pewnie jakie lat dziesiątek, Prawie-ć wam dobry daje od siebie początek. A trudno się przeć tego, sam go w tym nalega Minister jegoż własny, Mówijusz kolega. A czemu by to czynił, aza nie widzicie? Bo mu jako za spowiedź za to nie płacicie! A do tego zgoła mu ciężko się spróbować, Jako powinien, który chce komunikować. Więc go Aleksandrowi podajcie na probę, Wnet mu do komunijej zapali wątrobę. Roraty i to kradzież z rzymskiej zakrystyjej, Nie najdzie tego pewnie w mej ewanielijej. Więc gdy was tymi cnymi roratami bawi, O jakiejsi tam rosie w tym śpiewaniu prawi, I tu w nim intencyją
pewnie jakie lat dziesiątek, Prawie-ć wam dobry daje od siebie początek. A trudno się przeć tego, sam go w tym nalega Minister jegoż własny, Mowijusz kolega. A czemu by to czynił, aza nie widzicie? Bo mu jako za spowiedź za to nie płacicie! A do tego zgoła mu ciężko się spróbować, Jako powinien, który chce kommunikować. Więc go Aleksandrowi podajcie na probę, Wnet mu do kommunijej zapali wątrobę. Roraty i to kradzież z rzymskiej zakrystyjej, Nie najdzie tego pewnie w mej ewanjelijej. Więc gdy was tymi cnymi roratami bawi, O jakiejsi tam rosie w tym śpiewaniu prawi, I tu w nim intencyją
Skrót tekstu: ChądzJRelKontr
Strona: 303
Tytuł:
Relacja
Autor:
Jan Chądzyński
Drukarnia:
Drukarnia Jezuicka
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1623
Data wydania (nie wcześniej niż):
1623
Data wydania (nie później niż):
1623
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968
klęskę w nich sprawił, tak dalece, że książę obaczywszy wojsko swoje nadwyrężone, polskie zaś na Prusaków zajuszone, więcej się ociągać nie chciał, ale posławszy trębacza o armistycyją prosił, którą otrzymawszy sam się potym i z królem szwedzkim złączył. Luboć to pono ceremonia była (że co rad książę, to musiał uczynić spróbowawszy się z sobą) dawno już namowami Karolowymi i Radziwiłła radami ku Szwedom nakłoniona, krwią się jednak niejednego z Niemców oblać musiała.
Więc zaraz po tej przyjaźni z kurfirstrzem transakcyjej, Malbork i Elbląg Szwedom poddaje się, Toruń troszkę jakoby się ociągał, prędko jednak namówić dał się i prezydium szwedzkie potężne przyjął. Gdańsk tylko sam jeden
klęskę w nich sprawił, tak dalece, że książę obaczywszy wojsko swoje nadwyrężone, polskie zaś na Prusaków zajuszone, więcej się ociągać nie chciał, ale posławszy trębacza o armistycyją prosił, którą otrzymawszy sam się potym i z królem szwedzkim złączył. Luboć to pono ceremonia była (że co rad książę, to musiał uczynić spróbowawszy się z sobą) dawno już namowami Karolowymi i Radziwiłła radami ku Szwedom nakłoniona, krwią się jednak niejednego z Niemców oblać musiała.
Więc zaraz po tej przyjaźni z kurfirstrzem transakcyjej, Malbork i Elbląg Szwedom poddaje się, Toruń troszkę jakoby się ociągał, prętko jednak namówić dał się i prezydium szwedzkie potężne przyjął. Gdańsk tylko sam jeden
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 165
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000
Chmielnikiem nieprzyjaciela oczekiwać?
Lecz kiedy w wojsku polskim rada, tymczasem Chmielnicki z Moskwą i Kozakami zbliżył się i chcąc pierwszego swego z Polakami spróbować szczęścia, wielką zrazu wprawdzie w wojsku polskim mieszaninę zrobił, a postrzegłszy i siły polskie, które mu poniekąd odpór dobry dały, nazad się cofnął. Wojsko też spróbowawszy się z nimi, a widząc wielkie mnóstwo nieprzyjaciela, więc już i pora wojenna ustawała, zaczym i onemu nazad ku Wołyniowi ustąpić zdało się i około Dubna, rzekę, i Krzemieńca kawaterami i po dobrach szlacheckich nie tylko królewskich stanęło. I Chmielnicki też więcej nie następował, ale się aż w Ukrainie z Moskwą oparł, której
Chmielnikiem nieprzyjaciela oczekiwać?
Lecz kiedy w wojsku polskim rada, tymczasem Chmielnicki z Moskwą i Kozakami zbliżył się i chcąc pierwszego swego z Polakami spróbować sczęścia, wielką zrazu wprawdzie w wojsku polskim mieszaninę zrobił, a postrzegłszy i siły polskie, które mu poniekąd odpór dobry dały, nazad się cofnął. Wojsko też spróbowawszy się z nimi, a widząc wielkie mnóstwo nieprzyjaciela, więc już i pora wojenna ustawała, zaczym i onemu nazad ku Wołyniowi ustąpić zdało się i około Dubna, rzekę, i Krzemieńca kawaterami i po dobrach slacheckich nie tylko królewskich stanęło. I Chmielnicki też więcej nie następował, ale się aż w Ukrainie z Moskwą oparł, której
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 272
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000
TEKIELIM
Kozieł i baran, chociaż jednej bydło trzody, Przez długi czas nie mogli przyjść z sobą do zgody. Kozieł się na barana, a niesłusznie, gniewa, Że więcej owiec niż kóz wchadzało do chlewa; I baranowi z kozłem to było poswarkiem,
Bał się, żeby mu owiec nie zaraził parkiem. Więc jako się spróbują z sobą razów kilka, Nie mogąc kozieł zdołać, zawoła na wilka; Który skoro potęgę swoję wszytkę zgarnie, Kopie się, nie mogłszy wniść drzwiami, do owczarnie. I już zgoła wielki błąd był koło barana, Aż też i on na pomoc przybierze brytana; Ten białym spadszy orłem, jednymże herapem Wytrząsnął cząbr
TEKIELIM
Kozieł i baran, chociaż jednej bydło trzody, Przez długi czas nie mogli przyjść z sobą do zgody. Kozieł się na barana, a niesłusznie, gniewa, Że więcej owiec niż kóz wchadzało do chlewa; I baranowi z kozłem to było poswarkiem,
Bał się, żeby mu owiec nie zaraził parkiem. Więc jako się spróbują z sobą razów kilka, Nie mogąc kozieł zdołać, zawoła na wilka; Który skoro potęgę swoję wszytkę zgarnie, Kopie się, nie mógszy wniść drzwiami, do owczarnie. I już zgoła wielki błąd był koło barana, Aż też i on na pomoc przybierze brytana; Ten białym spadszy orłem, jednymże herapem Wytrząsnął cząbr
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 401
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
nie barzo jest przychylny tym granatom, przeć się taki granat czyni efekta dziwne i straszne. Rys. 150 ROZDZIAŁ IX O GRANATACH INSZYCH, Z KOŃCAMI GRANIASTYMI I INSZYMI KOŃCAMI NA KSZTAŁT STRZAŁY Z HAKAMI KRZYWYMI I Z SZTUKAMI ŻELAZNYMI WEWNĄTRZ GRANATU, DLA CIŚNIENIA RĘKOMA
Pokaże i drugi granat, który piękniejszy jest niż pożyteczniejszy a przeć się spróbowałem i ważyłem koszt dla niego Prawda, żem me ciskał nim na człowieka, ani na bydlę, abym spróbował go, ale wypuściłem do kota, którego się zaraz jął i rozpękł się potym, a me uczynił takiego efektu, jak ego po nim koszt wyciągał. Przeć się z tej próby,
nie barzo jest przychylny tym granatom, przeć się taki granat czyni efekta dziwne i straszne. Rys. 150 ROZDZIAŁ IX O GRANATACH INSZYCH, Z KOŃCAMI GRANIASTYMI I INSZYMI KOŃCAMI NA KSZTAŁT STRZAŁY Z HAKAMI KRZYWYMI I Z SZTUKAMI ŻELAZNYMI WEWNĄTRZ GRANATU, DLA CIŚNIENIA RĘKOMA
Pokaże i drugi granat, który piękniejszy jest niż pożyteczniejszy a przeć sie spróbowałem i ważyłem koszt dla niego Prawda, żem me ciskał nim na człowieka, ani na bydlę, abym spróbował go, ale wypuściłem do kota, którego się zaraz jął i rozpękł się potym, a me uczynił takiego efektu, jak ego po nim koszt wyciągał. Przeć się z tej próby,
Skrót tekstu: AquaPrax
Strona: 344
Tytuł:
Praxis ręczna działa
Autor:
Andrzej Dell'Aqua
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1639
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1639
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Tadeusz Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1969