widzi komput i w głowę się skrobie, Że daleka warszawska uchwała od skutku; Co acz go w sercu korci, tai w czele smutku; Znaczy miejsce każdemu, kędy kto ma chodzić, Lub w ciągnieniu, lub przyjdzie obozy zawodzić; Więc urzędy wojskowe, kto był czego godny, Za środkowaniem cnoty rozdaje; dowodny Wiernek straży zawodził, Kazimirski drugi, I Bogdaszewski trzeci był od tej usługi. Dolmad, Litwin, oboźnym, jako żołnierz stary, Umiał toczyć tabory, szykować kotary. Co gdy wszytko sporządzi, dla przestrzeńszej pasze, Ruszy wojsko nazajutrz ku miasteczku Brasze, Gdzie nad niskimi Dniestru skalistego brzegi Pięknym wieńcem namioty rozbito w szeregi,
widzi komput i w głowę się skrobie, Że daleka warszawska uchwała od skutku; Co acz go w sercu korci, tai w czele smutku; Znaczy miejsce każdemu, kędy kto ma chodzić, Lub w ciągnieniu, lub przyjdzie obozy zawodzić; Więc urzędy wojskowe, kto był czego godny, Za środkowaniem cnoty rozdaje; dowodny Wiernek straży zawodził, Kazimirski drugi, I Bogdaszewski trzeci był od tej usługi. Dolmad, Litwin, oboźnym, jako żołnierz stary, Umiał toczyć tabory, szykować kotary. Co gdy wszytko sporządzi, dla przestrzeńszej pasze, Ruszy wojsko nazajutrz ku miasteczku Brasze, Gdzie nad niskimi Dniestru skalistego brzegi Pięknym wieńcem namioty rozbito w szeregi,
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 65
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924
siedli, Choć się zamki do wzięcia niepodobne zdały, Bo takie, jakimiśmy osuli się wały, Co nocleg Niemcy suli, wżdy to jako ślinki Połykali poganie; co dzień pojedynki; Tak się tam byli w Pludry, tak i w Węgrów wpaśli, Że przed nimi jako śnieg, jako słoma gaśli, Kędy nasz Wiernek między obcymi narody Ogłosił imię polskie, dopadszy pogody, Gdy go spahij dorodny wyzwie między szyki Na dzidę, z wesołymi chrześcijan okrzyki, Wziął go w pół na kopią, i na jegoż dzidzie, Ścięty łeb do swych przyniósł ku większej ohydzie. Dobrze było hetmana usłuchać nam zrazu, A sprawiedliwej bożej poufać żelazu,
siedli, Choć się zamki do wzięcia niepodobne zdały, Bo takie, jakimiśmy osuli się wały, Co nocleg Niemcy suli, wżdy to jako ślinki Połykali poganie; co dzień pojedynki; Tak się tam byli w Pludry, tak i w Węgrów wpaśli, Że przed nimi jako śnieg, jako słoma gaśli, Kędy nasz Wiernek między obcymi narody Ogłosił imię polskie, dopadszy pogody, Gdy go spahij dorodny wyzwie między szyki Na dzidę, z wesołymi chrześcijan okrzyki, Wziął go w pół na kopią, i na jegoż dzidzie, Ścięty łeb do swych przyniósł ku większej ohydzie. Dobrze było hetmana usłuchać nam zrazu, A sprawiedliwej bożej poufać żelazu,
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 205
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924
od tegoż Cesarza za dekretem Senatu, z całym domem i przyjacioły swemi wygładzony, zginął zelżywą śmiercią; za świadectwem dziejopisów Rzymskich: Tacyta, Svetoniusza, i Ksifilina. (b) Koncino, albo Koncini, Floreńczyk, zwany inaczej le Marechal d’Ancre, Królowej Francuskiej Maryj de Medycis, Henryka IV. żony Wiernek i Totumfacki, której umysł i z żoną swoją tak opanował, że pod czas regencyj więcej rządził jak Królowa, wolą jej podług upodobania swego kierując, którym postępkiem serca Francuskich Panów tak roziątrzył, że zgubę nakoniec na głowę swoją ściągnął, zabity 1617. którego roku i regencja Królowej odebrana. Świadczą o tym Tuanus,
od tegoż Cesarza za dekretem Senatu, z całym domem y przyiacioły swemi wygładzony, zginął zelżywą śmiercią; za świadectwem dzieiopisow Rzymskich: Tacyta, Svetoniusza, y Xiphilina. (b) Concino, albo Concini, Floreńczyk, zwany inaczey le Marechal d’Ancre, Krolowey Francuskiey Maryi de Medicis, Henryka IV. żony Wiernek y Totumfacki, ktorey umysł y z żoną swoią tak opanował, że pod czas regencyi więcey rządził iak Krolowa, wolą iey podług upodobania swego kieruiąc, ktorym postępkiem serca Francuskich Panow tak roziątrzył, że zgubę nakoniec na głowę swoią ściągnął, zabity 1617. ktorego roku y regencya Krolowey odebrana. Swiadczą o tym Thuanus,
Skrót tekstu: CoqMinNic
Strona: C2
Tytuł:
Nic francuskie na nic polskie przenicowane
Autor:
Louis Coquelet
Tłumacz:
Józef Epifani Minasowicz
Drukarnia:
Drukarnia Mitzlerowska
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
traktaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1769
Data wydania (nie wcześniej niż):
1769
Data wydania (nie później niż):
1769