obóz tymczasem, w zad pod Germershejm, niegdy Frydrycha Falzgrafa wrzkomo króla czeskiego niezłą twierdzę obrócił. Które miasteczko iż się niechciało poddać, nazajutrz po ś. Wawrzyńcu wodę im odjęto, i z dział do nich kilka razy ku wieczoru uderzono. Zaczem tedy Elearowie około wojska dla straży, aby jaka odsiecz (bo niepewnie wiedziano gdzieby był Mansfeld natenczas) nie wpadła, w gaju obozem leżąc, dobrą myślą swoją Niemcom serce do szturmu naprawiali, a ciurowie ich po wyspach Reńskich (zbierając uciekających, i rzeczy ich w nadzieję nieprzebytości przez Ren pokryte) w koło się Germerszanom od Renu nic niespodziewającym przebłyskiwali. Z tądże i całą noc z
obóz tymczasem, w zad pod Germershejm, niegdy Frydrycha Falzgraffa wrzkomo króla czeskiego niezłą twierdzę obrócił. Które miasteczko iż się niechciało poddać, nazajutrz po ś. Wawrzyńcu wodę im odjęto, i z dział do nich kilka razy ku wieczoru uderzono. Zaczem tedy Elearowie około wojska dla straży, aby jaka odsiecz (bo niepewnie wiedziano gdzieby był Mansfeld natenczas) nie wpadła, w gaju obozem leżąc, dobrą myślą swoją Niemcom serce do szturmu naprawiali, a ciurowie ich po wyspach Reńskich (zbierając uciekających, i rzeczy ich w nadzieję nieprzebytości przez Ren pokryte) w koło się Germerszanom od Renu nic niespodziewającym przebłyskiwali. Z tądże i całą noc z
Skrót tekstu: DembPrzew
Strona: 98
Tytuł:
Przewagi elearów polskich
Autor:
Wojciech Dembołęcki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1623
Data wydania (nie wcześniej niż):
1623
Data wydania (nie później niż):
1623
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Biblioteki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1859
że dni i czaszy/ aż do nowiu/ Przy sposobnym powietrzu zimy/ zbieżą/ a chociażby też i pochmarne obłoki się pokazały/ i niebo powlekły/ tedyć te wnet/ bez wielkiej przeciwność/ zasie przeminą/ i słońcu ustąpią. Michal z Abaddonem do oręża się biorą/ i biją tego nasię! barzo omylnie i niepewnie wygląda; wszakże lepszego się spodziewać potrzeba. Sforca Altendalus zwykł mowyć: Szczery żołnierz i Oberster/ ma sprawiedliwej rzeczy/ Kościołów i Duchownych/ białych głów i panien szanować/ Krwie swoich żołnierzy aż prawie do ostatniej potrzeby/ ochowywać/ a sporażki nieprzyjaciół swych się nie urągać/ lecz więcej przy tym nato pamiętać/ że
że dni y czászy/ áż do nowiu/ Przy sposobnym powietrzu źimy/ zbieżą/ á choćiászby też y pochmarne obloki śię pokazáły/ y niebo powlekły/ tedyć te wnet/ bez wielkiey przećiwność/ záśie przeminą/ y słoncu ustąpią. Michal z Abáddonem do oręża śię biorą/ y biją tego náśię! bárzo omylnie y niepewnie wygląda; wszákże lepszego śię spodźiewáć potrzebá. Sforcá Altendálus zwykł mowyć: Szczery żołnierz y Oberster/ ma spráwiedliwey rzeczy/ Kośćiołow y Duchownych/ białych głow y pánien szánowáć/ Krwie swoich żołnierzy áż práwie do ostátniey potrzeby/ ochowywać/ á zporażki nieprzyiaćioł swych śię nie urągáć/ lecz więcey przy tym náto pámiętáć/ że
Skrót tekstu: FurUważ
Strona: E4v
Tytuł:
Astrophiczne uważanie o ułożeniu powietrza
Autor:
Stefan Furman
Drukarnia:
Dawid Frydrych Rhetiusz
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
kalendarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1664
Data wydania (nie wcześniej niż):
1664
Data wydania (nie później niż):
1664
od niego przyjąć nie chcieli. Toż się stało i temu, który imieniem pp. senatorów tak koronnych, jako i W. Ks. Litewskiego z listem beł do dumnych bojar moskiewskich wyprawiony; nieprzyjęty tak, że nic nie sprawiwszy, wrócić się musiał, bo a komuż kiedy ten naród i poprzysiężony, a cóż niepewnie, dotrzymał przyjaźni? Sieła oni ludzi, sieła sąsiad, sieła potentatów zmyśloną swoją omylali ochotą, omylali i w obietnicach, ale cóż o tym dyskurować, czego znaki przeszły, kiedy się nie godziło J. K. M. inszych zażywać sposobów i choćby beł chciał, trudno z zbrojnem i hardem nieprzyjacielem, broń odpasawszy
od niego przyjąć nie chcieli. Toż się stało i temu, który imieniem pp. senatorów tak koronnych, jako i W. Ks. Litewskiego z listem beł do dumnych bojar moskiewskich wyprawiony; nieprzyjęty tak, że nic nie sprawiwszy, wrócić się musiał, bo a komuż kiedy ten naród i poprzysiężony, a coż niepewnie, dotrzymał przyjaźni? Sieła oni ludzi, sieła sąsiad, sieła potentatów zmyśloną swoją omylali ochotą, omylali i w obietnicach, ale cóż o tym dyskurować, czego znaki przeszły, kiedy się nie godziło J. K. M. inszych zażywać sposobów i choćby beł chciał, trudno z zbrojnem i hardem nieprzyjacielem, broń odpasawszy
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 452
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
tym prędzej do onego pospieszał. Atoli i tak królestwo ichm. kontenci. Miała tedy ks. im. elektorowa w tych dniach wyjachać, ale dla niego do wtorku jeszcze odłożony wyjazd, żeby się nie zdało razem witać i wyjeżdżać. Książę im. kardynał solennisime gotuje się na przyjazd królestwa ichm. w Łowiczu, ale niepewnie obiecuje się tam od-
prowadzać, na miejscu chcąc się pożegnać z ks. im. elektorową. Królewiczowie ichm. mogą odprowadzić do Łowicza. Była ks. im. marszałkowa na tej audiencyjej wokowana, bo co trzeci dzień tylko bywa na pokojach.
Poczta lwowska i krakowska przyszła w nocy. Ze Lwowa piszą, że Pali
tym prędzej do onego pospieszał. Atoli i tak królestwo ichm. kontenci. Miała tedy ks. jm. elektorowa w tych dniach wyjachać, ale dla niego do wtorku jeszcze odłożony wyjazd, żeby się nie zdało razem witać i wyjeżdżać. Książę jm. kardynał solennisime gotuje się na przyjazd królestwa ichm. w Łowiczu, ale niepewnie obiecuje się tam od-
prowadzać, na miejscu chcąc się pożegnać z ks. jm. elektorową. Królewicowie ichm. mogą odprowadzić do Łowicza. Była ks. jm. marszałkowa na tej audiencyjej wokowana, bo co trzeci dzień tylko bywa na pokojach.
Poczta lwowska i krakowska przyszła w nocy. Ze Lwowa piszą, że Pali
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 157
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
czynić dali intendit powiedział ze woli koronnym prawem bo w wojskowym widział fawor jam też temu był bardzo rad i juzem się niestarał o owe inquizycją alec potym koronnego i nie zaczynał bo podobno czuł się ze mi tego niedowiedzie. Jechałem potym do Wojska Wojewoda obaczywszy mnie rzecze to z Inquizycją odpowie tak jest niepewnie tu rzecze dondziecie sobą sprawy kiedy ten odjezdza a ten przyjezdza. Potym powiedziałem ze już do koronnego udaje się Prawa.
Prędko potym Wojsko poczeło się zabierac do związku od Hetmańskiej dywizyjej ustawicznie, poselstwa Listy Invitując ad societatem proponując communem, Injuriam et Commune bonum wojska, nasza dywizyja opierała się bo przecię uwazali wielkie stąd Ojczyzny
czynic dali intendit powiedział ze woli koronnym prawem bo w woyskowym widział fawor iam tesz temu był bardzo rad y iuzem się niestarał o owe inquizycyą alec potym koronnego y nie zaczynał bo podobno czuł się ze mi tego niedowiedzie. Iechałem potym do Woyska Woiewoda obaczywszy mie rzecze to z Inquizycyą odpowie tak iest niepewnie tu rzecze dondziecie sobą sprawy kiedy ten odiezdza a ten przyiezdza. Potym powiedziałem ze iuz do koronnego udaie się Prawa.
Prędko potym Woysko poczeło się zabierac do związku od Hetmanskiey dywizyiey ustawicznie, poselstwa Listy Invituiąc ad societatem proponuiąc communem, Injuriam et Commune bonum woyska, nasza dywizyia opierała się bo przecię uwazali wielkie ztąd Oyczyzny
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 115
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
, wojsko kwarciane pospołu z nowozaciężnymi od województw, pod dyrekcyją hetmanów koronnych oddawszy, król Kazimierz wprzód do Lwowa, a potym do Warszawy powrócił i tam przyjechawszy, ubiór polski, którego do tego czasu od zborowskiej ekspedycyjej zażywał, znowu na francuski zamienił. Czemu się jeden pewny biskup przypatrując, taki o tym wiersz napisał:
Niepewnie pono zguby Polacy ujdziecie, Gdy w męstwie jak i w sukniach odmianę przejmiecie.
Aleć i Księstwo Litewskie tego roku nie próżnowało, lecz dowiedziawszy się, i owszem oczyma swymi widząc ruinę krajów białoruskich przez Krzeczowskiego pułkownika, zaraz książę Janusz Radziwiłł, wojewoda wileński i hetman, kosztem Księstwa Litewskiego na prędce w kupę wojsko
, wojsko kwarciane pospołu z nowozaciężnymi od województw, pod dyrekcyją hetmanów koronnych oddawszy, król Kazimierz wprzód do Lwowa, a potym do Warszawy powrócił i tam przyjechawszy, ubiór polski, którego do tego czasu od zborowskiej ekspedycyjej zażywał, znowu na francuski zamienił. Czemu się jeden pewny biskup przypatrując, taki o tym wiersz napisał:
Niepewnie pono zguby Polacy ujdziecie, Gdy w męstwie jak i w sukniach odmianę przejmiecie.
Aleć i Księstwo Litewskie tego roku nie próżnowało, lecz dowiedziawszy się, i owszem oczyma swymi widząc ruinę krajów białoruskich przez Krzeczowskiego pułkownika, zaraz książę Janusz Radziwiłł, wojewoda wileński i hetman, kosztem Księstwa Litewskiego na prętce w kupę wojsko
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 87
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000