złotym, I sam Febus gaśnie prędko potem. Dopiero grubsze, pod takie zaćmienie, Koronę wszystkę zawaliły cienie, Jaki mrok w Cymerze ciemnym, Jaki otmęt w Awernie podziemnym. Triumfy wszystkie, i wszystkie ozdoby Wór wdziały na się i grube żałoby. Komu świeżo się świeciły, Komu złoty baldekin toczyły, Runął ach! modrzew wielki tej korony, Na rum którego zadrżały Triony. Modrzew, który gałęziami Nade dwiema przewyższał morzami. Pan niemniej w boju dzielny i szczęśliwy, Jako w przymierzu stały i prawdziwy. On pany wszystkie przed sobą Laty przeniósł i dziejów ozdobą. Pierwszy o złotą szczęśliwie koronę Stawiwszy szaniec, tak przeciwną stronę Z elektem uniżył hardym
złotym, I sam Febus gaśnie prędko potem. Dopiero grubsze, pod takie zaćmienie, Koronę wszystkę zawaliły cienie, Jaki mrok w Cymerze ciemnym, Jaki otmęt w Awernie podziemnym. Tryumfy wszystkie, i wszystkie ozdoby Wór wdziały na się i grube żałoby. Komu świeżo się świeciły, Komu złoty baldekin toczyły, Runął ach! modrzew wielki tej korony, Na rum którego zadrżały Tryony. Modrzew, który gałęziami Nade dwiema przewyższał morzami. Pan niemniej w boju dzielny i szczęśliwy, Jako w przymierzu stały i prawdziwy. On pany wszystkie przed sobą Laty przeniósł i dziejów ozdobą. Pierwszy o złotą szczęśliwie koronę Stawiwszy szaniec, tak przeciwną stronę Z elektem uniżył hardym
Skrót tekstu: TwarSRytTur
Strona: 89
Tytuł:
Zbiór różnych rytmów
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1631 a 1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1661
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Drukarnia "Czasu"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1861
, pod takie zaćmienie, Koronę wszystkę zawaliły cienie, Jaki mrok w Cymerze ciemnym, Jaki otmęt w Awernie podziemnym. Triumfy wszystkie, i wszystkie ozdoby Wór wdziały na się i grube żałoby. Komu świeżo się świeciły, Komu złoty baldekin toczyły, Runął ach! modrzew wielki tej korony, Na rum którego zadrżały Triony. Modrzew, który gałęziami Nade dwiema przewyższał morzami. Pan niemniej w boju dzielny i szczęśliwy, Jako w przymierzu stały i prawdziwy. On pany wszystkie przed sobą Laty przeniósł i dziejów ozdobą. Pierwszy o złotą szczęśliwie koronę Stawiwszy szaniec, tak przeciwną stronę Z elektem uniżył hardym, Ze w sekwestrze miał go swoim twardym. Zwyciężył morza
, pod takie zaćmienie, Koronę wszystkę zawaliły cienie, Jaki mrok w Cymerze ciemnym, Jaki otmęt w Awernie podziemnym. Tryumfy wszystkie, i wszystkie ozdoby Wór wdziały na się i grube żałoby. Komu świeżo się świeciły, Komu złoty baldekin toczyły, Runął ach! modrzew wielki tej korony, Na rum którego zadrżały Tryony. Modrzew, który gałęziami Nade dwiema przewyższał morzami. Pan niemniej w boju dzielny i szczęśliwy, Jako w przymierzu stały i prawdziwy. On pany wszystkie przed sobą Laty przeniósł i dziejów ozdobą. Pierwszy o złotą szczęśliwie koronę Stawiwszy szaniec, tak przeciwną stronę Z elektem uniżył hardym, Ze w sekwestrze miał go swoim twardym. Zwyciężył morza
Skrót tekstu: TwarSRytTur
Strona: 89
Tytuł:
Zbiór różnych rytmów
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1631 a 1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1661
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Drukarnia "Czasu"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1861
Kircher przez o Drzewach osobliwych
własne doświadczenie, w tym uznał falsitatem; a Schottus, Honoratus i Cesius Autorowie racjami negują, i mają pro re superstitiosa. Oczym Ja także traktuję tu pod tytułem Dubitantius, dokąd cię odsyłam Czytelniku.
MORUS albo Morwa Drzewo po wszystkich na ostatku kwitnie drzewach, stąd nazwane Prudentissima Arbor.
MODRZEW Drzewo po Łacinie Latix, do Topoli, Jodły podobne, ale zliścia opada, z Cedrem się może komparować, że zgnilizny nie czuje. Onim trzymała Antiquitas, że Ognia nie aprehenduje, probując, exemplô, że koło miasta Gezgobii, wieży nie mógł spalić Juliusza Cesarz, jako Świadczy Naturalista Plinusz, iż z
Kircher przez o Drzewach osobliwych
własne doswiadczenie, w tym uznał falsitatem; à Schottus, Honoratus y Caesius Autorowie racyami neguią, y maią pro re superstitiosa. Oczym Ia także traktuię tu pod tytułem Dubitantius, dokąd cię odsyłam Czytelniku.
MORUS albo Morwa Drzewo po wszystkich na ostatku kwitnie drzewach, ztąd nazwane Prudentissima Arbor.
MODRZEW Drzewo po Łacinie Latix, do Topoli, Iodły podobne, ale zliścia opada, z Cedrem się może komparować, że zgnilizny nie czuie. Onim trzymała Antiquitas, że Ognia nie apprehenduie, probuiąc, exemplô, że koło miasta Gezgobii, wieży nie mogł spalić Iuliusza Cesarz, iako Swiadczy Naturalista Plinusz, iż z
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 642
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
. Onim trzymała Antiquitas, że Ognia nie aprehenduje, probując, exemplô, że koło miasta Gezgobii, wieży nie mógł spalić Juliusza Cesarz, jako Świadczy Naturalista Plinusz, iż z tego była budowana Drzewa; ale Ludzka eksperiencja, dociekła że choć nie rychło, a przecież spali się Pliniusz widział na stop 120 wysoką Modrzew.
OLIWNE Drzewo, jest tak Sympatyczne z Myrtowym Drzewem jako Myrtowe z Pomogranatem. Jeżeliby Oliwnemu drzewu kozy uczyniły lezią, albo drzewianym a nie żelaznym instrumentem, uczyniona była incyzja, usycha, bo Vulnere non verbere gaudet. Z Dębem ma antypatią blisko niego będąc, cale zniszczeje. Jeżeliby Panna Oliwne sadziła drzewa,
. Onim trzymała Antiquitas, że Ognia nie apprehenduie, probuiąc, exemplô, że koło miasta Gezgobii, wieży nie mogł spalić Iuliusza Cesarz, iako Swiadczy Naturalista Plinusz, iż z tego była budowana Drzewa; ale Ludzka experiencya, dociekła że choć nie rychło, a przecież spali się Pliniusz widział na stop 120 wysoką Modrzew.
OLIWNE Drzewo, iest tak Sympatyczne z Myrtowym Drzewem iako Myrtowe z Pomogranatem. Ieżeliby Oliwnemu drzewu kozy uczyniły lezią, albo drzewianym a nie żelaznym instrumentem, uczyniona była incyzyá, usycha, bo Vulnere non verbere gaudet. Z Dębem ma antypatyą blisko niego będąc, cale zniszczeie. Ieżeliby Panna Oliwne sadziła drzewa,
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 642
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
. Taka jest rozkosz Światowa, która ledwo tangit, tingit, makułę przynosząc Duszy.
LIŚCIE nie opada z Lauru, Oliwy, Palmy, Myrtu, Cypresu, Jodły, z Ce- o Drzewach osobliwych
dru, lałowcu, Cisu. Zgnilizny nie czują Cyprys, Cedr, Setim, Heban Bukszpan, Oliwa, Jałowiec, Modrzew, Cis.
Które Drzewo któremu Deastrowi starożytność poswięciła? napisałem subtitulo. Jaka Wiara, taka Osiara. jetc.
Mają też Drzewa swoje Inimicittas et Amicitias z innemi: Jako to Winnej Macicy szkodzi Oliwne i Figowe Drzewo, i kapusta blisko sadzona: Oliwa nie lubi blisko się ogórków: Ulmus zaś Drzewo alias Brzost
. Taka iest roskosz Swiatowa, ktora ledwo tangit, tingit, makułę przynosząc Duszy.
LISCIE nie opada z Lauru, Oliwy, Palmy, Myrtu, Cypresu, Iodły, z Ce- o Drzewach osobliwych
dru, lałowcu, Cisu. Zgnilizny nie czuią Cyprys, Cedr, Setim, Heban Bukszpan, Oliwa, Iałowiec, Modrzew, Cis.
Ktore Drzewo ktoremu Deastrowi starożytność poswięciła? napisałem subtitulo. Iaka Wiara, taka Osiara. ietc.
Maią też Drzewa swoie Inimicittas et Amicitias z innemi: Iako to Winney Macicy szkodzi Oliwne y Figowe Drzewo, y kapusta blisko sadzona: Oliwa nie lubi blisko się ogorkow: Ulmus zaś Drzewo alias Brzost
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 645
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
jałowiec formalne drzewo, drugi drzewko tylko, alias krzew. Jest drzewo ciepłe, suche, pachnące, osobliwie gdy w Marcu ścięte. Ródzi się te drzewo oboje w Krakowskim, Sieradzkim, Rawskim, Pomorskim Województwach, w Litwie i na Rusi koło Sambora, gdzie korcami owoc zbierają gospodarze do Aptek i kramów komportując.
LARIX Modrzew drzewo praeter dicta, to jeszcze ma do powieści o sobie. Ze tylko jest samica: że na górach rośnie wiele ma w sobie humorów, stąd ognia nie aprehenduje, ani węgla z niego nie masz, ale właśnie jak kamień leży w ogniu. Liście na nim są z kolcami nigdy nie opadują, nigdy też te
iałowiec formalne drzewo, drugi drzewko tylko, alias krzew. Iest drzewo ciepłe, suche, pachnące, osobliwie gdy w Marcu scięte. Rodzi się te drzewo oboie w Krakowskim, Sieradzkim, Rawskim, Pomorskim Woiewodztwach, w Litwie y na Rusi koło Sambora, gdzie korcami owoc zbieraią gospodarze do Aptek y kramow komportuiąc.
LARIX Modrzew drzewo praeter dicta, to ieszcze ma do powieści o sobie. Ze tylko iest samica: że na gorach rosnie wiele ma w sobie humorow, ztąd ognia nie apprehenduie, ani węgla z niego nie masz, ale własnie iak kamień leży w ogniu. Liscie na nim są z kolcami nigdy nie opaduią, nigdy też te
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 328
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
, mianowicie o Drzewach.
drzewa takiej natury, że zbytniego potrzebują ciepła, jakoto: pieprz, dla tego w Malabar gorącym rodzi się kraju, i Palmy rodzące frukt, daktyle. Drugie lubią zimno, jako jałowiec i kasztany: inne tłustej pretendują ziemi, jako to figowe i morwowe drzewa; inne piaszczystej, jako modrzew, sosna etc. Wilgoć która jest w drzewie, idzie w owoc, (co subtelniejsza) item w kwiat i w liście; które jest zasłoną owocu od upału słonecznego od wiatru, jest i ornamentem drzewa. Wiele bywa drzewa bardzo kwitnącego, a nic, albo mało wydającego owoców; co się dzieje, że same
, mianowicie o Drzewach.
drzewa takiey natury, że zbytniego potrzebuią ciepła, iakoto: pieprz, dla tego w Malabar gorącym rodzi się kraiu, y Palmy rodzące frukt, daktyle. Drugie lubią zimno, iako iałowiec y kasztany: inne tłustey pretenduią żiemi, iako to figowe y morwowe drzewa; inne piaszczystey, iako modrzew, sosna etc. Wilgoć ktora iest w drzewie, idzie w owoc, (co subtelnieysza) item w kwiat y w liście; ktore iest zasłoną owocu od upału słonecznego od wiatru, iest y ornamentem drzewa. Wiele bywa drzewa bardzo kwitnącego, á nic, albo mało wydaiącego owocow; co się dzieie, że same
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 374
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
butwieje. Ulmas, Wiąz, Fraxinus, Jesion, gną się łatwo pod ciężarem; lecz gdy dobrze wyschną, dosyć stale, służą do ankrów. Carpinus, grab, jest stały, i używny. Cypressus et pinus, Cyprys i sosna, długo bez skazy trwają padają się, toż mów o Jałowcu. Larix, Modrzew, ma mieć te cnotę, że go ani robak toczy, ani ogień się do chwyta. Tak Annibal wieży z Modrzewu wystawionej gdy pod Alpes górami miasta dobywał nie mógł zapalić. Teraz te drzewo, z praktyki naszej pali się. Drzewo które w prędkim czasie urosło i zgubiało według Antoniego Lewenhot, jest od innych mocniejsze
butwieie. Ulmas, Wiąz, Fraxinus, Iesion, gną się łátwo pod ciężárem; lecz gdy dobrze wyschną, dosyć stále, służą do ankrow. Carpinus, gráb, iest stáły, y używny. Cypressus et pinus, Cyprys y sosna, długo bez skázy trwáią padáią się, toż mow o Jałowcu. Larix, Modrzew, má mieć te cnotę, że go áni robak toczy, áni ogień się do chwyta. Ták Annibal wieży z Modrzewu wystáwioney gdy pod Alpes gorámi miásta dobywał nie mogł zapálić. Teraz te drzewo, z práktyki nászey páli się. Drzewo ktore w prętkim czásie urosło y zgubiáło według Antoniego Lewenhot, iest od innych mocnieysze
Skrót tekstu: ŻdżanElem
Strona: 8
Tytuł:
Elementa architektury domowej
Autor:
Kajetan Żdżanski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
architektura
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1749
Data wydania (nie wcześniej niż):
1749
Data wydania (nie później niż):
1749
wierze — Za jego melodią chodzić miały zwierze, Ale i srogie drzewa w takt skakać galardy Sposobiąc wytargniony z ziemie korzeń twardy Miasto nog do wyskoków. Wyniosłe topole, Smolna sośnia, świerk, jodła, twardy kapriole Pląsał dąb, grab, buk, klon, wiąz, brzost i fladrowany Jawor i z agarykiem czerwiem nietykany Modrzew, nuż miętkie lipy i zwiesiste brzozy, Z ptaszą zobią jarzęby, płonne wierzby, łozy, Gorzkie osne, cierpkie czeremchy, orzechy W fruktach smaczne skakały kasztany z uciechy, Pobrzeżne tamaryszki, rokity i prosty Świdw, kalina, leszczyna, trzmiel i wszytkie chrosty, Jasion, iwa, z błot olsza i jawołka polna
wierze — Za jego melodyą chodzić miały zwierze, Ale i srogie drzewa w takt skakać galardy Sposobiąc wytargniony z ziemie korzeń twardy Miasto nog do wyskokow. Wyniosłe topole, Smolna sośnia, świerk, jodła, twardy kapriole Pląsał dąb, grab, buk, klon, wiąz, brzost i fladrowany Jawor i z agarykiem czerwiem nietykany Modrzew, nuż miętkie lipy i zwiesiste brzozy, Z ptaszą zobią jarzęby, płonne wierzby, łozy, Gorzkie osne, cierpkie czeremchy, orzechy W fruktach smaczne skakały kasztany z uciechy, Pobrzeżne tamaryszki, rokity i prosty Świdw, kalina, leszczyna, trzmiel i wszytkie chrosty, Jasion, iwa, z błot olsza i jawołka polna
Skrót tekstu: KorczWiz
Strona: 10
Tytuł:
Wizerunk złocistej przyjaźnią zdrady
Autor:
Adam Korczyński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1698
Data wydania (nie wcześniej niż):
1698
Data wydania (nie później niż):
1698
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak, Stefan Saski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1949
. Obla jodła/ skamiały dab w żołądź ubrany/ Jawor ucieszny/ klon wtąż rożliczno barwiany/ Wierzby nadwodne/ rzekom Lotos polubiona/ BUkszpan wiecznocielony/ i miryka płona/ Dwumastny mirt/ z modremi figa jagodami/ I wyście kretne luszcze zbiegli się/ i z wami Winorośle/ i tylko niemiż oplecione. Świerk/ modrzew/ więc jabłonie jabłki naroszczone/ Gibkie palmy zwyciężcom nagrodą/ i z niemi Z ostrą niechą/ i z włosy sosona ościstemi. Luba Bogom rodzicy/ której kwoli wyzuł Człeka Atys Cybelin/ a w ten się pień przyzuł. W tęż licznę na kształt kopca Kupres rachowany/ Dziś drzewo w młodości swej Bogu wzbyt kochany
. Obla iodłá/ skámiáły dab w zołądź vbrány/ Iáwor vćieszny/ klon wtąż rożliczno bárwiány/ Wierzby nádwodne/ rzekom Lotos polubiona/ BUkszpan wiecznoćielony/ y miryká płona/ Dwumástny mirt/ z modremi figá iágodámi/ Y wyśćie kretne luszcze zbiegli się/ y z wámi Winorośle/ y tylko niemiż oplecione. Swierk/ modrzew/ więc iábłonie iábłki nároszczone/ Gibkie pálmy zwyćiężcom nágrodą/ y z niemi Z ostrą niechą/ y z włosy sosoná ośćistemi. Luba Bogom rodzicy/ ktorey kwoli wyzuł Człeká Atys Cybelin/ á w ten się pień przyzuł. W tęż licznę ná kształt kopcá Kupres ráchowány/ Dźiś drzewo w młodosći swey Bogu wzbyt kochány
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 246
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636