neminem albo in subiectum in abstracto.[...] Ambasiatorowi dana audiencja publiczna a Sancto Collegio, to jest a Capodosculo przez okienko, co tam jest we wrotach; przyjmowało go imieniem całego kolegium trzech kardynałów w Kapo jak chce zwyczaj; to jest kardynał jeden kapłan, drugi biskup, a trzeci diakon. Tegoż dnia pierwszy commissarius powrócił oznajmując, że cesarz imć dla zagrzania imć pp. księży kardynałów do obierania prędkiego papieża (ile kiedy Christianitas jest in eo statu, że się Porta przeciwko Polsce, stoczywszy się z Moskwą, armuje), ekstraordynaryjnego posła swego grafa Kińskiego, czecha, do Rzymu wysyła.
14^go^ Imksiądz Salerno, kardynał, jezuita, zachorowawszy na
neminem albo in subiectum in abstracto.[...] Ambasiatorowi dana audyencya publiczna a Sancto Collegio, to jest a Capodosculo przez okienko, co tam jest we wrotach; przyjmowało go imieniem całego kollegium trzech kardynałów w Kapo jak chce zwyczaj; to jest kardynał jeden kapłan, drugi biskup, a trzeci dyakon. Tegoż dnia pierwszy commissarius powrócił oznajmując, że cesarz jmć dla zagrzania jmć pp. księży kardynałów do obierania prędkiego papieża (ile kiedy Christianitas jest in eo statu, że się Porta przeciwko Polsce, stoczywszy się z Moskwą, armuje), extraordynaryjnego posła swego grafa Kińskiego, czecha, do Rzymu wysyła.
14^go^ Jmksiądz Salerno, kardynał, jezuita, zachorowawszy na
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 437
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
co upuszczony Z-tej cieśni Nieprzyjaciel, jako oparzony Uszedł zaraz tej nocy cztery wielkie mile: Które tedy umarłe wyziewali chwile Spracowani Wodzowie. Jakoby we wniku Mając go już zwierzecym, w-bliskim z-tąd Bystrzyku Na czym się omylili. A tylkoż się dali Książę pomknie pod Hryców, znowu zajachali Droge mu z-Połonnego mieszkańcy tameczni, Oznajmując, jako są i ci niebezpieczni; A prosząc o ratunek. Ale gdy zrozumie O wielkim w-te zabiegi ściśnionym tam tłumie, Z Rusi samej najwięcej, Szlachty zaś i mało, I co było, bojąc się zdrady, poziezdało; Aż i komu zlecona Fortuna ta była, Tymże biczem Gorgona swym go zapłoszyła Gdzieś ku
co upusczony Z-tey ćieśni Nieprzyiaćiel, iáko oparzony Uszedł záraz tey nocy cztery wielkie mile: Ktore tedy umarłe wyźiewáli chwile Sprácowani Wodzowie. Iákoby we wniku Máiąc go iuż zwierzecym, w-bliskim z-tąd Bystrziku Ná czym sie omylili. A tylkoż sie dali Xiąże pomknie pod Hrycow, znowu záiácháli Droge mu z-Połonnego mieszkańcy tameczni, Oznaymuiąc, iáko są i ći niebezpieczni; A prosząc o ratunek. Ale gdy zrozumie O wielkim w-te zabiegi śćiśnionym tam tłumie, Z Rusi samey naywiecey, Szláchty záś i mało, I co było, boiąc sie zdrády, poziezdáło; Aż i komu zlecona Fortuna tá była, Tymże biczem Gorgona swym go zapłoszyłá Gdźieś ku
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 19
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
komu się nie zdało? Ale szło o Koronę miedzy bracią dwiema, Jednako jej godnymi z-wielkich cnot obiema. Wszakże nie do uporu przy swojej zostawszy Napietej intencji: cale zachowawszy Ojczyźnie Wiarę, miłość. Jako Elekt nowy Stanął zatym szczęśliwie, zaraz były mowy, Żeby do Chmielnickiego kogo pchnąć co precej O tym mu oznajmując. Jako który więcej Bał się Króla z-natury Chłopskiej narowitej, A niż Sejmu wszytkiego Rzeczypospolitej; Za Czern ją rozumiejąc, i bez głowy ciało. A to; Coby takiego go opanowało I o te złość przywiodło? że się w-te z-Pogany Wdawsz Ligi na własne wysworował Pany? I do tąd uniesiony
komu sie nie zdało? Ale szło o Korone miedzy braćią dwiema, Iednako iey godnymi z-wielkich cnot obiema. Wszakże nie do uporu przy swoiey zostawszy Nápietey intencyey: cale zachowawszy Oyczyźnie Wiare, miłość. Iako Elekt nowy Stanął zátym szcześliwie, zaraz były mowy, Zeby do Chmielnickiego kogo pchnąć co precey O tym mu oznaymuiąc. Iáko ktory wiecey Bał sie Krolá z-natury Chłopskiey narowitey, A niż Seymu wszytkiego Rzeczypospolitey; Za Czern ią rozumieiąc, i bez głowy ćiało. A to; Coby takiego go opanowało I o te złość przywiodło? że sie w-te z-Pogany Wdawsz Ligi ná własne wysworował Pany? I do tąd uniesiony
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 40
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
Kijowski Wojewoda z Podkomorzym Lwowskim Miaskowskim do niego wyprawieni. Dalszej Elekcji ceremonie. Koronacja a wprzód Władysława pogrzeb. WOJNY DOMOWEJ PIERWSZEJ Chmielnickiego z cudzymi Pany konferencje. Część WTÓRA
Czemu Pan zabiegając by z-tąd nie urosły Rzeczy gorsze, wyprawi swoje także Posły, Wprzód do Moskwy i Wegier. Toż do innych potym Odleglejszych Monarchów: oznajmując o tym; Jako włożył szczęśliwie (przez Władysławowe Z-Niebieską jej zamiane) Koronę na głowę Tych Narodów: wiec które były z-nim zamknione W-on czas te koniunkeje, chce nienaruszone I on trzymać, nie wątpiąc o ich wzajem wierze: Ze luboby pokątnie robił co w-tej mierze Jego ten Rebelizant praktyką swą z-niemi, Nie
Kiiowski Woiewodá z Podkomorzym Lwowskim Miaskowskim do niego wyprawieni. Dálszey Elekcyey ceremonie. Koronacya a wprzod Władysławá pogrzeb. WOYNY DOMOWEY PIERWSZEY Chmielnickiego z cudzymi Pany konferencye. CZESC WTORA
Czemu Pan zabiegaiąc by z-tąd nie urosły Rzeczy gorsze, wypráwi swoie także Posły, Wprzod do Moskwy i Wegier. Tosz do innych potym Odlegleyszych Monarchow: oznaymuiąc o tym; Iako włożył szcześliwie (przez Włádysłáwowe Z-Niebieską iey zamiane) Korone na głowe Tych Narodow: wiec ktore były z-nim zamknione W-on czas te koniunkeye, chce nienáruszone I on trzymać, nie wątpiąc o ich wzaiem wierze: Ze luboby pokątnie robił co w-tey mierze Iego ten Rebelizant praktyką swą z-niemi, Nie
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 45
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
, Już kiedy wsiadamy na koń ku Węgierskiej stronie nie prosto za Nieprzyjacielem, Książęta Saski i Bawarski dali mi słowo i na kraj świata iść zemną. Tu musimy iść dwie mile wielkie pośpiechem dla srogich smrodów, od Trupów, koni, bydła, wielbłądów. Do Króla I. M. Francuskiego napisałem kilka słów; oznajmując jako Christianissimo, o potrzebie wygranej, i wybawieniu całego Chrześcijaństwa. Syn Nasz serca nieustraszonego, i fantazji nad spodziewanie dobrej, na piądź mnie nigdzie nie odstąpił; zdrów dobrze w takich fatygach jakie większe być niemogą, co moment grzeczniejszy, z Elektorem Bawarskim (który ustawicznie do Nas przychodzi, i wczora gdym jadł
, Iuż kiedy wśiadamy na koń ku Węgierskiey stronie nie prosto zá Nieprzyiaćielem, Xiążęta Saski y Bawarski dali mi słowo y na kray świata iść zemną. Tu muśimy iść dwie mile wielkie pośpiechem dla srogich smrodow, od Trupow, koni, bydła, wielbłądow. Do Krola I. M. Francuskiego napisałem kilka słow; oznaymuiąc iako Christianissimo, o potrzebie wygraney, y wybawieniu całego Chrześćiaństwa. Syn Nasz serca nieustraszonego, y fantazyey nad spodziewanie dobrey, na piądź mnie nigdźie nie odstąpił; zdrow dobrze w takich fatygach iakie większe być niemogą, co moment grzecznieyszy, z Elektorem Bawarskim (ktory ustawicznie do Nas przychodźi, y wczora gdym iadł
Skrót tekstu: JanIIIMar
Strona: 4
Tytuł:
Kopia listu [...] do Królowej [...] pisanego
Autor:
Jan III Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1683
nie śmiał przeciwić. A iż Piotr słowam nie wierzył, z samej rzeczy doznał. Abyś tedy wierzył że dla tej przyczyny Chrystus dopuścił/ iżby to w nim naprawił. Słuchaj co mówi, alem ja prosił za tobą, aby nie ustała wiara twoja. To bowiem aby go barziej tknął, mówił, oznajmując jego upadek, że miał być daleko gorszy, niżli drugich uczniów, a przetoż i więtszej opieki potrzebował. Dwojaki bowiem był występek, iż się i sprzeciwił i nad insze wyniósł. Zaiste nie mniejszy i trzeci występek mu przypiszę, iż na się wszystko zagarnął. Tym tedy wszystkim Pan zabieżeć chcąc, dopuścił aby padł
nie śmiał przećiwić. A iż Piotr słowam nie wierzył, z samey rzecży doznał. Abyś tedy wierzył że dla tey przycżyny Chrystus dopuśćił/ iżby to w nim naprawił. Słuchay co mowi, alem ia prośił zá tobą, áby nie vstáłá wiárá twoiá. To bowiem áby go bárziey tknął, mowił, oznaymuiąc iego vpadek, że miał być dáleko gorszy, niżli drugich vczniow, á przetoż y więtszey opieki potrzebował. Dwoiáki bowiem był występek, iż się y sprzećiwił y nád insze wyniosł. Záiste nie mnieyszy y trzeći występek mu przypiszę, iż ná się wszystko zágárnął. Tym tedy wszystkim Pan zábieżeć chcąc, dopuśćił aby padł
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 55
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
jako świadczy Aleksander Paprocki pod herbem Trzygłów, Mieszczanom dany Przywilej, publiczne Instrumenta Zielonym pieczętować Woskiem, według tegoż Paprockiego Tandem z PRzywileju KAZIMIERZA JAGŁŁOWICZA, Miasto Gdańsk, Elbląg, Toruń, Poczęli czerwonego zażywać Wosku w pieczętowaniu swoich różnych Instrumentów. HERBY zowią się inaczej ARMA, z tej racyj, że Żołnierze Profesyę swoję Światu oznajmując, rynsztunkiem się pieczętowali, partim też, iż na Tarczach malowane nosili Oręże, lub wyrznięte. Stąd dotychczas na znak Rycerskiej Profesyj. nad Herbami dawają Galeas; alias Szyszaki, vulgo Hełmy od Włoskiego terminu Elmo, lub Niemieckiego Helm także Szyszak znaczącego. CLENODIA zaś albo RODOWITE Klejnoty, zowią się od Pierścieniów, Sygnetów,
iako swiadczy Alexander Paprocki pod herbem Trzygłow, Mieszczanom dany Przywiley, publiczne Instrumenta Zielonym pieczętować Woskiem, według tegoż Paprockiego Tandem z PRzywileiu KAZIMIERZA IAGŁŁOWICZA, Miasto Gdańsk, Elbląg, Toruń, poczeli czerwonego zażywać Wosku w piecżętowaniu swoich rożnych Instrumentow. HERBY zowią się inaczey ARMA, z tey racyi, że Zołnierze Proffessyę swoię Swiatu oznaymuiąc, rynsztunkiem się pieczętowali, partim też, iż na Tarczach malowane nosili Oręże, lub wyrznięte. Ztąd dotychczas na znak Rycerskiey Proffessyi. nad Herbami dawaią Galeas; alias Szyszaki, vulgo Hełmy od Włoskiego terminu Elmo, lub Niemieckiego Helm takze Szyszak znaczącego. CLENODIA zaś albo RODOWITE Kleynoty, zowią się od Pierścieniow, Sygnetow,
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 374
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
, a jeżeli niepomyślnie dla ekonomii pójdzie, tedy na mnie wszystką winę Bystry zwali. Na które moje ekskuzy nie przestawał mnie przez kilka dni Antoniewicz solicytować, obiecując mi kilkaset czerw, zł od podskarbiego, obligując także, abym pióro tej komisji trzymał. Dałem się na resztę namówić. Poszedłem do podkanclerzego, oznajmując mu o tej obligacji Antoniewicza, abym jechał na komisją wohyńską. Podkanclerzy nie chciał mię uwalniać, z czegom był kontent, ale Antoniewicz wpóty nie przestawał imieniem podskarbiego prosić podkanclerzego, aby mnie uwolnił, aż podkanclerzy sam powiedział mi, że nie mogąc się uwolnić od importunii Antoniewicza, dyspensował mię, abym jechał
, a jeżeli niepomyślnie dla ekonomii pójdzie, tedy na mnie wszystką winę Bystry zwali. Na które moje ekskuzy nie przestawał mnie przez kilka dni Antoniewicz solicytować, obiecując mi kilkaset czerw, zł od podskarbiego, obligując także, abym pióro tej komisji trzymał. Dałem się na resztę namówić. Poszedłem do podkanclerzego, oznajmując mu o tej obligacji Antoniewicza, abym jechał na komisją wohyńską. Podkanclerzy nie chciał mię uwalniać, z czegom był kontent, ale Antoniewicz wpóty nie przestawał imieniem podskarbiego prosić podkanclerzego, aby mnie uwolnił, aż podkanclerzy sam powiedział mi, że nie mogąc się uwolnić od importunii Antoniewicza, dyspensował mię, abym jechał
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 366
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
zaręczonej, ile wielkich cnót i talentów damy, nie odstępował. A jak sam naówczas nie miałem rezolucji żenienia się, tak zacząłem wchodzić w negocjacją, aby taż wdowa szła za Józefa Zabiełłę, szambelana królewskiego, brata łowczego wielkiego lit., marszałka kowieńskiego. Pisałem list do łowczego wielkiego lit., oznajmując o tej dla brata jego partii i o łatwości pomyślnego sukcesu, ale że ,do tejże wdowy Fleming, podskarbi lit., i książę kanclerz promowował Bystrego, więc podobno łowczy lit. nie chciał się z bratem swoim tym promotorom narażać.
Po tych uczynionych między bratem moim a podstolim drohickim przedszlubnych zapisach ja pojechałem
zaręczonej, ile wielkich cnót i talentów damy, nie odstępował. A jak sam naówczas nie miałem rezolucji żenienia się, tak zacząłem wchodzić w negocjacją, aby taż wdowa szła za Józefa Zabiełłę, szambelana królewskiego, brata łowczego wielkiego lit., marszałka kowieńskiego. Pisałem list do łowczego wielkiego lit., oznajmując o tej dla brata jego partii i o łatwości pomyślnego sukcesu, ale że ,do tejże wdowy Fleming, podskarbi lit., i książę kanclerz promowował Bystrego, więc podobno łowczy lit. nie chciał się z bratem swoim tym promotorom narażać.
Po tych uczynionych między bratem moim a podstolim drohickim przedszlubnych zapisach ja pojechałem
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 415
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
obwarowali, a jeszcze się do dalszej Rzpltej woli, vigore recesów sejmowych submitowali, w czym by potem za dochodzącym sejmem mogli otrzymać tak wielcy et in tanto numero ludzie, ciężko by ich atakować było, ale chciwość juryskwezytorów inaczej radziła i uczyniła.
Po takim tedy responsie Branicki, hetman wielki koronny, pisał do króla, oznajmując o rozpisaniu ordynacji i swoje reprezentacje posłał, i do wszystkich prawie senatorów koronnych i litewskich listy rozpisał, toż samo remonstrując, to jest validitatem ordynacji, przez konstytucją 1609 lege perpetua ac irrevocabili czynić ją pozwalającą i przez poniższe konstytucje sejmowe tęż uczynioną ordynacją wspierające, jako też dekreta sejmowe utwierdzoną. A jako Rzplta invida sorte do
obwarowali, a jeszcze się do dalszej Rzpltej woli, vigore recesów sejmowych submitowali, w czym by potem za dochodzącym sejmem mogli otrzymać tak wielcy et in tanto numero ludzie, ciężko by ich atakować było, ale chciwość juryskwezytorów inaczej radziła i uczyniła.
Po takim tedy responsie Branicki, hetman wielki koronny, pisał do króla, oznajmując o rozpisaniu ordynacji i swoje reprezentacje posłał, i do wszystkich prawie senatorów koronnych i litewskich listy rozpisał, toż samo remonstrując, to jest validitatem ordynacji, przez konstytucją 1609 lege perpetua ac irrevocabili czynić ją pozwalającą i przez poniższe konstytucje sejmowe tęż uczynioną ordynacją wspierające, jako też dekreta sejmowe utwierdzoną. A jako Rzplta invida sorte do
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 437
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986