Boskie niezawodne obietnice, że obfita będzie: a wszakże pytającym natarczywie Apostołom, co im dostałoby się za to że porzucili wszystko dla Chrystusa i poszli za nim? dał odpowiedź sam Chrystus: każdy kto pójdzie za mną i tu stokrotną to jest w duchu i sercu swoim nadgrodę rozkoszy, ukontentowania, i żywot wieczny osiągnie. Ta obietnica Chrystusowa zachęcała i zagrzewała gorąco Chrześcijan pierwszych Braci naszych do prac, umartwienia, ogołacania się dobrowolnie ze wszystkiego... Poruszeni wieczną przyszłej chwały swojej i szczęścliwości trwałością, za nic mieli którkie bole i przykrości... Przeciwnie niźli dzisiejsi Libertynowie, Niedowiarkowie mniemają: którzy szaleństwem sądzą opuścić doczesne pewne dla wiecznego
Boskie niezawodne obietnice, że obfita będzie: a wszakże pytaiącym natarczywie Apostołom, co im dostałoby się za to że porzucili wszystko dla Chrystusa y poszli za nim? dał odpowiedź sam Chrystus: każdy kto poydzie za mną y tu stokrotną to iest w duchu y sercu swoim nadgrodę roskoszy, ukontentowania, y żywot wieczny ośiągnie. Ta obietnica Chrystusowa zachęcała y zagrzewała gorąco Chrześcian pierwszych Braci naszych do prac, umartwienia, ogołacania się dobrowolnie ze wszystkiego... Poruszeni wieczną przyszłey chwały swoiey y szczęścliwości trwałością, za nic mieli ktorkie bole y przykrości... Przeciwnie niźli dzisieyśi Libertynowie, Niedowiarkowie mniemaią: ktorzy szaleństwem sądzą opuścić doczesne pewne dla wiecznego
Skrót tekstu: PiotrKaz
Strona: 84
Tytuł:
Kazania przeciwko zdaniom i zgorszeniom wieku naszego
Autor:
Gracjan Józef Piotrowski
Drukarnia:
Michał Gröll
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
kondycja ludzi/ innym wesele gotujecie/ a sobie płacz i ognie wieczne! Luc: 16. Sława z bogactw marna. Matth: 16.
Ale rzeką ludzie po mnie/ tak wiele we złocie/ we srebrze zostawił? sława wieczna miedzy uszy ludzkie o mnie pójdzie? słuchaj Zbawiciela Pana: I cóż pomoże człowiekowi, osiągnie wszystek świat, a stratę ucierpi na duszy swojej? i jakąż on zamianę da za duszę swoję? A tobie co potym wszystek świat dla potomków twoich zagarnąć/ i duszę w tym stracić? nie żałuj tego co dasz dla dusze twojej/ byś dał nawięcej/ fraszka wszytko/ droższa dusza twoja ma być u
kondycya ludźi/ innym wesele gotuiećie/ á sobie płácz y ognie wieczne! Luc: 16. Sławá z bogactw márna. Matth: 16.
Ale rzeką ludźie po mnie/ ták wiele we złoćie/ we srebrze zostáwił? sławá wieczna miedzy vszy ludzkie o mnie poydźie? słuchay Zbáwićielá Páná: Y coż pomoże człowiekowi, ośiągnie wszystek świát, á strátę vćierpi ná duszy swoiey? y iákąż on zamiánę da zá duszę swoię? A tobie co potym wszystek świát dla potomkow twoich zágárnąć/ y duszę w tym stráćić? nie żáłuy tego co dasz dla dusze twoiey/ byś dał nawięcey/ frászká wszytko/ drozsza duszá twoiá ma bydź v
Skrót tekstu: BirkEgz
Strona: 25
Tytuł:
O Egzorbitancjach kazania dwoje
Autor:
Fabian Birkowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania, pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
/ częstując winem w kubku/ nieco mu pieniędzy na dno włożył/ on to postrzegszy pijąc/ rzucił kubek o ziemię/ i od żalu się utulić nie dał; aż Księdza mu zawołano/ któremu się tego chciał spowiadać. Gdy rodzić jego co złego mówił/ on z kazania powiadał/ że kto tak mówi Nieba nie osiągnie. Gdy Matkę strojną w Kościele obaczył/ Krucyfiks jej obnażony pokazował. Tak dziwnie żyć począwszy/ w siedmiu leciech umarł/ prosząc o Komunią/ lub mu jej dać niechciano/ dlalat niesposobnych; ale on/ z Świętą się chęcią przed Bogiem oświadczając/ skonał. Rodzicy po jego śmierci do różnych Zakonów wstąpili.
/ częstuiąc winem w kubku/ nieco mu pieniędzy ná dno włożył/ on to postrzegszy piiąc/ rzućił kubek o źiemię/ i od żalu się utulić nie dał; aż Kśiędza mu záwołano/ ktoremu się tego chćiał spowiádáć. Gdy rodźić iego co złego mowił/ on z kazániá powiadał/ że kto ták mowi Niebá nie ośiągnie. Gdy Matkę stroyną w Kośćiele obaczył/ Krucyfix iey obnażony pokazował. Tak dźiwnie żyć począwszy/ w śiedmiu lećiech umarł/ prosząc o Kommunią/ lub mu iey dáć niechćiano/ dlalat niesposobnych; ale on/ z Swiętą się chęćią przed Bogiem oświadczáiąc/ skonał. Rodźicy po iego śmierći do rożnych Zakonow wstąpili.
Skrót tekstu: KwiatDzieje
Strona: 67
Tytuł:
Roczne dzieje kościelne
Autor:
Jan Kwiatkiewicz
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
umiał potrafiac Physim jego i wargę tak tez jako Cesarz wywracał. Począł jeden z Polaków konnych wołać na Francuzów zabijcie tego takiego syna kiedyś cię już porwali Nie żywcie go. Bo jak go wypuścicie będzie się mścił będzie Wojnę młozył będzie krew Ludzką rozlewał a tak Nie będzie nigdy miał świat Pokoju skoro zaś zabijecie król JoMSC Francuski osiągnie Imperium. Będzie Cesarzem będzie da P Bóg i naszym królem Polskiem w ostatku jeżeli wy go Nie zabijecie ja go zabiję Porwie się do Łuku nałozywszy strzałę jak wytnie Pana Cesarza w bok az drugim Bokiem zelezie wyszło zabił. Drudzy Polacy do Łuków kiedy wezmą szyc w owę kupę na szpikowano Francuzów samego co siedział in Persona króla
umiał potrafiac Physim iego y wargę tak tez iako Cesarz wywracał. Począł ieden z Polakow konnych wołac na Francuzow zabiicie tego takiego syna kiedys cie iuz porwali Nie zywcie go. Bo iak go wypuscicie będzie się mscił będzie Woynę młozył będzie krew Ludzką rozlewał a tak Nie będzie nigdy miał swiat Pokoiu skoro zas zabiiecie krol IoMSC Francuski osiągnie Imperium. Będzie Cesarzęm będzie da P Bog y naszym krolem Polskiem w ostatku iezeli wy go Nie zabiiecie ia go zabiię Porwie się do Łuku nałozywszy strzałę iak wytnie Pana Cesarza w bok az drugim Bokiem zelezie wyszło zabił. Drudzy Polacy do Łukow kiedy wezmą szyc w owę kupę na szpikowano Francuzow samego co siedział in Persona krola
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 189v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
, A z ich plemienia wnukowie doródni, Zawsze łaknący, zawsze będą głodni. Lecz i ostatnie z tychże lędźwi płody Równych przypadków nieujdą i szkody, Kier nie okryje wdów zostałych gruby, Ażeby się ich litowały zguby. Jeżeli śrebra, pereł, albo złota Jak wzgardzonego nazbierają błota, Poczciwszy nad nich, te osiągnie zbiory, I do właśnej je przeniesie komory. Wdrogieli szaty będą zamożnemi, Sprawiedliwy się przyodzieje niemi, Domli zbudują w możliwości i pysze, Wnidą weń prawej cnoty towarżysze. Jako mol gniazdo, szukając go, toczy, Tak w ich przybytk równy czerw się wtłoczy, Z których, jeżeli cokolwiek się uda, Ledwie
, A z ich plemienia wnukowie dorodni, Záwsze łaknący, záwsze będą głodni. Lecz i ostátnie z tychże lędźwi płody Rownych przypadkow nieuydą i szkody, Kier nie okryie wdow zostáłych gruby, Ażeby się ich litowáły zguby. Ieżeli śrebra, pereł, álbo złotá Iák wzgardzonego nazbieráią błotá, Poczćiwszy nád nich, te ośiągnie zbiory, I do właśney ie przenieśie komory. Wdrogieli száty będą zamożnemi, Spráwiedliwy się przyodźieie niemi, Domli zbuduią w możliwośći i pysze, Wnidą weń práwey cnoty towarżysze. Iáko mol gniazdo, szukáiąc go, toczy, Ták w ich przybytk rowny czerw się wtłoczy, Z ktorych, ieżeli cokolwiek sie uda, Ledwie
Skrót tekstu: ChrośJob
Strona: 99
Tytuł:
Job cierpiący
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Drukarnia Ojców Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1705
Data wydania (nie wcześniej niż):
1705
Data wydania (nie później niż):
1705
choć w Ramieniu rana, Od ostrych sęków przetarta do kości; Tu sęk, w nieszczęściu dać probę miłości. Jedyny Celu wiernej komitywy, Probo miłości, złoty kruszcu w cenie, Coś znitowała mocnymi ogniwy, Nie rozerwany Łancuch MAGDALENIE, Ten ją z JEZUSEM razem na Krzyż ciągnie, Z nim Raj odbierze i Niebo osiągnie. Już Chrystus kona, ciemność na świat pada, Co żywo z góry do Miasta ucieka! MARIA w Krzyżu nadzieję pokłada, Ze wieczne światło po ciemnościach czeka Tych, co z żyjącym żyć życzyli sobie, Z umarłym umrzeć, z nim razem być w grobie. Nie jest to sztuka, Przyjaciela kochać, Pieścić się
choć w Rámieniu rána, Od ostrych sękow przetarta do kości; Tu sęk, w nieszczęściu dać probę miłości. Jedyny Celu wierney komitywy, Probo miłości, złoty kruszcu w cenie, Coś znitowała mocnymi ogniwy, Nie rozerwany Łancuch MAGDALENIE, Ten ią z JEZUSEM rázem nâ Krzyż ciągnie, Z nim Ray odbierze y Niebo osiągnie. Już Chrystus kona, ciemność ná świat páda, Co żywo z gory do Miasta ucieka! MARYA w Krzyżu nádzieię pokłáda, Ze wieczne światło po ciemnościach czeka Tych, co z żyiącym żyć życzyli sobie, Z umarłym umrzeć, z nim rázem bydź w grobie. Nie iest to sztuka, Przyiaciela kochać, Pieścić się
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 205
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752
teraz co już koniec wzięła.
LX
Tak po tem ciemnem lasku duch mój długo chodził, Jakby ciało miał, a ja znowu się urodził, Na wasz przyjazd czekając. Ty zaś - mówię tobie, Bradamanto - zawisną nie kraj serca sobie Miłością: Rugier twój jest. Lecz już czas, iż moje Mowy zmilkną: osiągnie cień mieszkania swoje”. Tu głos ustał, po którem strach niewymówiony Nastąpiwszy, bojaźnią strwożył pola ony.
LXVII.
Z wielką radością Rugier za siostrę przyjmuje Marfizę, obłapia ją, ściska i całuje; Niemniej ona cieszy się, że na serdecznego Brata patrzy, ozdobę co jest wojska swego. Tak gdy jem serce pała
teraz co już koniec wzięła.
LX
Tak po tem ciemnem lasku duch mój długo chodził, Jakby ciało miał, a ja znowu się urodził, Na wasz przyjazd czekając. Ty zaś - mówię tobie, Bradamanto - zawisną nie kraj serca sobie Miłością: Rugier twój jest. Lecz już czas, iż moje Mowy zmilkną: osiągnie cień mieszkania swoje”. Tu głos ustał, po którem strach niewymówiony Nastąpiwszy, bojaźnią strwożył pola ony.
LXVII.
Z wielką radością Rugier za siostrę przymuje Marfizę, obłapia ją, ściska i całuje; Niemniej ona cieszy się, że na serdecznego Brata patrzy, ozdobę co jest wojska swego. Tak gdy jem serce pała
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 123
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
w widzeniu nocnym, a oto bestia czwarta, straszna, dziwna, i mocna bardzo, zęby mająca wielkie zelażne, pożerająca i krusząca wszystko, a resztę nogami depcąca, a miała rogów dziesięć. Które widzenie tak Danielowi wytłomaczył Anioł. Czwarta bestia, czwarte Królestwo będzie na ziemi które większe będzie nad wszystkie Królestwa, i osiągnie podbije sobie całą ziemię. Dziesięć zaś rogów, tego królestwa, dziesięć Królów będzie. J z objawienia uczynionego Janowi Z. w rozdziale 17. Widziałem niewiastę siedzącą na bestii mającej glów siedm, a koron dziesięć. Które widzenie tak Anioł Janowi Z. wytłomaczył. Siedm glów, siedm gór jest, na których siedzi
w widzeniu nocnym, á oto bestya czwarta, straszna, dziwna, y mocna bardzo, zęby máiąca wielkie zelażne, pożeraiąca y krusząca wszystko, á resztę nogámi depcąca, á miałá rogow dziesięć. Ktore widzenie ták Danielowi wytłomaczył Anioł. Czwarta bestya, czwarte Krolestwo będzie ná ziemi ktore większe będzie nad wszystkie Krolestwa, y osiągnie podbiie sobie cáłą ziemię. Dziesięć zaś rogow, tego krolestwa, dziesięć Krolow będzie. J z obiawienia uczynionego Janowi S. w rozdziale 17. Widziałem niewiástę siedzącą ná bestyi máiącey glow siedm, á koron dziesięć. Ktore widzenie ták Anioł Janowi S. wytłomáczył. Siedm glow, siedm gor iest, na ktorych siedzi
Skrót tekstu: BystrzInfCosm
Strona: H
Tytuł:
Informacja Cosmograficzna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
biologia, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743