byś był, nie człowiek, gdybyś z tej Ijtości Nie zapłakał zacnego męża i rycerza, Który kufla nie chybił, tak straszny u zwierza. Człowiek to był zaprawdę tak zacnego rodu, Nie umiał nigdy służyć, tylko do wychodu. A na dworze królewskim jeszcze za Gwoździka, Tylko ze już nie stało temu pamiętnika. Ten go czasem myśliwcem miewał nad ptakami, Bo mu pewnie przystało i między wronami Straż trzymać, matematyk k temu, gwiazdy liczył, Niepospolicie wierę, lecz się potym zdziczył, Nie chciał z ludźmi już gadać, wzgórę oczy nosił, By kto kiedy z nim gadał, ani o to prosił. Matka jego na
byś był, nie człowiek, gdybyś z tej Iitości Nie zapłakał zacnego męża i rycerza, Który kufla nie chybił, tak straszny u zwierza. Człowiek to był zaprawdę tak zacnego rodu, Nie umiał nigdy służyć, tylko do wychodu. A na dworze królewskim jescze za Gwoździka, Tylko ze juz nie stało temu pamiętnika. Ten go czasem myśliwcem miewał nad ptakami, Bo mu pewnie przystało i między wronami Straż trzymać, matematyk k temu, gwiazdy liczył, Niepospolicie wierę, lecz sie potym zdziczył, Nie chciał z ludźmi juz gadać, wzgórę oczy nosił, By kto kiedy z nim gadał, ani o to prosił. Matka jego na
Skrót tekstu: WierszŻałBad
Strona: 11
Tytuł:
Naema abo wiersz żałosny
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950
Teodozjusza Pieczarskich/ potomka onym mężkiej płci/ którego rodzicielka nazwała Adamem/ snadź aby jako do pierwszego rozrosło się ludzkie plemię/ i od tego także Dom Ich Mci PP. Bajbuzów codzienne brał swe incrementa, Żyje to i dzisia dobrej nadziei dziecię/ w nauce tylko nie wiem jako i jakiej postępuje. I lubo tego wiele pamiętników z nabożnej Braci naszej jest/ Sam przedsię mianowany I. M. P. Simeon Bajbuza/ Rotmistrz Igo K. M. stał nad nim samym i Małżonką jego Cud/ przy wielu Zakonnikach dzisiejszemu naszemu Archimandrycie opowiedział/ który i ja słysząc/ między drugie Cuda w tę księgę wpisałem. Cuda i Paraeneses. Psalm
Theodozyuszá Pieczárskich/ potomká onym mężkiey płći/ ktorego rodźićielká názwáłá Adámem/ snadź áby iáko do pierwszego rozrosło się ludzkie plemię/ y od tego tákże Dom Ich Mći PP. Báybuzow codźienne brał swe incrementa, Zyie to y dziśia dobrey nádźiei dziećie/ w náuce tylko nie wiem iáko y iákiey postępuie. Y lubo tego wiele pámiętnikow z nabożney Bráci nászey iest/ Sam przedsię miánowány I. M. P. Simeon Báybuzá/ Rotmistrz I^o^ K. M. sstał nád nim sámym y Małżonką iego Cud/ przy wielu Zakonnikách dźiśieyszemu nászemu Archimándryćie opowiedźiał/ ktory y ia słysząc/ między drugie Cudá w tę xięgę wpisałem. Cudá y Paraeneses. Psalm
Skrót tekstu: KalCuda
Strona: 159.
Tytuł:
Teratourgema lubo cuda
Autor:
Atanazy Kalnofojski
Drukarnia:
Drukarnia Kijowopieczerska
Miejsce wydania:
Kijów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
poznaczone signîs quibûsdam, Święta, czas siana, Geografia Generalna i partykularna
i zbierania determinującemi. Rok swój zaczynali à Ianuario, ale potym Pachuto Król Peru od Grudnia Roku bieg zaczynać postanowił. A lubo Perwańczykowie pisma żadnego nie mieli, jednak osobliwe mieli inventum konserwowania rzeczy pamięci godnych. Mieli bowiem niby Księgi Quipos, to jest Pamiętniki, regestra, aliàs sznurki różnego koloru, na których węzełki różne wiązane były za signa i litery, któremi rzeczy wszystkie, awantury swoje wyrażali ku wiecznej pamięci. Inne te Quipos, albo sznurki pamiętne do Religii, inne do ceremonii, inne wojenne rzeczy, inne Rząd Rzeczy pospolitej opisujące, inne podatkowe. Były wysadzone osoby
poznaczone signîs quibûsdam, Swięta, czas siana, Geografia Generalna y partykularna
y zbierania determinuiącemi. Rok swoy zaczynali à Ianuario, ale potym Pachuto Krol Peru od Grudnia Roku bieg zaczynać postanowił. A lubo Perwańczykowie pisma żadnego nie mieli, iednak osobliwe mieli inventum konserwowania rzeczy pamięci godnych. Mieli bowiem niby Księgi Quipos, to iest Pamiętniki, regestra, aliàs sznurki rożnego koloru, na ktorych węzełki rożne wiązane były za signa y litery, ktoremi rzeczy wszystkie, áwantury swoie wyrażali ku wieczney pamięci. Inne te Quipos, albo sznurki pamiętne do Religii, inne do ceremonii, inne woienne rzeczy, inne Rząd Rzeczy pospolitey opisuiące, inne podatkowe. Były wysadzone osoby
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 569
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
, namówione, konkludowane były eo et non alio scopo. A ruszywszy wszytkiego nie zawrzeć, ale zostawić, coby drugiem rokoszem (a ten co wiedzieć, kiedy), poprawować, jestto rzecz extremae dementiae i tymczasem zasłużylibyśmy onę przymówkę: Parturiunt montes: nascetur ridiculus mus. K temu takowemu zjazdu niemasz pamiętnika, jako w Polsce był, i co wiedzieć, jeśli dziatki nasze drugiego doczekają. Takie tedy zjednoczenie serc ludzkich, takie prace i nakłady ludibrio, irrisioni (jedno minąwszy, drugie zwinąwszy) hominum exponere, a tylko imagine libertatis optatae rozjechać się — zaprawdę, to się nie godzi. A przetoż Pana Boga prośmy
, namówione, konkludowane były eo et non alio scopo. A ruszywszy wszytkiego nie zawrzeć, ale zostawić, coby drugiem rokoszem (a ten co wiedzieć, kiedy), poprawować, jestto rzecz extremae dementiae i tymczasem zasłużylibyśmy onę przymówkę: Parturiunt montes: nascetur ridiculus mus. K temu takowemu zjazdu niemasz pamiętnika, jako w Polszcze był, i co wiedzieć, jeśli dziatki nasze drugiego doczekają. Takie tedy zjednoczenie serc ludzkich, takie prace i nakłady ludibrio, irrisioni (jedno minąwszy, drugie zwinąwszy) hominum exponere, a tylko imagine libertatis optatae rozjechać się — zaprawdę, to się nie godzi. A przetoż Pana Boga prośmy
Skrót tekstu: RokJak_Cz_III
Strona: 279
Tytuł:
Rokosz jaki ma być i co na nim stanowić.
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
wyrzucić. Gdyż i w dawnych księgach Ziemskich i Grodzkich nie najdujemy/ aby się Tatarowie kniaziami i Ziemianinami pisali/ aż dopiero teraz gdy ich Konfederacia po dwakroć czyniona podniosła/ z której majętności Ziemskich naskupowali/ i do tego fawory Panów zacnych czują/ poczęli. Powieść pewną/ z ust ludzi godnych słyszaną piszę/ i czego pamiętnikiem wieleich jest. Iż za czasów Pana Jana Skorulskiego pisarza Grodzkiego Trockiego nigdy takowych protestacij ani zapisów do ksiąg nie przyjmowano/ w których się Tatarzyn pisał kniaziem. Teraz zaś nie tylko kniaziami/ ale i szlachtą starożytną/ i Ziemianinami piszą się/ a nie najduje się taki z Panów/ któryby przeciwko temu słowo rzekł/
wyrzućić. Gdyż y w dawnych kśięgách Ziemskich y Grodzkich nie náyduiemy/ áby się Tátárowie kniáźiámi y Ziemiáninámi pisáli/ áż dopiero teraz gdy ich Confederácia po dwákroć cżyniona podniosłá/ z ktorey máiętnośći Ziemskich náskupowáli/ y do tego fauory Pánow zacnych cżuią/ pocżęli. Powieść pewną/ z vst ludźi godnych słyszaną piszę/ y cżego pámiętnikiem wieleich iest. Iż zá cżásow Páná Ianá Skorulskiego pisárzá Grodzkiego Trockiego nigdy tákowych protestáciy áni zapisow do kśiąg nie prziymowano/ w ktorych się Tátárzyn pisał kniáźiem. Teraz záś nie tylko kniáźiámi/ ále y szláchtą stárożytną/ y Ziemiáninámi piszą się/ á nie náyduie się táki z Pánow/ ktoryby przećiwko temu słowo rzekł/
Skrót tekstu: CzyżAlf
Strona: 12
Tytuł:
Alfurkan tatarski
Autor:
Piotr Czyżewski
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
egzotyka, historia, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
, Maciewice bowiem, w których się ślub odbywał, jak cały powiat stężycki należały do biskupstwa krakowskiego.
(Strofa 44). Rej Władysław, wojewoda lubelski, syn Andrzeja starosty libuskiego, cieszył się wśród szlachty opinią znakomitego mówcy.
(Strofa 48). Przystawem nazywano urzędnika dodanego posłom do „boku”, por. Pamiętniki Paska.
(Strofa 50). Nie oddaje, to zn. nie podaje następnemu. Horor - nietakt, okropność.
(Strofa 51). Mały i Wielki, nazwy ówczesnych tańców.
(Strofa 54). Ruguje się - cofa się, poprawia się. Macocha oznacza tu drugą żonę Warszyckiego: Teodorę, córkę
, Maciewice bowiem, w których się ślub odbywał, jak cały powiat stężycki należały do biskupstwa krakowskiego.
(Strofa 44). Rej Władysław, wojewoda lubelski, syn Andrzeja starosty libuskiego, cieszył się wśród szlachty opinją znakomitego mówcy.
(Strofa 48). Przystawem nazywano urzędnika dodanego posłom do „boku”, por. Pamiętniki Paska.
(Strofa 50). Nie oddaje, to zn. nie podaje następnemu. Horor - nietakt, okropność.
(Strofa 51). Mały i Wielki, nazwy ówczesnych tańców.
(Strofa 54). Ruguje się - cofa się, poprawia się. Macocha oznacza tu drugą żonę Warszyckiego: Teodorę, córkę
Skrót tekstu: StanTrans
Strona: 213
Tytuł:
Transakcja albo opisanie całego życia jednej sieroty
Autor:
Anna Stanisławska
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1685
Data wydania (nie wcześniej niż):
1685
Data wydania (nie później niż):
1685
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ida Kotowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1935
o którym mowa przy strofie 97.
(Strofa 146). Anna była krewną macochy swego męża, mianowicie drugą żoną kasztelana krakowskiego Warszyckiego była Teodora, córka Aleksandra Bełżeckiego, wojewody podolskiego i Eleonory Konstancji Stanisławskiej.
(Strofa 150). Swe prawa miała - jak wynika z jedynego zachowanego listu autorki do Bienieckiego (przedrukowanego w Pamiętniku Liter. 1934, str. 275), macocha jej miała zapisane dożywocie na znacznej części dóbr wojewody kijowskiego.
(Strofa 151). Sprawa - patrz objaśnienia do strofy 128.
(Strofa 166). Michał Stanisławski wojewoda kijowski pochowany został .dnia 18 lutego 1669 r. z wielką okazałością podczas sejmiku we Lwowie (
o którym mowa przy strofie 97.
(Strofa 146). Anna była krewną macochy swego męża, mianowicie drugą żoną kasztelana krakowskiego Warszyckiego była Teodora, córka Aleksandra Bełżeckiego, wojewody podolskiego i Eleonory Konstancji Stanisławskiej.
(Strofa 150). Swe prawa miała - jak wynika z jedynego zachowanego listu autorki do Bienieckiego (przedrukowanego w Pamiętniku Liter. 1934, str. 275), macocha jej miała zapisane dożywocie na znacznej części dóbr wojewody kijowskiego.
(Strofa 151). Sprawa - patrz objaśnienia do strofy 128.
(Strofa 166). Michał Stanisławski wojewoda kijowski pochowany został .dnia 18 lutego 1669 r. z wielką okazałością podczas sejmiku we Lwowie (
Skrót tekstu: StanTrans
Strona: 216
Tytuł:
Transakcja albo opisanie całego życia jednej sieroty
Autor:
Anna Stanisławska
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1685
Data wydania (nie wcześniej niż):
1685
Data wydania (nie później niż):
1685
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ida Kotowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1935
PAMIĘTNIK
Na cześć i na chwałę Panu Bogu Rok Pański 1648
Długo fortunnego czasu i szczęśliwej we wszystkim Polskiego Królestwa chwili, a kwitnącego przez kilkadziesiąt lat niemal pokoju, obcym i okolicznym narodom ledwie nie zawisnego, nieszczęśliwy dzień 20 maja, roku od Narodzenia Pana 1648, nieszczęśliwy uczynił koniec. Dzień, mówię, ledwie między inszymi dniami
PAMIĘTNIK
Na cześć i na chwałę Panu Bogu Rok Pański 1648
Długo fortunnego czasu i sczęśliwej we wszystkim Polskiego Królestwa chwili, a kwitnącego przez kilkadziesiąt lat niemal pokoju, obcym i okolicznym narodom ledwie nie zawisnego, niesczęśliwy dzień 20 maja, roku od Narodzenia Pana 1648, niesczęśliwy uczynił koniec. Dzień, mówię, ledwie między inszymi dniami
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 43
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000
tej fortecy Matce Bożej w moc oddanej. 5. Ruszyłem się do Holsztyna, gdzie rudera pałacu niegdyś spaniałego i obszyrnego tej mi narobili ciekawości, żem chodził widzieć one i mimo pracy mej nie żałuję, żem widział, bom strzały grot tak znalazłem stary, że ledwie przez dawność czasu (któremu pamiętnika czyniących o tym relacji ni masz) swej nie stracił fortuny. Którym wziął inter curiositates meas. 6. W Żarkach majętności IM pana Męcińskiego stanąłem na popas, gdzie dla zdrożonych koni zanocowałem, mil dwie. Bene se habens ten tu pan, gdyż ma dobra swe aż pod Kraków. 7. Popasałem
tej fortecy Matce Bożej w moc oddanej. 5. Ruszyłem się do Holsztyna, gdzie rudera pałacu niegdyś spaniałego i obszyrnego tej mi narobili ciekawości, żem chodził widzieć one i mimo pracy mej nie żałuję, żem widział, bom strzały grot tak znalazłem stary, że ledwie przez dawność czasu (któremu pamiętnika czyniących o tym relacji ni masz) swej nie stracił fortuny. Którym wziął inter curiositates meas. 6. W Żarkach majętności JM pana Męcińskiego stanąłem na popas, gdzie dla zdrożonych koni zanocowałem, mil dwie. Bene se habens ten tu pan, gdyż ma dobra swe aż pod Kraków. 7. Popasałem
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 78
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak
, i szpadę drugą, tyż złotą, lecz bez klejnotów. Tenże przedając mi aureum velus znać instynktem dworu prawie asekurował, że wkrótce mię dojdzie kurierem. Czemu lubo już mam deklaracją, mało wiary daję, aż odbiorę. Mróz po wielkim śniegu wypadłym nad zwyczaj w naszych krajach, dopiroż tu, gdzie i pamiętnika nie masz, by tu kiedy takie były śniegi. Czynił mi tyż relacją tenże jubiler o zwyczajach dworu tutejszego i o zabawach cesarskich, że się tokarnią zabawia i przebieraniem numizmatów, których walor wagi wynosi na półtrzecia miliona tutejszych złotych, co czyni na nasze dziesięć milionów. Przy tym choć ma miliony większe leżące od antecesorów
, i szpadę drugą, tyż złotą, lecz bez klejnotów. Tenże przedając mi aureum velus znać instynktem dworu prawie asekurował, że wkrótce mię dojdzie kurierem. Czemu lubo już mam deklaracją, mało wiary daję, aż odbiorę. Mróz po wielkim śniegu wypadłym nad zwyczaj w naszych krajach, dopiroż tu, gdzie i pamiętnika nie masz, by tu kiedy takie były śniegi. Czynił mi tyż relacją tenże jubiler o zwyczajach dworu tutejszego i o zabawach cesarskich, że się tokarnią zabawia i przebieraniem numizmatów, których walor wagi wynosi na półtrzecia miliona tutejszych złotych, co czyni na nasze dziesięć milionów. Przy tym choć ma miliony większe leżące od antecessorów
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 167
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak