tego w pieniądze; i owszem ledwo mogą im wystarczyć na jedwabie/ na złotogłowy/ na sukna/ które tam z Flandrii/ i z Anglii wożą: także na wina/ na cukry/ na korzenie/ frukty/ które tam prowadzą z Hiszpaniej/ i z Portugaliej. Przychodzi też tam tymi portami/ i inszą drogą Małmazia Candyjska/ którą oni kupują po stu taulerów beczkę/ i drożej: a barzo wiele tego piją/ a jeszcze więcej Węgierskich win. Nakoniec/ gdyż to kraina nie jest handlowna/ i miasta nie wiele się kupiectwy bawią/ ludzie też nie są przemyślni: a iż z drugiej strony szlachta jest animuszu wyniosłego/
tego w pieniądze; y owszem ledwo mogą im wystárczyć ná iedwabie/ ná złotogłowy/ ná sukná/ ktore tám z Flándriey/ y z Angliey wożą: tákże ná winá/ ná cukry/ ná korzenie/ frukty/ ktore tám prowádzą z Hiszpániey/ y z Portogálliey. Przychodźi też tám tymi portámi/ y inszą drogą Máłmázia Cándiyska/ ktorą oni kupuią po stu taulerow beczkę/ y drożey: á bárzo wiele tego piią/ á iescze wiecey Węgierskich win. Nákoniec/ gdyż to kráiná nie iest hándlowna/ y miástá nie wiele się kupiectwy báwią/ ludźie też nie są przemyślni: á iż z drugiey strony szláchtá iest ánimuszu wyniosłego/
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 46
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
na onczas po groszy pięćdziesiąt musiało być. Pieprze i wszelakie korzenia/ co teraz Kamień po złotych ośmnaście/ to by musiał być po złotych dziesiąci Kamień: także i wszlakie insze towary/ takożkolwiek te nazwane być mogą/ Zamorskie i przewoźne. Więc i kosmate towary/ od naniższego gatunku/ do najwyższego. Pójdźmyż do Małmaziej/ do win rozmaitych/ do aparatów Kościelnych/ do rozmaitych robot srebrnych/ tak na potrzebę Kościelną/ jako i dla ozdoby i potrzeby wszelkiego stanu ludzi. To wszystko mielibyśmy ledwo nie połowicą taniej/ i nie mógłby się tak Kupcom/ jako i rzemiesnikom hamulec foremniejszy wynaleźć. Nuż podźmy do tych rzeczy co
ná onczás po groszy pięćdzieśiąt muśiało bydź. Pieprze y wszelákie korzenia/ co teraz Kámień po złotych ośmnaśćie/ to by muśiał bydź po złotych dzieśiąći Kámień: tákże y wszlakie insze towáry/ tákożkolwiek te názwáne bydź mogą/ Zamorskie y przewoźne. Więc y kosmáte towáry/ od naniższego gátunku/ do naywyższego. Podźmysz do Máłmáziey/ do win rozmáitych/ do áppáratow Kośćielnych/ do rozmáitych robot srebrnych/ ták ná potrzebę Kośćielną/ iáko y dla ozdoby y potrzeby wszelkiego stanu ludzi. To wszystko mielibysmy ledwo nie połowicą taniey/ y nie mogłby się ták Kupcom/ iáko y rzemiesnikom hámulec foremnieyszy wynáleść. Nuż podźmy do tych rzeczy co
Skrót tekstu: GostSpos
Strona: 18.
Tytuł:
Sposob jakim góry złote, srebrne, w przezacnym Królestwie Polskim zepsowane naprawić
Autor:
Wojciech Gostkowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1622
Data wydania (nie wcześniej niż):
1622
Data wydania (nie później niż):
1622
która ma w sobie 18. wyspów. Pierwsza jest Ischia/ której wokoło jest 18 mil/ tak otoczona zewsząd wysokimi skałami/ iż tam nie może wniść/ tylko jednym barzo ciasnym miejscem. Była przedtym zawołana/ dla naczynia glinianego/ które tam robiono: dziś zaś ma sławę dla osobliwych tam owoców/ i dla wybornej Małmaziej. Poetowie zmyślili/ jakby Tifeus/ piorunem zabity od Jouisza/ pod tą był pogrzebiony wyspą/ i jakby oddychając/ wypuszczał płomień: bo też w prawdzie podległa zapałom. Za czasu Karła II. wyszedł był z niej ogień straszny/ który trwał przez dwa miesiące/ aże pouciekali obywatele stamtąd: są tego jeszcze i dziś
ktora ma w sobie 18. wyspow. Pierwsza iest Ischia/ ktorey wokoło iest 18 mil/ ták otoczona zewsząd wysokimi skáłámi/ iż tám nie może wniść/ tylko iednym bárzo ćiásnym mieyscem. Byłá przedtym záwołána/ dla naczynia gliniánego/ ktore tám robiono: dźiś záś ma sławę dla osobliwych tám owocow/ y dla wyborney Máłmáziey. Poetowie zmyślili/ iákby Tifeus/ piorunem zábity od Iouiszá/ pod tą był pogrzebiony wyspą/ y iákby oddycháiąc/ wypusczał płomień: bo też w prawdźie podległá zápałom. Za czásu Kárłá II. wyszedł był z niey ogień strászny/ ktory trwał przez dwá mieśiące/ áże poućiekáli obywátele stámtąd: są tego iescze y dźiś
Skrót tekstu: BotŁęczRel_II
Strona: 98
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. II
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Obfitość jej zawisła w nizinach/ w których pełno pastwisk/ kędy chowają niemało bydła/ a od nich dostają sera dobrego: a po drugich też równinach wydaje i zboże: jednak nigdy go nie bywa tak wiele/ coby mogło wystarczyć i na ośm miesięcy: jednak wino barzo obficie rodzi/ i białe (które zowią małmazią) znajome wszystkiemu światu/ i bronatne/ dziwnie rozkoszne: wydaje też dostatek miodu/ wysyła go do Aleksandrii poczęści. Niemasz krainy na świecie/ gdzieby było więcej Cipressów: a znajdują się niepodobnie wysokie. Nie ma rzeki żadnej znacznej. Od Spinalungi jako w 10 mil/ wypada rzeczka Istonia/ mając dobrą
Obfitość iey záwisłá w niźinách/ w ktorych pełno pástwisk/ kędy chowáią niemáło bydłá/ á od nich dostáią será dobrego: á po drugich też rowninách wydáie y zboże: iednák nigdy go nie bywa ták wiele/ coby mogło wystárczyć y ná ośm mieśięcy: iednák wino bárzo obfićie rodźi/ y białe (ktore zowią máłmázią) znáiome wszystkiemu świátu/ y bronatne/ dźiwnie roskoszne: wydáie też dostátek miodu/ wysyła go do Alexándriey poczęśći. Niemász kráiny ná świećie/ gdźieby było więcey Cipressow: á znáyduią się niepodobnie wysokie. Nie ma rzeki żadney znáczney. Od Spinálungi iáko w 10 mil/ wypada rzeczká Istonia/ máiąc dobrą
Skrót tekstu: BotŁęczRel_II
Strona: 108
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. II
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609