i kłami drzeć raczy/ Włos ostry/ oczy wpadłe/ ustawy bledniałe/ wargi zbielałe/ zęby ode rdze zostrzałe; Skora jak łub/ przez którą zliczyłby wnętrzności/ Pod krzywemi biodrami wypięły się kości. Za brzuch brzuchowe miejscę/ piersi że wisiały Śmiałbyś sam rzecz; ledwie co zieber się dzierżały. Chudość naddała członków/ kolana odęte/ V nóg kosti z golemnym gruczołem wypięte/ Tego sprzełaje/ bo z nim zetrzeć się nie śmiała/ Upatrzywszy bogini znać mu wolą dała Słów niewielą/ i lub nań z opodal patrzała/ Lub i ledwie stanęła/ głód sięvczuć zdała. Zaczym do Emoniej leca powróciwszy/ Nazad powendrowała Smokami ruszywszy
y kłámi drzeć raczy/ Włos ostry/ oczy wpádłe/ vstáwy bledniałe/ wargi zbieláłe/ zęby ode rdze zostrzałe; Skora iak łub/ przez ktorą zliczyłby wnętrznośći/ Pod krzywemi biodrámi wypięły się kośći. Zá brzuch brzuchowe mieyscę/ pierśi że wiśiáły Smiałbyś sam rzecz; ledwie co źieber się dźierżáły. Chudość náddáłá członkow/ koláná odęte/ V nog kosti z golemnym gruczołem wypięte/ Tego zprzełáie/ bo z nim zetrzeć się nie śmiáłá/ Vpatrzywszy bogini znáć mu wolą dáłá Słow niewielą/ y lub nań z opodal pátrzáłá/ Lub y ledwie stanęłá/ głod sięvczuć zdáłá. Záczym do AEmoniey lecá powroćiwszy/ Názad powendrowáłá Smokámi ruszywszy
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 214
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
. Ta przy baczeniu wielkim/ gdy ją postawiono Przy ołtarzu/ i widząc co jej narządzono/ Neoptolema tamżę bacząc stojącego Z mieczem/ a po swej twarzy okiem toczącego/ Rzekła: krew cną lać maszli? lej gotową baczysz: Oto gardło/ oto pierś/ poczynaj co raczysz. Natychżemiast i szyje/ i piersi naddała. Służyćbym Poliksena nikomu nie chciała: Sprawą nie przenajdziecie tą żadnego Boga/ Byle nie wiedzieć o tym mać mogła nieboga. Widzi mać/ i śmierci mi radości ujmuje; Acz nie mej śmierci/ swego niech życia lituje. A wy bym się świebodna w kraj dolny dostała Na stronę: słusznieli chcę? panieńskiego ciała
. Tá przy baczeniu wielkim/ gdy ią postáwiono Przy ołtarzu/ y widząc co iey narządzono/ Neoptolema támżę bacząc stoiącego Z mieczem/ á po swey twarzy okiem tocżącego/ Rzekłá: krew cną lać maszli? ley gotową baczysz: Oto gárdło/ oto pierś/ poczynay co raczysz. Nátychżemiast y szyie/ y pierśi náddáłá. Służyćbym Polixená nikomu nie chćiáłá: Spráwą nie przenaydźiecie tą żadnego Bogá/ Byle nie wiedźieć o tym máć mogłá niebogá. Widźi máć/ y śmierći mi radośći vymuie; Acz nie mey śmierći/ swego niech zyćia lituie. A wy bym się świebodna w kray dolny dostáłá Ná stronę: słusznieli chcę? pánieńskiego ciáłá
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 330
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
darte ciało zmoczył. I by nie Apolów syn z lekarstwem się wkroczył/ Po moim zdrowiu było. k niemu gdym ziołami/ I nad wolą Plutowę/ przywrócon lekami/ By mną jawnym daru się zazdrość nie ostrzyła/ Obłokiem mięCyntia gęstym zasłoniła. I bym mógł bezpieczen być/ i widzian bez szkody/ Lat naddała kryjomej życzywszy urody. Zatym sama się z sobą długo pasowała/ Czy mię do Krety ządać/ czy do Delu miała? Krety z Delem niechawszy/ w ten mię kąt wprawiła. Taż aby wzmianka szkapia na wielk nie była/ Przefrymarczyć przezwisko kazała mi przy tem: Bądź/ rzekąc/ Wirgiusem coś był Hypolitem.
dárte ćiáło zmoczył. Y by nie Apolow syn z lekárstwem się wkroczył/ Po moim zdrowiu było. k niemu gdym źiołámi/ Y nád wolą Plutowę/ przywrocon lekámi/ By mną iáwnym dáru się zazdrość nie ostrzyłá/ Obłokiem mięCyntia gęstym zásłoniłá. Y bym mogł bespieczen bydź/ y widźian bez szkody/ Lat náddáłá kryiomey życzywszy vrody. Zátym sámá się z sobą długo pásowáłá/ Czy mię do Krety ządáć/ czy do Delu miáłá? Krety z Delem niechawszy/ w ten mię kąt wpráwiłá. Táż áby wzmianká szkápia ná wielk nie byłá/ Przefrymárczyć przezwisko kazáłá mi przy tem: Bądź/ rzekąc/ Wirgiusem coś był Hypolitem.
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 390
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
wziął/ co sprawił/ wiadoma. Na cóż przyszedł chudzina? Wygnany z Ojczyzny Musiał się po Azyj tułać/ nad sługując Królom/ aż też na koniec gdy miał być wydany Rzymianom/ otruł się sam marnie nieboraczek/ On pierścień w którym zawsze truciznę więc chował Zemścił się szczyrze Cannas, i krwie tam wylanej. Nie naddała się Hannibalowi. I Aleksander przypłacił także. I Kserkses.
Wielki on Aleksander/ któremu świat mały W młodym wieku otruty/ i w szczupłej zawarty Trunience/ ten którego świat nie mógł ogarnąć. Kserkses Pers góry znosił/ i rzeki wypijał Z swoim wojskiem/ i morze słał mostami/ przecię W jednej łodeczce uszedł przed Grekami
wźiął/ co sprawił/ wiadoma. Ná coż przyszedł chudźina? Wygnany z Oyczyzny Muśiał się po Azyi tułáć/ nád sługuiąc Krolom/ áż też ná koniec gdy miał bydź wydany Rzymianom/ otruł się sąm márnie nieboraczek/ On pierśćień w ktorym záwsze trućiznę więc chował Zemśćił się szczyrze Cannas, y krwie tam wylaney. Nie naddała się Hannibalowi. Y Alexander przypłaćił tákże. Y Xerxes.
Wielki on Alexander/ ktoremu świát máły W młodym wieku otruty/ y w szczupłey záwarty Trunience/ ten ktorego świát nie mogł ogarnąć. Xerxes Pers gory znośił/ y rzeki wypijał Z swoim woiskiem/ y morze słał mostámi/ przećię W iedney łodeczce vszedł przed Grekámi
Skrót tekstu: OpalKSat1650
Strona: 111
Tytuł:
Satyry albo przestrogi do naprawy rządu i obyczajów w Polszcze
Autor:
Krzysztof Opaliński
Miejsce wydania:
Amsterdam
Region:
zagranica
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650