, Mając z twej łaski role i ziemiany Z Wirgilijusza; z Nasona — Przemiany. TALIA ELOQUENTIA
Gdyby nie głuche prządki motowidłem Władnęły życia ludzkiego, a goła
Śmierć przy swej trupiej głowie uszy miała, Pewnie wyprawny język i wymowa Mogłaby sobie wyżebrać co kresu; Ale że próżna głuchym piosnkę śpiewać, Pod jednym siedzi orator regestrem Z tym, co by o chleb ledwie prosić umiał. Atoli ma ten, co mu nie wrzód w gębę, To nad drugiego, że jak nie żył niemy, Tak też pamiątkę niegłuchą zostawi; A jeśli jeszcze to, co gładką mową Wyrazić umiał, posiał na papierze, Niech się na żniwo nie boi
, Mając z twej łaski role i ziemiany Z Wirgilijusza; z Nasona — Przemiany. THALIA ELOQUENTIA
Gdyby nie głuche prządki motowidłem Władnęły życia ludzkiego, a goła
Śmierć przy swej trupiej głowie uszy miała, Pewnie wyprawny język i wymowa Mogłaby sobie wyżebrać co kresu; Ale że próżna głuchym piosnkę śpiewać, Pod jednym siedzi orator regestrem Z tym, co by o chleb ledwie prosić umiał. Atoli ma ten, co mu nie wrzód w gębę, To nad drugiego, że jak nie żył niemy, Tak też pamiątkę niegłuchą zostawi; A jeśli jeszcze to, co gładką mową Wyrazić umiał, posiał na papierze, Niech się na żniwo nie boi
Skrót tekstu: MorszAUtwKuk
Strona: 146
Tytuł:
Utwory zebrane
Autor:
Jan Andrzej Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Utwory zebrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
a szczyrości mało. Kto się nazbyt ofiaruje, abo już zdradził, abo się gotuje.
Im dalej w las, tym więcej drew.
Gdy się trunkiem zagrzęje głowa, Wten czas nalepiej płyną słowa.
Uroda rzecz nie trwała.
Zbytny strój wszatach mężom nie przystojny. Nie męska rzecz strojić się.
Uroda wielki orator.
Główka makowka, a rozumu jak naplwał. Urody dosyć, rozumu ni kąska.
Im większe szczęście, tym się braziej obawiaj
Jak się kto sprawuje, takie szczęście uczuje.
Szkło i fortuna jeden przymiot mają, Świecą się woczach, a nie długo trwają.
Gdzie cnota i dobra sprawa, Tam fortuna nie ma
a szczyrośći mało. Kto śię nazbyt ofiaruje, abo już zdradził, abo śię gotuje.
Im dalej w las, tym więcej drew.
Gdy śię trunkiem zagrzęje głowa, Wten czas nalepiey płyną słowa.
Uroda rżecz nie trwała.
Zbytny stroy wszatach mężom nie przystoyny. Nie męska rzecz strojić śię.
Uroda wielki orator.
Głowka makowka, a rozumu jak naplwał. Urody dosyć, rozumu ni kąska.
Im większe szczęśćie, tym śię braziey obawiay
Jak śię kto sprawuje, takie szczęśćie uczuje.
Szkło y fortuna jeden przymiot mają, Swiecą śię woczach, a nie długo trwają.
Gdzie cnota y dobra sprawa, Tam fortuna nie ma
Skrót tekstu: FlorTriling
Strona: 63
Tytuł:
Flores Trilingues
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Johannes Zacharias Stollius
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1702
Data wydania (nie wcześniej niż):
1702
Data wydania (nie później niż):
1702
potrzeba zalotów, Czegom nie tylko usty — krwią poprawić gotów. Prawda, mówić natura nie dała mi cudnie Jako wielom falitom, cnota zaś obłudnie; Ale równo z żywotem każde kładę słowo: Wiwat, wiwat starosta, szczęśliwie i zdrowo! CZTERNASTY
I ja więcej nie mówię, czynić z tobą mogę. O wielkich oratorach słychałem przestrogę: Jako czcza beczka dzwoni, krowa, która ryczy, Mało doi. Kto komu szczerze, dobrze życzy, Niewiele się z tym świadczy; ale gdy się poda Okazja, nie wie, co zła droga, co szkoda. PIĘTNASTY
I ja też przy gotowych oracjach piję, Upiłem się już,
potrzeba zalotów, Czegom nie tylko usty — krwią poprawić gotów. Prawda, mówić natura nie dała mi cudnie Jako wielom falitom, cnota zaś obłudnie; Ale równo z żywotem każde kładę słowo: Wiwat, wiwat starosta, szczęśliwie i zdrowo! CZTERNASTY
I ja więcej nie mówię, czynić z tobą mogę. O wielkich oratorach słychałem przestrogę: Jako czcza beczka dzwoni, krowa, która ryczy, Mało doi. Kto komu szczerze, dobrze życzy, Niewiele się z tym świadczy; ale gdy się poda Okazyja, nie wie, co zła droga, co szkoda. PIĘTNASTY
I ja też przy gotowych oracyjach piję, Upiłem się już,
Skrót tekstu: PotSielKuk_I
Strona: 122
Tytuł:
Sielanka
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
sielanki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1676
Data wydania (nie wcześniej niż):
1676
Data wydania (nie później niż):
1676
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
Wychodzą. Po chwili
PASTERZE Z PAROBKAMI Juześmy się wsyscy ześli — idźmyz teraz, przywitajmy Pana.
BARTOS A słuchajcie: jak tam przyjdziem, upadnijcież zaraz na kolana, A potym wasemi Cołami grzesnemi Bijcie przed Panem.
SYMEK Ucyniemy tak, jak mówis, miły Bartos, tylko cię prosiemy, Chciejze ty być oratorem od nas wsytkich, bo my nie umiemy, Jak by go tam witać. Ty umies, boś cytać Ucył się w skole. BARTOS
Mniejsa o to, tylko idźmy, nie bawmy się! Tędy, bracia, droga.
WAŁEK Tam to pono, Bartos, idziem, gdzie się blyscy jasność ona sroga.
Wychodzą. Po chwili
PASTERZE Z PAROBKAMI Juześmy się wsyscy ześli — idźmyz teraz, przywitajmy Pana.
BARTOS A słuchajcie: jak tam przyjdziem, upadnijcież zaraz na kolana, A potym wasemi Cołami grzesnemi Bijcie przed Panem.
SYMEK Ucyniemy tak, jak mówis, miły Bartos, tylko cię prosiemy, Chciejze ty być oratorem od nas wsytkich, bo my nie umiemy, Jak by go tam witać. Ty umies, boś cytać Ucył się w skole. BARTOS
Mniejsa o to, tylko idźmy, nie bawmy się! Tędy, bracia, droga.
WAŁEK Tam to pono, Bartos, idziem, gdzie się blyscy jasność ona sroga.
Skrót tekstu: RozPasOkoń
Strona: 312
Tytuł:
Rozmowa pasterzów
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
jasełka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1750
Data wydania (nie wcześniej niż):
1750
Data wydania (nie później niż):
1750
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Staropolskie pastorałki dramatyczne: antologia
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Okoń
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1989
. Którym odpowiedział Pipinus/ że on nie kwoli Konstantynowi/ ani kwoli żadnemu człowiekowi/ ale kwoli samemu Rzymskiemu Kościołowi wojnę podniósł/ i z tym umysłem zbroję na się wziął/ aby Apostołską stolicę od wszyskich ludzi ukrzywdzenia oświebodził/ i aby Rawennę i to cokolwiek Longobardowie byli zagarnęli/ i Rzymskiemu poddał Kościołowi. A tak Greccy Oratorowie nie sprawiwszy nic do Konstantynopola odjechali? to Sabellicus. Platina przydaje/ iż roku 756. Eksarchat z mocy Astulfa Longobarda wyrwany był/ i Papieżowi Stefanowi oddany. Tegoż czasu i Cesarskie imię Carolowi Wielkiemu Synowi Pipinowemu nadane/ które Cesarzowie Wschodni zaledwie tych czasów ochronić mogli/ to jest roku 805. O czym Alberius Crantius
. Ktorym odpowiedźiał Pipinus/ że on nie kwoli Constántinowi/ áni kwoli żádnemu cżłowiekowi/ ále kwoli sámemu Rzymskiemu Kośćiołowi woynę podniosł/ y z tym vmysłem zbroię ná śię wźiął/ áby Apostolską stolicę od wszyskich ludźi vkrzywdzenia oświebodźił/ y áby Ráwennę y to cokolwiek Longobárdowie byli zágárnęli/ y Rzymskiemu poddał Kośćiołowi. A ták Greccy Oratorowie nie spráwiwszy nic do Constántinopolá odiecháli? to Sabellicus. Plátiná przydáie/ iż roku 756. Exarchat z mocy Astulphá Longobárdá wyrwány był/ y Papieżowi Stephanowi oddány. Tegoż cżásu y Cesárskie imię Carolowi Wielkiemu Synowi Pipinowemu nádáne/ ktore Cesárzowie Wschodni záledwie tych cżásow ochronić mogli/ to iest roku 805. O cżym Alberius Crántius
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 59v
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
eloqwencja tak praevaluit in oponione generali, że kiedy kogo chwalić chcemy, nie uważamy czy jego rada skuteczna, ani widziemy, że w niej więcej słów niż senśu, więcej pasyj niż rozsądku, więcej albo pochlebstwa niżeli prawdy, albo inwektyw, niżeli dyskretnej nagany, więcej lekkości, niżeli powaźnej modestyj; pospolicie jednak o takim Oratorze sądziemy, że wielki mowca, a w tym słowie zawieramy wszystkie requistita talentów ad promovendum bonum publicum.
Zgoła rzadki głos, żeby nie był albo komu panegirykiem, albo przeciwko komu paszkwilem, albo prywatnego interesu munimentem, albo nadaremną deklamacją. Staramy się z wielką chciwością stanąć Posłami na Sejmiku, niebywszy podobno nigdy na Sejmie
eloqwencya tak praevaluit in oponione generali, źe kiedy kogo chwalić chcemy, nie uwaźamy czy iego rada skuteczna, ani widziemy, źe w niey więcey słow niź senśu, wiecey passyi niź rozsądku, więcey albo pochlebstwa niźeli prawdy, albo inwektyw, niźeli dyskretney nagany, więcey lekkośći, niźeli powaźney modestyi; pospolićie iednak o takim Oratorze sądźiemy, źe wielki mowca, á w tym słowie zawieramy wszystkie requistita talentow ad promovendum bonum publicum.
Zgoła rzadki głos, źeby nie był albo komu panegirykiem, albo przećiwko komu paszkwilem, albo prywatnego interessu munimentem, albo nadaremną deklamacyą. Staramy się z wielką chćiwośćią stanąć Posłami na Seymiku, niebywszy podobno nigdy na Seymie
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 57
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
chwytamy, lubo rzadko się może trafić do obydwóch sposobność, owszem trudno obojgom wydołać; Pluribus intentus, minor est ad singula sensus; Dla tego też widziemy pospolicie w wojsku, więcej racjocynacyj, niżeli wojennie egzekucyj, i więcej statystów niż żołnierzy, a è converso na Radach, gdzie duch pokoju i moderacyj praesidere powinien, oratorów zbrojnych, orężem często bardziej niż racjami albo prawem wojujących.
Należałoby tedy tych dwóch stanów uczynić dystynkcją, każdy mając usłaną drogę ad bene merendum , tak żeby każdy ductu inklinacyj swojej, tego się chwycił, w którym i sam by mógł lepiej clarescere, jednego się trzymając, i Ojczyźnie utiliùs prodesse; jedneby się
chwytamy, lubo rzadko śię moźe trafić do obudwuch sposobność, owszem trudno oboygom wydołać; Pluribus intentus, minor est ad singula sensus; Dla tego teź widźiemy pospolićie w woysku, więcey racyocynacyi, niźeli woiennye exekucyi, y więcey statystow niź źołnierzy, á è converso na Radach, gdzie duch pokoiu y moderacyi praesidere powińien, oratorow zbroynych, oręźem często bardźiey niź racyami albo prawem woiuiących.
Naleźałoby tedy tych dwoch stanow uczynić dystinkcyą, kaźdy maiąc usłaną drogę ad bene merendum , tak źeby kaźdy ductu inklinacyi swoiey, tego się chwyćił, w ktorym y sam by mogł lepiey clarescere, iednego sie trzymaiąc, y Oyczyznie utiliùs prodesse; iedneby się
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 58
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
, że jednak figurę z niego Apollina, Jowisza, Merkuryjusza albo z innych którego uformowano i że diabół i niecnota przez niego gada i czyni, tedy głupia w ludziach czci go i adoruje superstycja. Czy małoż tym i czasy gada do ludzi panegiryków i panegirystów z krzeseł, stołków, katedr i poświęconych świętej Ewanieliji ambon oratorów w różne, a ledwo nie w przyzwoite samemu Bogu sposoby: Tu, pater patriae, tu prospice cunctis, te divum conscripserat honos, tepurpura sagus, te pariter et toga decet i tam dalej, aż się na żołądku zwija. A oto mój miły pater nie ojczyzny, ale z ojczyzny ojciec dla licznych
, że jednak figurę z niego Apollina, Jowisza, Merkuryjusza albo z innych którego uformowano i że dyjabół i niecnota przez niego gada i czyni, tedy głupia w ludziach czci go i adoruje superstycyja. Czy małoż tym i czasy gada do ludzi panegiryków i panegirystów z krzeseł, stołków, katedr i poświęconych świętej Ewanjeliji ambon oratorów w różne, a ledwo nie w przyzwoite samemu Bogu sposoby: Tu, pater patriae, tu prospice cunctis, te divum conscripserat honos, tepurpura sagus, te pariter et toga decet i tam dalej, aż się na żołądku zwija. A oto mój miły pater nie ojczyzny, ale z ojczyzny ojciec dla licznych
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 177
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
Boska wewnętrznymi sposobami perfekcyjonowała propensyja. Ustąpiła zawiła teologów eksplikacja łatwiuchnej i prościusieńkiej rezolucji, jeżeli mówił o wszechmocności, opatrzności i atrybutach Boskich. Nie tak prędko wyraził w regularnym argumencie filozof, co ten w dyskursie o rzeczach przyrodzonych zwyczajnym. Nie miał co poprawić statysta, jeżeli przyszło sądzić, wotować i radzić. Nie ustąpiło wytworowi oratorów ponderowane słów ułożenie, jeżeli kiedy weselnemu dziewosłębił albo inszemu asystował aktowi. Dopieroż serca i ucha nasycić do woli nie mogła owa nagość, energija i ekspresyja rzeczy prostocie przyzwoita i nad zamiar przyjemna, kiedy w potocznym dał się słyszeć dyskursie. Zgoła doskonałym bez pracowitego kursu teologiem, prawdziwym bez mozolnych sciencji filozofem, sprawiedliwym
Boska wewnętrznymi sposobami perfekcyjonowała propensyja. Ustąpiła zawiła teologów eksplikacyja łatwiuchnej i prościusieńkiej rezolucyi, jeżeli mówił o wszechmocności, opatrzności i atrybutach Boskich. Nie tak prędko wyraził w regularnym argumencie filozof, co ten w dyskursie o rzeczach przyrodzonych zwyczajnym. Nie miał co poprawić statysta, jeżeli przyszło sądzić, wotować i radzić. Nie ustąpiło wytworowi oratorów ponderowane słów ułożenie, jeżeli kiedy weselnemu dziewosłębił albo inszemu asystował aktowi. Dopieroż serca i ucha nasycić do woli nie mogła owa nagość, energija i ekspresyja rzeczy prostocie przyzwoita i nad zamiar przyjemna, kiedy w potocznym dał się słyszeć dyskursie. Zgoła doskonałym bez pracowitego kursu teologiem, prawdziwym bez mozolnych sciencyi filozofem, sprawiedliwym
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 46
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
życia swojego. § IV Sąd szczególny po śmierci
A gdy po śmierci sprawy przywołają, gdzie ludzie grzeszni często przegrawają, z rejestru czytać będą twoje sprawy, wszytkie zabawy. Tu jadowity czart przeciw smutnemu człowieku stanie, obżałowanemu, chcąc, by go w ogień wieczny potępiono, w nim pogrzebiono. Tu chytry praktyk ani też orator nie będzie z tobą, mądry prokurator, który Sędziego mógłby sztuką nową zwieść, chytrą mową. Sam tylko staniesz a sumnienie twoje, mając uczynki za rzeczniki swoje, które jak ścisło, gdy Sędzia zasiądzie, rozstrząsać będzie.
Sam się Bóg świadkiem i sędzią pokaże wprzód, niźli dekret na winnego skaże. Jaki taki
życia swojego. § IV Sąd szczególny po śmierci
A gdy po śmierci sprawy przywołają, gdzie ludzie grzeszni często przegrawają, z rejestru czytać będą twoje sprawy, wszytkie zabawy. Tu jadowity czart przeciw smutnemu człowieku stanie, obżałowanemu, chcąc, by go w ogień wieczny potępiono, w nim pogrzebiono. Tu chytry praktyk ani też orator nie będzie z tobą, mądry prokurator, który Sędziego mógłby sztuką nową zwieść, chytrą mową. Sam tylko staniesz a sumnienie twoje, mając uczynki za rzeczniki swoje, które jak ścisło, gdy Sędzia zasiędzie, rozstrząsać będzie.
Sam się Bóg świadkiem i sędzią pokaże wprzód, niźli dekret na winnego skaże. Jaki taki
Skrót tekstu: BolesEcho
Strona: 15
Tytuł:
Przeraźliwe echo trąby ostatecznej
Autor:
Klemens Bolesławiusz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jacek Sokolski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004