to czynią po wielkiej części/ dla tego: i często psa przedniego. Naostatku puszczają/ kiedy mu cięży do cnoty tłustym być. Czego głupi Myśliwiec nie rozumie: i mniema/ że który lepszy/ tego naprzód karmić powinien/ choć mu wadzi tłustym być. O Psiech
Wady też w psiech różne/ a osobliwie pięciore: Zasadźca/ Wskopeczny/ Postronny/ Zabawca/ Bydlarz. JAkich wad strzec się/ i wczas im zabiegać/ a jeśli się nie zabieżało/ naprawy im szukać potrzeba. Zasadźca.
JEśli który pies między psy jest szkodliwy jako ten co się zasadza: bo i obłów bierze Myśliwcowi/ co raz zająca ziadając/ i uciechę
to cżynią po wielkiey cżęśći/ dla tego: y cżęsto psá przedniego. Náostátku puscżáią/ kiedy mu ćięży do cnoty tłustym bydź. Czego głupi Myśliwiec nie rozumie: y mniema/ że ktory lepszy/ tego naprzod karmić powinien/ choć mu wádźi tłustym bydź. O Pśiech
Wády też w pśiech rozne/ á osobliwie pięćiore: Zasadźcá/ Wskopeczny/ Postronny/ Zabáwcá/ Bydlarz. IAkich wad strzedz sie/ y wcżás im zábiegáć/ á iesli sie nie zábieżáło/ napráwy im szukáć potrzebá. Zasádźcá.
IEsli ktory pies między psy iest szkodliwy iáko ten co sie zasadza: bo y obłow bierze Myśliwcowi/ co raz záiącá ziadáiąc/ y vćiechę
Skrót tekstu: OstrorMyśl1618
Strona: 36
Tytuł:
Myślistwo z ogary
Autor:
Jan Ostroróg
Drukarnia:
Bazyli Skalski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
myślistwo, zoologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
M. drugą furą * zasię) tu będzie. Jego Mość Pan mój chce mieć gotowe pieniądze/ Wegierskie złote/ rzeskie talary/ monety niechce mieć. Więc dobrze/ tedy szkutę niechaj przyprowadzą do mostu. Najmicie tragarze/ a niechaj powynoszą. Poczemu W. M. dajesz odłaszta? Mało to na pięciory sześciory trepy/ * wschody.) To mi wszystko na czeladź wynidzie/ mnie nie ostanie nic/ jeszcze i swojego muszę przyłożyć. Raczże W. M. baczenie mieć na ubogie Zakonniki/ będziem Pana BOga prosić za W. M. A masz miech? Wsypże mu kopań albo dwie. Przyjmicie za wdzięczne
M. drugą furą * záśię) tu będźie. Ie^o^ Mość Pan moy chce mieć gotowe pieniądze/ Wegierskie złote/ rzeskie táláry/ monety niechce mieć. Więc dobrze/ tedy szkutę niechay przyprowádzą do mostu. Naymićie tragárze/ á niechay powynoszą. Pocżemu W. M. dájesz odłásztá? Máło to ná pięćiory sześćiory trepy/ * wschody.) To mi wszystko ná cżeladź wynidźie/ mnie nie ostánie nic/ jeszcże y swojego muszę przyłożyć. Rácżże W. M. bacżenie mieć ná ubogie Zakonniki/ będźiem Páná BOgá prośić zá W. M. A masz miech? Wsypże mu kopań albo dwie. Przyymićie zá wdźięcżne
Skrót tekstu: VolcDial
Strona: 144
Tytuł:
Viertzig dialogi
Autor:
Nicolaus Volckmar
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
rozmówki do nauki języka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
Dynament/ W. M. memu Miłoś: Panu zlecony/podpadał/ przeszkody wielkie w potocznych sprawach naszych czyniąc. Abowiem naprzód na morzu Niewody nam z batami pobrali/ potym chłopskie domy wszędzie popalili. Za dziewiętnastym razem Graf Mansfeld/ ze czterema tysięcy ludu co celniejszego/ w piącidziesiąt piąci okrętów/ podjachawszy nas obległ/ pięciory szańce tuż za starą Dźwiną dosyć mocne/ i baszty w nich cztery wysokie usypawszy/ z sześciu karton całą pięć niedziel do nas strzelał/ trzykroć o szturm do brany naszej się kusząc. A wiedząc o małości ludu naszego/ snem samym dla dziennych i nocnych ustawnych wycieczek/ wymorzyć usiłował: A im więcej nieprzyjaciel na fortele
Dynáment/ W. M. memu Miłoś: Pánu zlecony/podpadał/ przeszkody wielkie w potocznych spráwách nászych czyniąc. Abowiem naprzod ná morzu Niewody nam z batámi pobráli/ potym chłopskie domy wszędźie popalili. Zá dźiewiętnastym rázem Graff Mánsfeld/ ze czteremá tyśięcy ludu co celnieyszego/ w piąćidźieśiąt piąći okrętow/ podiáchawszy nas obległ/ pięćiory szańce tuż zá stárą Dźwiną dosyć mocne/ y bászty w nich cztery wysokie vsypawszy/ z sześćiu kárton cáłą pięć niedźiel do nas strzelał/ trzykroć o szturm do brany nászey się kusząc. A wiedząc o máłośći ludu nászeg^o^/ snem sámym dla dźiennych y nocnych vstáwnych wyćieczek/ wymorzyć vśiłował: A im więcey nieprzyiaćiel ná fortele
Skrót tekstu: BiałłozorList
Strona: Av
Tytuł:
List o oblężeniu zamku Dyjamenckiego w Inflantach
Autor:
Gabriel Białłozor
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1605
Data wydania (nie wcześniej niż):
1605
Data wydania (nie później niż):
1605