R. P. sama ratować niemoże. Bo jako chory lekarstw nie przyjmuje/ że mu się smakiem sprzeciwiają/ i raczej tego pragnie/ co mu szkodży/ tak R.P. w zepsowaniu swoim/ excutiey praw nie może przyjąć/ gdyż zawziętym zwyczajom jest przeciwna. Operosa autem est[...] mutanto i trudno się tam oduczyć dobrowolnie złych nałogów/ vbi, quae fuerunt vycja, paulatini mores fiunt. Zaczym wszystka nadzieja jest w Pańu. Ten prawa utwierdzić/ ten przeciwko nim występnych karać/ i trzymać złych na wodzy może/ byle tylko miał więcej władzy i potęgi/ niż mu jej pozwala wolność wasza. Której abyście nie co ustąpieli/
R. P. sámá rátowáć niemoże. Bo iáko chory lekarstw nie przyimuie/ że mu się smákiem sprzećiwiaią/ y ráczey tego prágnie/ co mu szkodżi/ ták R.P. w zepsowániu swoim/ excutiey praw nie może przyiąć/ gdysz záwźiętym zwyczáiom iest przećiwna. Operosa autem est[...] mutanto y trudno się tám oduczyć dobrowolnie złych náłogow/ vbi, quae fuerunt vitia, paulatini mores fiunt. Záczym wszystká nádźieiá iest w Páńu. Ten práwá vtwierdźić/ ten przećiwko nim występnych karáć/ y trzymáć złych ná wodzy może/ byle tylko miał więcy władzy y potęgi/ niz mu iey pozwala wolność wásza. Ktorey ábyśćie nie co vstąpieli/
Skrót tekstu: OpalŁRoz
Strona: E2v
Tytuł:
Rozmowa plebana z ziemianinem
Autor:
Łukasz Opaliński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1641
Data wydania (nie wcześniej niż):
1641
Data wydania (nie później niż):
1641
zaś przeciwnym obyczajem/ przez lekkie poważenie cnota słabieje/ a złość zatym górę bierze. Ale o tym szerzej czytaj w Księgach Trzecich.
Zwykł był mawiać/ że jako żelazo wniwecz się obraca ode rdze: tak zazdrościwi samiż schną od swego jadu. Będąc spytany/ któraby nauka była najpotrzebniejsza? powiedział: Złego się oduczyć. Krótkich Powieści
Twierdził to/ że człowiek mądry nie według praw i ustaw ludzkich żyje: ale według sznuru cnoty.
Gdy go pytano/ czemuby mało miał uczniów? rzekł: Dla tego że je odganiam od siebie śrebrną rozgą: Dając znać/ iż za małe pieniądze niechciało mu się nikogo uczyć.
Gdy mu
záś przećiwnym obycżáiem/ przez lekkie poważenie cnotá słábieie/ á złość zátym gorę bierze. Ale o tym szerzey cżytay w Kśięgách Trzećich.
Zwykł był mawiáć/ że iáko żelázo wniwecż się obraca ode rdze: ták zazdrośćiwi sámiż schną od swego iádu. Będąc spytány/ ktoraby nauká byłá naypotrzebnieysza? powiedźiał: Złego się oducżyć. Krotkich Powieśći
Twierdźił to/ że cżłowiek mądry nie według praw y vstaw ludzkich żyie: ále według sznuru cnoty.
Gdy go pytano/ cżemuby máło miał vcżniow? rzekł: Dla te^o^ że ie odganiam od śiebie śrebrną rozgą: Dáiąc znáć/ iż zá máłe pieniądze niechćiáło mu się nikogo vcżyć.
Gdy mu
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 22
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
rzemieślnik podoła, Nową strunę zawlecze, zahartuje koła. Komu lata dokuczą, starość zdrowiu wadzi, Drżą ręce, nogi, żaden lekarz nie poradzi; Nie podstali żołądka, choć się struna zrobi, Choć osłabieją żyły, inszych nie sposobi. Na cóż żyć, cyrulików i doktorów tuczyć? Wżdy by nas tego mogły zegarki oduczyć: Który skoro daremną naprzykrzy się spezą, O ziemię go albo w piec ze stołu przewiezą. Toż człeka, lecz ma nadeń zegarek, potyka, Bo ten sto razy będzie wprzód u rzemieślnika; Ludzi prosto z warstatu śmierć o ziemię ciska, Choć nie znali doktora, broń Boże ogniska. 22 (N
rzemieślnik podoła, Nową strunę zawlecze, zahartuje koła. Komu lata dokuczą, starość zdrowiu wadzi, Drżą ręce, nogi, żaden lekarz nie poradzi; Nie podstali żołądka, choć się struna zrobi, Choć osłabieją żyły, inszych nie sposobi. Na cóż żyć, cyrulików i doktorów tuczyć? Wżdy by nas tego mogły zegarki oduczyć: Który skoro daremną naprzykrzy się spezą, O ziemię go albo w piec ze stołu przewiezą. Toż człeka, lecz ma nadeń zegarek, potyka, Bo ten sto razy będzie wprzód u rzemieślnika; Ludzi prosto z warstatu śmierć o ziemię ciska, Choć nie znali doktora, broń Boże ogniska. 22 (N
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 533
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
: nic mu się nie darzy; Bo woda zawsze wodą, sieczka będzie sieczką, Siano sianem, i próżno wieje go siedleczką, Kto niepodobnych zgoła podejmie się rzeczy, Czemu nałóg w naturę obrócony przeczy: Chłopu kradzieży, grania zabronić kosterze, Paskudnej żenie gachów, z Grekiem wniść w przymierze, Księdza łakomstwa, kufla oduczyć pijaka, Łgarza zrobić prawdziwym, politykiem żaka, Żyda szczodrym — choćbyś go wsadził i do stępy, Nie przełomisz natury złym nałogiem tępej; Rychlej byś wilka orać, psa nauczył gadać, Wielbłąda pląsać, Włocha polskich wierszów składać. 192. WIĘC I SAUL MIĘDZY PROROKI?
Żydowska przypowiastka, bo kiedy olejem Na
: nic mu się nie darzy; Bo woda zawsze wodą, sieczka będzie sieczką, Siano sianem, i próżno wieje go siedleczką, Kto niepodobnych zgoła podejmie się rzeczy, Czemu nałóg w naturę obrócony przeczy: Chłopu kradzieży, grania zabronić kosterze, Paskudnej żenie gachów, z Grekiem wniść w przymierze, Księdza łakomstwa, kufla oduczyć pijaka, Łgarza zrobić prawdziwym, politykiem żaka, Żyda szczodrym — choćbyś go wsadził i do stępy, Nie przełomisz natury złym nałogiem tępej; Rychlej byś wilka orać, psa nauczył gadać, Wielbłąda pląsać, Włocha polskich wierszów składać. 192. WIĘC I SAUL MIĘDZY PROROKI?
Żydowska przypowiastka, bo kiedy olejem Na
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 114
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
/ abo przejmując/ i zwławiając zająca/ abo goniąc nie idzie do nich: a który postkonniejszy jeszcze/ ten i to czyni/ ze kiedy go psi usłyszą wzławiając abo goniąc/ a przyda do niego/ zaraz porzuci zająca/ i pójdzie do nich precz. Pierwszy znośniejszy/ ten ostatni gorszy. Takiego psa na starość oduczyć trudno/ trzeba jednak/ kto w nim korzysta/ to wszytko czynić mu/ co się wyższej przy wprawowaniu szczeniąt napisało. A mimo to/ pilnować go i w obiezne knieje z nim jeżdżąc/ co raz do niego nasczuwać/ i do każdej go odprawy łapać. Ale to zabawa wielka/ i kłopot: i głównemu
/ ábo przeymuiąc/ y zwławiáiąc záiącá/ ábo goniąc nie idźie do nich: á ktory postkonnieyszy iescże/ ten y to cżyni/ ze kiedy go pśi vsłyszą wzławiáiąc ábo goniąc/ á przyda do niego/ záraz porzući záiącá/ y poydźie do nich precż. Pierwszy znośnieyszy/ ten ostátni gorszy. Tákiego psá ná stárość oducżyć trudno/ trzebá iednák/ kto w nim korzysta/ to wszytko cżynić mu/ co sie wysszey przy wpráwowániu scżęniąt nápisáło. A mimo to/ pilnowáć go y w obiezne knieie z nim ieżdźąc/ co ráz do niego nascżuwáć/ y do káżdey go odpráwy łápáć. Ale to zabáwá wielka/ y kłopot: y głownemu
Skrót tekstu: OstrorMyśl1618
Strona: 40
Tytuł:
Myślistwo z ogary
Autor:
Jan Ostroróg
Drukarnia:
Bazyli Skalski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
myślistwo, zoologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
co/ trzeba naprzód przy w prawie szczeniąt mieć oko/ bo stary się tego nie imię sam przez się/ chyba od drugiego zepsowany: ale młody z bystrości i ze złego rozsądku/ pomknie się do każdej rzeczy/ czego z młodu strzec trzeba: a jeśli wystąpi/ karać: i staregoć także/ ale go trudniej oduczyć zwłaszcza jeśli temu ze szczenięcia przywykł. Wałaszą go drudzy przy bydlęciu ukąszonym. Drudzy za jądra uwiązawszy do bydlęcia włóczą. Drudzy przekłowszy wargę/ przewloką sznur abo rzemien/ i uwiążą u barana/ i tak co kto najgorszego wymyślić może/ czynią. co wszytko rzadko pomoże. Ale to najgruntowniejsza/ strzec się psów z wadami
co/ trzebá naprzod przy w práwie scżęniąt mieć oko/ bo stáry sie tego nie imie sam przez się/ chybá od drugiego zepsowány: ále młody z bystrośći y ze złego rozsądku/ pomknie sie do káżdey rzecży/ cżego z młodu strzedz trzeba: á iesli wystąpi/ káráć: y stáregoć tákże/ ále go trudniey oducżyć zwłascżá ieśli temu ze scżenięćiá przywykł. Wáłászą go drudzy przy bydlęćiu vkąszonym. Drudzy za iądrá vwiązawszy do bydlęćiá włocżą. Drudzy przekłowszy wárgę/ przewloką sznur ábo rzemien/ y vwiążą v báráná/ y ták co kto naygorszego wymyślić może/ cżynią. co wszytko rzadko pomoże. Ale to naygruntownieysza/ strzedz sie psow z wádámi
Skrót tekstu: OstrorMyśl1618
Strona: 41
Tytuł:
Myślistwo z ogary
Autor:
Jan Ostroróg
Drukarnia:
Bazyli Skalski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
myślistwo, zoologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
nie nachodziły, nie zastawszy ula, nie szukały go, nałoż na owo miejsce, z któregoś vl wziął, kupę chrostu suchego, że ony w onym chroście szukać ula będą, i zabawią się, i pomordują; i daleko lecieć niebędą mogły, a zatym wrócą się do swego ula, i tak swej nicnoty oduczyć się muszą.
A ty potym one wyniesione pczoły, znowu tamże wstawisz, skoro na stronie odużeją: bo też tym czasem, one ich najezniczki, swojej niecnoty zapomnieją, i sobie samy, drugim nie wydzierając, robić poczną. Bo co z dawnego zwyczaju, pasiecznicy, oba takie ule sitkami zakrywali, i zawierali w
nie náchodźiły, nie zástáwszy vlá, nie szukáły go, náłoż ná owo mieysce, z ktoregoś vl wźiął, kupę chrostu suchego, że ony w onym chrośćie szukáć vlá będą, y zábáwią się, y pomorduią; y dáleko lećieć niebędą mogły, á zátym wrocą się do swego vlá, y ták swey nicnoty oduczyć się muszą.
A ty potym one wynieśione pczoły, znowu támże wstáwisz, skoro ná stronie odużeią: bo też tym czásem, one ich naiezniczki, swoiey niecnoty zápomnieią, y sobie sámy, drugim nie wydźieráiąc, robić poczną. Bo co z dawnego zwyczáiu, páśiecznicy, obá tákie vle sitkámi zákrywáli, y záwieráli w
Skrót tekstu: OstrorNauka
Strona: Biiijv
Tytuł:
Nauka koło pasiek
Autor:
Jan Ostroróg
Drukarnia:
Marcin Łęcki
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614