Wydatek stej summy 1. Na wojsko Litewskie 2067627. 2. Na Artylerią 69600. Summa wydatków 2136627. Zostaje w Skarbie Litewskim koło 185000. RZĄD POLSKI. § III. O Wojsku Rzeczypospolitej.
Wojsko Polskie dzieli się na Wojsko Ojczyste i wojsko Zagraniczne. Wojsko Ojczyste składa się z jazdy, i nazywa się Ussarowie abo Pancerni: każdy z Ussarów bierze żołdu 448. Złło: a Pancerny 372. Złło: nazywa się Towarzyż, i ma każdy range Oficera.
Chorągwie letkie abo Szwadrony Tatarów i Kozaków są wojska letkie podobne do Ułanów.
Regimenta Zagraniczne są złożone z piechoty i Dragonii, noszą mundur Niemiecki i munstr po Niemiecku odprawują.
Wojska Ojczyste
Wydatek ztey summy 1. Na woysko Litewskie 2067627. 2. Na Artyleryą 69600. Summa wydatkow 2136627. Zostaje w Skarbie Litewskim koło 185000. RZĄD POLSKI. § III. O Woysku Rzeczypospolitey.
Woysko Polskie dźieli śię na Woysko Oyczyste i woysko Zagraniczne. Woysko Oyczyste składa śię z jazdy, i nazywá śię Ussarowie abo Pancerni: każdy z Ussarów bierze żołdu 448. Złło: a Pancerny 372. Złło: nazywa śię Towarzyż, i ma każdy range Officera.
Chorągwie letkie abo Szwadrony Tatarow i Kozakow są woyska letkie podobne do Ułanów.
Regimenta Zagraniczne są złożone z piechoty i Dragonii, noszą mundur Niemiecki i munstr po Niemiecku odprawują.
Woyska Oyczyste
Skrót tekstu: ŁubHist
Strona: 267
Tytuł:
Historia polska z opisaniem rządu i urzędów polskich
Autor:
Władysław Łubieński
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1763
Data wydania (nie później niż):
1763
, albo Custodes Máiestatis. Te genus Wojska August Cesarz postano wił, a Konstantyn Wielki zniósł podczas zubożałego skarbu. Bajazet I. Cesarz Turecki; znowu tęż restaurował Milicję, nazwawszy Janczarami, którzy tam są Robur Militie; a miecz na karki Cesarzów swoich. Inni są EQUITES, alias Kawaleria, jako w Polsce Husarze, Pancerni, Letkie albo Wołoskie Znaki; o której Milicyj pisze Tacitus Equestrium Virium proprium citò parare, citò cedere victoriam. Inni PEDITES, albo Piechota Gemeine. Tę samą Milieję nad Kawalerię preferuje Tacit, Plus penes Peditem videtur ese roboris. Wegecjusz twierdzi, że więcej w niej siły, a mniej na nią kosztu: Et maior
, albo Custodes Máiestatis. Te genus Woyska August Cesarz postáno wił, a Konstantyn Wielki zniosł podczas zubożałego skarbu. Baiazet I. Cesarz Turecki; znowu tęż restaurował Milicyę, nazwawszy Ianczarami, ktorzy tam są Robur Militiae; a miecż na karki Cesarzow swoich. Inni są EQUITES, aliàs Kawalerya, iako w Polszcze Husarze, Pancerni, Letkie albo Wołoskie Znaki; o ktorey Milicyi pisze Tacitus Equestrium Virium proprium citò parare, citò cedere victoriam. Inni PEDITES, albo Piechota Gemeìne. Tę samą Milieyę nad Kawaleryę preferuie Tacit, Plus penes Peditem videtur ese roboris. Wegecyusz twierdzi, że więcey w niey siły, a mniey na nią kosztu: Et maior
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 430
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
krzcząc to rationem Statûs; a Polski Naród takowe nie sumienne inwazje, ma za akcją sceleracką. W tym jeszcze reprehendi, iż ochocze niesąc do potyczki serce, skore przytym mając konie, łatwo swoje szyki pomieszać mogą, za pierwszym potkaniem jeśli nie będą Victores, pewnie będą zamieszani. Dzidami, kopiami, Husarze i Pancerni jeśli dobrze eksercitowani, dobrze też nacierają i łamią walecznie nieprzyjaciół szyki. Wiele o Polakach napisał Barklajusz, Obraz umysłu ich wystawując tak: Zwierciadło Geniuszów. Zwierciadło Geniuszów
Fortes Poloni, Equites boni, Gens Generosa, sed otiosa. Nobilitatis et Libertatis Gaudent honore, aequali more. etc. Immunitates, et dignitates Plebeis negant,
krzcząc to rationem Statûs; á Polski Národ tákowe nie sumienne inwázye, ma zá akcyą scelerácką. W tym ieszcze reprehendi, iż ochocze niesąc do potyczki serce, skore przytym maiąc konie, łatwo swoie szyki pomieszáć mogą, zá pierwszym potkaniem ieśli nie będą Victores, pewnie będą zámieszáni. Dźidami, kopiami, Husarze y Pancerni ieśli dobrze exercitowani, dobrze też nácieráią y łamią wálecznie nieprzyiacioł szyki. Wiele o Polákach nápisał Barklaiusz, Obráz umysłu ich wystáwuiąc ták: Zwierciadło Geniuszow. Zwierciadło Geniuszow
Fortes Poloni, Equites boni, Gens Generosa, sed otiosa. Nobilitatis et Libertatis Gaudent honore, aequali more. etc. Immunitates, et dignitates Plebeis negant,
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 712
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
nie było zrazu, potem ich narobiono koło 7 albo więcej. Szliśmy polem tylko do brodu i tam stanęliśmy. Na odwodzie miało się ukazać sto Tatarów, drudzy affirmarunt, że karałasi, w przedzie ich koczowisko znalezione, ale szlak poszedł wzad, jakośmy przyszli. Szli wprzód straże z dragoniją, potem pancerni, usaryje, dopiro piechoty, tabory, odwód. Z Niemca przyszła wiadomość, że się chce poddać, byle kto przyszedł z ludźmi i kilką dział. 13
Ruszyliśmy się do fortelu ku Niemcowi; milę dobrą uszliśmy; stanąwszy, zaraz imp. wojewoda kijowski z armatą i prawym skrzydłem piechoty poszedł atakować fortecę nimiecką
nie było zrazu, potem ich narobiono koło 7 albo więcej. Szliśmy polem tylko do brodu i tam stanęliśmy. Na odwodzie miało się ukazać sto Tatarów, drudzy affirmarunt, że karałasi, w przedzie ich koczowisko znalezione, ale szlak poszedł wzad, jakośmy przyszli. Szli wprzód straże z dragoniją, potem pancerni, usaryje, dopiro piechoty, tabory, odwód. Z Niemca przyszła wiadomość, że się chce poddać, byle kto przyszedł z ludźmi i kilką dział. 13
Ruszyliśmy się do fortelu ku Niemcowi; milę dobrą uszliśmy; stanąwszy, zaraz jmp. wojewoda kijowski z armatą i prawym skrzydłem piechoty poszedł atakować fortecę nimiecką
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 19
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
panom swym żaden nie myśli, ale dawnej swywolej napiera się. Tak komisyja skutku swego dla dalszego tumultu nie wzięła, bo już i sam Chmielnicki wyuzdanej swawoli chłopskiej pohamować nie mógł.
Tymczasem wojsko kwarciane z komisyjej lubelskiej od Rzeczypospolitej ukontentowane po trosze (bo każdemu usarzowi co przedtym po zł 40, po zł 50 teraz, pancernemu co przedtym po zł 30, teraz po zł 40 na koń, piechotom także według proporcyjej, żołdu pozwolono, nadto dwie ćwierci darowane zbaraskim oblężeńcom obmyślono), za uniwersałem hetmanów: Mikołaja Potockiego, kasztelana krakowskiego i Marcina Kalinowskiego, wojewody czernihowskiego, już z niewoli wypusczonych pod regiment tychże pod Kamieniec Podolski kupieło się.
panom swym żaden nie myśli, ale dawnej swywolej napiera się. Tak komisyja skutku swego dla dalszego tumultu nie wzięła, bo już i sam Chmielnicki wyuzdanej swawoli chłopskiej pohamować nie mógł.
Tymczasem wojsko kwarciane z komisyjej lubelskiej od Rzeczypospolitej ukontentowane po trosze (bo każdemu usarzowi co przedtym po zł 40, po zł 50 teraz, pancernemu co przedtym po zł 30, teraz po zł 40 na koń, piechotom także według proporcyjej, żołdu pozwolono, nadto dwie ćwierci darowane zbaraskim oblężeńcom obmyślono), za uniwersałem hetmanów: Mikołaja Potockiego, kasztelana krakowskiego i Marcina Kalinowskiego, wojewody czernihowskiego, już z niewoli wypusczonych pod regiment tychże pod Kamieniec Podolski kupieło się.
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 69
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000
, zgromadza się, iż aż tam kiedyś w miesiącu listopadzie złącza się. Hetman Sobieski powoli w Ukrainę ruszyć się zdał, oczekiwając na króla, który w Lublinie naprzód, a potym w Zamościu trochę zabawiwszy, na ostatek do Lwowa z kilką chorągwi województwa ruskiego, bełskiego, wołyńskiego nowego zaciągu przyjechał i tam Rok 1671 Pancerni, rys. W Szrenera (A. Sokołowski, op. cit., s. 111)
dalszych oczekiwał posiłków z Wielkiej i Małej Polski. Więc gdy tym niesporo przychodzić było, uniwersały surowe posyła, aby te supplementa jako najprędzej pospieszały. Ale, gdy to długo poszło i mało co kogo widać było, król
, zgromadza się, iż aż tam kiedyś w miesiącu listopadzie złącza się. Hetman Sobieski powoli w Ukrainę ruszyć się zdał, oczekiwając na króla, który w Lublinie naprzód, a potym w Zamościu trochę zabawiwszy, na ostatek do Lwowa z kilką chorągwi województwa ruskiego, bełskiego, wołyńskiego nowego zaciągu przyjechał i tam Rok 1671 Pancerni, rys. W Szrenera (A. Sokołowski, op. cit., s. 111)
dalszych oczekiwał posiłków z Wielkiej i Małej Polski. Więc gdy tym niesporo przychodzić było, uniwersały surowe posyła, aby te supplementa jako najprędzej pospieszały. Ale, gdy to długo poszło i mało co kogo widać było, król
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 396
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000
W radę sobie przybrawszy stare pułkowniki I mądre indzingiery, jakoby z regiestru, Po równinach bystrego rozpostarli Dniestru. Lewe skrzydło Chodkiewicz wziął pod swoję sprawę, Prawe Lubomirskiemu oddał pod buławę. Na czele swój naprzód pułk, Zienowiczów drugi, Trzeci Opalińskiego w rząd postawił długi. Tamże stał i Sapieha; usarze na przodzie, Pancerni we trzech szykach byli na odwodzie; Tam Rusinowski z pułki lisowskimi, tamże Zaporowskie z swych szańców patrzyły haramże. Lubomirski postrzegszy, że nań dziurą myszą Opanowawszy lasy, Tatarowie dyszą, Tak skrzydło wyprostował, że zrównał i z szykiem Chodkiewiczowym czoło; i jeśliby smykiem Chciała co orda broić podczas bitwy z Turki,
W radę sobie przybrawszy stare pułkowniki I mądre indzingiery, jakoby z regiestru, Po równinach bystrego rozpostarli Dniestru. Lewe skrzydło Chodkiewicz wziął pod swoję sprawę, Prawe Lubomirskiemu oddał pod buławę. Na czele swój naprzód pułk, Zienowiczów drugi, Trzeci Opalińskiego w rząd postawił długi. Tamże stał i Sapieha; usarze na przodzie, Pancerni we trzech szykach byli na odwodzie; Tam Rusinowski z pułki lisowskimi, tamże Zaporowskie z swych szańców patrzyły haramże. Lubomirski postrzegszy, że nań dziurą myszą Opanowawszy lasy, Tatarowie dyszą, Tak skrzydło wyprostował, że zrównał i z szykiem Chodkiewiczowym czoło; i jeśliby smykiem Chciała co orda broić podczas bitwy z Turki,
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 129
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924
a śniegu białością nie wyda. I on, i pan we złocie jako lampa gorzał, Kiedy mu glancu Tytan ognisty przysporzał! Gdy na kirys, co równa i glancem, i hartem Diament, ciska niebem promienie otwartem. W tropy za nim kopijnik, któremu pod groty Snują się powietrznymi proporce obroty. Po nich idą pancerni; po pancernych, w sforze Z dragony, w świetnej łosiej rajtaria skórze. Toż piechota, żelazną głowy kryta blachą; Ale jej część niemała została pod Brahą, Wjazd Władysława WOJNA CHOCIMSKA
Gdzie tabor i armaty większa połowica W okopach z rozkazania stała królewicza. Który skoro wszedł w obóz, skoro mu rozbito Namioty, serca
a śniegu białością nie wyda. I on, i pan we złocie jako lampa gorzał, Kiedy mu glancu Tytan ognisty przysporzał! Gdy na kirys, co równa i glancem, i hartem Diament, ciska niebem promienie otwartém. W tropy za nim kopijnik, któremu pod groty Snują się powietrznymi proporce obroty. Po nich idą pancerni; po pancernych, w sforze Z dragony, w świetnej łosiej rajtaryja skórze. Toż piechota, żelazną głowy kryta blachą; Ale jej część niemała została pod Brahą, Wjazd Władysława WOJNA CHOCIMSKA
Gdzie tabor i armaty większa połowica W okopach z rozkazania stała królewica. Który skoro wszedł w obóz, skoro mu rozbito Namioty, serca
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 145
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924
na placowe straże. Piotra Opalińskiego, wojewody potem Poznańskiego, na straży pułk stał, kiedy grzmotem Niespodzianym Turcy się, jako pczoły z uli, Nań i na jego ludzi z obozu wysuli; Pospądzali posłuchy, ale skoro widzą, Że straż stoi, że się ich Polacy nie wstydzą, Usarze drzewa w tokach, pancerni nabite Podniosą bandolety, a wszyscy dobyte Biorą szable na tymblak, Turcy też z ferworu Spuścili; wżdy zwykłego nie tracąc humoru, Harce zaczną co lżejszy, z okrutnym okrzykiem, One ćmy nieprzejźrane postawiwszy szykiem. I z naszych kto ochoczy, nie byli od tego: Gdzie z pod znaku towarzysz padł Grzymułtowskiego, Tam Krzysztof
na placowe straże. Piotra Opalińskiego, wojewody potem Poznańskiego, na straży pułk stał, kiedy grzmotem Niespodzianym Turcy się, jako pczoły z uli, Nań i na jego ludzi z obozu wysuli; Pospądzali posłuchy, ale skoro widzą, Że straż stoi, że się ich Polacy nie wstydzą, Usarze drzewa w tokach, pancerni nabite Podniosą bandolety, a wszyscy dobyte Biorą szable na tymblak, Turcy też z ferworu Spuścili; wżdy zwykłego nie tracąc humoru, Harce zaczną co lżejszy, z okrutnym okrzykiem, One ćmy nieprzejźrane postawiwszy szykiem. I z naszych kto ochoczy, nie byli od tego: Gdzie z pod znaku towarzysz padł Grzymułtowskiego, Tam Krzysztof
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 149
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924