Pana życzliwy Brat i sługa Wacław Leszczyński Arcybiskup Gnieźnieński. Nad który co więcej wiary, dowodu, claritudinis potrzeba. Pierwszy. A też to jasne Bogu, światu.
A taż to subuersia Tronu I. K. Mości, żem wiktorie, Triumfy z nieprzyjaciół pod nogi Króla I. Mści oddawał. Taż perfidia żem znosił nieprzyjacioły, Prowincje Miasta recuperował, Państwo i Sławę Pana swego rozprzestrzeniał. Wszak mam świadectwo samegosz I. K. Mości, mam i Księdza Kanclerza, jego ręką pisane, co mi po Czudnowskiej z Szeremetem Wojnie przyznawa, i jakimi słowy dziękuje. Jawną tegi krzywdę mam! Takowe sztuki jeszcze w tej nigdy
Páná życzliwy Brát y sługá Wácław Leszczynski Arcybiskup Gnieźninski. Nád ktory co więcey wiáry, dowodu, claritudinis potrzebá. Pierwszy. Á też to iásne Bogu, świátu.
A táż to subuersia Thronu I. K. Mośći, żem victorie, Triumphy z nieprzyiaćioł pod nogi Krolá I. Msći oddawał. Táż perfidia żem znośił nieprzyiaćioły, Prowincye Miástá recuperował, Páństwo y Sławę Páná swego rosprzestrzeniał. Wszák mam świádectwo sámegosz I. K. Mości, mam y Kśiędzá Kánclerzá, iego ręką pisáne, co mi po Czudnowskiey z Szeremetem Woynie przyznawa, y iákiemi słowy dźiękuie. Iáwną tegy krzywdę mam! Tákowe sztuki ieszcze w tey nigdy
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 55
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
nich król, z nich senat, z nich urzędnicy mają iura magistratus, którym wszyscy jednako powinni być posłuszni sub poena infamiae, exsilii, privatione bonorum et officii. Sądzi tedy rokosz króla o periurium, o kontempt prawa pospolitego, o crudelitates, o severitates, opresje, sądzi senatory i urzędniki o arrogancvą, asentacją i perfidią, sądzi bracią o prodycją i coby widzieli w nich fraudis et doli. I dlatego egzekucja rokoszu szlacheckiego nazwana jest kapturem, że wojsko sądzi, wojsko karze, więtsza potencja potencją mniejszą i powinien ten, co się sprawuje, inter arma inermis przyjść et nudo niti pectore, sprawę dać o sobie sub poena de severitate
nich król, z nich senat, z nich urzędnicy mają iura magistratus, którym wszyscy jednako powinni być posłuszni sub poena infamiae, exsilii, privatione bonorum et officii. Sądzi tedy rokosz króla o periurium, o kontempt prawa pospolitego, o crudelitates, o severitates, opresye, sądzi senatory i urzędniki o arrogancvą, asentacyą i perfidyą, sądzi bracią o prodycyą i coby widzieli w nich fraudis et doli. I dlatego egzekucya rokoszu ślacheckiego nazwana jest kapturem, że wojsko sądzi, wojsko karze, więtsza potencya potencyą mniejszą i powinien ten, co się sprawuje, inter arma inermis przyjść et nudo niti pectore, sprawę dać o sobie sub poena de severitate
Skrót tekstu: LibResCz_II
Strona: 413
Tytuł:
Libera respublica — absolutum dominium — rokosz
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918