fastu tumidus: w upominku Apolog Esopów De Gallo galinaceo. Temu zaś co prace literatów z chęcią przyjmuje, i one w przystojnym uszanowaniu ma, jako mędrszemu. mądrego Salomona ten upominek: Słuchając mądry mądrszym będzie. Krótkich a węzłowatych Powieści. KSIĘGI PIERWSZE. W nich opisane są Powieści Filozofów.
SOCRATES uczeń Archelausów/ a Platonów Mistrz/ rodem z sławnego miasta Aten (które prawie gniazdem Filozofii/ i wszytkich nauk wyzwolonych w Grecji było) przed 2000. lat/ i dla bystrego rozumu/ i umiejętności/ także obyczajów osobliwych/ i uczciwego żywota/ był zacnym Filozofem/ nie tytułem/ ale samą rzeczą. Przeto go na pierwszym miejscu/ jako
fastu tumidus: w vpominku Apolog AEsopow De Gallo galinaceo. Temu záś co prace literatow z chęćią przyimuie, y one w przystoynym vszánowániu ma, iáko mędrszemu. mądrego Sálomoná ten vpominek: Słucháiąc mądry mądrszym będzie. Krotkich á węzłowátych Powieśći. KSIĘGI PIERWSZE. W nich opisáne są Powieśći Filozofow.
SOCRATES vcżeń Archeláusow/ á Plátonow Mistrz/ rodem z sławnego miástá Athen (ktore práwie gniazdem Filozofiey/ y wszytkich náuk wyzwolonych w Greciey było) przed 2000. lat/ y dla bystrego rozumu/ y vmieiętnośći/ tákże obycżáiow osobliwych/ y vcżćiwego żywotá/ był zacnym Filozofem/ nie tytułem/ ále sámą rzecżą. Przeto go ná pierwszym mieyscu/ iáko
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 1
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
i żywot dobry. Słysząc jednego wychwalającego się/ że był rodem z miasta wielkiego/ na to rzekł: Nie na to ma być patrzano skąd kto rodem: ale jakiego miejsca a dostojeństwa godzien. Atenianom często przymawiał/ że postanowili wiele praw dobrych/ a wszakże więcej chytrości nad prawa swoje używali. Krótkich Powieści
KsENOCRATES uczeń Platonów/ gdy mu Aleksander Król Macedoński wielką summę pieniędzy posłał/ nic więcej jedno trzy grzywny Greckie w niej wziął: a nazad wszytkę odesłał/ mówiąc: Więcej Królowi trzeba/ jako temu/ u którego też więtszy rozchód.
Na uczcie będąc/ choć drudzy siła mówili/ on milczał. A gdy go pytano czemuby to
y żywot dobry. Słysząc iednego wychwaláiącego się/ że był rodem z miástá wielkiego/ ná to rzekł: Nie ná to ma być pátrzano skąd kto rodem: ále iákiego mieyscá á dostoieństwá godźien. Atheniánom cżęśto przymawiał/ że postánowili wiele praw dobrych/ á wszákże więcey chytrośći nád práwá swoie vżywáli. Krotkich Powieśći
XENOCRATES vcżeń Plátonow/ gdy mu Alexánder Krol Mácedoński wielką summę pieniędzy posłał/ nic więcey iedno trzy grzywny Greckie w niey wźiął: á názad wszytkę odesłał/ mowiąc: Więcey Krolowi trzebá/ iáko temu/ v ktorego też więtszy rozchod.
Ná vcżćie będąc/ choć drudzy śiłá mowili/ on milcżał. A gdy go pytano cżemuby to
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 26
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
czczone ma być. To wszytko w Arystotelesie było sprawiedliwe/ w Platonie dobrotliwe/ w Epimenidzie udatne/ w Sokratesie mądre. Takowa też chudoba ludu Rzymskiemu Cesarstwo z przodku zrządziła/ które potym pycha z dostatku i majętności ku upadkowi przywiodła. Księgi pierwsze
HERMES Mędrzec Egipski/ który i Trismegistus był zwany /w Atenach przebywał/ Platonów uczeń był. Ten sto i ośm wsi osadził/ a ty wszytki ku Zakonu Bożemu przywiódł co uznania prawdy/ i ku wzgardzeniu świata/ a ku zachowaniu sprawiedliwości ludzie którekolwiek mógł swą nauką przywodził.
Którego to powieści te są: Ktoby się chciał mądrości trzymać/ ten się ma złych uczynków wystrzegać. Waruj się tych
cżcżone ma być. To wszytko w Aristoteleśie było spráwiedliwe/ w Plátonie dobrotliwe/ w Epimenidźie vdátne/ w Sokráteśie mądre. Tákowa też chudobá ludu Rzymskiemu Cesárstwo z przodku zrządźiłá/ ktore potym pychá z dostátku y máiętnośći ku vpadkowi przywiodłá. Kśięgi pierwsze
HERMES Mędrzec Egiptski/ ktory y Trismegistus był zwány /w Athenách przebywał/ Plátonow vcżeń był. Ten sto y ośm wśi osádźił/ á ty wszytki ku Zakonu Bożemu przywiodł co vznánia prawdy/ y ku wzgárdzeniu świátá/ á ku záchowániu spráwiedliwośći ludźie ktorekolwiek mogł swą náuką przywodźił.
Ktorego to powieśći te są: Ktoby się chćiał mądrośći trzymáć/ ten się ma złych vcżynkow wystrzegáć. Wáruy się tych
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 79
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
popaść podłości. W kraju mówię takim, gdzie próżnowanie w pogardzie, rozkoszy, nieumiętność rzeczy pożytecznych, i potrzebnych do życia w ohydzie, gdzie przekładano zdrowie i czerstwość ciała nad żądze jego, chwalebniejsza tam orać, albo pilnować trzody, niżeli grać, albo się przechadzać całe życie,” Nie trzeba zaś do Rzeczy pospolitej Platonowej, udawać się o podobne zwyczaje. Większa część świata tak się sprawowała, przez blisko cztery tysiące lat, nietylko Izraelici, ale Egipcjanie, Grekowie, Rzymianie, to jest Narody najpolerowniejsze, najprzezacniejsze, najbitniejsze, i we wszym najudatniejsze.
Wszystkie nas uczą, jak sobie wysoce szacować mamy uprawianie roli, gospodarstwo ziemne,
popaść podłośći. W kráiu mowię tákim, gdzie prożnowanie w pogardzie, roskoszy, nieumiętność rzeczy pożytecznych, y potrzebnych do żyćiá w ochydzie, gdzie przekładano zdrowie y czerstwość ciáła nad żądze iego, chwalebnieyszá tam oráć, albo pilnować trzody, niżeli gráć, álbo się przechadzać całe życie,” Nie trzeba zaś do Rzeczy pospolitey Plátonowey, udáwáć się o podobne zwyczaie. Większa część świátá ták się sprawowáła, przez blisko cztery tyśiące lat, nietylko Izráelići, ále Egypcyánie, Grekowie, Rzymianie, to iest Narody naypolerownieysze, nayprzezácnieysze, náybitnieysze, y we wszym nayudátnieysze.
Wszystkie nás uczą, iák sobie wysoce szacować mámy upráwianie roli, gospodarstwo ziemne,
Skrót tekstu: RolJabłADziej
Strona: 144
Tytuł:
Dziejopis starożytny Egipcjanów, Kartainców, Assyryjczyków, Babilonców, Medów, Persów, Macedończyków i Greków
Autor:
Charles Rollin
Tłumacz:
Józef Aleksander Jabłonowski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
Pas siatkowy.
Mody przedziwne Co raz przeciwne w Dworskim ubierze
Już niby z Grecka Już też z Turecka w Szerokiej mierze;
Jedni wysoko Drudzy po oko Strzygą czuprynę,
Ci ast na gębie Ci noszą w rębie Na czele rynę.
Inni za chlubę Mając tę zgubę Całości głowy
Wyżej się golą Refleksje
Jak ów swą wolą Kur Platonowy;
Przecięż tej wagi Kogut ów nagi Niebył tak dziwny. Plato Filozof nazwał Człeka kurem oskubanym z pierza.
Bo mu nad nosem Nie wisiał z włosem Kosmyk przeciwny:
O próżne mody Pełne niezgody w plecach i w głowie,
Niwczym się zgodzić Ni w równi chodzić Niechcą Lechowie.
Patrz na Sejmiki
Pas śiatkowy.
Mody przedźiwne Co raz przećiwne w Dworskim ubierze
Już niby z Grecká Już też z Turecká w Szerokiey mierze;
Iedni wysoko Drudzy po oko Strzygą czuprynę,
Ci ást ná gębie Ci noszą w rębie Ná czele rynę.
Inni zá chlubę Máiąc tę zgubę Cáłośći głowy
Wyżey się golą REFLEXYE
Iak ow swą wolą Kur Plátonowy;
Przećięż tey wagi Kogut ow nági Niebył ták dźiwny. Pláto Filozof názwał Człeká kurem oskubánym z pierza.
Bo mu nád nosem Nie wiśiał z włosem Kosmyk przećiwny:
O prożne mody Pełne niezgody w plecach y w głowie,
Niwczym się zgodźić Ni w rowni chodźić Niechcą Lechowie.
Pátrz ná Seymiki
Skrót tekstu: JunRef
Strona: 56
Tytuł:
Refleksje duchowne na mądry króla Salomona sentyment
Autor:
Mikołaj Karol Juniewicz
Drukarnia:
Drukarnia Jasnej Góry Częstochowskiej
Miejsce wydania:
Częstochowa
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1731
Data wydania (nie wcześniej niż):
1731
Data wydania (nie później niż):
1731
zbłądzili/ iż takowa rozkosz/ raczej jest naśladowniczką cnoty/ cnotliwych spraw/ i najwyższego dobra/ niż istność sama cnoty: o czym się wyższej mówiło. Plato na przodku ksiąg de Legibus, cnotę powiedział być posłuszeństwo rozumowi/ którego też opisania nie przyjmujemy: ponieważ i występny słucha rozumu/ wszakże ten rozum skażony jest. Platonowe opisanie cnoty. Arystotelesowe mniemanie o cnocie.
Arystoteles w księgach 7. Fisic. powiedział cnotę być doskonałością umysłu/ i postanowieniem według przyrodzenia. W księgach 10. kap. 5. powiedział cnotę być wszytkich rzeczy miarą. W księgach pierwszych Krasomowstwa mówi: Cnota jest władza nabywania i zachowania dobra: nawet władza jest czynienia wielkiego
zbłądźili/ iż tákowa roskosz/ ráczey iest náśládowniczką cnoty/ cnotliwych spraw/ y naywyższego dobrá/ niż istnośc sámá cnoty: o czym się wyższey mowiło. Plato ná przodku kśiąg de Legibus, cnotę powiedźiał być posłuszeństwo rozumowi/ ktorego też opisánia nie przyimuiemy: ponieważ y występny słucha rozumu/ wszákże ten rozum skáżony iest. Platonowe opisánie cnoty. Aristotelesowe mniemánie o cnocie.
Aristoteles w kśięgách 7. Phisic. powiedźiał cnotę być doskonáłośćią vmysłu/ y postánowieniem według przyrodzenia. W kśięgách 10. káp. 5. powiedźiał cnotę być wszytkich rzeczy miárą. W księgách pierwszych Krásomowstwá mowi: Cnotá iest władza nábywánia y záchowánia dobrá: náwet władza iest czynienia wielkie^o^
Skrót tekstu: PetrSEt
Strona: 144
Tytuł:
Etyki Arystotelesowej [...] pierwsza część
Autor:
Sebastian Petrycy
Drukarnia:
Maciej Jędrzejowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
filozofia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
, nie znijdzie ninaczym, ale domowa czeladź, która tych niezażywa potraw, co będzie jadła? B. Dla czeladzi, niech gotuje Kucharz Pignatta purrida, z Hiszpańska jako tu zowią ollá purridá, gdzie niech będzie głowizna kiernoza Erymantskiego, padalec Kadmaryski, szkapy Diomedowe, nos Jowiszów, kałdun Neptunusów, uszy Platonowe, nyrkiSaturnusowe, kopyta Ganimedesowe, i słodkie mięso Wenery. T. Nawet i w sełzy, tak dużego nie dostanie garnca, żeby wnim wrzeć mogła ta strawa. B. Ty wsystko staranie na to obrócisz, aby goście moi we wszystkim wczas mieli: Osobliwie gdy ciężar nabyty zwybornych potraw; i trunków składać będą
, nie zniydzie nináczym, ále domowa czeladź, ktora tych niezáżywá potraw, co będźie iádłá? B. Dla czeládźi, niech gotuie Kucharz Pignáttá purridá, z Hiszpáńská iáko tu zowią ollá purridá, gdźie niech będźie głowizná kiernozá AErymánthskiego, padalec Kádmáriski, szkápy Diomedowe, nos Iowiszow, káłdun Neptunusow, vszy Plátonowe, nyrkiSáturnusowe, kopytá Gánimedesowe, y słodkie mięso Wenery. T. Náwet y w sełzy, ták dużego nie dostánie gárncá, żeby wnim wrzeć mogłá tá stráwá. B. Ty wsystko stáránie ná to obroćisz, áby gośćie moi we wszystkim wczás mieli: Osobliwie gdy ćiężar nábyty zwybornych potraw; y trunkow skłádáć będą
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 10
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
wysokich, subtelnych, tylko tej i owej skosatuj potrawy: T. Rozumienie Wmści przeciwne zdaniu dawnego Platona, który radzi, aby się w jednej zawsze ćwiczył nauce każdy, a nie w wielu oraz, gdyż wielu pilnując w żadnej doskonałym być nie może Mistrzem. B. Rozkazże sobie usmażyć to rozumienie i rade Platonową, będziesz się miał dobrze, zażyjesz dobrej myśli, nie niewydawszy. T, Uczynki złe odymują kredyt cukrowatym słowom. B. Wiedz, iż nie masz większej nad skępstwo intraty. T. Ba nie masz, większego oszukania jako to którym człowiek samego śeibie zdradza. Wolę zażyć tego co mam z pociechą, niżeli
wysokich, subtelnych, tylko tey y owey skosatuy potráwy: T. Rozumienie Wmśći przećiwne zdániu dawnego Plátoná, ktory rádźi, áby się w iedney zawsze ćwiczył náuce każdy, á nie w wielu oraz, gdyż wielu pilnuiąc w żadney doskonáłym być nie może Mistrzem. B. Rozkazże sobie vsmáżyć to rozumienie y ráde Plátonową, będźiesz się miał dobrze, záżyiesz dobrey myśli, nie niewydawszy. T, Vczynki złe odymuią kredyt cukrowátym słowom. B. Wiedz, iż nie mász większey nád skępstwo intraty. T. Ba nie mász, większego oszukánia iáko to ktorym człowiek sámego śeibie zdradza. Wolę záżyc tego co mąm z poćiechą, niżeli
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 156
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
. Przyczyna tego jest/ że o białychgłowach surowość ich życia niedopuszcza im i pomyślić. Jest im ta płeć cale nieznajoma. Przyrodzona tedy miłości żagiew/ gorącością kompleksji i młodości rozżarzona/ z niedostatku przynależytej materii/ chwyta się/ i rzuca swój zapał/ gdziekolwiek cień jakiej piękności obaczy. Ale że Turcy o tej miłości Platonowej siła prawią/ będziemy o niej mieć osobny Rozdział.
Księgi które zwyczajnie czytają w Perskim Języku/ są te: Dasitan, Szahydy, Sendattar, Gulistan, Bostan Chafie zaś te/ co się zowią Muwlane. Jest to jakaś mieszanina słów wybornych Arabskich i Perskich/ część wierszem/ część prostą mową. Księgi to są dosyć
. Przyczyná tego iest/ że o białychgłowách surowość ich żyćia niedopuszcza im y pomyślić. Iest im tá płeć cále nieznáiomá. Przyrodzoná tedy miłośći żagiew/ gorącośćią complexiey y młodośći rozżarzona/ z niedostátku przynáleżytey máteriey/ chwytá się/ y rzuca swoy zápał/ gdźiekolwiek ćień iákiey pięknośći obáczy. Ale że Turcy o tey miłośći Plátonowey śiłá práwią/ będźiemy o niey mieć osobny Rozdźiał.
Xięgi ktore zwyczaynie czytáią w Perskim Ięzyku/ są te: Dasitan, Szahydy, Sendattar, Gulistan, Bostan Chafie záś te/ co się zowią Muwlane. Iest to iákáś mieszániná słow wybornych Arábskich y Perskich/ część wierszem/ część prostą mową. Xięgi to są dosyć
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 40
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
cokolwiek w ręce wpadnie/ że dotąd przykładu niemamy/ aby łokieć jeden ziemie utracić mieli. ROZDZIAŁ VII. O Przyjaźni i Miłości, która się między Pokojowemi w Saraju znajduje.
ZEm namienił w przeszłym Rozdziale o miłości/ która miedzy Pokojowymi w Saraju panuje/ nie odrzeczy teraz będzie wyraźniej powiedzieć/ że nauka Platonowa/ o miłości/ znałazła miejsce i uczniów w szkołach Tureckich. Zowią oni tę afektacją/ chwalebną cnotą/ przez którą się przychodzi do miłości Boskiej/ niemogąc jej nikt dostąpić krom człowieka/ kiedy wyobrażenie piękności jego/ wyryte na twarzy ludzkiej szanuje i kocha. Aleć to tylko zasłona i farbowany pretekst/ którym sromotne
cokolwiek w ręce wpádnie/ że dotąd przykładu niemamy/ áby łokieć ieden źiemie vtráćić mieli. ROZDZIAŁ VII. O Przyiáźni y Miłośći, ktora się między Pokoiowemi w Sáráiu znayduie.
ZEm námienił w przeszłym Rozdźiale o miłośći/ ktora miedzy Pokoiowymi w Sáráiu pánuie/ nie odrzeczy teraz będźie wyraźniey powiedźieć/ że náuká Plátonowá/ o miłośći/ znáłázłá mieysce y vczniow w szkołách Tureckich. Zowią oni tę áffektácyą/ chwalebną cnotą/ przez ktorą się przychodźi do miłośći Boskiey/ niemogąc iey nikt dostąpić krom człowieká/ kiedy wyobráżenie pięknośći iego/ wyryte ná twarzy ludzkiey szánuie y kocha. Aleć to tylko zasłoná y fárbowány pretext/ ktorym sromotne
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 42
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678