dokazałbym nic to tylko Koronie przekładając. Będzie mówił jeden: Ja żony nie mam, będzie mówił drugi, mam ci ja zonę, ale jej ufam, bo nie Betsabee, mówił by trzeci, daleko my od Jeruzalem mięszkamy. To podobno wystawił trupa Absalon, to jest Uriasza, którego z-trawił Dawid? i płaczliwie snać mówił: Cny a wolny narodzie, tak was będą jednego po drugim zmykać, kazano postanowić Uriasza ex aduerso praely na czele i linyj bitwy: i już Wojna, będzie sposób znoszenia poddanych? na kogo będzie wark, tego wyprawią na wojnę. Zagrzebł Uriasza Absalon, bo widział iż by był przez to nie zbuntował
dokazałbym nic to tylko Koronie przekładáiąc. Będźie mowił ieden: Ia żony nie mam, będźie mowił drugi, mam ći ia zonę, ále iey vfam, bo nie Betsábee, mowił by trzeći, dáleko my od Ieruzalem mięszkamy. To podobno wystáwił trupa Absálon, to iest Vryaszá, ktorego z-trawił Dawid? i płáczliwie snać mowił: Cny á wolny narodźie, ták was będą iednego po drugim zmykáć, kazano postánowić Vryasza ex aduerso praely ná czele i linyi bitwy: i iuż Woyná, będźie sposob znoszęnia poddánych? ná kogo będźie wárk, tego wypráwią ná woynę. Zágrzebł Vryaszá Absálon, bo widział iż by był przez to nie zbuntował
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 2
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
i zwykłe pokazała mocy. Jako się wywracają ryby, gdy ciekącą Rzekę niezgaszonemi wapnami pomącą, Tak orka nie czując się, w pianach się okryła I na wznak się plugawem brzuchem obróciła. Rugier ją wszędzie bije, ale nie pomoże: Przed twardemi kościami ranić jej nie może.
CXI.
Angelika nań woła i prosi płaczliwie, Aby łusk nie tłukł darmo na straszliwem dziwie. „Wróć się do mnie, rozwiąż mię pierwej, niż się rzuci Na mię okrutna ryba i niż się ocuci. Weź mię z sobą, utop mię, bo będę wolała, Niżby mię sroga orka żywo poźrzeć miała”. Rugiera tak jej prośby i wrzaski
i zwykłe pokazała mocy. Jako się wywracają ryby, gdy ciekącą Rzekę niezgaszonemi wapnami pomącą, Tak orka nie czując się, w pianach się okryła I na wznak się plugawem brzuchem obróciła. Rugier ją wszędzie bije, ale nie pomoże: Przed twardemi kościami ranić jej nie może.
CXI.
Angelika nań woła i prosi płaczliwie, Aby łusk nie tłukł darmo na straszliwem dziwie. „Wróć się do mnie, rozwiąż mię pierwej, niż się rzuci Na mię okrutna ryba i niż się ocuci. Weź mię z sobą, utop mię, bo będę wolała, Niżby mię sroga orka żywo poźrzeć miała”. Rugiera tak jej prośby i wrzaski
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_I
Strona: 224
Tytuł:
Orland Szalony, cz. 1
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
w całym Roku przypadąjącego.
Rok, (co do Świąt) Ruś zaczynają od dnia 1 7bra od Z: Symeona Słupnika, jako Łacinnicy od Decembra. Łaciński Kościół przed Bożym Narodzeniem rozpamiętuje w swoich nabożeństwach dwojaki Adwent Chrystusów: jeden gdy przyszedł na świat podczas swego z Najczystszej Dziewicy Maryj Narodzenia, o co Kościół Z. płaczliwie w Roratnej uprasza go Mszy, Rorate Caeli de super. Drugi Adwent Pański rozmyśla Kościół Łaciński, gdy Chrystus na sąd generalny na końcu świata przyjdzie.
Niektórzy na Rusi Łacinnicy cały Adwent postem ścisłym obchodzą, drudzy tylko 9 dni przed Pańskim Narodzeniem obserwują; a przedtym wszyscy pościli. Grecy zaś i Ruś czas Adwentowy kilku Niedzielnym
w całym Roku przypadąiącego.
Rok, (co do Swiąt) Ruś zaczynaią od dnia 1 7bra od S: Symeona Słupnika, iako Łacinnicy od Decembra. Łaciński Kościoł przed Bożym Narodzeniem rozpamiętuie w swoich nabożeństwach dwoiaki Adwent Chrystusow: ieden gdy przyszedł na świat podczas swego z Nayczystszey Dziewicy Maryi Narodzenia, o co Kościoł S. płaczliwie w Roratney uprasza go Mszy, Rorate Caeli de super. Drugi Adwent Páński rozmyśla Kościoł Łaciński, gdy Chrystus na sąd generalny na końcu świata przyidzie.
Niektorzy na Rusi Łacinnicy cały Adwent postem ścisłym obchodzą, drudzy tylko 9 dni przed Pańskim Narodzeniem obserwuią; á przedtym wszyscy pościli. Grecy zaś y Ruś czas Adwentowy kilku Niedzielnym
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 37
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
przenajświętszą Pannę i wszystkich świętych, tak zaczynam. Naprzód: Umierać chcę w wierze świętej katolickiej rzymskiej. Artykuły wszystkie wiary świętej tak trzymam i trzymać będę do skonu życia mego, jako kościół powszechny katolicki trzyma i wyznawa rzymski. Duszę moję ciężkiemi grzechami zmazaną oddawam w ręce temu, który ją stworzył, najwyższemu Bogu, prosząc płaczliwie majestatu jego przenajświętszego, aby niepomniał na występki młodości mojej, ale żeby mi one przez wylanie niewinnej krwie Chrystusa Pana, za przyczyną Najświętszej Panny Bogarodzice Mariej i wszystkich świętych, z nieogarnionego miłosierdzia swego odpuścić raczył. Ciało jako z ziemi wzięte, ziemi aby jako najprędzej było oddane, bez wszelkich wydwornych kosztów, o to
przenajświętszą Pannę i wszystkich świętych, tak zaczynam. Naprzód: Umierać chcę w wierze świętej katolickiej rzymskiej. Artykuły wszystkie wiary świętej tak trzymam i trzymać będę do skonu życia mego, jako kościoł powszechny katolicki trzyma i wyznawa rzymski. Duszę moję ciężkiemi grzechami zmazaną oddawam w ręce temu, który ją stworzył, najwyższemu Bogu, prosząc płaczliwie majestatu jego przenajświętszego, aby niepomniał na występki młodości mojej, ale żeby mi one przez wylanie niewinnej krwie Chrystusa Pana, za przyczyną Najświętszej Panny Bogarodzice Maryej i wszystkich świętych, z nieogarnionego miłosierdzia swego odpuścić raczył. Ciało jako z ziemi wzięte, ziemi aby jako najprędzej było oddane, bez wszelkich wydwornych kosztów, o to
Skrót tekstu: KoniecSTest
Strona: 376
Tytuł:
Testament
Autor:
Stanisław Koniecpolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
testamenty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1682
Data wydania (nie wcześniej niż):
1682
Data wydania (nie później niż):
1682
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842
rupta iam vela nobis, ale jak z fortunnych Infuł pełen bogatych korzyści triumfalnie powraca, ktokolwiek na to łask i dobroczyniości morze bezpieczną i niemałą puszcza się nadzieją, ponite spes humiles populi, sub Principe tanto vivimus. Precz od tego wytrąbione Tronu płonne obietnice et verba foliis leviora caducis, na któreby zawiedziona w lata życzliwość płaczliwie narzekać mogła Caelumq; vocet et conscia sydera testes, gdzie hojna twoja Najjaśzniejszy Monarcho PMM Munificentia, swoje na każdego wiernie służącego plenis velis obraca łaski, uznaje Dominae tot munera Dextrae W. K. M. Divinum zgoła w rządzeniu godności i zasług Iudicium, każdego sudores o niepochybnej upewnia nadgrodzie: Regum Gratiam statim mereare,
rupta iam vela nobis, ále iák z fortunnych Infuł pełen bogatych korzyści tryumfalnie powraca, ktokolwiek ná to łask y dobroczynyości morze bespieczną y niemałą puszcza się nadzieią, ponite spes humiles populi, sub Principe tanto vivimus. Precz od tego wytrąbione Tronu płonne obietnice et verba foliis leviora caducis, ná ktoreby záwiedziona w lata życzliwość płaczliwie nárzekáć mogła Caelumq; vocet et conscia sydera testes, gdzie hoyna twoia Nayiasznieyszy Monarcho PMM Munificentia, swoie ná każdego wiernie służącego plenis velis obráca łáski, uznáie Dominae tot munera Dextrae W. K. M. Divinum zgołá w rządzeniu godności y zasług Iudicium, każdego sudores o niepochybney upewnia nádgrodzie: Regum Gratiam statim mereare,
Skrót tekstu: DanOstSwada
Strona: 33
Tytuł:
Swada polska i łacińska t. 1, vol. 2
Autor:
Jan Danejkowicz-Ostrowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1745
Data wydania (nie wcześniej niż):
1745
Data wydania (nie później niż):
1745
sam Pan pokazał. W tym bowiem Klasztorze było miejsce barzo ucieszne i do ochłody sposobne/ gdzie przerzeczony Opat zwykł więc za żywota miewać swoję recreacią. Na to miejsce i ten sukcesor jego barzo rad chadzał. Dnia tedy jednego gdy wedle zwyczaju tam przyszedł/ usłyszał jakoby ze dna źrzodła/ które tam niemałe było/ głos płaczliwie lamentujący. Hej niestetyż mnie nędznemu. Przelękłszy się barzo i zatrwożywszy/ gdy bliżej przystąpił i pilniej słuchał/ iż głos był Opata zmarłego pewnie a niewątpliwie poznał. Wielkim tedy strachem zjęty/ pytał ktoby był co tak lamentował. Tenże głos jakoby z pod wody odpowiedział/ mówiąc: Jam jest on
sam Pan pokazał. W tym bowiem Klasztorze było mieysce bárzo vćieszne y do ochłody sposobne/ gdźie przerzeczony Opát zwykł więc zá żywotá miewáć swoię recreácią. Ná to mieysce y ten successor iego bárzo rad chadzał. Dniá tedy iednego gdy wedle zwyczáiu tám przyszedł/ vsłyszał iákoby ze dná źrzodłá/ ktore tám niemáłe było/ głos płáczliwie lámentuiący. Hey niestetysz mnie nędznemu. Przelększy sie bárzo y zátrwożywszy/ gdy bliżey przystąpił y pilniey słuchał/ iż głos był Opátá zmárłego pewnie á niewątpliwie poznał. Wielkim tedy stráchem zyęty/ pytał ktoby był co ták lámentował. Tenże głos iákoby z pod wody odpowiedźiał/ mowiąc: Iam iest on
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 16
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
niego przystąpić nie śmiał: Starzec ze zdrowia chłopięcia nie pomiernie się uweselił. Braciej około stojącej rzekł: Diabeł sobie grę czynił z onymi siostrami. Ale gdy do sług Bożych przyszło/ tego chłopięcia i tknąć nie śmiał. Skoro to wyrzekł/ zaraz przed wszytką bracią chłopię ono szatan dręczyć począł. Co ujrzawszy starzec/ jął płaczliwie lamentować. A gdy go bracia cieszyli/ powiedział: Wierzciesz mi/ że dzisia żaden z was chleba nie ukusi/ aż to dziecię od szatana wolnę zostanie. Ze wszytką tedy bracią udał się na modlitwę: i tak długo trwali/ aż dziecię tak wolnę zostało/ że do niego nigdy więcej szatan przystąpić nie śmiał.
niego przystąpić nie śmiał: Stárzec ze zdrowia chłopięćiá nie pomiernie się vweselił. Bráćiey około stoiącey rzekł: Dyabeł sobie grę czynił z onymi śiostrámi. Ale gdy do sług Bożych przyszło/ tego chłopięćiá y tknąć nie śmiał. Skoro to wyrzekł/ záraz przed wszytką bráćią chłopię ono szátan dręczyć począł. Co vyrzawszy stárzec/ iął płáczliwie lámentowáć. A gdy go bráćia ćieszyli/ powiedźiał: Wierzćiesz mi/ że dźiśia żaden z was chlebá nie vkuśi/ aż to dźiećie od szátáná wolnę zostánie. Ze wszytką tedy brácią vdał sie na modlitwę: y ták długo trwali/ áż dźiećię ták wolnę zostáło/ że do niego nigdy więcey szátan przystąpić nie śmiał.
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 95
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
się nad nim zmiłowała. Na którego onazagniewano pojźrzawszy/ groźno przemówi/ jakoś tu śmiał przed obliczność moję się pokazać/ rozkazując mu aby co rychlej szedł namęki zasłużone/ do pieca onego. W ten czas miedzy inszymi przy naświęzej Pannie był. ś. Biskup jakiś sk ilką duchownych osób. Tych tedy ujźrzawszy/ płaczliwie jął prosić/ żeby się za nim do Nałąskawszy Paniej przyczynić raczyli. Co gdy oni z wielkim nabozeństwem czynili. Namiłosierniejsza[...] im odpowiedziała: Co się dzieje że śmiecie się przyczyniać zatym rozpustnym młodzieńcem zktóry nie jest godzien ukazać się przed[...] moje. Ten bowiem przewrotny i wszeteczn/ nigdy mnie nie uczcił/ nigdy mi Pozdrowienia mego aby
sie nád nim zmiłowáłá. Na ktorego onázágniewáno poyźrzawszy/ groźno przemowi/ iakoś tu śmiał przed obliczność moię sie pokázać/ roskázuiąc mu áby co rychley szedł námęki zásłużone/ do piecá onego. W ten czás miedzy inszymi przy naświęzey Pánnie był. ś. Biskup jákiś zk ilką duchownych osob. Tych tedy vyźrzawszy/ płaczliwie iął prośić/ żeby sie zá nim do Nałąskáwszy Pániey przyczynić raczyli. Co gdy oni z wielkim nabozeństwem czynili. Namiłośiernieysza[...] im odpowiedźiáłá: Co sie dźieie że śmiećie sie przyczyniać zátym rospustnym młodźieńcem zktory nie iest godźien vkázáć sie przed[...] moie. Ten bowiem przewrotny y wszeteczn/ nigdy mie nie vczćił/ nigdy mi Pozdrowienia mego áby
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 297
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
wają, ci, którzy nas lubo przyjaźnią często i słowy dobremi obsyłają, samiż snadź jednak, jako się tego dochodzi, a to skrzydłami i swemi nieopowiednie dosięgać i grabić nie zaniechywają; czego i użaliwszy się, i obejrzawszy się też na tych, którzy w pętach pogańskich w niebo i do nas o ratunek płaczliwie zewsząd wołają, którzy posłysząli to, że co o wolność ich czynić zechcemy, błogosławić nam pewnie będą, a opuściemli ich, ciż nas podobno przeklinać, a nieprzy-
jaciel z tego się chlubić i podnosić się przeciw nam tym więcej będzie; i obawiać się, aby tenże pożar z trzaskiem i odleglejszych nie
wają, ci, którzy nas lubo przyjaźnią często i słowy dobremi obsyłają, samiż snadź jednak, jako się tego dochodzi, a to skrzydłami i swemi nieopowiednie dosięgać i grabić nie zaniechywają; czego i użaliwszy się, i obejrzawszy się też na tych, którzy w pętach pogańskich w niebo i do nas o ratunek płaczliwie zewsząd wołają, którzy posłysząli to, że co o wolność ich czynić zechcemy, błogosławić nam pewnie będą, a opuściemli ich, ciż nas podobno przeklinać, a nieprzy-
jaciel z tego się chlubić i podnosić się przeciw nam tym więcy będzie; i obawiać się, aby tenże pożar z trzaskiem i odleglejszych nie
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 272
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
. CIII. Zjazd części szlachty województwa kaliskiego na roki ziemskie w Kaliszu 16 stycznia 1607 r. 113. List szlachty województwa krakowskiego do szlachty wielkopolskiej zebranej na zjeździe kaliskim 16 stycznia 1607 r., z Krakowa 17 grudnia 1606 r.
- - My strapieni obywatele województwa krakowskiego et ex liberatibus fortunisque nostris exuti, żałośliwie i płaczliwie się uskarżamy przed wmci naszemi pany i braciej s, że od tego czasu, jako jedno J. K. M. głową swą do Wiślice ruszyć się raczył z Krakowa, ustawicznym trapieniem majętności i osoby nasze uciążone są, bo nie tylko, iż znędzeni od ukrainnego żołnierza na nas z Ukrainy zwiedzionego ze wszystkich majętności naszych
. CIII. Zjazd części szlachty województwa kaliskiego na roki ziemskie w Kaliszu 16 stycznia 1607 r. 113. List szlachty województwa krakowskiego do szlachty wielkopolskiej zebranej na zjeździe kaliskim 16 stycznia 1607 r., z Krakowa 17 grudnia 1606 r.
- - My strapieni obywatele województwa krakowskiego et ex liberatibus fortunisque nostris exuti, żałośliwie i płaczliwie się uskarżamy przed wmci naszemi pany i braciej s, że od tego czasu, jako jedno J. K. M. głową swą do Wiślice ruszyć się raczył z Krakowa, ustawicznym trapieniem majętności i osoby nasze uciążone są, bo nie tylko, iż znędzeni od ukrainnego żołnierza na nas z Ukrainy zwiedzionego ze wszystkich majętności naszych
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 323
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957