pastwi, komu się zabaży. We mnie masz, nie szukając daleko przykładu, Com do takiego przyszedł na starość upadu: Przenosząc przed kilką lat oganiste brzozy, Dziś na pochyłe drzewo biedne skaczą kozy. Nic to, choć zęby lecą, ręce drżą, na głowie I brodzie włos, jako list mrozem zdjęty, płowie, Nogi dygocą, nie znać przed karbami skóry, Garb na karku; miałem dwa na starość kostury, Aż śmierć, od piorunowych okrutniejsza klinów, Wydziera z garści laski: córkę i dwu synów. Nie masz się na czym wesprzeć: nie psu, biednej gęsi Nie masz czym ognać, kiedy w nogę mię
pastwi, komu się zabaży. We mnie masz, nie szukając daleko przykładu, Com do takiego przyszedł na starość upadu: Przenosząc przed kilką lat oganiste brzozy, Dziś na pochyłe drzewo biedne skaczą kozy. Nic to, choć zęby lecą, ręce drżą, na głowie I brodzie włos, jako list mrozem zdjęty, płowie, Nogi dygocą, nie znać przed karbami skóry, Garb na karku; miałem dwa na starość kostury, Aż śmierć, od piorunowych okrutniejsza klinów, Wydziera z garści laski: córkę i dwu synów. Nie masz się na czym wesprzeć: nie psu, biednej gęsi Nie masz czym ognać, kiedy w nogę mię
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 220
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987