z wypowiedzeniem posłuszeństwa panu.
19^go^ poprzysiężona ta konfederacja od prymasa począwszy, usque ad ultimum.
27^go^ król imć polski per subordinatas personas, powracających z Wrocławia do Oławy królewiczów Jakuba i Konstantyna na drodze przejąwszy złapał i do Saksonii zaprowadził eo motivo że królewicz Jakub był in omnium cordibus et omnium votis, i że go Polska miała osadzić na tronie, zrzuciwszy Fryderyka Augusta. Królewicz Aleksander remansit w Oławie, ostrożniejszy po szkodzie; tamtych dwóch szczególnie bez asystencji na saskie konie wrzuciwszy, jako łotrów zaprowadzono do Drezna. W Polsce maior adhuc fremitus; confoederationi, jakoby stąd tureckiego konia, przydano. Król imć szwedzki exarsit bardziej. Wojsko koronne z ip. Lubomirskim
z wypowiedzeniem posłuszeństwa panu.
19^go^ poprzysiężona ta konfederacya od prymasa począwszy, usque ad ultimum.
27^go^ król imć polski per subordinatas personas, powracających z Wrocławia do Oławy królewiczów Jakóba i Konstantyna na drodze przejąwszy złapał i do Saxonii zaprowadził eo motivo że królewicz Jakób był in omnium cordibus et omnium votis, i że go Polska miała osadzić na tronie, zrzuciwszy Fryderyka Augusta. Królewicz Alexander remansit w Oławie, ostrożniejszy po szkodzie; tamtych dwóch szczególnie bez assystencyi na saskie konie wrzuciwszy, jako łotrów zaprowadzono do Drezna. W Polsce maior adhuc fremitus; confoederationi, jakoby ztąd tureckiego konia, przydano. Król imć szwedzki exarsit bardziej. Wojsko koronne z jp. Lubomirskim
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 227
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
śmy traktować bonum. Tęskno nas cum hoc exiguo Ukrainy praesidio, albo i Kodaku, tęskniejby było z tem, któremby Krym potrzeba trzymać.
Moskwie zaś do tego pomoc i rekompensę jaką od nich wziąwszy z włości przyległych, Taurykę im w posessją puścić, którąby umieli pewnie (zaprowadziwszy według zwyczaju swego colonias) osadzić, umieliby i zatrzymać. Wróciłby się im Azak i wojska tureckie lądem nie mogłyby ich dochodzić. Morzem choćby też i przyszły, za osadzeniem czterech portów bezpieczniby byli, coby nam nieposzło: bo za wzięciem i trzymaniem od nas Krymu, nie w Krymie ale w Polsce odprawowałaby się wojna
śmy traktować bonum. Tęskno nas cum hoc exiguo Ukrainy praesidio, albo i Kodaku, tęskniejby było z tém, którémby Krym potrzeba trzymać.
Moskwie zaś do tego pomoc i rekompensę jaką od nich wziąwszy z włości przyległych, Taurykę im w possessyą puścić, którąby umieli pewnie (zaprowadziwszy według zwyczaju swego colonias) osadzić, umieliby i zatrzymać. Wróciłby się im Azak i wojska tureckie lądem nie mogłyby ich dochodzić. Morzem choćby też i przyszły, za osadzeniem czterech portów bespieczniby byli, coby nam nieposzło: bo za wzięciem i trzymaniem od nas Krymu, nie w Krymie ale w Polscze odprawowałaby się wojna
Skrót tekstu: KoniecSTatar
Strona: 302
Tytuł:
Dyskurs o zniesieniu Tatarów...
Autor:
Stanisław Koniecpolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1645
Data wydania (nie wcześniej niż):
1645
Data wydania (nie później niż):
1645
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842
może światłość z-ciemnościami, życie z-śmiercią stać, i połączyć się? Jest i w-tym zgoda, że życie z-śmiercią światłość z-ciemnościami łączyć się nie może: Ale może ciepłość z-zimnem, forma wołowa z-formą ludzką, dusza bydlęca, z-duszą rozumną w-iednymże ciele osadzić się, czemuż nie może życie z-śmiercią, światłość z-ciemnościami z-iednoczyć się? Rozum na to odpowiada. Przymioty, formy, dusze, mogą stać z-sobą, bo comparantur inter se sicut Ens et Ens, bo mają między sobą porównanie, że i to jest, i to jest: i
może świátłość z-ćiemnośćiámi, żyćie z-śmierćią stać, i połączyć się? Iest i w-tym zgodá, że żyćie z-śmierćią świátłość z-ciemnośćiámi łączyć się nie może: Ale może ćiepłość z-źimnem, formá wołowa z-formą ludzką, duszá bydlęca, z-duszą rozumną w-iednymże ćiele osádzić się, czemuż nie może żyćie z-śmierćią, światłość z-ciemnośćiámi z-iednoczyć się? Rozum ná to odpowiáda. Przymioty, formy, dusze, mogą stać z-sobą, bo comparantur inter se sicut Ens et Ens, bo máią między sobą porownánie, że i to iest, i to iest: i
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 16
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
rozbiera; ten cię zmarłego (gdzieżeś nad zmarłemi Tobiaszowe miłosierdzie) nieszczęsny morderca ukręcając święte członki twoje katuje; ten grób (gdzieżeś święte grobów poszanowanie/ gdzie statucie przeciwko ich gwałtowników?) błogosławionej dusze twojej roztargiwa. Wskrzesł widzę znowu Cinna Hanus/ Niemiec Chirurg Chorągwie Jego Mci Pana Strusa na tenczas do Moskwy; osadzić Dmitra Roztrichę na Północego Carstwa Stolicy idącej/ ten przywędrowawszy z miasta Kijowa do Monastyra Pieczarskiego/ szedł z drugimi do świętej Pieczary Błogosławionego Patriarchy naszego ANTONIEGO, i trocha od innych pozostawszy/ ukręcił wyżej mianowanemu świętemu nogę: z tej wyszedszy z łupem/ do swego znowu które miał w Kijowie zwrócił się łogowiska: do tego przyszedszy
rozbiera; ten ćię zmárłego (gdźieżeś nád zmárłemi Tobiaszowe miłośierdźie) nieszczęsny mordercá vkręcáiąc święte członki twoie kátuie; ten grob (gdźieżeś święte grobow poszánowánie/ gdźie státućie przećiwko ich gwałtownikow?) błogosłáwioney dusze twoiey rostárgiwa. Wskrzesł widzę znowu Cinná Hánus/ Niemiec Chirurg Chorągwie Ie^o^ Mći Páná Strusá ná tenczás do Moskwy; osádźić Dmitrá Rostrichę ná Pułnocnego Cárstwá Stolicy idącey/ ten przywędrowawszy z miástá Kiiowá do Monástyrá Pieczárskiego/ szedł z drugimi do świętey Pieczáry Błogosłáwionego Pátriárchy nászego ANTONIEGO, y trochá od innych pozostáwszy/ vkręcił wyżey miánowanemu świętemu nogę: z tey wyszedszy z łupem/ do swego znowu ktore miał w Kiiowie zwrocił się łogowiská: do tego przyszedszy
Skrót tekstu: KalCuda
Strona: 115.
Tytuł:
Teratourgema lubo cuda
Autor:
Atanazy Kalnofojski
Drukarnia:
Drukarnia Kijowopieczerska
Miejsce wydania:
Kijów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
garści tej podołać? Tedy mnie w-tym zostawać nie bywałym wstydzie? I dobywać? i ludzie gubić mi swe przyjdzie? Nu, wiedzże to, jeśli się prędko nie rozprawisz, I mnie tu w-tych pogrzebach nad trzy dni zabawisz Sam staniesz mi za szkode: i Lachy którymi Rzekłeś mi Krym osadzić, osadzisz go swymi. Han jako Chmielnickiego gromi? Część WTÓRA
Co gdy zgryzie, i Czerni z-Starszyną opowie, Do uwagi podając, albo że Lachowie W Jasser pójdą Hanowi, i tym go ukoją, Albo sami zastąpią niewolą ich swoją. Niechże co chcą obiorą; ponieważ ich minąć Jedno, z-
garśći tey podołać? Tedy mnie w-tym zostawáć nie bywáłym wstydźie? I dobywáć? i ludźie gubić mi swe przyydźie? Nu, wiedzże to, ieżli sie pretko nie rozprawisz, I mnie tu w-tych pogrzebach nad trzy dni zabawisz Sam staniesz mi za szkode: i Lachy ktorymi Rzekłeś mi Krym osadźić, osadźisz go swymi. Han iako Chmielnickiego gromi? CZESC WTORA
Co gdy zgryzie, i Czerni z-Stárszyną opowie, Do uwagi podaiąc, álbo że Láchowie W Iásser poydą Hánowi, i tym go ukoią, Albo sami zastąpią niewolą ich swoią. Niechże co chcą obiorą; poniewasz ich minąć Iedno, z-
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 65
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
gdyby ją była tego odważnego Herkulesa heroiczna nie sekundowała ręka. Tąż odwagą upadającą podźwignął koronę, którą nieprzyjacielskie głowy z wieczną pamiątką z dumnych postrącał karków. Stąd tej zacnej próżapiji wysokie urosły enkomia tak dalece, że też udzielnych książąt częste o to zostawały rozróżnienia, który by miał z nich pierwyj tak drogimi dać sobie koronę osadzić perłami. Nie przepomnię tu Stefana, wojewody wołoskiego, wielkiej czci i pamięci godnego. Który dla tego samego dobrowolnie braterskie podał prawa, aby wód Komorowskich wdzięcznym płynieniem doskonalej swe pańskie udelektował uszy; albo dlatego, aby się tak drogiej perły przechowaniem przed postronnymi mógł poszczycić narodami.
O, szczęśliwe rzeki, co tak zacne i
gdyby ją była tego odważnego Herkulesa heroiczna nie sekundowała ręka. Tąż odwagą upadającą podźwignął koronę, którą nieprzyjacielskie głowy z wieczną pamiątką z dumnych postrącał karków. Stąd tej zacnej prozapiji wysokie urosły enkomia tak dalece, że też udzielnych książąt częste o to zostawały rozróżnienia, który by miał z nich pierwyj tak drogimi dać sobie koronę osadzić perłami. Nie przepomnię tu Stefana, wojewody wołoskiego, wielkiej czci i pamięci godnego. Który dla tego samego dobrowolnie braterskie podał prawa, aby wód Komorowskich wdzięcznym płynieniem doskonalej swe pańskie udelektował uszy; albo dlatego, aby się tak drogiej perły przechowaniem przed postronnymi mógł poszczycić narodami.
O, szczęśliwe rzeki, co tak zacne i
Skrót tekstu: HugLacPrag
Strona: 19
Tytuł:
Pobożne pragnienia
Autor:
Herman Hugon
Tłumacz:
Aleksander Teodor Lacki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1673
Data wydania (nie wcześniej niż):
1673
Data wydania (nie później niż):
1673
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Krzysztof Mrowcewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1997
powinności trzymać nie tak jako się dzieje, kiedy siłu takich, co się nie tylko w jurysdycją Ministrów wdają, ale nawet usurpant rządzić samą Rzecząpospolitą.
Zaczym pierwsze nasze staranie być powinno, żeby, Rzeczpospolita, w decyzjach swoich wielowładna, byla intaminata w powadze swojej, sub favore której, snadno będzie każdego na swym miejscu osadzić; i tak co się tknie ministrów, trojaki należy sobie z ich jurysdykcyj żałozić pożytek; pierwszy, żeby złym królom byli przesźkodą do złego, a dobrym pomocą do dobrego; drugi żeby się stali prawdziwe organa Rzeczypospolitej, utrzymujące jej powagę i władzę; trzeci, żeby oraz się stali procuratores universales dobra pospolitego, żeby każdy
powinnośći trzymać nie tak iako się dźieie, kiedy siłu takich, co się nie tylko w jurysdycyą Ministrow wdaią, ale nawet usurpant rządźić samą Rzecząpospolitą.
Zaczym pierwsze nasze staranie bydź powinno, źeby, Rzeczpospolita, w decyzyach swoich wielowładna, byla intaminata w powadze swoiey, sub favore ktorey, snadno będzie kaźdego na swym mieyscu osadźić; i tak co się tknie ministrow, troiaki naleźy sobie z ich jurisdykcyi załoźyć poźytek; pierwszy, źeby złym krolom byli przesźkodą do złego, a dobrym pomocą do dobrego; drugi źeby się stali prawdziwe organa Rzeczypospolitey, utrzymuiące iey powagę y władzę; trzeći, źeby oraz się stali procuratores universales dobra pospolitego, źeby kaźdy
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 38
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
boć każdy syn może mówić Ojcu Swemu, że tak dobry, jako on w urodzeniu, gdyż Ojca imię nosi; a przecię Ojcu preeminencyj nie dysputuje; sanè intelligendo że nie mniej nie był Senator powinien sobie poważać imię sźlacheckie, gdyżby niebył Senatorem gdyby się niebył urodził szlachcicem.
Starajmy się tedy Senat osadzić w takiej godności, żeby się stał tak prawdziwie, jak go zowiemy, przeswietny; inspirando, nam ten respekt który mu należy w takiej władzy; żeby justô titulô był wielomoźny, żeby się stał mocnym wałem przeciwko wszystkim niebezpiecznym na Ojczyznę szturmom; et in tali activitate żeby Rady jego były Dobru pospolitemu skuteczne; ile kiedy
boć kaźdy syn moźe mowić Oycu Swemu, źe tak dobry, iako on w urodzeniu, gdyź Oyca imię nośi; a przećię Oycu preeminencyi nie dysputuie; sanè intelligendo źe nie mniey nie był Senator powinien sobie powaźać imię sźlacheckie, gdyźby niebył Senatorem gdyby śię niebył urodźił szlachćicem.
Staraymy śię tedy Senat osadźić w takiey godnośći, źeby śie stał tak prawdźiwie, iak go zowiemy, przeswietny; inspirando, nam ten respekt ktory mu naleźy w takiey władzy; źeby justô titulô był wielomoźny, źeby śię stał mocnym wałem przećiwko wszystkim niebespiecznym na Oyczyznę szturmom; et in tali activitate źeby Rady iego były Dobru pospolitemu skuteczne; ile kiedy
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 46
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
przypaść, że nieprzyjaciel, nie da czasu do nowych żaciągów, gdyż to nie małe objectum pięćdziesiąt tysięcy ludzi rekutować; Przyznaję że ta obiekcja jest słusźna, którą solvendo; podaję taki sposób: Źeby całego Wojska uczynić, jako to jest actu in praxi repartycją między Województwa, pomiarkować każdego przez wiernych Komisarzów, Parafie, i osadzić wiele każda mogłaby in casu ingruenti dać żołnierzy sine ullo gravamine; gdyż to tylko pod czas samej wojny, kiedy każdy incola powinien concurrere do obrony Ojczyzny; tych żołnierzi wpisać w Regestr, do którego Pułku albo chorągwi który należy; ten żołnierz pod czas pokoju nie miałby żadnej zapłaty, pracując w domu według swojej
przypaść, źe nieprzyiaćiel, nie da cźasu do nowych źaćiągow, gdyź to nie małe objectum pięćdźieśiąt tyśięcy ludźi rekutowáć; Przyznáię źe ta obiekcya iest słusźna, ktorą solvendo; podaię taki sposob: Źeby całego Woyska uczynić, iako to iest actu in praxi repartycyą między Woiewodztwa, pomiárkowáć kaźdego przez wiernych kommissarzow, Parafie, y osadźić wiele kaźda mogłaby in casu ingruenti dáć źołnierzy sine ullo gravamine; gdyź to tylko pod czas samey woyny, kiedy kaźdy incola powinien concurrere do obrony Oycźyzny; tych źołnierźy wpisáć w Regestr, do ktorego Pułku albo chorągwi ktory naleźy; ten źołnierz pod czas pokoiu nie miałby źadney zapłaty, prácuiąc w domu według swoiey
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 115
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
się nieprzijaciel albo o nie oprzeć i sił swoich nadweręzić, albo jeżeli nie zechce Ich dobywać bojąc się Wojsko stracić nie będzie śmiał w kraj się pomykać, zostawując za sobą Fortece, których praesidia mogą go infestować; a przy tym nie dobywszy żadnej Fortecy, nie może się bezpiecźnie w kraju rozpościerać, ani się w nim osadzić.
Nie podobna przy erekcyj Wojska zapomnieć Artyleryj; z jakim zgorsżeniem cudzoziemcy wizytują nasże puste Cekauze i Arsenały, a przecię nikt nie sprzeczi, że Wojsko czasem kroku jednego postąmpić nie może bez dział pomocy: Rzecz nie pojęta, że nad tym żadnej nie cziniemy refleksyj; rzekłby kto widząc nas tak źle uzbrojonych,
się nieprźyiaćiel albo o nie oprźeć y śił swoich nadweręźyć, albo ieźeli nie zechce Ich dobywáć boiąc się Woysko stracić nie będźie śmiał w kray się pomykáć, zostawuiąc za sobą Fortece, ktorych praesidia mogą go infestowáć; á przy tym nie dobywszy źadney Fortecy, nie moźe się bespiecźnie w kraiu rospośćierać, ani się w nim osadźić.
Nie podobna przy erekcyi Woyska zapomnieć Artylleryi; z iakim zgorsźeniem cudzoźiemcy wizytuią nasźe puste Cekauze y Arsenały, á przećię nikt nie sprzecźy, źe Woysko cźasem kroku iednego postąmpić nie moźe bez dźiał pomocy: Rzecz nie poięta, źe nad tym źadney nie cźyniemy reflexyi; rzekłby kto widząc nas tak źle uzbroionych,
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 116
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733