rozpamiętywając, i łaski przez nią ludziom wyświadczone, często o niej rożmawiał, codzień, wysokie jej tytuły, których 365. sobie zebrał) na rozmyślaniach uważał. Na każdy dzień w jakimkolwiek uczynku, jej przykładu naśladował, najsłodsze Imię Jej, na ciele swym mocno, nie bez bólu wyciskając, i jakby się nim piątnując. Ile razy z komórki wychodził, wprzód jej obraz nabożnie z uczciwością całował, i tak siebie samego, jako i komórkę swoję, i sprawę, dla której odchodził, synowskim jej afektem polecał. Okrom zwyczajnych kościołowi Bożemu uroczystości, miał wiele prywatnych na każdy miesiąc, świąt: jako to wtórego dnia Stycznia, święto dobrej
rozpamiętywaiąc, y łaski przez nię ludziom wyświadczone, często o niey rożmawiał, codźień, wysokie iey tytuły, ktorych 365. sobie zebrał) na rozmyślaniach uważał. Na każdy dzień w iakimkolwiek uczynku, iey przykładu naśladował, naysłodsze Imię Jey, na ciele swym mocno, nie bez bolu wyciskaiąc, y iakby się nim piątnuiąc. Ile razy z komorki wychodził, wprzod iey obraz nabożnie z uczciwością całował, y tak siebie samego, iako y komorkę swoię, y sprawę, dla ktorey odchodził, synowskim iey affektem polecał. Okrom zwyczaynych kościołowi Bożemu uroczystości, miał wiele prywatnych na każdy miesiąc, świąt: iako to wtorego dnia Stycznia, święto dobrey
Skrót tekstu: NiesKor_II
Strona: 95
Tytuł:
Korona polska, t. II
Autor:
Kasper Niesiecki
Drukarnia:
Collegium lwowskiego Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
herbarze
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1738
Data wydania (nie wcześniej niż):
1738
Data wydania (nie później niż):
1738
żył suchych wyciąga się. a nawet i Włoszy palą nogi niektórym koniom z młodu/ mieniąc że zrzadka na takowego szkodliwa przypaść może chromota. Ci co na samych czeluściach piątnują/ te przyczyny dawają/ że koń cudniejszy i okazalszy/ gdy wszytek gładki i chędogi/ nigdziej palonego nie mając znaku: do tego że piątnując walać go nie trzeba/ i snadnie przywiązawszy tylko dużemi cuglami głowę/ do tego przyść może. Więc iż i to piątno nagłowkiem zakryć się może/ a przecię kto chce wiedzieć jakiego jest stada łacno i tam obaczyć znak. Na szyj też przeto twierdzą/ iż sposobno kłaść piątno/ że tam u konia skóra najhrubsza i
żył suchych wyćiąga się. á náwet y Włoszy palą nogi niektorym koniom z młodu/ mieniąc że zrzadká ná tákowego szkodliwa przypáść może chromotá. Ci co ná sámych czeluśćiách piątnuią/ te przyczyny dawáią/ że koń cudnieyszy y okazálszy/ gdy wszytek głádki y chędogi/ nigdźiey palonego nie máiąc znáku: do tego że piątnuiąc waláć go nie trzebá/ y snádnie przywiązawszy tylko dużemi cuglámi głowę/ do tego przyść może. Więc iż y to piątno nagłowkiem zákryć się może/ á przećię kto chce wiedźieć iákiego iest stádá łácno y tám obaczyć znák. Ná szyi też przeto twierdzą/ iż sposobno kłáść piątno/ że tám v koniá skórá nayhrubsza y
Skrót tekstu: DorHip_I
Strona: Eijv
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_I
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
i wszędzie/ co się w roku dzieje wtórym. Acz drudzy nie kładą aż czasu brania na stajnią/ gdy już prawie koń zrodzi się we wszytkie członki doskonałe. Czego ja zaprawdę ganić nie śmiem/ idzie tylko o to żeby w stadzie przed wzięciem na stajnią bez znaku piątna nie był odmieniony abo ukradziony. Walać go piątnując barzo rzecz niebezpieczna/ bo młody jako dziki/ miecąc się i mocując/ może abo członka którego nadrazić/ abo żyłę nadtargnąć/ a przynamniej nogi od stryczków targając nadrzezać się musi/ co samo szkodliwa dla żył suchych. Stojąc też/ niespokojna młodość nie da do siebie przystępu/ więc i umknąć się łacno/ skoro poczuje
y wszędźie/ co się w roku dźieie wtorym. Acz drudzy nie kłádą áż czásu bránia ná stáynią/ gdy iuż práwie koń zrodźi się we wszytkie członki doskonáłe. Czego ia záprawdę gánić nie śmiem/ idźie tylko o to żeby w stádźie przed wźięćiem ná stáynią bez znáku piątná nie był odmieniony ábo vkrádźiony. Waláć go piątnuiąc bárzo rzecz niebespieczna/ bo młody iáko dźiki/ miecąc się y mocuiąc/ może ábo członká ktorego nádráźić/ ábo żyłę nádtárgnąć/ á przynamniey nogi od stryczkow tárgáiąc nádrzezáć się muśi/ co sámo szkodliwa dla żył suchych. Stoiąc też/ niespokoyna młodość nie da do śiebie przystępu/ więc y vmknąć się łácno/ skoro poczuie
Skrót tekstu: DorHip_I
Strona: Eijv
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_I
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603