z pojszrodka inszą flaszkę i nalewa dla mnie A ja tym czasem porwałem owę co on z niej sam pił on skoczy do mnie chce mi wydzierać a ja tez tym czasem nachylę do geby az owa śmierdząca brzydka Dopiero mówię rozumiałem ci że sam lepsza pijesz ale teraz mam cię za polityka kiedy mi lepszej niżeli sobie nalewasz wstydził się bardzo ze go w tym poszlakowano ale tez już od tego czasu niewystrzegał się lubo się przed tym wstydził że tak złą pił. Lada kiedy już to zawołał na chłopca Mitiuszka daway ze su Winka Hossudarskiego to Łik czarką inszą to się pomusnął po piersiach kak że ster słaszno a tam przysmak taki że by koza
z poyszrodka inszą flaszkę y nalewa dla mnie A ia tym czasęm porwałęm owę co on z niey sąm pił on skoczy do mnie chce mi wydzierać a ia tez tym czasem nachylę do geby az owa smierdząca brzydka Dopiero mowię rozumiałęm ci że sąm lepsza piiesz ale teraz mąm cię za polityka kiedy mi lepszey nizeli sobie nalewasz wstydził się bardzo ze go w tym poszlakowano ale tez iuz od tego czasu niewystrzegał się lubo się przed tym wstydził że tak złą pił. Lada kiedy iuz to zawołał na chłopca Mitiuszka daway ze su Winka Hossudarskiego to Łik czarką inszą to się pomusnął po piersiach kak że ster słaszno a tam przysmak taki że by koza
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 166v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
. Rozdział VII. O jednego przyjaciela dobrego trudno.
Słyszałem cię wielekroć przyjacielu mój szlachetny/ kiedyś się chlubił swym zachowaniem i miłością ludzką/ i liczną przyjaciół: ja zaś dowiodę że niemasz ani miłości/ ani zachowania. Bo jeśli mi na kopy/ i na pachołki świe ukażesz/ dla których zarębujesz i nalewasz: tedy i miedzy tymi przyjaciela nie znajdziesz: bo ci nie za tobą/ ale za twoją kuchnią latają/ którym skoro przestaniesz nalewać/ tak zarazem jako muchy z kuchniej/ i gdzie pary czują precz polecą/ tak jakoś to podobno i u drugich widział/ i sam w rychle tegogo sprobujesz. Miedzy temi tedy
. ROZDZIAL VII. O iednego przyiaćiela dobrego trudno.
Słyszałem ćię wielekroć przyiáćielu moy szláchetny/ kiedyś się chlubił swym záchowániem y miłośćią ludzką/ y liczną przyiácioł: ia záś dowiodę że niemász áni miłośći/ áni záchowánia. Bo iesli mi ná kopy/ y ná páchołki swie vkażesz/ dla ktorych zárębuiesz y nálewasz: tedy y miedzy tymi przyiáćielá nie znaydźiesz: bo ći nie zá tobą/ ále zá twoią kuchnią latáią/ ktorym skoro przestániesz nálewáć/ ták zárázem iáko muchy z kuchniey/ y gdźie páry czuią precz polecą/ ták iákoś to podobno y u drugich widźiał/ y sam w rychle tego^o^ zprobuiesz. Miedzy temi tedy
Skrót tekstu: StarPopr
Strona: 31
Tytuł:
Poprawa niektórych obyczajów polskich potocznych
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625