do jego żony. Co żywo, jako oczy wybrał, z głosem wolnym Za słupem jej postury udało się solnym. Jam z łaski bożej zawsze zdrowego żołądka, Wolę: Boże daj zdrowie, niż: Baś, baś, jagniątka! A widzę, chociaż drugi wsiadał w szybie na szle, Do śmierci się z motylic onych nie wykaszle. 170. NA KRZEST JANÓW
Nie tylkoć nas to dawno Jan krzcił nad Jordanem, Lecz i dziś krzci. Jeżeli z każdym chodzi Janem Ten urząd, nie wiem; wierę, ja go widzę w naszym, Gdy prostego szlachcica nazowie podczaszym. Co większa, że nie wodą rozrządzeniem boskiem, Inkaustem
do jego żony. Co żywo, jako oczy wybrał, z głosem wolnym Za słupem jej postury udało się solnym. Jam z łaski bożej zawsze zdrowego żołądka, Wolę: Boże daj zdrowie, niż: Baś, baś, jagniątka! A widzę, chociaż drugi wsiadał w szybie na szle, Do śmierci się z motylic onych nie wykaszle. 170. NA KRZEST JANÓW
Nie tylkoć nas to dawno Jan krzcił nad Jordanem, Lecz i dziś krzci. Jeżeli z każdym chodzi Janem Ten urząd, nie wiem; wierę, ja go widzę w naszym, Gdy prostego szlachcica nazowie podczaszym. Co większa, że nie wodą rozrządzeniem boskiem, Inkaustem
Skrót tekstu: PotFrasz4Kuk_I
Strona: 273
Tytuł:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1669
Data wydania (nie wcześniej niż):
1669
Data wydania (nie później niż):
1669
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
noszą na szyj kamień jako jaje wielki/ z liniami przezeń popisanymi/ dla czci swego Boga. Nie godzi się im ani zabijać/ ani patrzyć na zabicie rzeczy żywej: kupują ptastwo żywe/ od tych którzy je chcą pobić/ i wypuszczają ich. Chowają świece zapalone w laterniach/ żeby wokoło nich nie gorzały/ motelice abo komorowie: w potrzebie przyzywają niektórych inszych z swejże sekty/ ale surowszego żywota i ostrzejszego; żeby zbierali z grzbieta ich zwierzątka owe/ co się z ciała naszego rodzą/ a oni je sadzają na swoje ciało. Nie żenią się więcej nad jeden raz; a gdy umierają/ żony też ich z nimi pospołu
noszą ná szyi kámień iáko iáie wielki/ z liniámi przezeń popisánymi/ dla czći swego Bogá. Nie godźi się im áni zábijáć/ áni pátrzyć ná zábićie rzeczy żywey: kupuią ptástwo żywe/ od tych ktorzy ie chcą pobić/ y wypusczáią ich. Chowáią świece zapalone w láterniách/ żeby wokoło nich nie gorzáły/ motelice ábo komorowie: w potrzebie przyzywáią niektorych inszych z sweyże sekty/ ále surowszego żywotá y ostrzeyszeg^o^; żeby zbieráli z grzbietá ich źwierzątká owe/ co się z ćiáłá nászego rodzą/ á oni ie sadzáią ná swoie ćiáło. Nie żenią się więcey nád ieden raz; á gdy vmieráią/ żony też ich z nimi pospołu
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 137
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
pasząc i pędząc straszyli, a kijem na nich nie ciszkali, dla skaliczenia, a potym nie udawali że zdechła w polu. Siana pięknego pogodnego im dawać, także grochowin, tatarczonki, i olszowego liścia, które w lesieni dla nich kazać zbierać. Owsianej strzec się im dawać słomy, bo z tego się Owce zarazają Motelicami, i wielką cierpią nudność. Gdy zimie jest gołe pole, niech ich Pasterz wygania na paszą dla posiłku, do tego zdrowsze Owce gdy się przechodzą. LEKARSTWA dla OWIEC. Na różne choroby i na Motelice. ZIoła różne podczas Wiosny i Lata zbierać, Konopi Płoskonek młodych wybrać, zagonów 3. albo 4. Olszowego
pásząc y pędząc strászyli, á kiiem ná nich nie ćiszkáli, dla skálicżenia, á potym nie vdawáli że zdechłá w polu. Siáná pięknego pogodnego im dawác, tákże grochowin, tátárcżonki, y olszowego liśćia, ktore w leśieni dla nich kazác zbierác. Owśiáney strzedz się im dawáć słomy, bo z tego się Owce zárazáią Motelicámi, y wielką ćierpią nudnośc. Gdy źimie iest gołe pole, niech ich Pásterz wygánia ná paszą dla pośiłku, do tego zdrowsze Owce gdy się przechodzą. LEKARSTWA dla OWIEC. Ná rozne choroby y ná Motelice. ZIołá rożne podczás Wiosny y Látá zbieráć, Konopi Płoskonek młodych wybráć, zagonow 3. álbo 4. Olszowe^o^
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 31
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
które w lesieni dla nich kazać zbierać. Owsianej strzec się im dawać słomy, bo z tego się Owce zarazają Motelicami, i wielką cierpią nudność. Gdy zimie jest gołe pole, niech ich Pasterz wygania na paszą dla posiłku, do tego zdrowsze Owce gdy się przechodzą. LEKARSTWA dla OWIEC. Na różne choroby i na Motelice. ZIoła różne podczas Wiosny i Lata zbierać, Konopi Płoskonek młodych wybrać, zagonów 3. albo 4. Olszowego liścia młodocianego lipkiego, część Rdestu, część Tatarskiego ziela część Grzebieniowego liścia, kopytniku, tylko niewiele bo purguje, Dzięgielu, Wrotyczy, Paproci wielkiej co w lesie rośnie korzonek, jeden albo ze trzy, to
ktore w leśieni dla nich kazác zbierác. Owśiáney strzedz się im dawáć słomy, bo z tego się Owce zárazáią Motelicámi, y wielką ćierpią nudnośc. Gdy źimie iest gołe pole, niech ich Pásterz wygánia ná paszą dla pośiłku, do tego zdrowsze Owce gdy się przechodzą. LEKARSTWA dla OWIEC. Ná rozne choroby y ná Motelice. ZIołá rożne podczás Wiosny y Látá zbieráć, Konopi Płoskonek młodych wybráć, zagonow 3. álbo 4. Olszowe^o^ liśćia młodociánego lipkiego, część Rdestu, część Tátarskiego żiela częśc Grzebieniowego liśćia, kopytniku, tylko niewiele bo purguie, Dźięgielu, Wrotyczy, Paproci wielkiey co w leśie rośnie korzonek, ieden álbo ze trzy, to
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 31
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
, drugi raż nazajutrz rano nim w pole wynidą, trzeci raz także rano, a od wody ich strzec i nie wyganiać aż dobrze na polu oschnie rosa. Nie czekając tej choroby co miesiąc na w Schodzie im zadawać tak pewne lekarstwo. Błotnik mieć trzeba przy Owczarniej, aby się nim krzepiły i posilały, tak dla motelic jako że się dobrze przytym sprawują Owce. Item. Na Motelice, Grzebioniowego dostać korzenia co na Stawach rośnie na którym białe kwiaty, na kształt lilij wy- rastają te ususzywsy, na proch utłuc z sadzami z komina, z solą, z gorzałką dobrze skłociwszy, gdy kaślą, i słabe są, to im zadawać
, drugi raż názáiutrz ráno nim w pole wynidą, trzeći raz tákże ráno, á od wody ich strzedz y nie wyganiáć áż dobrze ná polu oschnie rosá. Nie czekáiąc tey choroby co mieśiąc ná w Schodżie im zádawác ták pewne lekárstwo. Błotnik mieć trzebá przy Owczárniey, áby się nim krzepiły y pośiláły, ták dla motelic iáko że się dobrze przytym spráwuią Owce. Item. Ná Motelice, Grzebioniowego dostáć korzenia co ná Stáwách rośnie ná ktorym białe kwiáty, ná kształt liliy wy- rastáią te vsuszywsy, ná proch vtłuc z sádzámi z kominá, z solą, z gorzałką dobrze skłociwszy, gdy káślą, y słábe są, to im zádawáć
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 31
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
rano, a od wody ich strzec i nie wyganiać aż dobrze na polu oschnie rosa. Nie czekając tej choroby co miesiąc na w Schodzie im zadawać tak pewne lekarstwo. Błotnik mieć trzeba przy Owczarniej, aby się nim krzepiły i posilały, tak dla motelic jako że się dobrze przytym sprawują Owce. Item. Na Motelice, Grzebioniowego dostać korzenia co na Stawach rośnie na którym białe kwiaty, na kształt lilij wy- rastają te ususzywsy, na proch utłuc z sadzami z komina, z solą, z gorzałką dobrze skłociwszy, gdy kaślą, i słabe są, to im zadawać. Drugi sposób. Plewami konopnemi ich nakurzyć, zegnawszy je do piekarnie
ráno, á od wody ich strzedz y nie wyganiáć áż dobrze ná polu oschnie rosá. Nie czekáiąc tey choroby co mieśiąc ná w Schodżie im zádawác ták pewne lekárstwo. Błotnik mieć trzebá przy Owczárniey, áby się nim krzepiły y pośiláły, ták dla motelic iáko że się dobrze przytym spráwuią Owce. Item. Ná Motelice, Grzebioniowego dostáć korzenia co ná Stáwách rośnie ná ktorym białe kwiáty, ná kształt liliy wy- rastáią te vsuszywsy, ná proch vtłuc z sádzámi z kominá, z solą, z gorzałką dobrze skłociwszy, gdy káślą, y słábe są, to im zádawáć. Drugi sposob. Plewámi konopnemi ich nákurzyć, zegnawszy ie do piekárnie
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 31
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
Grzywa, ogon, kopyta, w czym smaku niewiele. W barszczu z czosnkiem latawiec i ogony smocze, I popleciony z wężów Gorgony warkocze. Salamandra pieczona, czarna krakacica, Smolne sęki i z wapnem smażona żywica. Z Pińska więdłe piskorze w litewskiej boćwinie I ciasto, jedno przed psy, a drugie przed świnie. Motylice z pluskwami w gorczycy wierciane I świerczki z koriandrą na post przesalane. Szołdry zadów komorzych i wątróbki musze, I szerszenie w korzennej zaprawione jusze. Siekanina szczenięca, kocię do sałaty I starego kożucha opiekane łaty. Psi bigos z kaparami na zimno robiony, Skok zajęczy z cebulą w oleju smażony, Z młodych żab galareta,
Grzywa, ogon, kopyta, w czym smaku niewiele. W barszczu z czosnkiem latawiec i ogony smocze, I popleciony z wężów Gorgony warkocze. Salamandra pieczona, czarna krakacica, Smolne sęki i z wapnem smażona żywica. Z Pińska więdłe piskorze w litewskiej boćwinie I ciasto, jedno przed psy, a drugie przed świnie. Motylice z pluskwami w gorczycy wierciane I świerczki z koryjandrą na post przesalane. Szołdry zadów komorzych i wątróbki musze, I szerszenie w korzennej zaprawione jusze. Siekanina szczenięca, kocię do sałaty I starego kożucha opiekane łaty. Psi bigos z kaparami na zimno robiony, Skok zajęczy z cebulą w oleju smażony, Z młodych żab galareta,
Skrót tekstu: MorszZWybór
Strona: 267
Tytuł:
Wybór wierszy
Autor:
Zbigniew Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1658 a 1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1658
Data wydania (nie później niż):
1680
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1975