szczodroty ginie/ a skąpość nie dopuszcza onego pożywać. Widząc jednego w chędogim ubierze/ a mówił rzeczy sprosne i głupie: rzekł jemu: Albo mów rzeczy ku twemu odzieniu podobne/ albo się oblecz w odzienie równe twoim obyczajom. Gdy jeden łotrzyk Pytagóresa słuchał: rzekł jemu: Wolałbym z niewiastami niżli z Mędrcami obcować. Odpowiedział mu na to: Wszak też widamy że się świnie wolą w błocie mazać/ niżli w czystej wodzie. Spytał go jeden/ coby było na świecie nowego? Odpowiedział: nic. Drugi zaś/ coby była mądrość? odpowiedział: rozmyślanie o śmierci/ bowiem każdego dnia dusza z ciała wyniść oczekawa.
szcżodroty ginie/ á skąpość nie dopuszcża onego pożywáć. Widząc iednego w chędogim vbierze/ á mowił rzecży sprosne y głupie: rzekł iemu: Albo mow rzecży ku twemu odźieniu podobne/ álbo się oblecż w odźienie rowne twoim obycżáiom. Gdy ieden łotrzyk Pytágoresá słuchał: rzekł iemu: Wolałbym z niewiástámi niżli z Mędrcámi obcowáć. Odpowiedźiał mu ná to: Wszák też widamy że się świnie wolą w błoćie mázáć/ niżli w cżystey wodźie. Spytał go ieden/ coby było ná świećie nowego? Odpowiedźiał: nic. Drugi záś/ coby byłá mądrość? odpowiedźiał: rozmyślánie o śmierći/ bowiem káżdego dniá duszá z ćiáłá wyniść ocżekawa.
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 66
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
. N. i o podnoszeniu serca ku niebu jako najczęściej.
Królowa ziemie/ nieba/ i wieczystej chwały/Przypomnię iż nic w niebie niemasz takowego. Me jedzenie i picie czy jest tak bezpieczne/Bym mógł jemi zasłużyć na bankiety wieczne. Czy takie obcowanie nie jest z osobami/Bym mógł wiecznie obcować w niebie z Aniołami. Czy na ten czas potrzeby gdy swe opatruję/Oraz sobie koronę i chwałę gotuję,Czy tak żyję. bym zaraz umrzeć się nie wstydził/Czy tak się w niebie kocham/ bym się światem brzydził. Będę/ będę o Jezu cisnął się do nieba/Lecz mi łaski twej
. N. y o podnoszeniu sercá ku niebu iáko nayczęśćiey.
KRolowa źiemie/ niebá/ y wieczystey chwały/Przypomnię iż nic w niebie niemász tákowego. Me iedzenie y pićie czy iest ták bespieczne/Bym mogł iemi zásłużyć ná bánkiety wieczne. Czy tákie obcowánie nie iest z osobámi/Bym mogl wiecznie obcowáć w niebie z Aniołámi. Czy ná ten czás potrzeby gdy swe opátruię/Oraz sobie koronę y chwałę gotuię,Czy ták żyię. bym záraz vmrzeć śię nie wstydźił/Czy tak śię w niebie kocham/ bym śię świátem brzydźił. Będę/ będę o IEZV ćisnął śię do niebá/Lecz mi łáski twey
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 269
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
i lada z czego biorą łacno podejźrzenie; uczynili tak/ iż więtsza część onych ludzi odmienili zamysły swe/ i ostali w domu/ dwieście ich tylo trwając przy swym przedsięwzięciu/ przybyli z wielkim weselem/ i z uroczystością do Bajej w Octobrze roku pomienionego/ i byli osadzeni w tamtym powiecie. W roku 1587. poczęli obcować z naszymi Maramomy/ ludzie którzy graniczą z Piratiningą/ różni językiem i obyczajmi od inszych. W roku 1589. niejaki Tujupabuch urodzony Brasilczyk/ lecz w animuszu i w dowcipie porównany z Europczykami/ namówiony przez ojce udał się w kraje śrzedniej ziemie ku namawianiu do wiary Chrześcijańskiej tamtych ludzi/ i za krótki czas naprowadził ich barzo
y ládá z czego biorą łácno podeyźrzenie; vczynili ták/ iż więtsza część onych ludźi odmienili zámysły swe/ y ostáli w domu/ dwieśćie ich tylo trwáiąc przy swym przedsięwźięćiu/ przybyli z wielkim weselem/ y z vroczystośćią do Báiey w Octobrze roku pomienionego/ y byli osádzeni w támtym powiećie. W roku 1587. poczęli obcowáć z nászymi Márámomy/ ludźie ktorzy grániczą z Pirátiningą/ rozni ięzykiem y obyczáymi od inszych. W roku 1589. nieiáki Tuiupábuch vrodzony Brásilczyk/ lecz w ánimuszu y w dowćipie porownány z Europczykámi/ námowiony przez oyce vdał się w kráie śrzedniey źiemie ku námawiániu do wiáry Chrześćiáńskiey támtych ludźi/ y zá krotki czás náprowádźił ich bárzo
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 93
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
sromotę jej/ bo pokrewne są/ i sprosna to rzecz jest. 18. Siostry żony twej nie pojmuj/ abyś jej nie trapił/ odkrywając sromotę jej/ póki ona żywa. 19. Do niewiasty/ gdy jest w odłączeniu nieczystości/ nieprzystępui/ abyś odkrył sromotę jej. 20.
Z Zoną bliźniego twego obcować nie będziesz/ bo byś się splugawił z nią. 21. Z nasienia twego nie dopuszczaj ofiarować Molochowi/ abyś nie splugawił imienia Boga twego: JAM PAN. 22. Z mężczyzną nie będziesz obcował jako z niewiastą: obrzydliwością to jest. 23. Także zbydłęciem żadnym obcować nie będziesz/ abyś się
sromotę jey/ bo pokrewne są/ y sprosna to rzecz jest. 18. Siostry żony twey nie pojmuj/ ábyś jey nie trapił/ odkrywájąc sromotę jey/ poki oná żywá. 19. Do niewiásty/ gdy jest w odłączeniu niecżystośći/ nieprzystępui/ ábyś odkrył sromotę jey. 20.
Z Zoną bliźniego twego obcowáć nie będźiesz/ bo byś śię splugáwił z nią. 21. Z naśienia twego nie dopuszczaj ofiárowáć Molochowi/ ábyś nie splugáwił imienia Bogá twego: JAM PAN. 22. Z mężcżyzną nie będźiesz obcował jáko z niewiástą: obrzydliwośćią to jest. 23. Tákże zbydłęćiem żadnym obcowáć nie będźiesz/ ábyś śię
Skrót tekstu: BG_Kpł
Strona: 122
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Kapłańska
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
20.
Z Zoną bliźniego twego obcować nie będziesz/ bo byś się splugawił z nią. 21. Z nasienia twego nie dopuszczaj ofiarować Molochowi/ abyś nie splugawił imienia Boga twego: JAM PAN. 22. Z mężczyzną nie będziesz obcował jako z niewiastą: obrzydliwością to jest. 23. Także zbydłęciem żadnym obcować nie będziesz/ abyś się z nim miał splugawić: Niewiasta też niech nie podlega bydlęciu/ dla obcowania z nim: sprosna rzecz jest. 24.
NIe plugawcież się tymi wszystkimi rzeczami/ bo tym wszystkim splugawili się Poganie/ które ja wyrzucam przed obliczem waszym. 25. Bo splugawiła się ziemia/ przetoż
20.
Z Zoną bliźniego twego obcowáć nie będźiesz/ bo byś śię splugáwił z nią. 21. Z naśienia twego nie dopuszczaj ofiárowáć Molochowi/ ábyś nie splugáwił imienia Bogá twego: JAM PAN. 22. Z mężcżyzną nie będźiesz obcował jáko z niewiástą: obrzydliwośćią to jest. 23. Tákże zbydłęćiem żadnym obcowáć nie będźiesz/ ábyś śię z nim miał splugáwić: Niewiástá też niech nie podlega bydlęćiu/ dla obcowánia z nim: sprosna rzecz jest. 24.
NIe plugawćież śię tymi wszystkimi rzecżámi/ bo tym wszystkim splugáwili śię Pogánie/ ktore ja wyrzucam przed oblicżem wászym. 25. Bo splugáwiłá śię źiemiá/ przetoż
Skrót tekstu: BG_Kpł
Strona: 122
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Kapłańska
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
, ruchomości zas po śmierci matki będą należeć do męża teraźniejszego i do dzieci jego, że zas taż Katarzyna, (lubo dawno), jako i Agnieszka Szpyrczyna, a najbardziej Józef Szpyrka, winny temu wszystkiemu: pierwsza, że nie dbając na swego Męża i na przysięgę małżeńską, z cudzym mężem smiała obcować niepoczciwie i niegodziwie, druga zas, że wiedziała o tym występku, a nie doniosła Dworowi i urzędowi wcześnie, a Szpyrka, że się poważał na tak wielki występek, tedy za karę, tak Spyrka, jako i zona jego, powinny będą zapłacić wzwyż wspomnione 20 tynfów. Przytym sam Szpyrka powinien odebrać plag
, ruchomosci zas po smierci matki będą należec do męża teraznieyszego y do dzieci iego, że zas taz Katarzyna, (lubo dawno), iako y Agnieszka Szpyrczyna, a naybardziey lozef Szpyrka, winny temu wszystkiemu: pierwsza, że nie dbaiąc na swego męza y na przysięgę małżeńską, z cudzym męzem smiała obcowac niepoczciwie y niegodziwie, druga zas, że wiedziała o tym występku, a nie doniosła Dworowi y urzędowi wczesnie, a Szpyrka, że się poważał na tak wielki występek, tedy za karę, tak Spyrka, iako y zona iego, powinny będą zapłacic wzwyz wspomnione 20 tynfow. Przytym sam Szpyrka powinien odebrac plag
Skrót tekstu: KsKasUl_4
Strona: 416
Tytuł:
Księgi gromadzkie wsi Kasina Wielka, cz. 4
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kasina Wielka
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1751 a 1767
Data wydania (nie wcześniej niż):
1751
Data wydania (nie później niż):
1767
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
zawsze daremno/ i z niezgodą więtszą/ a niż pierwsza była. Odprawowali na to jedno zborzyszcze w Marpurgu/ za żądaniem Filipa Landgraniusza Hassie, na którym jednak nie mógł i tego sprawić; żeby zostając w różnym rozumieniu o wieczerzy/ mieli być w czym inszym sobie przyjacioły i braciszkami. I owszem Luter zakazał mieszczanom Frankfurdskim obcować z Zwingliany: i Zwinglius w jednym liście pisanym do Eślinesów/ nazywa Lutra i Luterany/ szalonymi i fantastikami: i w odpowiedzi na książkę Lutrowę o Sakramencie/ i o spowiedzi/ barzo się sili przeciwko niemu/ jako przeciw fałszywemu prorokowi/ twierdzącemu to wszystko/ co mu jedno ślina do gęby przyniesie/ żabie sprosnej wszetecznej
záwsze dáremno/ y z niezgodą więtszą/ á niż pierwsza byłá. Odpráwowáli ná to iedno zborzyscze w Márpurgu/ zá żądániem Philippá Lándgrániuszá Hássiae, ná ktorym iednák nie mogł y tego spráwić; żeby zostáiąc w roznym rozumieniu o wieczerzy/ mieli być w czym inszym sobie przyiaćioły y bráćiszkámi. Y owszem Luther zákazał miesczánom Fránkfordskim obcowáć z Zwingliany: y Zwinglius w iednym liśćie pisánym do Eslinesow/ názywa Lutrá y Luterany/ szalonymi y fántástikámi: y w odpowiedźi ná kśiążkę Lutrowę o Sákrámenćie/ y o spowiedźi/ bárzo się śili przećiwko niemu/ iáko przećiw fałszywemu prorokowi/ twierdzącemu to wszystko/ co mu iedno śliná do gęby przynieśie/ żábie sprosney wszeteczney
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 5
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Bo jest to Urząd najprzedniejszy/ który inne wszystkie Urzędy zacnościa przechodzi. Co dobrze wiedział on pobożny Pan Książę Olbrycht w Prusiech/ którego te gęste i częste bywały słowa: Ja się wielce raduje z tego/ gdy sługom Chrystusowym mogę dobrze czynić; a jest to najwiętsza radość/ wesele/ i uciecha moja/ z Księdzami obcować/ i z nimi o rzeczach Boskich rozmawiać. Które słowa słysząc nadworny Kaznodzieja jego rzekł: Oświecone Książę/ są to nie tylko Książecę/ ale i święte słowa/ skąd się pokazuje/ jako W. X. M. Urząd Z. Kaznodziejski w wielkiej Uczciwość masz. Na to mu odpowiedział: Sanctus ego non sum
Bo iest to Urząd nayprzednieyszy/ ktory inne wszystkie Urzędy zacnośćia przechodźi. Co dobrze wiedźiał on pobożny Pan Xiąże Olbrycht w Pruśiech/ ktorego te gęste y częste bywáły słowá: Ia śię wielce ráduie z tego/ gdy sługom Chrystusowym mogę dobrze czynić; á iest to naywiętsza rádość/ wesele/ y ućiechá moiá/ z Xiędzámi obcowáć/ y z nimi o rzeczách Boskich rozmawiáć. Ktore słowá słysząc nadworny Káznodźieiá iego rzekł: Oświecone Xiąże/ są to nie tylko Xiążecę/ ále y święte słowá/ zkąd śię pokázuie/ iáko W. X. M. Urząd S. Kaznodźieyski w wielkiey Uczćiwość masz. Ná to mu odpowiedźiał: Sanctus ego non sum
Skrót tekstu: GdacPan
Strona: Eiiv
Tytuł:
O pańskim i szlacheckim [...] stanie dyszkurs
Autor:
Adam Gdacjusz
Drukarnia:
Jan Krzysztof Jakub
Miejsce wydania:
Brzeg
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1679
Data wydania (nie wcześniej niż):
1679
Data wydania (nie później niż):
1679
czarownice jeżdżą na biesiady na ożogach namazanych maścią, abo na wilku, bądź też na inszym zwierzęciu, i jeśli z miejsca na miejsce dla tych biesiad bywają przenaszane: gdzie jadają, pijają, i cieleśnie z sobą obcują? Rozdział Piąty. Jeśli szatan w osobie ludzkiej może się pokazać, i z takimi przeklętemi czarownicami cieleśnie obcować? Rozdział Szósty. Jeśli z społeczności cielesnej szatanów z białymigłowami może się dziecię urodzić? 2. Jeśli czarownice przyszłe rzeczy mogą opowiedać i tajemnice Monarchom objawiać? Rozdział Siódmy. Jeśli szatani, bądź też i ludzie za pomocą i sprawą szatańską, mogą powietrze zamieszać, grady przywodzić, i ziemi szkodzić? 2. Także
czárownice ieżdżą ná bieśiády ná ożogách námázánych máśćią, ábo ná wilku, bądż też ná inszym zwierzęćiu, y iesli z mieyscá ná mieysce dla tych bieśiad bywáią przenaszáne: gdzie iadáią, piiáią, y cieleśnie z sobą obcuią? Rozdział Piąty. Iesli szátan w osobie ludzkiey może się pokázáć, y z tákimi przeklętemi czárownicámi cieleśnie obcowáć? Rozdział Szosty. Iesli z społecznośći cielesney szátánow z białymigłowámi może się dziecię vrodzić? 2. Iesli czárownice przyszłe rzeczy mogą opowiedáć y táiemnice Monárchom obiáwiáć? Rozdział Siodmy. Iesli szátáni, bądż też y ludzie zá pomocą y spráwą szátáńską, mogą powietrze zámieszáć, grády przywodzić, y ziemi szkodzić? 2. Tákże
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 26
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
niepłodnym uczynić? Rozdział Ósmy. Jeśli czarownice za sprawą szatańską, mogą samy siebie i inszych ludzi w różnych bestii postaci przemieniać? Rozdział Dziewiąty. Jeśli czarownice zgromadzają się na bankiety, i społecznie z sobą jadają, pijają, rozmiawiają, i cieleśnie obcują? Rozdżyał Dziesiąty. Jeśli szatan w osobie ludzkiej może cieleśnie z białymigłowami obcować? 2. Jeśli z takowej sprawy może się płód zawiązać? Spisanie Rozdziałów Spisanie Rozdziałów Spisanie Rozdziałów Spisanie Rozdziałów Spisanie Rozdziałów Spisanie Rozdziałów Spisanie Rozdziałów Spisanie Rozdziałów MŁOTV NA CZAROWNICE CZĘSC PIERWSZA. Postępek zwierzchowny w Czarach szesnastą Rozdziałów zamykająca. Przed którymi wprzód się kładzie Kwestia abo pytanie Jeśli kto od Aniołów dobrych, może tak być obwarowany
niepłodnym vczynić? Rozdział Osmy. Iesli czárownice zá spráwą szátáńską, mogą samy śiebie y inszych ludzi w roznych bestyi postáći przemieniáć? Rozdział Dziewiąty. Iesli czárownice zgromadzáią sie ná bánkiety, y społecznie z sobą iadáią, piiáią, rozmiawiáią, y cieleśnie obcuią? Rozdżiał Dzieśiąty. Iesli szátan w osobie ludzkiey może cieleśnie z białymigłowámi obcowáć? 2. Iesli z tákowey spráwy może sie płod záwiązać? Spisanie Rozdziałow Spisanie Rozdziałow Spisanie Rozdziałow Spisanie Rozdziałow Spisanie Rozdziałow Spisanie Rozdziałow Spisanie Rozdziałow Spisanie Rozdziałow MŁOTV NA CZAROWNICE CZĘSC PIERWSZA. Postępek zwierzchowny w Czárách szesnastą Rozdźiałow zámykaiąca. Przed ktorymi wprzod sie kłádźie Quaestia ábo pytánie Iesli kto od Aniołow dobrych, może ták być obwárowány
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 27
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614