; Bo bydle Pan Bóg stworzył, zaś wykształtowany Bałwan bywa od człeka. zaczym swą zmyślnością Zwierzęta Cię przechodzą, któryś jest bystrością Rozumu obdarzony: tego bowiem zwierze Zna Pana, od którego swój posiłek bierze: Ty przeciwnym sposobem twego niechcesz Stwórcę I dobrego nad sobą zrozumieć Dozorcę, Który Cię stworzył, który swą dobroczynnością Pielęguje, i chowa Boską opatrznością; Lecz tego zowiesz Bogiem, którego tłukł młotem Z ognia kowal wyjąwszy, a tyś przybrał złotem, I od ziemiś go podniósł, który znowu snadnie Trefunkiem, lub umyślnie trącony, upadnie. Jesteś prostszy nad prosty kamień, gdy roboty Twoich rąk nieprzestawasz czcić za Boga, bo
; Bo bydle Pan Bog stworzył, záś wykształtowány Báłwan bywa od człeká. záczym swą zmyślnośćią Zwierzętá Cie przechodzą, ktoryś iest bystrośćią Rozumu obdárzony: tego bowiem zwierze Zna Páná, od ktorego swoy pośiłek bierze: Ty przećiwnym sposobem twego niechcesz Stworcę Y dobrego nád sobą zrozumieć Dozorcę, Ktory Cię stworzył, ktory swą dobroczynnośćią Pielęguie, y chowa Boską opátrznośćią; Lecz tego zowiesz Bogiem, ktorego tłukł młotem Z ogniá kowal wyiąwszy, á tyś przybrał złotem, Y od źiemiś go podniosł, ktory znowu snádnie Trefunkiem, lub vmyślnie trącony, vpádnie. Iesteś prostszy nád prosty kámień, gdy roboty Twoich rąk nieprzestawasz czćić zá Bogá, bo
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 238
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
kości Rozsypane a w tenże loch zebrał wieczności. I napisał nagrobek Na potomne wieki,
Nad prochem ojca swego zalawszy powieki. Dał mu Pan Bóg sześć synów i dwie zacne cory Cny potomek ojcowskiej cnoty nosi wzory. Stanisław jest proboszczem Świętego Michała, Wojciech starostą płockim, cnota w nich dostała. Drugich młodszych ojczysta Pallas pielęguje, A ojczyzna z urzędy na ich cnoty czuje. Ludwika Krasińskiego Nieba nam zajrzały. Nie ucieszył powieki ojca syn dojrzały. Parki go nam wydarły, a zmorzone kości, W jednej mogile z ojcem czekają wieczności. Pozostały syn ojcu Ten nagrobek daje, A nad prochem ojcowskim serce żalem kraje. 128. Monument synowskiej uprzejmości
kości Rozsypane a w tenże loch zebrał wieczności. I napisał nagrobek Na potomne wieki,
Nad prochem ojca swego zalawszy powieki. Dał mu Pan Bog sześć synow i dwie zacne cory Cny potomek ojcowskiej cnoty nosi wzory. Stanisław jest proboszczem Świętego Michała, Wojciech starostą płockim, cnota w nich dostała. Drugich młodszych ojczysta Pallas pielęguje, A ojczyzna z urzędy na ich cnoty czuje. Ludwika Krasińskiego Nieba nam zajrzały. Nie ucieszył powieki ojca syn dojrzały. Parki go nam wydarły, a zmorzone kości, W jednej mogile z ojcem czekają wieczności. Pozostały syn ojcu Ten nagrobek daje, A nad prochem ojcowskim serce żalem kraje. 128. Monument synowskiej uprzejmości
Skrót tekstu: ZbierDrużWir_I
Strona: 45
Tytuł:
Collectanea...
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1675 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910