to. Jakoż/ szczęśliwy ten fantastyk/ który ma taką Zonę co nie sprzeciwiając się Męża pijanego humorowi/ w rzeczy ochotnie się porwie do tego co Mąż każe/ a potym to uczyni/ co widzi być przystojniejszego. Więcże na Rzedziochy narzekasz i na dożywocia; w którym siedząc Wdowa/ gdy pójdzie za Młodzika jakiego Piórkosia, pozawodzi dzieciom Majętności. Takci odpowiedam na to. Cóż my Białogłowy/ temu winny/ że u was takie prawa/ wyć to je piszecie nie my. Wy oprawy/ wy Dożywocia wymyśliliście/ i takeście je bardzo obwarowali/ że pospolicie nasze prawa żelaznym prawem zowiecie/ Wielce tedy nie słusznie w tym
to. Iákosz/ szczęśliwy ten fántástyk/ ktory má táką Zonę co nie sprzećiwiáiąc się Mężá pijánego humorowi/ w rzeczy ochotnie się porwie do tego co Mąż każe/ á potym to uczyni/ co widźi bydź przystoynieyszego. Więcże ná Rzedźiochy nárzekasz y ná dożywoćia; w ktorym siedząc Wdowá/ gdy poydźie zá Młodźiká iákiego Piorkośiá, pozáwodźi dźiećiom Máiętnośći. Tákći odpowiedam ná to. Coż my Białogłowy/ temu winny/ że u was tákie práwá/ wyć to ie piszećie nie my. Wy opráwy/ wy Dożywoćia wymyśliliśćie/ y tákeście ie bárdzo obwarowali/ że pospolićie násze práwá żeláznym práwem zowiećie/ Wielce tedy nie słusznie w tym
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 24
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
i na onę ubogą Wdowę co żywo: sąmsiad zły/ do tego pieniacz/ i insi wszytko wniwecz obrócą. Aleć to najmniejszy frasunek/ bo jeszcze w Rejestra śmierci nie zaglądałeś kogo z was wprzód weźmie. Może być iż Zona wprzód umrze; to będziesz wolen od strachu żeby nie poszła po tobie za jakiegoś Piórkosia: Dość tedy licha konsideracja odraża cię od ożenienia/ bojąc się/ co po twojej śmierci dziać się będzie. Jest to większe nad insze bałamuctwo i zazdrość nieporownana/ frasować się że Zona po twojej śmierci będzie inszego a podobno lepszego gacha miała. O doścze na cię Bracie/ kiedy ona za żywota twego inszego nie ma
y ná onę ubogą Wdowę co żywo: sąmśiad zły/ do tego pieniácz/ y inśi wszytko wniwecz obrocą. Aleć to naymnieyszy frásunek/ bo ieszcze w Reiestrá śmierći nie záglądałeś kogo z was wprzod weźmie. Może bydź iż Zoná wprzod umrze; to będźiesz wolen od stráchu żeby nie poszłá po tobie zá iákiegoś Piorkośiá: Dość tedy licha considerácya odraża ćię od ożenienia/ boiąc się/ co po twoiey śmierći dźiać się będźie. Iest to większe nad insze báłámuctwo y zazdrość nieporownána/ frásowáć się że Zoná po twoiey śmierći będźie inszego á podobno lepszego gáchá miáłá. O dośćże ná ćię Bráćie/ kiedy oná zá żywotá twego inszego nie ma
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 25
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
miłości wzajemnej. Zapisze Zonie dożywocie/ żeby dziatki małe minorentes (w których ja żyjąc nie umieram) odziewała/ i wychowanie przystojne dała/ i mnie w onychże po śmierci miłowała: a ona mnie za to dawszy koszole w grób/ nie ma jej potym z czego ukroić na dzieci; szedłszy sama za Junaka abo Piórkosia jakiego/ majętności pozawodzi abo popustoszy/ mówiąc: bliższam ja dzieciom do opieki. Także gdy potym same diabeł weźmie/ Dziedzic do niej nigdy nie trafi/ zwłaszcza jeszcze gdy prostaczek/ baranczuk/ nie chodzi: a ile za takim wychowaniem/ jakie mu Pani Matka dała. Wstyd piątnem cnoty, i serca Pańyskiego,
miłośći wzáiemney. Zápisze Zonie dożywoćie/ żeby dźiatki máłe minorentes (w ktorych ia żyiąc nie umieram) odźiewáłá/ y wychowánie przystoyne dałá/ y mnie w onychże po śmierći miłowáłá: á oná mnie zá to dawszy koszole w grob/ nie ma iey potym z czego ukroić ná dźieći; szedszy sámá za Iunaká ábo Piorkośia iákiego/ máiętnośći pozáwodźi abo popustoszy/ mowiąc: bliższam ia dźieciom do opieki. Tákże gdy potym sáme dyabeł weźmie/ Dźiedźic do niey nigdy nie tráfi/ zwłaszczá ieszcze gdy prostaczek/ báránczuk/ nie chodźi: á ile zá tákim wychowániem/ iákie mu Páni Mátká dáłá. Wstyd piątnem cnoty, y sercá Pańyskiego,
Skrót tekstu: ZłoteJarzmo
Strona: 14
Tytuł:
Złote jarzmo małżeńskie
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1650