litewski poszedł z pod Łęcznej pod Zamość, miał nad koronnym komendę p. Jaroszewski, nad litewskim p. Staszkiewicz, generalną zaś ip. brygadier Wadowski, który spotkawszy się z księciem Weysemfelsem 1,200 sasów mającym konnych, wyprowadzającym praesidium lwowską, bił się dobrze i mężnie z rajtarią i dragonią będąc, ale gdy go polskie chorągwie odstąpiły, siła na placu żołnierza zostawił i sam mający pięć razów, wzięty i do Zamościa zaprowadzony, we trzy dni umarł bene dispositus, wielką u sasów zostawiwszy reputację.
Zamość antea ubieżono, podczas pierwszego w Rawie traktatu i siła depozytów zabrano, które potem za powtórnego traktatu czasu zawieszenia armistitii wszystkim wrócono.
Na zawieszenie armistitium nie
litewski poszedł z pod Łęcznéj pod Zamość, miał nad koronnym komendę p. Jaroszewski, nad litewskim p. Staszkiewicz, generalną zaś jp. brygadyer Wadowski, który spotkawszy się z księciem Weysemfelsem 1,200 sasów mającym konnych, wyprowadzającym praesidium lwowską, bił się dobrze i mężnie z rajtaryą i dragonią będąc, ale gdy go polskie chorągwie odstąpiły, siła na placu żołnierza zostawił i sam mający pięć razów, wzięty i do Zamościa zaprowadzony, we trzy dni umarł bene dispositus, wielką u sasów zostawiwszy reputacyę.
Zamość antea ubieżono, podczas pierwszego w Rawie traktatu i siła depozytów zabrano, które potém za powtórnego traktatu czasu zawieszenia armistitii wszystkim wrócono.
Na zawieszenie armistitium nie
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 314
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
I z piorunami wiatrom/ zimna przynoszącym: A wszakże tym nie zgoła wszędzie na wiszącym Powietrzu/ Twórca świata pozwolił mieszkania: Zaledwie ich bowiem sam trzyma/ gdy dmuchania Swoje każdy z nich w różnej stronie odprawuje/ By nie szarpały świata. C taka się znajduje Niezgoda miedzy Bracią. D Eurus tam gdzie wstaje Jutrzenka/ odstąpiły w Nabatejskie kraje I do Perswo/ i do Ziem/ które pod ranymi Samego Wschodu leżą/ promieńmi jasnymi. Wieczor zaś/ i te brzegi co się zachodowym Słońcem grzeją/ podległy siełom E Zefirowym. Na Tatarskie Ordy/ i północe dziedziny/ Straszny natarł F Boreas/ a znowu krainy Przeciwne/ obłokami od południowego Ustawicznemi
Y z piorunámi wiátrom/ źimná przynoszącym: A wszákże tym nie zgołá wszędźie ná wiszącym Powietrzu/ Tworcá świátá pozwolił mieszkánia: Záledwie ich bowiem sam trzyma/ gdy dmuchániá Swoie káżdy z nich w rożney stronie odpráwuie/ By nie szárpáły świátá. C táka się znáyduie Niezgodá miedzy Bráćią. D Eurus tám gdźie wstáie Iutrzenká/ odstąpiły w Nábátheyskie kráie Y do Perswo/ y do Ziem/ ktore pod ránymi Sámego Wschodu leżą/ promieńmi iásnymi. Wieczor záś/ y te brzegi co się zachodowym Słońcem grzeią/ podległy śiełom E Zephirowym. Ná Tátárskie Ordy/ y pułnocne dźiedźiny/ Strászny nátárł F Boreás/ á znowu kráiny Przećiwne/ obłokámi od południowego Vstáwicznemi
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 6
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
za BOGA, quorum Deus venter est, zważywszy, iż są w Kontr Pismu Z. i że przeciwko nim Ojcowie Święci, Koncylia Generalne i Prowincjalne Prawa Świeckie, i rozum sam zdrowy rzuca pioruny, i potępia; z tych mówię racyj, wielkie i przednie Familie i domy Polskie. Herezje ábiurarunt, wyrzekły się, odstąpiły, które non veritate et bonitate Herezyj, ale jej fuco były allectae, to były uczyniły, i wlot obrzydziły. Nie miło dobrym Katolikom Polakom słuchać Monarchę swego, przysięgającego in favorem Dysidentów: całego Świata, praecipue o PolscE
Pacem et tranquillitatem inter Dissidentes de Religione Christiana tuebor et manutenebo: radzi by krwie swej wylaniem te
za BOGA, quorum Deus venter est, zważywszy, iż są w Kontr Pismu S. y że przeciwko nim Oycowie Swięci, Koncilia Generalne y Prowincyalne Prawa Swieckie, y rozum sam zdrowy rzuca pioruny, y potępia; z tych mowię rácyi, wielkie y przednie Familie y domy Polskie. Herezye ábiurarunt, wyrzekły się, odstąpiły, ktore non veritate et bonitate Herezyi, ale iey fuco były allectae, to były uczyniły, y wlot obrzydziły. Nie miło dobrym Katolikom Polakom słuchać Monarchę swego, przysięgaiącego in favorem Dissidentow: całego Swiata, praecipuè o POLSZCZE
Pacem et tranquillitatem inter Dissidentes de Religione Christiana tuebor et manutenebo: radzi by krwie swey wylaniem te
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 395
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
Rzeczypospolitej wyglądać mogę korony, niemając sił innych, anie dostatków; tamci zaś i złotem, i żelazem domagać się mogą Elekcyj, będąc aliunde z Państw swoich opatrzeni, możni, i dostatni: nawet in casu scissionis obranie Króla Cudzoziemca niebezpoeczniejsze, niż Piasta, bo chć by się cum exclusione jego zgodził strony, i odstąpiły go, to się Król Cudzoziemiec sam nieodstąpi, jako dwa razy practicatum. A gdyby na Piaście stanęła scysja, musiałby decyzyj Rzeczypospolitej, i zgody u wszech stanów czekać, niemając sił skądynąd na utrzymanie siebie. Tak Król Jan III. uczynił, kiedy Panowie Pacowie kontradykowali mu w Sobotę, czekał aż do
Rzeczypospolitey wyglądać mogę korony, niemaiąc śił innych, ánie dostátkow; támći záś y złotem, y żelazem domagać się mogą Elekcyi, będąc aliunde z Państw swoich opatrzeni, możni, y dostátni: náwet in casu scissionis obránie Krolá Cudzoźiemcá niebespoecznieysze, niż Piastá, bo chć by się cum exclusione iego zgodźił strony, y odstąpiły go, to się Krol Cudzoźiemiec sam nieodstąpi, iáko dwá razy practicatum. A gdyby ná Piaśćie stánęłá scyssya, muśiałby decyzyi Rzeczypospolitey, y zgody u wszech stánow czekać, niemaiąc śił zkądinąd ná utrzymánie śiebie. Ták Krol Jan III. uczynił, kiedy Panowie Pacowie kontradykowali mu w Sobotę, czekał áż do
Skrót tekstu: RadzKwest
Strona: 20
Tytuł:
Kwestie polityczne
Autor:
Franciszek Radzewski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
Albo któryż Naród tak wielki/ któryby miał ustawy i sądy tak sprawiedliwe/ jako wszystek ten Zakon/ który ja przedkładam wam dziś? 9.
A Wszakże miej się na pieczy/ a strzeż dusze twej pilnie/ byś snadź nie zapomniał na te rzeczy/ które widziały oczy twoje/ i aby snadź nie odstąpiły od serca twego/ po wszystkie dni żywota twego: i oznajmisz je Synom twym/ i Synom Synom twoich. 10. Nie zapominaj żeś onego dnia stał przed oblicznością Pana. Boga twego na Horeb/ gdy mówił PAN do mnie: Zgromadź mi lud/ abym im powiedział słowa moje/ których się uczyć będą
Albo ktoryż Narod tak wielki/ ktoryby miał ustáwy y sądy tak spráwiedliwe/ jáko wszystek ten Zakon/ ktory ja przedkładam wam dźiś? 9.
A Wszákże miey śię ná pieczy/ á strzeż dusze twey pilnie/ byś snadź nie zápomniał ná te rzecży/ ktore widźiáły oczy twoje/ y áby snadź nie odstąpiły od sercá twego/ po wszystkie dni żywotá twego: y oznájmisz je Synom twym/ y Synom Synom twojich. 10. Nie zapominaj żeś onego dniá stał przed oblicżnośćią Páná. Bogá twego ná Horeb/ gdy mowił PAN do mnie: Zgromadź mi lud/ ábym jm powiedźiał słowá moje/ ktorych śię ucżyć będą
Skrót tekstu: BG_Pwt
Strona: 188
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Powtórzonego Prawa
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
ż było prawdziwe czyli fałszywe ono oskarżenie. Anioł powiedział/ prawda była co o nich powiedziano. A Biskup. Jakoż w przyjmowaniu Naświętszego Sakramentu tak się jasne twarzy ich pokazały? tak że i w szatach ślicznych/ potym i światłością wielką oświecone były. A Anioł. Prze to że pokutowały za grzechy swoje/ i odstąpiły od nich/ spowiadały się z płaczem i łkaniem/ jałmużny czyniły/ i tak miłosierdzie Boże otrzymały. A iż obiecały nigdy do grzechów się swoich nie wracać/ Pan Bóg im dał żywota odmianę/ i od tego czasu będą żyć trzeźwie/ pobożnie/ i sprawiedliwie. Rzekł tedy Biskup do Anioła: Proszę powiedz mi też
ż było prawdźiwe czyli fałszywe ono oskárżenie. Anyoł powiedźiał/ prawda byłá co o nich powiedźiano. A Biskup. Iakoż w prziymowániu Náświętszego Sákrámentu ták sie iásne twarzy ich pokazały? tak że y w szátách slicżnych/ potym y światłosćią wielką oświecone były. A Anyoł. Prze to że pokutowały zá grzechy swoie/ y odstąpiły od nich/ spowiádáły sie z płáczem y łkaniem/ iáłmużny czyniły/ y ták miłośierdźie Boże otrzymáły. A iż obiecáły nigdy do grzechow sie swoich nie wrácać/ Pan Bog im dał żywotá odmiánę/ y od tego czásu będą żyć trzeźwie/ pobożnie/ y sprawiedliwie. Rzekł tedy Biskup do Anyołá: Proszę powiedz mi też
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 123
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
z Jej MŚCią Panną Bronicką Daj Boże żeby wszystek był węsoły az do końca Sejm Warszawski Potym nastąpił na którym Conjunctio Armorum, stanęła magno motu et deliberatione cum Imperio et Repubublica veneta contra Potentiam attomanicam . Niech ze Bóg pobłogosławi te pobożne Intencyje Monarchów chrześcijańskich et totius Christianitatis .
Widen wwielki od Turków opresyjej Wojska Cesarskie już go odstąpiły niemogąc wytrzymać Bo zaraz primo Congressu Niemców nacięto nabrano i spola zegnano Wjeden Atakowano dziory w murach porobiono, szańce minami porozrywano, miny pod Miejskie Bramy pozaprowadzano, Ze już Wjeden vix vix spirabat właśnie kiedy owo mocny słabego na siędzie azagarło ścisnie, Już ów Nie myśli że by mu się wydarł, ale tylko
z Iey MSCią Panną Bronicką Day Boze zeby wszystek był węsoły az do konca Seym Warszawski Potym nastąpił na ktorym Conjunctio Armorum, stanęła magno motu et deliberatione cum Imperio et Repubublica veneta contra Potentiam attomanicam . Niech ze Bog pobłogosławi te pobozne Intencyie Monarchow chrzescianskich et totius Christianitatis .
Widen wwielki od Turkow oppressyiey Woyska Cesarskie iuz go odstąpiły niemogąc wytrzymać Bo zaraz primo Congressu Niemcow nacięto nabrano y zpola zegnano Wieden Attakowano dziory w murach porobiono, szance minami porozrywano, miny pod Mieyskie Bramy pozaprowadzano, Ze iuz Wieden vix vix spirabat własnie kiedy owo mocny słabego na siędzie azagarło scisnie, Iuz ow Nie mysli że by mu się wydarł, ale tylko
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 258v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
/ którym się nie sprzeciwiają/ od P. Boga odstąpiwszy szatanowi się oddają/ jego chwalą/ i jemu ofiary czynią/ dla odstępstwa ich i niedowiarstwa/ za dopuszczeniem Bożym sprawy ich powodzą się im. Ostatnie zamknienie. Iż takowe białegłowy przeklęte dla swego odstępstwa i złośliwej wolej/ według prawa/ iż od Boga twórce swego odstąpiły/ a do szatana przystały/ i jemu się oddały/ śmiercią mają być karane. Wy tedy o białegłowy/ pamiętajcie na wyznanie wasze/ przy krzcie uczynione: a gdy was szatan kusić pocznie/ bądźcie stałemi/ i jego podusczeniu sprzeciwiajcie się/ krzyżem. Z. przy przeciwieniu/ znacząć się: bo pewne bądźcie/
/ ktorym sie nie sprzećiwiáią/ od P. Bogá odstąpiwszy szátánowi się oddáią/ iego chwalą/ y iemu ofiáry czynią/ dla odstępstwá ich y niedowiárstwá/ zá dopusczeniem Bożym spráwy ich powodzą sie im. Ostátnie zámknienie. Iż tákowe białegłowy przeklęte dla swego odstępstwá y złośliwey woley/ według práwá/ iż od Bogá tworce swego odstąpiły/ á do szátáná przystáły/ y iemu sie oddały/ śmiercią máią bydź karáne. Wy tedy o białegłowy/ pámiętayćie ná wyznánie wásze/ przy krzćie vczynione: á gdy was szátan kuśić pocznie/ bądźćie stałemi/ y iego poduscżeniu sprzećiwiayćie sie/ krzyżem. S. przy przeciwieniu/ znácżąć sie: bo pewne bądźćie/
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 454
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
ofiarowali się. Rok 1665
Najpierwej tedy na wiosnę zaraz wojsko z Ukrainy schodzi i pod Sokalem stanąwszy, znowu związek nowy pod Ustrzyckim marszałkiem, a substytutem Borkiem, sobie na kształt pierwszego związku tworzy i konsyliarzów obiera, hetmanom posłuszeństwo wypowiada. Niektóre jednak, osobliwie pułku królewskiego i hetmańskiego chorągwie, niemal co celniejsze, od nich odstąpiły i do związku iść nie chciały, Boratyniego szelągami zniewolone.
Lubomirski wyjechawszy z Polski do Wrocławia nie próżnował, ale co miał złota i srebra, na piniądze z pozwoleniem cesarskim przebiwszy (bo miał łaskę u niego, dlatego, że frakcji francuskiej względem Kondeusza był przeciwny, bo cesarz z Francuzem natenczas wojował), tedy za
ofiarowali się. Rok 1665
Najpierwej tedy na wiosnę zaraz wojsko z Ukrainy schodzi i pod Sokalem stanąwszy, znowu związek nowy pod Ustrzyckim marszałkiem, a substytutem Borkiem, sobie na kształt pierwszego związku tworzy i konsyliarzów obiera, hetmanom posłuszeństwo wypowiada. Niektóre jednak, osobliwie pułku królewskiego i hetmańskiego chorągwie, niemal co celniejsze, od nich odstąpiły i do związku iść nie chciały, Boratyniego szelągami zniewolone.
Lubomirski wyjechawszy z Polski do Wrocławia nie próżnował, ale co miał złota i srebra, na piniądze z pozwoleniem cesarskim przebiwszy (bo miał łaskę u niego, dlatego, że frakcyi francuskiej względem Kondeusza był przeciwny, bo cesarz z Francuzem natenczas wojował), tedy za
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 350
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000
za pociechę stało, Bobym się więcej nie obruszał słowy, Na jego dekret święty i surowy, Co za moc moja wytrwać w takiejnuży? I co za sposób żyć cierpliwie dłuży? Czy mi kamienna siła w piersiach siedzi? I ciało moje z twardej lite miedzi? Oto sam sobie dać nie mogę rady, Odstąpiły mię powinny gromady, Niemasz, co mię wprzód otaczali rojem Przyjaciół, ani sług w nieszczęściu mojem, Bracia i Krewni odbiegli mię moi, Jak strumień, który w miejscu nie postoi. A kto nad bliźnim swym się nie lituje, Ten od bojaźni Pańskiej odstępuje, I kto się wzdryga na jesienne srzony, Ten
za poćiechę stáło, Bobym się więcey nie obruszał słowy, Ná iego dekret święty i surowy, Co zá moc moiá wytrwáć w takiejnuży? I co zá sposob żyć ćierpliwie dłuży? Czy mi kámienna śiłá w pierśiách śiedźi? I ćiáło moie z twardey lite miedźi? Oto sam sobie dáć nie mogę rády, Odstąpiły mię powinny gromady, Niemász, co mię wprzod otaczali roiem Przyiaćioł, áni sług w nieszczęśćiu moiem, Bráćia i Krewni odbiegli mię moi, Iák strumień, ktory w mieyscu nie postoi. A kto nád bliźnim swym się nie lituie, Ten od boiáźni Páńskiey odstępuie, I kto się wzdryga ná ieśienne srzony, Ten
Skrót tekstu: ChrośJob
Strona: 27
Tytuł:
Job cierpiący
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Drukarnia Ojców Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1705
Data wydania (nie wcześniej niż):
1705
Data wydania (nie później niż):
1705