nie lękam się, czego się bać trzeba; lub przed świadkiem najmniejszym, złość się mała wstydzi, a grzech wielki wstyd traci, choć go sam Bóg widzi. Bojąc się rozbójnika, nie śpiąc, leżeć muszę, o owym zaś nie myślę, co zabija duszę – tak jako więc gdy ptaszek, uchodząc straszydła na lepowej gałązce wikli swoje skrzydła i jak jeleń, ujrzawszy znagła lada pióro, strwożony, w zgraję chartów wpada nader skoro; wtąż piaski marmaryckie lwom strach taki dają, że przed nimi w ogniste kraje uciekają. Ach, jak umysł ze strachu na ślepotę stęka, że się barziej błyskania niż piorunów lęka! Gdy swą paszczę
nie lękam się, czego się bać trzeba; lub przed świadkiem najmniejszym, złość się mała wstydzi, a grzech wielki wstyd traci, choć go sam Bóg widzi. Bojąc się rozbójnika, nie śpiąc, leżeć muszę, o owym zaś nie myślę, co zabija duszę – tak jako więc gdy ptaszek, uchodząc straszydła na lepowej gałązce wikli swoje skrzydła i jak jeleń, ujrzawszy znagła lada pióro, strwożony, w zgraję chartów wpada nader skoro; wtąż piaski marmaryckie lwom strach taki dają, że przed nimi w ogniste kraje uciekają. Ach, jak umysł ze strachu na ślepotę stęka, że się barziej błyskania niż piorunów lęka! Gdy swą paszczę
Skrót tekstu: HugLacPrag
Strona: 86
Tytuł:
Pobożne pragnienia
Autor:
Herman Hugon
Tłumacz:
Aleksander Teodor Lacki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1673
Data wydania (nie wcześniej niż):
1673
Data wydania (nie później niż):
1673
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Krzysztof Mrowcewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1997
jesć ptaka własnegoż chowania. Czym się tu doskonale yj zbrodnie nie dogania? Jak się na przechodziny z tamtąd sporządzają Niech orze wół/ lubo go lata doterają: Niech owieczka dostarcza na wiatr ostrej zbroje: Niech koska rękom smykać da wymiona swoje. Sieci/ sideł z wnikami/ sztuk/ zdrad zaniechajcie: Ani rozgą lepowa ptastwa zaczepiajcie: Ni pióry uganiajcie jeleniów strasznemi: Ni wędek natykajcie powaby chytremi. Bijcie które się przykrzą; ale tylko bijcie/ A nie jedźcie obrokiem przyzwoitym żyicie. Takiemi więc inszemi słowy przeczwiczony/ Wrócił się do ojczyzny: gdzie wielmi proszony Numa ludu Włoskigo/ władzą przyjął prawą. Ten szczęśliw Nimfą żoną/ za cnych
iesć ptaká włásnegoż chowánia. Czym się tu doskonále yy zbrodnie nie dogánia? Iák się ná przechodźiny z támtąd sporządzáią Niech orze woł/ lubo go látá doteráią: Niech owieczká dostárcza ná wiátr ostrey zbroie: Niech koská rękom smykáć da wymioná swoie. Sieći/ śideł z wnikámi/ sztuk/ zdrad zániechayćie: Ani rozgą lepowa ptástwá záczepiayćie: Ni piory vgániayćie ieleniow strásznemi: Ni wędek nátykayćie powaby chytremi. Biyćie ktore się przykrzą; ále tylko biyćie/ A nie iedźćie obrokiem przyzwoitym żyićie. Tákiemi więc inszemi słowy przeczwiczony/ Wroćił się do oyczyzny: gdźie wielmi proszony Numá ludu Włoskigo/ władzą przyiął práwą. Ten szczęśliw NYmphą żoną/ zá cnych
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 388
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636