Febus złotowłosy Już mi dawał kruż pełen kastalijskiej rosy, Który tyłkom co chciał wziąć, aż wtym dziecko małe Jakieś stanie przedemną nad zwyczaj zuchwałe; Oczy w nim niespokojne tu owdzie strzelały A pieszczone kędziory z wiatrami igrały; Złociste miał skrzydełka prawie nad ramiony, A na ciałeczku nagim sajdak opuszczony. Pod lewy bok się podparł łuczkiem nałożonym; W prawej ręce miał strzałkę z bełcikiem złoconym. A choć miał twarz w niebieską gładkość przyodzianą, Zdało się, że rzekł do mnie z miną rozgniewaną: I tyżeś to, co mi się zdawszy dobrowolnie Teraz z pod znaku mego uciekasz swawolnie,
Marsowi chcąc przyświecać, gdy surowe boje Niedoszłe jeszcze pragną
Febus złotowłosy Już mi dawał kruż pełen kastalijskiej rosy, Ktory tyłkom co chciał wziąć, aż wtym dziecko małe Jakieś stanie przedemną nad zwyczaj zuchwałe; Oczy w nim niespokojne tu owdzie strzelały A pieszczone kędziory z wiatrami igrały; Złociste miał skrzydełka prawie nad ramiony, A na ciałeczku nagim sajdak opuszczony. Pod lewy bok się podparł łuczkiem nałożonym; W prawej ręce miał strzałkę z bełcikiem złoconym. A choć miał twarz w niebieską gładkość przyodzianą, Zdało się, że rzekł do mnie z miną rozgniewaną: I tyżeś to, co mi się zdawszy dobrowolnie Teraz z pod znaku mego uciekasz swawolnie,
Marsowi chcąc przyświecać, gdy surowe boje Niedoszłe jeszcze pragną
Skrót tekstu: TrembWierszeWir_II
Strona: 221
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Jakub Teodor Trembecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1643 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1911
słusznego Mieszkania tu i owdzie ma dosyć różnego. A potężni i zacni święci zasię swoje Na czele postawili pozorne pokoje. Tu miejsce jest/ które bym śmiał wyrzec co trzeba/ Ważyłbym się gmachami zwać wielkiego Nieba. Tu gdy Bogowie w gmachu siedli marmurowym/ Wszechmocny wyższe miejsce sam wziąwszy/ Słonio- Berłem się podparł/ i trzy i cztery kroć swymi Na głowie kędzierzami zatrząsną srogimi/ Aże zatym i ziemia/ i okrąg niemały Morza/ i wszytkie gwiazdy okrutnie zadrżały. A Ociec Saturna potomek/Saturnowić Jupiter. Gruby błąd Pogański, że Boga (który złości ludzkie widział z nieba, i radził o wytraceniu ludzi) zowie potomkiem Saturnowym
słusznego Mieszkániá tu y owdźie ma dosyć rożnego. A potężni y zacni święći záśię swoie Ná czele postáwili pozorne pokoie. Tu mieysce iest/ ktore bym śmiał wyrzec co trzebá/ Ważyłbym się gmáchámi zwáć wielkiego Niebá. Tu gdy Bogowie w gmáchu śiedli mármurowym/ Wszechmocny wyższe mieysce sam wźiąwszy/ Słonio- Berłem się podpárł/ y trzy y cztery kroć swymi Ná głowie kędźierzámi zátrząsną srogimi/ Aże zátym y źiemiá/ y okrąg niemáły Morzá/ y wszytkie gwiazdy okrutnie zádrżáły. A Oćiec Sáturná potomek/Sáturnowić Iupiter. Gruby błąd Pogáński, że Bogá (ktory złośći ludzkie widźiał z niebá, y rádźił o wytráceniu ludźi) zowie potomkiem Sáturnowym
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 14
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
! A tylkoż to w-głowie Przehardej ruminując. Długo nie zabawi Posłów owych, i z-tym ich responsem odprawi. Moskiewskiego o wierze upewniąc swoi, Którą Grecką wyznawa, a przy niej tak stoi Urażony żarliwie, odkąd przez Unity Bezecznie wyszpocona, defekt znamienity W-Rusi wszytkiej sprawieła. Wiec gdy go podeprze I on z-tamtąd od Litwy, wszytko mu Zadnieprze Po Czerniechów i Trubeck z-owymi Powiaty, Których do tąd żałuje kosztownej utraty Wojną Władysławową nazad w-rece poda, Także i Rakocemu pierwej rady doda, Jeśli wżajem, kiedy on dopnie sam Korony, Zostawi go przy ziemi Ruskiej udzielony, I Kijów za Książecą będzie miał Stolice, Nawet
! A tylkoż to w-głowie Przehárdey ruminuiąc. Długo nie zabawi Posłow owych, i z-tym ich responsem odprawi. Moskiewskiego o wierze upewniąc swoi, Ktorą Grecką wyznawa, a przy niey tak stoi Urażony żarliwie, odkąd przez Unity Bezecznie wyszpocona, defekt znamienity W-Rusi wszytkiey spráwiełá. Wiec gdy go podeprze I on z-tamtąd od Litwy, wszytko mu Zadnieprze Po Czerniechow i Trubeck z-owymi Powiáty, Ktorych do tąd záłuie kosztowney utráty Woyną Włádysłáwową názad w-rece poda, Tákże i Rákocemu pierwey rady doda, Ieżli wżáiem, kiedy on dopnie sam Korony, Zostáwi go przy źiemi Ruskiey udźielony, I Kiiow za Xiążecą bedźie miał Stolice, Náwet
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 45
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
kaftan Zgoninami natkan, Co się Mazur ruszy, Z kaftana się kruszy.
Więc wąsy odyma, Rohatynę trzyma.
Mazurowie naszy Po jaglanej kaszy Słone wąsy mają, Piwem je zmywają. Skoro się podpiją, Wnet chłopa zabiją.
Szarszan zardzewiały, Z poszew opadały, Kijec granowity, Harkabuz nabity: Tak jadą na roki, Podeprą swe boki.
Zstępuj mu z gościńca, Rzuci się do kijca, Potem z harkabuza Wnet poprawi guza. Chocia w piasku brodzą, Lecz ostrożnie chodzą.
Znaj, Polaku, pany, Śmiałe Mazowszany: Gotowi do boju W zwadzie i w pokoju, A nie wiele mierzą, Śmiejąc się uderzą. 11. Pieśń o
kaftan Zgoninami natkan, Co się Mazur ruszy, Z kaftana się kruszy.
Więc wąsy odyma, Rohatynę trzyma.
Mazurowie naszy Po jaglanej kaszy Słone wąsy mają, Piwem je zmywają. Skoro się podpiją, Wnet chłopa zabiją.
Szarszan zardzewiały, Z poszew opadały, Kijec granowity, Harkabuz nabity: Tak jadą na roki, Podeprą swe boki.
Zstępuj mu z gościńca, Rzuci się do kijca, Potem z harkabuza Wnet poprawi guza. Chocia w piasku brodzą, Lecz ostrożnie chodzą.
Znaj, Polaku, pany, Śmiałe Mazowszany: Gotowi do boju W zwadzie i w pokoju, A nie wiele mierzą, Śmiejąc się uderzą. 11. Pieśń o
Skrót tekstu: WychWieś
Strona: 15
Tytuł:
Kiermasz wieśniacki
Autor:
Jan z Wychylówki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
dialogi, fraszki i epigramaty, pieśni
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Teodor Wierzbowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
K. Kowalewski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1902
disputationis ratio poscit, vt assertiones vestras non subtilitate argumentorum, sed simplicibus et puris diuinę seripturę documentis robustius fulciatis. Jeśli to (prawi) wszytko jest/ w czym się miedzy sobą nie zgadzacie/ tego teraz sposób dysputaciej waszej potrzebuje/ abyście dowody wasze nie subtelnością argumentów/ ale prostemi a prawemi Boskiego pisma naukami mocnie podparli/ Z tychto potężnych i nie przewyciężonych pisma świętego dowodów wszystka ta książka jest złożona/ gdzie Cerkiew ś. Wschodnia po uczynieniu żałosnego temu prawie czasowi przyzwoitego lamentu/ sama o sobie i o szczyrej/ a namniejszą przysadą nie zeszpeconej w wyznaniu wiary i zażywaniu Ceremonij nauce swojej/ pewną a gruntowną sprawę daje. którą to Książkę
disputationis ratio poscit, vt assertiones vestras non subtilitate argumentorum, sed simplicibus et puris diuinę seripturę documentis robustius fulciatis. Ieśli to (práwi) wszytko iest/ w cżym sie miedzy sobą nie zgadzaćie/ tego teraz sposob disputáciey wászey potrzebuie/ ábyśćie dowody wásze nie subtelnością árgumentow/ ále prostemi á práwemi Boskiego pismá náukámi mocnie podpárli/ Z tychto potężnych y nie przewyćiężonych pismá świętego dowodow wszystká tá kśiąszká iest złożoná/ gdźie Cerkiew ś. Wschodnia po vcżynieniu żáłosnego temu práwie cżásowi przyzwoitego lámentu/ sámá o sobie y o szcżyrey/ á namnieyszą przysádą nie zeszpeconey w wyznániu wiáry y záżywániu Caeremoniy náuce swoiey/ pewną á gruntowną spráwę dáie. ktorą to Kśiąszkę
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 8
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
takim mym nieszczęściu i smutnym frasunku/ Nie znajdując żadnego od Boga ratunku/ Kiedy go żadna moja modlitwa nie ruszy/ Ponieważ od grzechów mych ma zamknione uszy/ Od wszytkich mych daleko pociech odstrychniony/ Niewiem/ co w tej biedzie mam czynić utrapiony? To wiem tylo/ abym padł rzucony na ziemię/ A podparszy me łokciem utroskane ciemię/ Abym jęczał/ i wzdychał/ a złe szczęście moje Łzami oblewał/ z oczu mych tocząc łez zdroje. Lamentu dzień drugi.
Mizerna kreaturo/ nieszczęszne stworzenie/ Jak ja twoje opisac z mogę utrapienie. Któremi twoje słowy nieszczęście żałosne Wyrazić mogę jaśnie/ i troski nieznosne? Któremu utrapieniu utrapienia
tákim mym nieszcżęśćiu y smutnym frásunku/ Nie znayduiąc żadnego od Bogá rátunku/ Kiedy go żádná moiá modlitwá nie ruszy/ Ponieważ od grzechow mych ma zámknione uszy/ Od wszytkich mych daleko poćiech odstrychniony/ Niewiem/ co w tey biedźie mám cżynić utrapiony? To wiem tylo/ ábym ṕadł rzucony na źiemię/ A podparszy me łokćiem utroskáne ćiemię/ Abym ięcżał/ y wzdycháł/ á złe szcżęśćie moie Łzámi oblewáł/ z ocżu mych tocżąc łez zdroie. Lámentu dźień drugi.
Mizerna kreaturo/ nieszcżęszne stworzenie/ Iák ia twoie oṕisac z mogę utrapienie. Ktoremi twoie słowy nieszcżęśćie żałosne Wyraźić mogę iaśnie/ y troski nieznosne? Ktoremu vtrapieniu vtrápienia
Skrót tekstu: BesKuligHer
Strona: 81
Tytuł:
Heraklit chrześcijański
Autor:
Piotr Besseusz
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Kollegium Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1694
Data wydania (nie wcześniej niż):
1694
Data wydania (nie później niż):
1694
może tak i mnie uczynić, ale ja mam sposób na hardego". Przyjachawszy tedy zsiada z konia hetman i prosto idzie ku Królowi i Cesarzowi w czapce, a przyszedłszy przed nich zdjął czapkę i rewerans uczyniwszy Królowi, wdział czapkę, dopiero obróciwszy się ku Cesarzowi samą mu się buławą tylko skłonił, nie zdejmując czapki i podparłszy się buławą tak przy nich był. Gdy zaś ten hetman skłaniał się królowi, rzekł mu Król: „Mospanie" (dając znać, aby się pierwej był skłonił Cesarzowi), na co hetman odpowiada: „Wiem, Mości Królu, że on Cesarz cesarstwa, a Wasza Królewska Mość król i pan mój".
może tak i mnie uczynić, ale ja mam sposób na hardego". Przyjachawszy tedy zsiada z konia hetman i prosto idzie ku Królowi i Cesarzowi w czapce, a przyszedłszy przed nich zdjął czapkę i rewerans uczyniwszy Królowi, wdział czapkę, dopiero obróciwszy się ku Cesarzowi samą mu się buławą tylko skłonił, nie zdejmując czapki i podparłszy się buławą tak przy nich był. Gdy zaś ten hetman skłaniał się królowi, rzekł mu Król: „Mospanie" (dając znać, aby się pierwej był skłonił Cesarzowi), na co hetman odpowiada: „Wiem, Mości Królu, że on Cesarz cesarstwa, a Wasza Królewska Mość król i pan mój".
Skrót tekstu: DyakDiar
Strona: 72
Tytuł:
Diariusz wiedeńskiej okazji
Autor:
Mikołaj Dyakowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki, relacje
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1717 a 1720
Data wydania (nie wcześniej niż):
1717
Data wydania (nie później niż):
1720
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef A. Kosiński, Józef Długosz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Ministerstwo Obrony Narodowej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1983
i rozkrzewienie biorą/a od morskiej nie. Wiele jest innych pośledniejszych ludzi uczonych/ którzy wielkiemi i pilnemi dowodami tego dowodzą/ miedy któremi jest Cardanus, także i Ludouicus Septalius, et Julius Guastauinus, którzy obadwa dosyć pięknie pisali na Problemata Arystotelis. Ale nad to i doświadczenia i racij jest nie mało/ któremi tego podeprzeć może. Pisze Albertus Magnus/ że widział jednego Melancholika/ który przez wiele lat i miesięcy samą wodą żywot swój prowadził. Coś podobnego temu pisze Caelius Rodyginus o niejakiej dziewce/ która długo żyła nic nie jedząc jedno samę wodę pijąc. Dowodów na to mogło by być nie mało: napierwszy on/ który ma Hippocrates
y rozkrzewienie biorą/á od morskiey nie. Wiele iest innych poślednieyszych ludźi vcżonych/ ktorzy wielkiemi y pilnemi dowodámi tego dowodzą/ miedy ktoremi iest Cardanus, tákże y Ludouicus Septalius, et Iulius Guastauinus, ktorzy obádwá dosyć pięknie pisáli na Problemata Aristotelis. Ale nád to y doświádcżenia y ráciy iest nie máło/ ktoremi tego podeprzeć może. Pisze Albertus Magnus/ że widźiał iednego Melankoliká/ ktory przez wiele lat y mieśięcy samą wodą żywot swoy prowadźił. Coś podobnego temu pisze Caelius Rhodiginus o nieiákiey dźiewce/ ktora długo żyłá nic nie iedząc iedno sámę wodę pijąc. Dowodow ná to mogło by bydź nie máło: napierwszy on/ ktory ma Hippocrates
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 30.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
i Achillesów: do którego jechawszy Aleksander/ przyozdobił go wieńcami/ mówiąc: Tożeś ty szczęśliwy Achillesie/ któryś za żywota miał tak osobliwego Przyjaciela Patrokla/ a po zejściu tak znamienitego Poetę Homera/ który opisuje dzielność twoję. Sprawy ludzkie by były najzacniejsze/ wnet z pamięci ludzkiej wywietrzeją/ jeśli ich pisma ludzi uczonych nie podeprą. Jakoż każdy to przyznać musi: że żadnej wiadomości o innych nie mamy: jedno o tych/ o których albo Poetowie/ albo Historykowie/ albo inni autorowie pisali. Chociaż to pewna/ że i przed Homerem (nad którego dawniejszego Poety nie mamy) było niemało ludzi mężnych i dobrych: Lecz iż nikt o nich
y Achillesow: do ktorego iechawszy Alexánder/ przyozdobił go wieńcámi/ mowiąc: Tożeś ty szcżęśliwy Achilleśie/ ktoryś zá żywotá miał ták osobliwego Przyiaćielá Pátroklá/ á po ześćiu ták známienitego Poetę Homerá/ ktory opisuie dźielność twoię. Spráwy ludzkie by były nayzacnieysze/ wnet z pámięći ludzkiey wywietrzeią/ ieśli ich pismá ludźi vcżonych nie podeprą. Iákoż káżdy to przyznáć muśi: że żadney wiádomośći o innych nie mamy: iedno o tych/ o ktorych álbo Poetowie/ álbo Historikowie/ álbo inni áutorowie pisáli. Choćiaż to pewna/ że y przed Homerem (nád ktorego dawnieyszego Poety nie mamy) było niemáło ludźi mężnych y dobrych: Lecż iż nikt o nich
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 101
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
, i flotę armatnym wojskiem opatrzoną na jej usługę, ale obligował się po wszystkich Cudzoziemskich Dworach, przez Ministrów swoich, interesom naszym invigilare; i przestrzegać stany nasze, cokolwiekby przeciwko nam u jakiego postronnego Pana knowano przeciwnego.
3tio. Ze Cudzoziemiec Panem bywszy potężnym, i wojsko swoje mającym, może zawsze Rzeczpospolitą copiis auxiliaribus podeprzeć, zwłaszcza in casibus de novo emergentibus, i w wojnach niespodzianie zaczętych, kiedy Invasor jaki w Państwa nasze wtargnie i nienagotowanych trafi, nim się wojska nasze zaciągną, i zbiorą na odpor. PIERWSZA
4to. Ze do poratownia Rzeczypospolitej, może łatwiej krewnych swoich, a Panów potężnych, do posiłku zaciągnąć, jako to Król
, y flotę armatnym woyskiem opatrzoną ná iey usługę, ále obligował się po wszystkich Cudzoźiemskich Dworách, przez Ministrow swoich, interessom nászym invigilare; y przestrzegać stany násze, cokolwiekby przećiwko nam u iákiego postronnego Paná knowano przećiwnego.
3tio. Ze Cudzoźiemiec Panem bywszy potężnym, y woysko swoie maiącym, może záwsze Rzeczpospolitą copiis auxiliaribus podeprzeć, zwłaszcza in casibus de novo emergentibus, y w woynách niespodźiánie záczętych, kiedy Invasor iáki w Państwá násze wtargnie y nienágotowanych trafi, nim się woyska násze záćiągną, y zbiorą ná odpor. PIERWSZA
4to. Ze do porátownia Rzeczypospolitey, może łatwiey krewnych swoich, á Panow potężnych, do pośiłku záćiągnąć, iáko to Krol
Skrót tekstu: RadzKwest
Strona: 11
Tytuł:
Kwestie polityczne
Autor:
Franciszek Radzewski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743