: 1. Epist: 1. Ad Corinth: Którego zdania i Basilius święty będąc/ tak na jednym miejscu powiedział. Ty przeto nabożny Katoliku/ który większy masz od Pana Boga talent/ tą podłą pracą moją niepogardzaj proszę/ ale ją według ludzkości twojej łaskawie przyjmiej/ i czytaj cierpliwie. A wczym się pobłądziło/ i niedosyć oczekiwaniu twojemu stało/ wyrozumiej pro tua humanitate nieumiętności mojej; a popraw/ jakoć Duch święty do serca poda. A jeśliby też kędy ostrzej/ niżeli było potrzeba/ in corruptos faeculi mores inuectiua jaka się uczyniła/ na onę wymówkę uczonego Tertulliana pamiętaj/ iż Conditio praesentium temporum, nostram admonitionem
: 1. Epist: 1. Ad Corinth: Ktorego zdánia y Basilius święty będąc/ ták ná iednym mieyscu powiedźiał. Ty przeto nabożny Kátholiku/ ktory większy masz od Páná Bogá talent/ tą podłą pracą moią niepogardzay proszę/ ále ią według ludzkośći twoiey łáskáwie przyimiey/ y czytay ćierpliwie. A wczym się pobłądźiło/ y niedosyć oczekiwániu twoiemu stáło/ wyrozumiey pro tua humanitate nieumiętnośći moiey; á popraw/ iákoć Duch święty do sercá poda. A ieśliby też kędy ostrzey/ niżeli było potrzebá/ in corruptos faeculi mores inuectiua iáka się vczyniłá/ ná onę wymowkę vczonego Tertullianá pámiętay/ iż Conditio praesentium temporum, nostram admonitionem
Skrót tekstu: StarKaz
Strona: 5 nlb
Tytuł:
Arka testamentu zamykająca w sobie kazania niedzielne cz. 2 kazania
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1649
z przedniejszych książąt kapłańskich, i rzekli mu: »Dokąd każesz nam jachać, abyśmy te rozruchy w Rzpltej uśmierzyli?« Na co im król odpowiedział: »Idźcie do miasta do rokoszanów i mówcie im: Król tak powiada: wolnościom i prawom waszym żadnegom gwałtu nie uczynił ani czynić myślę, a jeśli w czym pobłądziło się, chcę naprawić«. I uczynili książęta kapłańskie, jako im pan rozkazał, i to powiedzieli rokoszanom. Na co im oni odpowiedzieli dosyć buczno, mówiąc: «Większej powagi jest nasz rokosz, aniżeli królewski majestat; nam się nie godzi, abyśmy z wami co stanowić mieli«. A tak źle będąc
z przedniejszych książąt kapłańskich, i rzekli mu: »Dokąd każesz nam jachać, abyśmy te rozruchy w Rzpltej uśmierzyli?« Na co im król odpowiedział: »Idźcie do miasta do rokoszanów i mówcie im: Król tak powiada: wolnościom i prawom waszym żadnegom gwałtu nie uczynił ani czynić myślę, a jeśli w czym pobłądziło się, chcę naprawić«. I uczynili książęta kapłańskie, jako im pan rozkazał, i to powiedzieli rokoszanom. Na co im oni odpowiedzieli dosyć buczno, mówiąc: «Większej powagi jest nasz rokosz, aniżeli królewski majestat; nam się nie godzi, abyśmy z wami co stanowić mieli«. A tak źle będąc
Skrót tekstu: KrysPasCz_II
Strona: 52
Tytuł:
Passya pana naszego Zygmunta Trzeciego, króla polskiego, podług jego sługi i wiernego poddanego, z panem swym spółcierpiącego.
Autor:
Szczęsny Kryski
Miejsce wydania:
Janowiec
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
woźnica iz mędrszy cztery konie rządzi/ choć daleko w siłę podlejszy niźli konie: Tak pasterz bydło: Tak Pam sługę: Tak Rajce gmin pospolity. Tak mąż żonę/ kiedy miedzy nimi przyrodzenie nie pobłądzi. Przetoż i Pismo mówi: Sługa mądry będzie rozkazował głupiemu Panu: Czemu: Temu/ że przyrodzenie tam więcej pobłądziło/ gdzie więcej słudze rozumu niźli Panu dało: i takich omyłek siła się pokazuje w naturze. A tak gdzieby mąż głupi mądrej żony nie słuchał/ zginęłoby oboje/ jako konie z woźnicą. I choć dwoje prawo ma mąż na żonę aby go słuchała: pierwsze/ że Mężczyzna: drugie/ że ma być
woźnicá iz mędrszy cztery konie rządźi/ choć daleko w śiłę podleyszy niźli konie: Ták pásterz bydło: Ták Pam sługę: Ták Ráyce gmin pospolity. Ták mąż żonę/ kiedy miedzy nimi przyrodzenie nie pobłądźi. Przetoż y Pismo mowi: Sługá mądry będźie roskázował głupiemu Pánu: Czemu: Temu/ że przyrodzenie tám więcey pobłądźiło/ gdźie więcey słudze rozumu niźli Pánu dáło: y tákich omyłek siłá się pokázuie w náturze. A ták gdźieby mąż głupi mądrey żony nie słuchał/ zginęłoby oboie/ iáko konie z woźnicą. Y choc dwoie práwo ma mąż ná żonę áby go słucháłá: pierwsze/ że Mężczyzná: drugie/ że ma być
Skrót tekstu: StarPopr
Strona: 71
Tytuł:
Poprawa niektórych obyczajów polskich potocznych
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625