jest i: upraszać mają o sąd na niego i na nas. Mnie, gdy uważam tak straszne praeiudicatum Sejmiku Oświecimskiego i Zatorskiego na Ożarowskim pokazane, mnie mówię, drzą łytki, mory mnie przechodzą, pot zimny na mnie bije, truchleję, frigusque perambulat artus, dzień on dzień sądu strasznego! gwałtu! reta! larendogry! kordynałów! quae frons flammivomi, quae fulmina vultûs, będą na onym strasznym onym sądzie nie przebłaganych, nieprzekupionych Eakusów, Radamantusów, Mynosów. Gdym tak zalęknionego Pana Posła widział, ledwiem mu wyperswadował, żeby rozmyślanie to o przyszłym strasznym sądzie swoim odłożył na żydowskie Kuczki. Na to parzchnął od śmiechu, i
iest y: upraszać maią o sąd na niego y na nas. Mnie, gdy uważam tak straszne praeiudicatum Seymiku Oświećimskiego i Zatorskiego na Ożarowskim pokazane, mnie mowię, drzą łytki, mory mnie przechodzą, pot źimny na mnie biie, truchleię, frigusque perambulat artus, dźień on dźień sądu strasznego! gwałtu! reta! larendogry! kordynałow! quae frons flammivomi, quae fulmina vultûs, będą na onym strasznym onym sądzie nie przebłaganych, nieprzekupionych Eakusow, Radamantusow, Mynosow. Gdym tak zalęknionego Pana Posła widźiał, ledwiem mu wyperswadował, żeby rozmyślanie to o przyszłym strasznym sądźie swoim odłożył na żydowskie Kuczki. Na to parzchnął od śmiechu, y
Skrót tekstu: KonSRoz
Strona: 74
Tytuł:
Rozmowa pewnego ziemianina ze swoim sąsiadem
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733