. zła/ niecnotliwa/ przeklęta. Gdzie się nieszczęsny rzuci/ strach! trwoga! zguba! spojrzy w niebo? to już nie jego/ wiecznie mu zawarte zatarasowane Tam sędzia zdobytym nie odmiennej sprawiedliwości mieczem stoi. Spojrzy w prawą? odwrócone/ zagniewane twarzy/ spojrzy w lewą? Czarci gotowi na wydarcie nie szczęsnej duszy plęszą. Spojrzy w ziemię? piekło rozdartą paszczęką wzdęte ognie wybucha. Spojrzy tu i owdzie? na kochane zbiory? już je inni rozbierają/ uprzątają/ zmykają. Et haec quae parâsti, cuius erunt? Spojrzywszy na się w ostatnich śmiertelnych bolach/ ów gorzki jadowity nie zbyty złego sumnienia Robak świdrzy/ nieszczęśliwą duszę z cielska
. zła/ niecnotliwa/ przeklęta. Gdźie się nieszczęsny rzući/ strach! trwogá! zgubá! spoyrzy w niebo? to iuż nie iego/ wiecznie mu záwarte zátarasowane Tam sędźiá zdobytym nie odmienney sprawiedliwośći mieczem stoi. Spoyrzy w prawą? odwrocone/ zágniewane twarzy/ spoyrzy w lewą? Czárći gotowi ná wydarćie nie szczęsney duszy plęszą. Spoyrzy w źiemię? piekło rozdartą paszczęką wzdęte ognie wybucha. Spoyrzy tu y owdźie? ná kocháne zbiory? iuż ie inni rozbieraią/ uprzątaią/ zmykaią. Et haec quae parâsti, cuius erunt? Spoyrzywszy ná się w ostatńich smiertelnych bolách/ ow gorzki iádowity nie zbyty złego sumnieniá Robak świdrzy/ nieszczęśliwą duszę z ćielská
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 128
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Z dobrą obłowu nadzieją. Już i więzień utrapiony Od przystawa obudzony Idąc do ciężkiej roboty Żałosne zanosi noty. Nawet i do szkoły mali Żaczkowie już powstawali I choć w najpierwsze zaranie Już wołają o śniadanie. Czuj, już się piękne zebrały Na wierzchu parnaskiej skały Muzy, kędy wschodzącemu Winszując mistrzowi swemu Wiodą pięknymi zakręty Koło i plęszą nożęty. Lecz i na parnaskim niebie Wszytko niesporo bez ciebie, Wszytkim czegoś nie dostaje A gdy przybędziesz w ich kraje, Ty będziesz noty trzymała, Będziesz taniec zaczynała. Ockni się, już pod twojemi Oknami kryształowemi Słowik w przyległej leszczynie Jeszcze o pierwszej godzinie Błagając okropne cienie Żałosne powtarza pienie, Pomniąc na nieuleczone Rany
Z dobrą obłowu nadzieją. Już i więzień utrapiony Od przystawa obudzony Idąc do ciężkiej roboty Żałosne zanosi noty. Nawet i do szkoły mali Żaczkowie już powstawali I choć w najpierwsze zaranie Już wołają o śniadanie. Czuj, już się piękne zebrały Na wierzchu parnaskiej skały Muzy, kędy wschodzącemu Winszując mistrzowi swemu Wiodą pięknymi zakręty Koło i plęszą nożęty. Lecz i na parnaskim niebie Wszytko niesporo bez ciebie, Wszytkim czegoś nie dostaje A gdy przybędziesz w ich kraje, Ty będziesz noty trzymała, Będziesz taniec zaczynała. Ockni się, już pod twojemi Oknami kryształowemi Słowik w przyległej leszczynie Jeszcze o pierwszej godzinie Błagając okropne cienie Żałosne powtarza pienie, Pomniąc na nieuleczone Rany
Skrót tekstu: MorszZWybór
Strona: 139
Tytuł:
Wybór wierszy
Autor:
Zbigniew Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1658 a 1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1658
Data wydania (nie później niż):
1680
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1975