całe życie nie będzie sposobne. Nie Clima ani Elevatio Poli, takim causabit kalekom: że jako Psalm wyżej cytowany wyraża, Os habent et non loquentur, ale causat złe, niecnotliwe, bezpbożne wychowani. Potym należy aby owo Dziecię które do trzech, lub czterech lat przychodzi, niewałęsało się samopas, bo potym ciężko oduczać, kiedy repetiti actus transeunt in naturam. A to z tąd pochodzi, że naprzód Szlacheckie minoris conditionis dzieci, powsinogi, po oborach, stajniach latają, i biegają, a częstokroć i po wsi, przeto w Szkołach, przy takim wychowaniu, bardzo ciężkie, i trudne bywają, do utrzymania, a perconsekwens: i
cáłe życie nie będzie sposobne. Nie Clima ani Elevatio Poli, takim causabit kálekom: że iáko Psalm wyżey cytowány wyraża, Os habent et non loquentur, ale causat złe, niecnotliwe, bezpbożne wychowani. Potym náleży aby owo Dziecię ktore do trzech, lub czterech lát przychodzi, niewałęsało się samopas, bo potym cięszko oduczać, kiedy repetiti actus transeunt in naturam. A to z tąd pochodzi, że náprzod Szlacheckie minoris conditionis dzieci, powsinogi, po oborach, stáyniach látaią, y biegaią, á częstokroć y po wsi, przeto w Szkołách, przy tákim wychowaniu, bárdzo ciężkie, y trudne bywaią, do utrzymania, á perconsequens: y
Skrót tekstu: GarczAnat
Strona: 109
Tytuł:
Anatomia Rzeczypospolitej Polskiej
Autor:
Stefan Garczyński
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1753
Data wydania (nie wcześniej niż):
1753
Data wydania (nie później niż):
1753
by się, ale żal. „Niechaj na szubieńcę Oba idą złodzieje! zdrajca i ten, i ów; Stokroć godniejszy oba, niż wspomnienia, kijów.” „Pewnie tak; lecz ich lepiej przy kieliszkach ścinać Niźli — rzekę — na miejscu świętym przypominać. Chłopi tego nie pojmą, więc miasto dysputy Lepiej by oduczać kraść, kazać do pokuty. Na wiatr szermować, bić się z tym, co człeka maże, Pismo święte i zdrowy rozum nam nie każe. Nikt wojny, kędy nie masz z kim się bić, nie wzdryga, Triumf też bez wygranej wiecie, co jest? Figa. Wygram czy przegram z gównem, wżdy
by się, ale żal. „Niechaj na szubieńcę Oba idą złodzieje! zdrajca i ten, i ów; Stokroć godniejszy oba, niż wspomnienia, kijów.” „Pewnie tak; lecz ich lepiej przy kieliszkach ścinać Niźli — rzekę — na miejscu świętym przypominać. Chłopi tego nie pojmą, więc miasto dysputy Lepiej by oduczać kraść, kazać do pokuty. Na wiatr szermować, bić się z tym, co człeka maże, Pismo święte i zdrowy rozum nam nie każe. Nikt wojny, kędy nie masz z kim się bić, nie wzdryga, Tryumf też bez wygranej wiecie, co jest? Figa. Wygram czy przegram z gównem, wżdy
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 95
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
i barzo krzywe. Pierwsze głowę końską wszytkę ku górze podnoszą/ wtóre onę według potrzeby miarkują/ trzecie pod się łamią. Onoż wiedząc tę ich istność władzej/ łacno już onych każdemu według pochopu i nałogu głowy końskiej zażywać będzie. Bo jeśli szkapa łep pod niebiosa wzdziera/ warcabnicę z łysiny czyniąc/ tego zakrzywionemi Czankami oduczać tej wady a nie prostemi przychodzi/ także opak tego co łep ponurza oduczać potrzeba/ co najprostszemi abo i nieco w przód podanemi które ku górze dźwigają. Średnie do postanowienia śrzedniego noszenia głowy właśnie należą. Ale iż na tym nie dosyć/ i drugi rozdział onych przypomnieć się musi/ to jest długich/ krótkich/ i
y bárzo krzywe. Pierwsze głowę końską wszytkę ku górze podnoszą/ wtore onę według potrzeby miárkuią/ trzećie pod się łamią. Onoż wiedząc tę ich istność władzey/ łácno iuż onych káżdemu według pochopu y nałogu głowy końskiey záżywáć będźie. Bo iesli szkápá łep pod niebiosá wzdźiera/ wárcabnicę z łyśiny czyniąc/ tego zákrzywionemi Czánkámi oduczáć tey wády á nie prostemi przychodźi/ tákże opák tego co łep ponurza oduczáć potrzebá/ co nayprostszemi ábo y nieco w przod podánemi ktore ku górze dźwigáią. Srzednie do postánowienia śrzedniego noszenia głowy własnie należą. Ale iż ná tym nie dosyć/ y drugi rozdźiał onych przypomnieć się muśi/ to iest długich/ krotkich/ y
Skrót tekstu: DorHip_II
Strona: Av
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_II
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
według potrzeby miarkują/ trzecie pod się łamią. Onoż wiedząc tę ich istność władzej/ łacno już onych każdemu według pochopu i nałogu głowy końskiej zażywać będzie. Bo jeśli szkapa łep pod niebiosa wzdziera/ warcabnicę z łysiny czyniąc/ tego zakrzywionemi Czankami oduczać tej wady a nie prostemi przychodzi/ także opak tego co łep ponurza oduczać potrzeba/ co najprostszemi abo i nieco w przód podanemi które ku górze dźwigają. Średnie do postanowienia śrzedniego noszenia głowy właśnie należą. Ale iż na tym nie dosyć/ i drugi rozdział onych przypomnieć się musi/ to jest długich/ krótkich/ i śrzednich Czanek. Bowiem długich barzo/ u nas mało zwyczajnych/ bądź to
według potrzeby miárkuią/ trzećie pod się łamią. Onoż wiedząc tę ich istność władzey/ łácno iuż onych káżdemu według pochopu y nałogu głowy końskiey záżywáć będźie. Bo iesli szkápá łep pod niebiosá wzdźiera/ wárcabnicę z łyśiny czyniąc/ tego zákrzywionemi Czánkámi oduczáć tey wády á nie prostemi przychodźi/ tákże opák tego co łep ponurza oduczáć potrzebá/ co nayprostszemi ábo y nieco w przod podánemi ktore ku górze dźwigáią. Srzednie do postánowienia śrzedniego noszenia głowy własnie należą. Ale iż ná tym nie dosyć/ y drugi rozdźiał onych przypomnieć się muśi/ to iest długich/ krotkich/ y śrzednich Czánek. Bowiem długich bárzo/ v nas máło zwyczáynych/ bądź to
Skrót tekstu: DorHip_II
Strona: Av
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_II
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
Pana zdrową. Eadem wziąłem przed się poddanych mych różnego rodzaju oficerami kreować rezolucją, z racji że ze szlachtą sprawy dojść nie mogę. Jak skoro co pojmie trybu żołnirskiego, wraz żąda dymisji i dana mu być musi jako wolnego mu. Przez co zawsze defalka doskonałych ludzi, że za moją im daną z pracą naukę oduczać mych własnych nie chcą, skąd zaciągów pospiechem raka w tych idącego trzeba by mi się spodziwać. Skąd wyż spomnianą powziąwszy rezolucją będę kontynuował, by tyż się komu, jako nie wątpię, i podobać nie miało. 2. Odebrałem wiadomość z starostwa świeckiego, w którym zaarendowałem polowanie, że się dość znajduje zwirza
Pana zdrową. Eadem wziąłem przed się poddanych mych różnego rodzaju oficerami kreować rezolucją, z racji że ze szlachtą sprawy dojść nie mogę. Jak skoro co pojmie trybu żołnirskiego, wraz żąda dymisji i dana mu być musi jako wolnego mu. Przez co zawsze defalka doskonałych ludzi, że za moją im daną z pracą naukę oduczać mych własnych nie chcą, skąd zaciągów pospiechem raka w tych idącego trzeba by mi się spodziwać. Skąd wyż spomnianą powziąwszy rezolucją będę kontynuował, by tyż się komu, jako nie wątpię, i podobać nie miało. 2. Odebrałem wiadomość z starostwa świeckiego, w którym zaarendowałem polowanie, że się dość znajduje zwirza
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 122
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak
czub miedzy uczyma/ nie tak dla tego aby bolało/ jako dla postrachu/ ostrogami i głosem popychając w przód przy tymże zaraz. Ale w głowę bijąc palcatem abo prętem/ namniej nie chwalę/ bo oprócz tego że oślepić może łacno z nieobaczenia/ jeszcze mu i uporu to czasem dodawa. Wierzgania zadem podobnym sposobem oduczać zwykło się/ każąc pieszemu po zadnich goleniach prętem abo palcatem dużym i trwałym dobrze go nawiedzać/ tyle ile razów wierzgnie: ostatek sam czas z pracą mierną i z dalszym opatrznym ćwiczeniem wszytko łacno odejmie/ zwłaszcza gdy nie upor ale rozum z cierpliwością rządzić jeźdźcem będą.
Kiedy się koń rad kładzie pod człowiekiem do jakiejkolwiek
czub miedzy vczymá/ nie ták dla tego áby boláło/ iáko dla postráchu/ ostrogámi y głosem popycháiąc w przod przy tymże záraz. Ale w głowę biiąc pálcatem ábo prętem/ namniey nie chwalę/ bo oprocz tego że oślepić może łácno z nieobaczenia/ ieszcze mu y vporu to czásem dodawa. Wierzgánia zádem podobnym sposobem oduczáć zwykło się/ każąc pieszemu po zádnich goleniách prętem ábo pálcatem dużym y trwáłym dobrze go náwiedzáć/ tyle ile rázow wierzgnie: ostátek sam czás z pracą mierną y z dálszym opátrznym ćwiczeniem wszytko łácno odeymie/ zwłaszczá gdy nie vpor ále rozum z ćierpliwośćią rządźić ieźdźcem będą.
Kiedy się koń rad kłádźie pod człowiekiem do iákieykolwiek
Skrót tekstu: DorHip_I
Strona: Iv
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_I
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603