zimną zamazuj. O zagwozdżeniu abo zakłociu do żywego. Rozdział 39.
ZAbicie za żywe pochodzi z niebacznego abo z kwapliwego kowania/ co po tym naprzód poznać/ gdy koń nogę wystawuje/ a czasem też podnosi nie mogąc na niej stać długo: drugi znak/ góre mu kopyto znacznie z tej strony z której zagwozdżony/ nachramuje i potyka się często na tę nogę chorą. Lecz najprędzej i najpewniej po tym poznasz/ gdy podjąwszy nogę/ młotkiem porządkiem kołatać będziesz: bo skoro przydzie na miejsce obrażone/ wnet nogi umykać będzie: więc owcągami ściskaj mu kopyta zlekka/ a gdzie umknie tam uraz. Co postrzegszy/ tak leczyć trzeba.
Wybrać
źimną zámázuy. O zágwozdżeniu ábo zákłoćiu do żywego. Rozdział 39.
ZAbićie zá żywe pochodźi z niebácznego ábo z kwápliwego kowánia/ co po tym naprzod poznáć/ gdy koń nogę wystáwuie/ á czásem też podnośi nie mogąc ná niey stać długo: drugi znák/ gore mu kopyto znácznie z tey strony z ktorey zágwozdżony/ náchrámuie y potyka się często ná tę nogę chorą. Lecz nayprędzey y naypewniey po tym poznasz/ gdy podiąwszy nogę/ młotkiem porządkiem kołátáć będźiesz: bo skoro przydźie ná mieysce obráżone/ wnet nogi vmykáć będźie: więc owcągámi śćiskay mu kopytá zlekká/ á gdźie vmknie tám vraz. Co postrzegszy/ ták leczyć trzebá.
Wybráć
Skrót tekstu: DorHip_II
Strona: Qij
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_II
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
Niewie człek co nań przydzie/ i choć w szczęściu będzie/ W pośród tego zła doli prędsza się dobędzie. Ktośkolwiek jest Fortunę czći i trzymaj: a tę Co jej przeciwna/ nie klni/ i niewżywaj Ate.
O Palancie i koniu chromym. I Tyś chromy Palancie/ i Kon nachramuje/ Marcha Koń zrozumiałcię/ takci pochlebuje.
Lotr nie karany. WIęźnia niekiedyś puszczono niecnotę/ Nieskaranego/ za niecną robotę: Więc Ktoś. Zamknicie drzwi więzienia tego/ By Lotr ten nie wpadł drugi raz do niego.
Z Greckiego. LOwił Ryby nad wodą piękny Rybak/ ali Dziewka doli bogata jego się użali/
Niewie człek co nan przydźie/ y choć w sczęśćiu będźie/ W pośrod tego zła doli prędsza się dobędźie. Ktośkolwiek iest Fortunę ćći y trzymay: a tę Co iey przećiwna/ nie klni/ y niewżyway Ate.
O Palánćie y koniu chromym. I Tyś chromy Pálánćie/ y Kon náchramuie/ Márchá Koń zrozumiałćię/ tákći pochlebuie.
Lotr nie karány. WIęźniá niekiedyś pusczono niecnotę/ Nieskaránego/ zá niecną robotę: Więc Ktoś. Zámknićie drzwi więźienia tego/ By Lotr ten nie wpadł drugi raz do niego.
Z Greckiego. LOwił Ryby nád wodą piękny Rybak/ áli Dźiewká doli bogáta iego się vżali/
Skrót tekstu: GawDworz
Strona: 90
Tytuł:
Dworzanki albo epigramata polskie
Autor:
Jan Gawiński
Drukarnia:
Balcer Smieszkowicz
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1664
Data wydania (nie wcześniej niż):
1664
Data wydania (nie później niż):
1664