi, Powiedzcie, filozofi, bo to wasze dziło, Co mu u paniej starej po kądzieli było?” Nim się filozofowi zdarzy odpowiedzieć: „Żeby mu — rzecze prostak — miękcej było siedzieć; Inaczej
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 311
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
doczekamy. Podobno się jeszcze upamięta/ jako będzie starszy. Boże daj to/ jabych mu tego życzył (życzyła) z uprzejmego serca. Ale kiedy kto Ojca i Matki słuchać nie chce/ tam słaba nadzieja. Drugi brat mój starszy/ ten statecznie sobie poczyna. Ociec dał go do sukiennika/ tkacza/ kocielnika/ konwisarza/ nożewnika/ paśnika/ powroźnika/ stelmacha/ kołodzieja/ na skosztowanie. Już się douczy. Jużci się wyuczył/ już mu jego Mistrz dał za wyuczone. Robi za towarzysza. Powędrował precz. Wrócił się po rodowy * ródny) list. Chce Mistrzem ostać/ miejskie przyjąć/ ożenić się. Z radością to słyszę
docżekamy. Podobno się jeszcże upámięta/ jáko będźie stárszy. Boże day to/ jabych mu tego życżył (życżyłá) z uprzeymego sercá. Ale kiedy kto Oycá y Mátki słucháć nie chce/ tám słaba nádźieiá. Drugi brát moy stárszy/ ten státecżnie sobie pocżyna. Oćiec dał go do sukienniká/ tkacżá/ koćielniká/ konwisarzá/ nożewniká/ paśniká/ powroźniká/ stelmáchá/ kołodźiejá/ ná skosztowánie. Iuż się doucży. Iużći się wyucżył/ już mu jego Mistrz dał zá wyucżone. Robi zá towárzyszá. Powędrował precż. Wroćił się po rodowy * rodny) list. Chce Mistrzem ostáć/ mieyskie przyjąć/ ożenić się. Z rádośćią to słyszę
Skrót tekstu: VolcDial
Strona: 71v
Tytuł:
Viertzig dialogi
Autor:
Nicolaus Volckmar
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
rozmówki do nauki języka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612