a każda być może bez wina/ zwłaszcza które słodkości potrzebują/ i może być każda potrawa dobrze bez wina nagotowana/ tylko wygodzić octem a słodkością. To i w Cesarskich Kuchniach lubo tam się Wina rodzą/ a bez wina gotują/ jednak to nie wsmak Kucharzom/ tym którzy po wczorajszym piwie/ radzi winem gardło płoczą. Sta Potraw Mieśnych. IV. Potrawa żółta w dobrej jusze, albo po Królewsku.
WEźmij Jarząbka/ albo Kurpoatwę/ Ptaszki albo Gołembie/ Kapłona albo Cielęcinę/ albo co chcesz/ wymocz/ spuść w garniec /zasol/ odwarż/ odbierz/ nacedz znowu tym rosołem/ i pietruszki włóż/ a gdy dowiera
á każda bydź może bez wina/ zwłaszczá ktore słodkośći potrzebuią/ y może bydź káżda potrawá dobrze bez winá nágotowána/ tylko wygodźić octem á słodkośćią. To y w Cesárskich Kuchniách lubo tám się Winá rodzą/ á bez winá gotuią/ iednák to nie wsmak Kuchárzom/ tym ktorzy po wczoráyszym piwie/ rádźi winem gárdło płoczą. Stá Potraw Mieśnych. IV. Potráwá żołta w dobrey iusze, álbo po Krolewsku.
WEźmiy Iárząbká/ álbo Kurpoatwę/ Ptászki álbo Gołembie/ Kápłoná albo Cielęćinę/ albo co chcesz/ wymocz/ spuść w garniec /zasol/ odwarż/ odbierz/ nácedz znowu tym rosołem/ y pietruszki włoż/ á gdy dowiera
Skrót tekstu: CzerComp
Strona: 15
Tytuł:
Compendium ferculorum albo zebranie potraw
Autor:
Stanisław Czerniecki
Drukarnia:
Jerzy i Mikołaj Schedlowie
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
kulinaria
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1682
Data wydania (nie wcześniej niż):
1682
Data wydania (nie później niż):
1682
krew z ręki puścić, służą przytym płokania różne chłodzące, naprzykład: Weś Babki, warz w wodzie napoły z octem, przecedź, przydaj Soli oczkowatej, i Saletry po trosze, płocz tym ciepło. Item. Gorzałka zmieszana na pół z wodką Rożaną, albo Poziomkową jest skuteczna: insi samą Gorzałką płoczą. Item. Sowa całkiem na popiół spalona, jest najosobliwszym lekarstwem nawszytkie choroby Gardła, zasypując tym popiołem. Traktat Pierwszy. Na opadnienie języka.
WArzyć ziele Przetacznik w mleku, przecedziwszy płokać. Na Dziąsła gnijące.
WEś Ligni Sancti 4. łoty, Rád: Tormentille Mentrasti, obojga po dwa łoty, warz
krew z ręki puśćić, służą przytym płokánia rożne chłodzące, náprzykład: Weś Babki, warz w wodźie nápoły z octem, przecedz, przyday Soli oczkowátey, y Sáletry po trosze, płocz tym ćiepło. Item. Gorzałká zmieszána ná poł z wodką Rożáną, álbo Poziomkową iest skuteczna: inśi samą Gorzałką płoczą. Item. Sowá całkiem ná popioł spalona, iest nayosobliwszym lekárstwem náwszytkie choroby Gárdłá, zásypuiąc tym popiołem. Tráktát Pierwszy. Ná opádnienie ięzyká.
WArzyć źiele Przetácznik w mleku, przecedziwszy płokáć. Ná Dźiąsłá gniiące.
WEś Ligni Sancti 4. łoty, Rád: Tormentille Mentrasti, oboygá po dwá łoty, warz
Skrót tekstu: CompMed
Strona: 79
Tytuł:
Compendium medicum
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Jasnej Góry Częstochowskiej
Miejsce wydania:
Częstochowa
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1719
Data wydania (nie później niż):
1719
. A tym czasem niechaj się ofiara wypełni/ Którą namilszy Syn twój/ teraz ofiaruje Ojcu za naród ludzki: niech się odprawuje. Stało się; Pana kaci już w ręku swych mają: Krew plastrami z purpurą z niego odzierają. Własne szaty nań ciągną przez koronę srogą: Ciężka okrutna boleść: plugawe krwią drogą Płoczą ręce/ a druga zewsząd z rozerwanych Głównych żył/ i z głębokich ran pokarbowanych Hojnie pod nogi spływa/ a poganin depce: (Strach mówić) dobrze że jej bestia nie łepce. O świątobliwe źrzodła/ niebieskie strumienie/ Sam sam moje niegodne omyicie sumnienie; Jamci nabroił tego: jamci was roztoczył/ Tylko iżem
. A tym czásem niechay się ofiará wypełni/ Ktorą namilszy Syn twoy/ teraz ofiáruie Oycu za narod ludzki: niech się odpráwuie. Sstáło się; Páná káći iuż w ręku swych máią: Krew plástrámi z purpurą z niego odźieráią. Własne száty nań ciągną przez koronę srogą: Ciężka okrutna boleść: plugáwe krwią drogą Płoczą ręce/ á druga zewsząd z rozerwanych Głownych żył/ y z głębokich ran pokárbowánych Hoynie pod nogi spływa/ á pogánin depce: (Strách mowic) dobrze że iey bestya nie łepce. O świątobliwe źrzodła/ niebieskie strumienie/ Sám sam moie niegodne omyićie sumnienie; Iamci nábroił tego: iamci was roztoczył/ Tylko iżem
Skrót tekstu: RożAPam
Strona: 61.
Tytuł:
Pamiątka krwawej ofiary Pana Zbawiciela Naszego Jezusa Chrystusa
Autor:
Abraham Rożniatowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
całej nad Kiandem Rzeką. CHINCHIAN Miasto bogate w kobierce, Dywany, i inne Manufaktury. IX. SUCHUEN.
TA Prowincja rozdzielona na dwie Części Rzeką Kiang, ma 8. MIast Stołecznych i tylez Ziem, i innych mniejszych Miasteczek 99. CHINGTU Stołeczne całej Prowincyj nad Rzeką Kin, zwaną także Damazeą, w której Aksamity płoczą. W tej Prowincyj jest Fontanna jedna fluks, i refluks mająca w sobie, lubo od Morza odległa na 100. mil. Ptaszek jeden zwany Tunghoafung, mający główkę czerwoną a pióra różnego koloru i rodzi się z kwiatu zwanego Tunghou, i żyje tylko potej pokiej ten kwiat trwa. Małpy tu są wzrostu człowieczego i podobieństwa
cáłey nád Kiandem Rzeką. CHINCHIAN Miásto bogate w kobierce, Dywány, y inne Mánufáktury. IX. SUCHUEN.
TA Prowincya rozdzieloná ná dwie Częsci Rzeką Kiang, ma 8. MIást Stołecznych y tylez Ziem, y innych mnieyszych Miásteczek 99. CHINGTU Stołeczne cáłey Prowincyi nád Rzeką Kin, zwáną tákże Damazeą, w ktorey Axamity płoczą. W tey Prowincyi iest Fontanna iedná flux, y reflux máiącá w sobie, lubo od Morzá odległá ná 100. mil. Ptászek ieden zwány Tunghoafung, máiący głowkę czerwoną á piorá rożnego koloru y rodzi się z kwiátu zwánego Tunghou, y zyie tylko potey pokiey ten kwiát trwá. Małpy tu są wzrostu człowieczego y podobieństwá
Skrót tekstu: ŁubŚwiat
Strona: 604
Tytuł:
Świat we wszystkich swoich częściach
Autor:
Władysław Aleksander Łubieński
Drukarnia:
Wrocławska Akademia Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Wrocław
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1740
Data wydania (nie wcześniej niż):
1740
Data wydania (nie później niż):
1740
on przechodząc się między niemi/ Chustkę rzuca na tę/ co mu się najbarziej podoba. Snadno się domyślić z jaką radością tę Chustkę odebrawszy/ do nóg mu upada/ i całując/ do zanadrza kładzie ten miły zadatek szczęścia swego. Przychodzą zaraz wszytkie Damy Dworskie/ winszując jej tak wysokiej fortuny/ potym ją myją/ płoczą/ perfumują/ stroją jako najwyborniej/ z Muzyką różnych instrumentów i głosów/ prowadzą do Pokoju/ w którym Cesarz sypia. Kiedy się zbliża/ Eunuch najkochańszy co drzwi pilnuje/ daje mu znać/ i gdy każe/ w prowadza ją do Pokoju. Owa biegiem do nóg jego przypada/ i podług dawnego zwyczaju/ nogami
on przechodząc się między niemi/ Chustkę rzuca ná tę/ co mu się naybárźiey podoba. Snádno się domyślić z iáką rádośćią tę Chustkę odebrawszy/ do nog mu vpada/ y cáłuiąc/ do zánádrzá kłádźie ten miły zádátek szczęśćia swego. Przychodzą záraz wszytkie Damy Dworskie/ winszuiąc iey ták wysokiey fortuny/ potym ią myią/ płoczą/ perfumuią/ stroią iáko naywyborniey/ z Muzyką rożnych instrumentow y głosow/ prowádzą do Pokoiu/ w ktorym Cesarz sypia. Kiedy się zbliża/ Evnuch naykocháńszy co drzwi pilnuie/ dáie mu znáć/ y gdy każe/ w prowadza ią do Pokoiu. Owá biegiem do nog iego przypáda/ y podług dáwnego zwyczáiu/ nogámi
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 48
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
podług dawnego zwyczaju/ nogami się na łóżko w sunąć powinna. Ale jej czasem Cesarz przerywa tą drogę/ i kiedy właśnie zakocha/ poprzedza miłym obłapianiem tę zwyczajną ceremonią.
Skoro już zupełnym ukontentowaniem żądze swoje ochłodzi/ oddają ją znowu Ochmistrzyni/ która ją z tąż ceremonią co przyszła nazad odprowadza. Myją ją znowu/ płoczą/ i zaraz jej naznaczają osobne mieszkanie/ i Dwór/ który już jest zwyczajny każdej Hunciarchaz Kizy, to jest/ Nałożnicy Cesarskiej. Jeśli jej szczęście posłuży/ że brzemienną zostanie/ i Syna urodzi/ zowią ją Chaeki Sołtana, i Koronują ją z wielką aparencją/ Koroną złotą niewielką kamieńmi drogiemi sadzoną. Insze Damy/
podług dáwnego zwyczáiu/ nogámi się ná łoszko w sunąć powinna. Ale iey czásem Cesarz przerywa tą drogę/ y kiedy właśnie zákochá/ poprzedza miłym obłápianiem tę zwyczayną ceremonią.
Skoro iuż zupełnym vkontentowániem żądze swoie ochłodźi/ oddáią ią znowu Ochmistrzyni/ ktora ią z tąż ceremonią co przyszła názád odprowádza. Myią ią znowu/ płoczą/ y záraz iey náznaczáią osobne mieszkánie/ y Dwor/ ktory iuż iest zwyczayny kożdey Hunciarchaz Kizy, to iest/ Náłożnicy Cesárskiey. Iesli iey szczęśćie posłuży/ że brzemienną zostánie/ y Syná vrodźi/ zowią ią Chaeki Sołtana, y Koronuią ią z wielką áppárentią/ Koroną złotą niewielką kámieńmi drogiemi sádzoną. Insze Damy/
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 48
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
masłem/ niechaj przynamniej zażyje/ które barzo dobre jest. Nauka Bzowe skorki. Krusynowe skorki Mitridatu proste. Ziele od powietrza Omanowy korzeń
Omanowy korzeń w occie moczony/ a w chustkę zawiązany/ aby go wyszedszy z domu/ woniać: dobrze jest. Drudzy główkę czosnku zjedzą/ wziąwszy po nim wina trochę w usta/ płoczą/ tỹ winem wypuściwszy z ust/ twarz i ręce myją/ kto nie ma wina/ octem niech to czyni. Drudzy też urynę własną/ piją/ co acz brzydka rzecz/ jednak dla zdrowia/ i z trzewika piją cudzego/ a każdy swemu lepiej woli. Koriander przed obiadem/ rano idać i w końcu obiadu
másłem/ niechay przynamniey záżyie/ ktore bárzo dobre iest. Náuká Bzowe skorki. Krusynowe skorki Mitridatu proste. Ziele od powietrza Omanowy korzen
Omanowy korzeń w ocćie moczony/ á w chustkę záwiązány/ áby go wyszedszy z domu/ woniać: dobrze iest. Drudzy głowkę czosnku ziedzą/ wźiąwszy po nim wina trochę w vstá/ płoczą/ tỹ winem wypuśćiwszy z vst/ twarz y ręce myią/ kto nie ma wina/ octem niech to czyni. Drudzy też vrynę własną/ piią/ co acz brzydka rzecz/ iednák dla zdrowia/ y z trzewika piią cudzego/ a káżdy swemu lepiey woli. Koriánder przed obiadem/ ráno idáć y w końcu obiadu
Skrót tekstu: PetrSInst
Strona: C3v
Tytuł:
Instrukcja albo nauka jak się sprawować czasu moru
Autor:
Sebastian Petrycy
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
: Nuż trzciny co kosztują? Co za praca? Zdobywać Kmotrów i Kmoszek/ Domów wielkich/ Bakałarzów madrych/ Pedagogów pilnych. Słuchaj co raz ano Pani chce niewiem czego/ gdy brzemienna chodzi/ rodząc dźwij robi/ woła/ we dnie przekwintuje/ w nocy lamentuje/ dzieci płaczą/ a mamki śpiewają/ pieluchy płoczą/ smród zewsząd/ nie rzekę że z ciebie szydzą/ gdy co raz przyszedszy mówią: Dajże Panie dajże/ takieć jako i Waszmość: a zatym w rzeczach twoich wszelka szkoda przez niedbaslwo czeladzi/ a mały pożytek przez twoje staranie. Nuż Synowie podrośli/ jeśli dobrzy a umierają/ to się serce puka:
: Nuż trzciny co kosztuią? Co zá praca? Zdobywáć Kmotrow y Kmoszek/ Domow wielkich/ Bákáłarzow madrych/ Paedágogow pilnych. Słuchay co raz áno Páni chce niewiem czego/ gdy brzemienna chodźi/ rodząc dźwiy robi/ woła/ we dnie przekwintuie/ w nocy lámentuie/ dźieci płáczą/ á mámki śpiewáią/ pieluchy płoczą/ smrod zewsząd/ nie rzekę że z ćiebie szydzą/ gdy co raz przyszedszy mowią: Dayże Pánie dayże/ tákieć iáko y Wászmość: a zátym w rzeczach twoich wszelka szkodá przez niedbáslwo czeládźi/ á máły pożytek przez twoie stáránie. Nuż Synowie podrośli/ ieśli dobrzy á umieráią/ to się serce puka:
Skrót tekstu: ZłoteJarzmo
Strona: 12
Tytuł:
Złote jarzmo małżeńskie
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1650
nie tylko nic nie odjęli wodom tym dawnej ozdoby/ ale nowymi budynkami i pozorem je uczcili. Pobudowawszy z odartych Kościołów/ marmurów/ i kamieni/ łaźnie przepyszne i szpitale/ kędy ich Derwizowie/ to jest Mniszy mieszkają. Wszytkie bowiem Wody za najprzedniejszy dar Boży uznawają/ miedzy nimi osobliwie wody ciekące/ którymi się ustawicznie płoczą/ w meczetach/ drogach/ obozach/ używaniem czestym jakoby z grzechów się obmywając. Ale krom Budzyńskich bogata jest Węgierska ziemia/ w insze zacne Cieplice tak gorące/ w których kury/ gęsi/ parzą i golą/ jako zimne i kwaśne przy których miedź/ balon/ koperwasy kopią. . Jest w Powiecie Barsjańskim/
nie tylko nic nie odięli wodom tym dawney ozdoby/ ále nowymi budynkámi y pozorem ie vczćili. Pobudowawszy z odártych Kośćiołow/ mármurow/ y kámieni/ łáźnie przepyszne y szpitale/ kędy ich Derwizowie/ to iest Mniszy mieszkáią. Wszytkie bowiem Wody za nayprzednieyszy dar Boży vznawáią/ miedzy nimi osobliwie wody ćiekące/ ktorymi się ustáwicznie płoczą/ w meczetách/ drogách/ obozách/ vżywániem czestym iákoby z grzechow się obmywáiąc. Ale krom Budzyńskich bogáta iest Węgierska źiemiá/ w insze zacne Cieplice ták gorące/ w ktorych kury/ gęśi/ párzą y golą/ iáko źimne y kwáśne przy ktorych miedź/ bálon/ koperwásy kopią. . Iest w Powiećie Barsyáńskim/
Skrót tekstu: PetrJWod
Strona: 5
Tytuł:
O wodach w Drużbaku i Łęckowej
Autor:
Jan Innocenty Petrycy
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1635
Data wydania (nie wcześniej niż):
1635
Data wydania (nie później niż):
1635