już próżno wieki teraźniejsze, By w którym kraju miały być damy piękniejsze Nad Annę moję, która na ten już wstąpiła Stopień gładkości, że was wszytkie przewyższyła. Już odtąd wszytkiem z serca mego wyforował, Którymem z zadumieniem przed tym się dziwował. I owszem to rzec muszę wbrew samej zazdrości, Że mi już te powszednie obmierzły gładkości.
Bo na twą piękność, Anno, myśli zapatrzone, Brakują insze przed tym gładkości schwalone. Twoja sudamną kibić tak uformowana, Jak byś była Cyprydy taśmą przepasana. Tyś przeszła i syrenę morską, ba i owę Złotowłosą Poppeą w Rzymie Neronowę, Lawinią, Kamillę, Klorindę, Armidę, Nawet matkę gładkości
już prożno wieki teraźniejsze, By w ktorym kraju miały być damy piękniejsze Nad Annę moję, ktora na ten już wstąpiła Stopień gładkości, że was wszytkie przewyższyła. Już odtąd wszytkiem z serca mego wyforował, Ktorymem z zadumieniem przed tym się dziwował. I owszem to rzec muszę wbrew samej zazdrości, Że mi juz te powszednie obmierzły gładkości.
Bo na twą piękność, Anno, myśli zapatrzone, Brakują insze przed tym gładkości schwalone. Twoja sudamną kibić tak uformowana, Jak byś była Cyprydy taśmą przepasana. Tyś przeszła i syrenę morską, ba i owę Złotowłosą Poppeą w Rzymie Neronowę, Lawinią, Kamillę, Klorindę, Armidę, Nawet matkę gładkości
Skrót tekstu: TrembWierszeWir_II
Strona: 237
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Jakub Teodor Trembecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1643 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1911
, jawnie gadają i już głośno jęczą, a żadnego nie widać lekarstwa. Rozumiemy, że bez zguby już złemu oprzeć się nie można ani nieszczęściom, którym ulegamy cierpliwie, inszego nie widziemy końca, tylko naszę zgubę ostatnią.” Ba, już i w takim nieporządku i odmęcie wielom poczciwym nawet i wielkim ludziom prawie życie obmierzło w swym kraju. „Taki czas jest, że każdy swój stan ma za bardzo nędzny i tu, gdzie jest, gdzie mięszka, nie chciałby się widzieć. I doprawdy, że w Rzymie mięszkamy, mam to za wielką mizeryją. Nie tylko że ciężej jest widzieć przed oczyma nieszczęścia Ojczyzny niżeli o nich słyszeć
, jawnie gadają i już głośno jęczą, a żadnego nie widać lekarstwa. Rozumiemy, że bez zguby już złemu oprzeć się nie można ani nieszczęściom, którym ulegamy cierpliwie, inszego nie widziemy końca, tylko naszę zgubę ostatnią.” Ba, już i w takim nieporządku i odmęcie wielom poczciwym nawet i wielkim ludziom prawie życie obmierzło w swym kraju. „Taki czas jest, że każdy swój stan ma za bardzo nędzny i tu, gdzie jest, gdzie mięszka, nie chciałby się widzieć. I doprawdy, że w Rzymie mięszkamy, mam to za wielką mizeryją. Nie tylko że ciężej jest widzieć przed oczyma nieszczęścia Ojczyzny niżeli o nich słyszeć
Skrót tekstu: KonSSpos
Strona: 108
Tytuł:
O skutecznym rad sposobie
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1760 a 1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1760
Data wydania (nie później niż):
1763
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma wybrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Juliusz Nowak-Dłużewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
, że się JejMci bardzo i nad zamiar upodobał, bo jej u nóg sudanno klęczy, słówka cukruje, po dworsku do wyrozumienia anatomizuje, pulsów pod kolanami maca, aby potem wiedział, w którą żyłkę uderzyć, albo gust przed czasem nasyciwszy do woli, w czasie przyzwoitym na ochwat i oskominę w niedołędze pauzował, zgoła obmierzł i zdysgustował. Jakoż widziemy po te czasy obfite tego wszytkiego skutki, gdzie w pierwszej zaraz miłości małżeńskiej próbie czuwają na zaciąg różnego predykamentu sekundanci, adyjutanci i koadijutorowie. Stąd, jako się już wyżej powiedziało, same kłótnie, niechęci, przeklęctwa, obmierzenia i bitwy postępować zwykły na opłakane w pożyciu nieszczęśliwości. O czym
, że się JejMci bardzo i nad zamiar upodobał, bo jej u nóg sudanno klęczy, słówka cukruje, po dworsku do wyrozumienia anatomizuje, pulsów pod kolanami maca, aby potem wiedział, w którą żyłkę uderzyć, albo gust przed czasem nasyciwszy do woli, w czasie przyzwoitym na ochwat i oskominę w niedołędze pauzował, zgoła obmierzł i zdysgustował. Jakoż widziemy po te czasy obfite tego wszytkiego skutki, gdzie w pierwszej zaraz miłości małżeńskiej próbie czuwają na zaciąg różnego predykamentu sekundanci, adyjutanci i koadijutorowie. Stąd, jako się już wyżej powiedziało, same kłótnie, niechęci, przeklęctwa, obmierzenia i bitwy postępować zwykły na opłakane w pożyciu nieszczęśliwości. O czym
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 257
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
nasze krów i stada w domu, trzymając się prostego ostrożności rodziców ćwiczenia aniżeli polorów dworskich, pilnowali. Dwór podobno królewski wykształtuje młodego? Gdzie panowie sami nadskakują jak chłopcy, nadstawując się ledwo nie wszelakim służby okazjom albo kędy czczy rejestr bezpieczeństwa ustroniów i wygody sekretnej asystuje prywatnie. Senatorski podobno? Kędy jako psia jucha krew szlachecka obmierzła, a puder lada szewca i knechty cudzoziemskiego nad zamiar pięknie, modno i politycznie przez kanał polski pachnie i obliguje. Kędy sykofancji, pseudopolityki, zdrady, sekretów na zgubę publiczną, chronienia się narodu swojego pełno. Języka polskiego obyczaj ustał, szlacheckie dzieci na kozłach, przy oddechu pohanego Olendra woźnicy jak maźnice wieszają. Kędy
nasze krów i stada w domu, trzymając się prostego ostrożności rodziców ćwiczenia aniżeli polorów dworskich, pilnowali. Dwór podobno królewski wykształtuje młodego? Gdzie panowie sami nadskakują jak chłopcy, nadstawując się ledwo nie wszelakim służby okazyjom albo kędy czczy rejestr bezpieczeństwa ustroniów i wygody sekretnej asystuje prywatnie. Senatorski podobno? Kędy jako psia jucha krew szlachecka obmierzła, a puder lada szewca i knechty cudzoziemskiego nad zamiar pięknie, modno i politycznie przez kanał polski pachnie i obliguje. Kędy sykofancyi, pseudopolityki, zdrady, sekretów na zgubę publiczną, chronienia się narodu swojego pełno. Języka polskiego obyczaj ustał, szlacheckie dzieci na kozłach, przy oddechu pohanego Olendra woźnicy jak maźnice wieszają. Kędy
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 277
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
, X. Alfons Mendez przez jeden Rok 1628 odwiódł Murzynów od Schizmy do Świętej z Rzymem Unii więcej niżeli sto tysięcy.
W Królestwie ANGOLI, Wiara Z, zajaśniała Roku 1558 1560 W Imperium MONOMATAPA, zbawienna opowiedziana Nauka przez X. Konsalwa Sylweirę około Roku 1561 Teraz na tym Dworze Mahometanizmem, a jeszcze bardziej Paganizmem zarażonym obmierzła Chrześcijańska Wiara, przecież in gratiam Luzytanów tolerarur, grube Pogaństwo i gęste góry, te Państwo zamkneły p rzed Misionarzami.
W EgipCIE dwie tylko Miasta Kajry Aleksandria mają Katolików. W Kajrze Francuzi, Wenetowie, Genuenczykowie dla negocjacyj tam bawiący się, mają swych Konsulów, i Protektorów Kupieckich, dla których wygody OO Kapucyni, Bernardyni
, X. Alfons Mendez przez ieden Rok 1628 odwiodł Murzynow od Schizmy do Swiętey z Rzymem Unii więcey niżeli sto tysięcy.
W Krolestwie ANGOLI, Wiara S, zaiaśniała Roku 1558 1560 W Imperium MONOMATAPA, zbawienna opowiedziana Nauka przez X. Konsalwa Sylweirę około Roku 1561 Teraz na tym Dworze Machometanizmem, a ieszcze bardziey Paganizmem zárażonym obmierzła Chrześciańska Wiara, przecież in gratiam Luzytanow tolerarur, grube Pogaństwo y gęste gory, te Páństwo zamkneły p rzed Missionarzami.
W EGYPCIE dwie tylko Miasta Kayry Alexandrya maią Katolikow. W Kayrze Francuzi, Wenetowie, Genuenczykowie dla negocyacyi tam bawiący się, maią swych Konsulow, y Protektorow Kupieckich, dla ktorych wygody OO Kapucyni, Bernardyni
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1017
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
nie doprosili się; a tak między Lutrów poszli, a tam się pożeniwszy, in erroribus consirmati, Ojczyznę swoją reduces zarazili, teste Orychovio Zwingliusza Kanonika Konstancjeńskiego Roku 1525 po Luteranizmie exortam Haeresim, że w wielu błędach z Lutrami i Kalwinistami, zgadza się, opuszczam, gdyż z tych łatwo się domyślić. KALWINA SEKTA OBMIERZŁA ERRONEA
Był Nowodieńskim w Francyj Kanonikiem Jan Kalwin, według Genebrarda, który Caelibatum porzuciwszy, pojął za żonę Idelettę Burce, według świadectwa Bezy Autora. Wiary Z Katolickiej odstąpiwszy, a z Lutra się zgorszywszy, nową sektę Roku Pańskiego 1528 fundował. Maksymy i Nauka jego bardzo podobna Luterskiej, której superaddidit malitiam, że często CHRYSTUSA
nie doprosili się; a tak między Lutrow poszli, á tam się pożeniwszy, in erroribus consirmati, Oyczyznę swoią reduces zarazili, teste Orichovio Zwingliusza Kanonika Konstancyeńskiego Roku 1525 po Luteranizmie exortam Haeresim, że w wielu błędách z Lutrámi y Kalwinistámi, zgadza się, opuszczam, gdyż z tych łátwo się domyślić. KALWINA SEKTA OBMIERZŁA ERRONEA
Był Nowodienskim w Francyi Kanonikiem Ian Kalwin, według Genebrarda, ktory Caelibatum porzuciwszy, poiął zá żonę Idelettę Burce, według świadectwa Bezy Autorá. Wiary S Katolickiey odstąpiwszy, a z Lutra się zgorszywszy, nową sektę Roku Pańskiego 1528 fundował. Maxymy y Nauká iego bardzo podobná Luterskiey, ktorey superaddidit malitiam, że często CHRYSTUSA
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1129
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
, kałamarz ryba, wszystkie te latające. Inne ryby są rogate, a to w morzu Indyjskim, według Maiolusa Coll: 9. Formy różnej są Ryby, jako i zwierzęta ziemskie. W Norwegii z Olausa libr: 21. świadectwa, jest ryba Anonymus głowę w samym prawie brzuchu mająca, okrutnie żarłoczna, rybom innym obmierzła, krore oszukuje w momencie, głowę swą w ów brzuch tłusty kryjąc. Na morzu Gadytańskim upatrzył Plinius ryby formą drzewa pływające, znać drzewa porosły na wielorybach. Znajdują się ryby Rotae to jest koła okrągłe, alias jak wozowe koła, o czterech sprychach, w pośrodku miasto piasty głowa i dwie oczy, właśnie jak dziura
, kałamarz ryba, wszystkie te lataiące. Inne ryby są rogate, á to w morzu Indyiskim, według Maiolusa Coll: 9. Formy rozney są Ryby, iako y zwierzęta ziemskie. W Norwegii z Olausa libr: 21. swiadectwa, iest ryba Anonymus głowę w samym prawie brzuchu maiąca, okrutnie żarłoczna, rybom innym obmierzła, krore oszukuie w momencie, głowę swą w ow brzuch tłusty kryiąc. Na morzu Gaditańskim upatrzył Plinius ryby formą drzewa pływaiące, znać drzewa porosły na wielorybach. Znayduią się ryby Rotae to iest koła okrągłe, alias iak wozowe kołá, o czterech sprychach, w pośrodku miasto piasty głowa y dwie oczy, własnie iak dziura
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 304
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
swego własnego. Jeśli się stroi twoja Zona/ nie masz czego ganić/ byle miernie według swego stanu i kondycyj; i żeby nie zawsze; ale kiedy tego potrzeba. Milej ci przecie i samemu tobie na nie pojrzeć/ niż kiedy jak flura opuściwszy wszytko chodzi/ co się przed ludźmi za nią wstydzić musisz; i obmierznąć ci potym może. Jeżeli zaś nie modna; do znać dobra gospodyni/ nie będzie się bawić biesiadami/ dojrzyć wszędzie/ i w ogrodzie/ i w oborze/ i w komorze. Jeśli się Zona napiera tego co słuszna? czemuż też nie masz pożwolić? jeśli też nie słuszna/ a odmówisz jej/ żaden
swego własnego. Ieśli się stroi twoia Zoná/ nie masz czego ganić/ byle miernie według swego stanu y kondycyi; y żeby nie záwsze; ále kiedy tego potrzebá. Miley ći przećie y sámemu tobie ná nie poyrzeć/ niż kiedy iák flurá opuśćiwszy wszytko chodźi/ co się przed ludźmi za nię wstydźić muśisz; y obmierznąć ći potym może. Ieżeli záś nie modna; do znáć dobra gospodyni/ nie będźie się bawić bieśiádámi/ doyrzyć wszędźie/ y w ogrodźie/ y w oborze/ y w komorze. Ieśli się Zoná nápiera tego co słuszna? czemuż też nie masz pożwolić? ieśli też nie słuszná/ á odmowisz iey/ żaden
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 31
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
swe progi. Nocyć w prawdzie wesołe ma z takiej zdobyczy, Ale dni za to smutne, nie wiem kto wyliczy? Bierz że to sobie dobrze w rozum Panie młody, Jeżeli z laty niechcesz przyść na tak złe gody. Nie bierz chudego jeśli Dom nie ma pokrasy, Boć i kuchnia i miłość obmierznie za czasy, Jakoż tego który z samej się tylko twarzy i zakochania żeni/ dobrze Francuzowie wyrazili kondycją. DRUGA CZĘSC ODPOWIEDZI
Kto z samej tylko żeni się miłości, W nocy wesoło, we dnie smutno gości. I nie dziw/ bo zła miłość o głodzie/ uprzykrzy się i samemu Panu Wojewodzie/ mięso by najpiękniejsze
swe progi. Nocyć w prawdźie wesołe ma z tákiey zdobyczy, Ale dni zá to smutne, nie wiem kto wyliczy? Bierz że to sobie dobrze w rozum Pánie młody, Ieżeli z láty niechcesz przyść ná ták złe gody. Nie bierz chudego ieśli Dom nie ma pokrasy, Boć y kuchnia y miłość obmierznie zá czásy, Iákosz tego ktory z sámey się tylko twarzy y zákochánia żeni/ dobrze Fráncuzowie wyráźili kondycyą. DRVGA CZĘSC ODPOWIEDZI
Kto z sámey tylko żeni się miłośći, W nocy wesoło, we dnie smutno gośći. I nie dźiw/ bo zła miłość o głodźie/ uprzykrzy się y sámemu Pánu Woiewodźie/ mięso by naypięknieysze
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 72
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
doma nie masz: nie możesz wesołym okiem na nie pojrzeć/ ani swojej nad nią władzy zażyć/ Czemuż? -----Bo gdy Pan nie płaci, Tym samym bezpieczeństwo do sługi więc traci. I to do niedbalstwa należy/ co drugi tylko kufla pilnuje/ na każdy dzień po uszy brzuch naleje/ skąd potym i żonie obmierznąć musi; ile który szpetne ma po pijaniu narowy. To też zwyczajnie zatym chodzi/ że jako wy żonom miasto powinnego czopowego podatku obmierzłym podymnem płacicie: Tak też ony wzajemnie rogowym to oddają podatkiem. Conclusia. Tak tedy cokolwiek się nie do ukontentowania w stanie Małżeńskim znajduje/ z was to jest najbardziej Panowie Mężowie a osobliwie
domá nie mász: nie możesz wesołym okiem ná nie poyrzeć/ áni swoiey nád nią władzy zażyć/ Czemusz? -----Bo gdy Pan nie płáći, Tym samym bespieczeństwo do sługi więc tráći. Y to do niedbálstwá należy/ co drugi tylko kuflá pilnuie/ ná każdy dźień po uszy brzuch náleie/ zkąd potym y żonie obmierznąć musi; ile ktory szpetne ma po piiániu narowy. To tesz zwyczáynie zátym chodźi/ że iáko wy żonom miásto powinnego czopowego podatku obmierzłym podymnem płáćićie: Ták tesz ony wzaiemnie rogowym to oddáią podatkiem. Conclusia. Ták tedy cokolwiek się nie do ukontentowánia w stanie Małżeńskim znáyduie/ z was to iest naybárdźiey Pánowie Mężowie á osobliwie
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 90
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700