traktować, bom miał expeditionem et negociationem secretam od króla urgentem do mediacji.
1 Junii, byliśmy u iks. biskupa wileńskiego w Werkach na obiedzie, który nas rzymskiemi bagatelami udarował. Do Kurkl na rezydencją przyjechaliśmy 1 Julii. Nie bardzo nam ona zrazu plagowała, feralne dni ustawicznie kłóciły nas: dwór się pomieszał, jedni odstawali, drugich sam odprawowałem; nawet między damami żony mojej jakieś plotki zagęściły się były. Trwało to przez tydzień i dalej, tandem zaczęło się uspokajać. Panie Boże daj pokój i dobrze dalej zmieszkać.
9 Julii niedźwiedź z pod dworu uciekł nie zabity.
10^go^ byłem u ip. wojewody mińskiego,
traktować, bom miał expeditionem et negociationem secretam od króla urgentem do medyacyi.
1 Junii, byliśmy u jks. biskupa wileńskiego w Werkach na obiedzie, który nas rzymskiemi bagatelami udarował. Do Kurkl na rezydencyą przyjechaliśmy 1 Julii. Nie bardzo nam ona zrazu plagowała, feralne dni ustawicznie kłóciły nas: dwór się pomieszał, jedni odstawali, drugich sam odprawowałem; nawet między damami żony mojéj jakieś plotki zagęściły się były. Trwało to przez tydzień i daléj, tandem zaczęło się uspokajać. Panie Boże daj pokój i dobrze daléj zmieszkać.
9 Julii niedźwiedź z pod dworu uciekł nie zabity.
10^go^ byłem u jp. wojewody mińskiego,
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 59
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
była proposicja, tak zagajono, jako zagajał i Kaifasz: Quid facimus, quia hic homo multa signa facit? Joan: 11 Co czyniemy że ten Chrystus wiele dokazuje? A co najdziwniejsza, w-lała się też w-to i woda: i naprzód ona jako początek cudów Pańskich, uskarżała się: nastąpił na mnie świat pomieszał w-Kanie Galilejskij. Toć to krzywda miła prosta wodo, że cię w-wino przednie obrócono? nad inne przodkujesz: i co byś była tam kędyś w-stągwiach w-kącie stała, na stół cię położono, vt luceat omnibus qui in domo sunt, Math: 5. Skarżyła się Febra:
byłá proposicija, ták zágáiono, iáko zágáiał i Káifasz: Quid facimus, quia hic homo multa signa facit? Joan: 11 Co czyniemy że ten Christus wiele dokázuie? A co naydźiwnieysza, w-lałá się też w-to i wodá: i naprzod oná iáko początek cudow Páńskich, vskarżáłá się: nástąpił ná mnie świát pomieszał w-Kánie Gálileyskiy. Toć to krzywdá miła prosta wodo, że ćię w-wino przednie obrocono? nád inne przodkuiesz: i co byś byłá tám kędyś w-stągwiách w-kąćie stałá, ná stoł ćię położono, vt luceat omnibus qui in domo sunt, Math: 5. Skárżyła się Febrá:
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 17
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
nie doniosło, Jednak wymierzonego miejsca blisko doszło; Bo królewic samego nie mógł dosiądź pana, Ale konia ciął, że padł i ściągnął kolana.
LXIV.
Lazł, zbywszy Kalamidor konia, na bałuku, Aby uciekł; wtem na głos tak wielkiego huku Książę z Marry ratować Zerbina pośpieszał I koniem go podeptał i z ziemią pomieszał. Ariodant z Lurkaniem, gdzie beł obtoczony I od nieprzyjaciela królewic ściśniony, I inszy cni rycerze zewsząd się zbiegają I aby konia dosiadł, pomoc mu dawają.
LXV.
Ariodant miecz straszny kręcił wielkiem kołem, O czem umie Artalik powiedzieć z Mirkołem, Ale jeszcze Kazimierz lepiej i Arbali Siłę jego i rękę potężną poznali:
nie doniosło, Jednak wymierzonego miejsca blizko doszło; Bo królewic samego nie mógł dosiądz pana, Ale konia ciął, że padł i ściągnął kolana.
LXIV.
Lazł, zbywszy Kalamidor konia, na bałuku, Aby uciekł; wtem na głos tak wielkiego huku Książę z Marry ratować Zerbina pośpieszał I koniem go podeptał i z ziemią pomieszał. Aryodant z Lurkaniem, gdzie beł obtoczony I od nieprzyjaciela królewic ściśniony, I inszy cni rycerze zewsząd się zbiegają I aby konia dosiadł, pomoc mu dawają.
LXV.
Aryodant miecz straszny kręcił wielkiem kołem, O czem umie Artalik powiedzieć z Mirkołem, Ale jeszcze Kazimierz lepiej i Arbali Siłę jego i rękę potężną poznali:
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_I
Strona: 373
Tytuł:
Orland Szalony, cz. 1
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
jarzma. Czego żem i ja nie pośledni w tejże Ojczyźnie Szlachcić, i najpierwszy doznał Urzędnik, na Sejmie przeszłym, 1664. pod dyreccją Pana Gnińskiego, tegoż Sejmu Marszałka, światu wiadoma jest wszytkiemu ta to opressja moja, a wemnie wzruszenie, i zdeptanie Ojczystej wolności i powagi. Teraz Dwór wszytko pomieszał. Przeciwko Prawom wielka opressia Manifest Jawnej Niewinności Okazja scryptu tego, i dla czego dotąd zatrzymany.
Zatrzymałem aż dotąd ten o niewinności mojej Manifest, spodziewając się jakiej takiej w I.K. Mci i nieprzyjaciołach moich rekolleccji, i niechcąc jakom zawsze przez wiek mój przestrzegał, wzruszać pospolitego Ojczyzny Pokoju. Ale że
iárzmá. Czego żem y ia nie pośledni w teyże Oyczyznie Szláchćić, y naypierwszy doznał Vrzędnik, ná Seymie przeszłym, 1664. pod directią Páná Gnińskiego, tegoż Seymu Márszałká, świátu wiádoma iest wszytkiemu tá to oppressya moiá, á wemnie wzruszenie, y zdeptánie Oyczystey wolnośći y powagi. Teraz Dwor wszytko pomieszał. Przećiwko Práwom wielka oppressia Mánifest Iáwney Niewinnośći Okázya scryptu tego, y dla czego dotąd zátrzymány.
Zátrzymałem áż dotąd ten o niewinnośći moiey Manifest, spodźiewáiąc się iákiey tákiey w I.K. Mći y nieprzyiaćiołach moich recollectiey, y niechcąc iákom záwsze przez wiek moy przestrzegał, wzruszáć pospolitego Oyczyzny Pokoiu. Ale że
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 4
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
stryjeczny mój Nieboszczyk Antecesor powinną przyznał pochwałę, ale też i ja przyznawam, i mówię to palam, że wiek wiekom podawać będzie, i pozna dziwować się potomność, jako tak wiele roztropności, i wszelakich sposobów sam Pan Bóg Wm. M. M. Panu dodawał? żeś ciężkiego całej Polsce Króla Szwedzkiego w swojej pomieszał imprezie, a I. K. M. Panu naszemu takie sposobił bezpieczeństwo, które i dotych czas utwierdza Królewski Tron jego. Upewniam że takie mam honoru Wm. M. M. Pana niewinnie te obroty cierpiącego użałowanie jako mego własnego. Dan w Łyskowicach. dnia 14. Maij. 1663. Wm. M
stryieczny moy Nieboszczyk Antecessor powinną przyznał pochwałę, ále też y ia przyznawam, y mowię to palam, że wiek wiekom podawáć będźie, y pozna dźiwowáć się potomność, iáko ták wiele rostropnośći, y wszelákich sposobow sam Pan Bog Wm. M. M. Pánu dodawał? żeś ćiężkiego cáłey Polszcze Krolá Szwedzkiego w swoiey pomieszał impreźie, á I. K. M. Pánu nászemu tákie sposobił bespieczeństwo, ktore y dotych czas vtwierdza Krolewski Thron iego. Vpewniam że tákie mam honoru Wm. M. M. Páná niewinnie te obroty ćierpiącego vżáłowánie iáko mego własnego. Dan w Łyskowicách. dniá 14. Maij. 1663. Wm. M
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 55
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
wieku wypuszczając listeczki, one na zakwit pierwszej młodości z ochotą Bellonie ofiarował i w żarliwym mężnego serca usiławaniu z dziadem swoim sławnej pamięci, z wielmożnym margrabią Myszkowskim, naonczas starostą grodeckim, a potym wojewodą sędomierskim i krakowskim, sławne w Marsowym polu odprawował prymicyje i jak Afrykanus, potężny Paenowi, herbownych rzek swoich zastąpieniem straszne nieprzyjacielskie pomieszał imprezy. Widział naonczas Aleksander Filipa, Zygmont Krzysztofa i sposobnym być rozumiał, który by otomański miesiąc swoich wód bystrych zaćmił umbrami.
Takie wiekuistym czasom przesławne Komorowskich coaspites rodziły margaryty, które dla swego szczęśliwego źrzódła przeźroczystego kryształu na wszytką Polskę wdzięcznym dotąd walą się potokiem.
Nie trzeba mi się zatem dziwić, żem na to
wieku wypuszczając listeczki, one na zakwit pierwszej młodości z ochotą Bellonie ofiarował i w żarliwym mężnego serca usiławaniu z dziadem swoim sławnej pamięci, z wielmożnym margrabią Myszkowskim, naonczas starostą grodeckim, a potym wojewodą sędomierskim i krakowskim, sławne w Marsowym polu odprawował prymicyje i jak Afrykanus, potężny Paenowi, herbownych rzek swoich zastąpieniem straszne nieprzyjacielskie pomieszał imprezy. Widział naonczas Aleksander Filipa, Zygmont Krzysztofa i sposobnym być rozumiał, który by otomański miesiąc swoich wód bystrych zaćmił umbrami.
Takie wiekuistym czasom przesławne Komorowskich coaspites rodziły margaryty, które dla swego szczęśliwego źrzódła przeźroczystego krzyształu na wszytką Polskę wdzięcznym dotąd walą się potokiem.
Nie trzeba mi się zatem dziwić, żem na to
Skrót tekstu: HugLacPrag
Strona: 21
Tytuł:
Pobożne pragnienia
Autor:
Herman Hugon
Tłumacz:
Aleksander Teodor Lacki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1673
Data wydania (nie wcześniej niż):
1673
Data wydania (nie później niż):
1673
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Krzysztof Mrowcewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1997
wiele Turków po fatydze odpoczywających/ wycięli. naszych padło 30. przed nocą zapalona Turecka mina część Rewelinu Burgi/ wyrzuciła/ i znaczna uczyniła szkodę. Przez te kilka dni miasto granatów i bombów z Moździerza rzucał Nieprzyjaciel kamienie; które kilka naszych zabiły. Dwudziestego ośmego dnia; wielki deszcz spadszy/ impreze nieprzyjacielską i naszę pomieszał. Tej nocy od dwunastej aż do pierwszej godziny z Wieży Z. Stefana tace puszczano: które co znaczyły/ samemu I. M. P. Komendantowi/ i drugiemu komuś w Mieście wiadomo było: czym rozgniewany Nieprzyjaciel/ częściej do Wieży z Dział trafiał. Dwudziestego dziewiatego/ zapaliwszy minę Turcy pół Rewelinu wysadzili/ i
wiele Turkow po fátydze odpocżywáiących/ wyćięli. nászych pádło 30. przed nocą zápalona Turecka miná cżęść Rewelinu Burgi/ wyrzućiłá/ y znácżná vcżyniłá szkodę. Przez te kilká dni miásto gránatow y bombow z Moździerzá rzucał Nieprzyiaćiel kámienie; ktore kilká nászych zábiły. Dwudźiestego osme^o^ dniá; wielki deszcż spadszy/ impreze nieprzyiaćielską y nászę pomieszał. Tey nocy od dwunastey áż do pierwszey godźiny z Wieży S. Stepháná táce puszcżano: ktore co znácżyły/ sámemu I. M. P. Komendántowi/ y drugiemu komuś w Mieście wiádomo było: cżym rozgniewány Nieprzyiaćiel/ cżęśćiey do Wieży z Dźiáł tráfiał. Dwudźieste^o^ dźiewiatego/ zápaliwszy minę Turcy puł Rewelinu wysádźili/ y
Skrót tekstu: DiarWied
Strona: B2
Tytuł:
Diariusz całego obleżenia wiedeńskiego od Turków
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1683
drogi uszedłszy, jest Nowa Babilonia ex ruderibus starej wybudowana, nie większa w cyrcumferencyj nad Bononią Włoskie Miasto.
Z Miasta tandem Starożytnej Babilonii, proszę Cię Zacny Czytelniku do samej przejść Wieży Babilońskiej; wysokość jej przeszłą a teraźniejsze vestigia zlustrujemy. Jak ją znacznie Nemroda podwyższyła przed się wzięta Vanae gloriae et ostentationis ochota, a BÓG pomieszał języki, siedmdziesiąt i dwa ich in punkto kreowawszy, Wieżę tę z tąd nazwano Babel. ideft confusionem, abo pomieszaniem. Murowano ją według jednych lat 22. a według Cedrena lat 43. wysokość jej in mente Architektów miała być Niebotyczna, jako się sami klarygują: Cuius culmen pertingat ad Caelum. Iosephus zaś Autor świadczy
drogi uszedłszy, iest Nowa Babylonia ex ruderibus starey wybudowana, nie większa w cyrcumferencyi nad Bononią Włoskie Miasto.
Z Miasta tandem Starożytney Babylonii, proszę Cię Zacny Czytelniku do sámey przeyść Wieży Babylońskiey; wysokość iey przeszłą a teraźnieysze vestigia zlustruiemy. Iak ią znacznie Nemroda podwyższyła przed sie wźięta Vanae gloriae et ostentationis ochota, a BOG pomieszał ięzyki, śiedmdziesiąt y dwa ich in puncto kreowawszy, Wieżę tę z tąd nazwano Babel. ideft confusionem, abo pomieszaniem. Murowano ią według iednych lat 22. a według Cedrena lat 43. wysokość iey in mente Architektow miała bydź Niebotyczna, iako się sami klaryguią: Cuius culmen pertingat ad Caelum. Iosephus zaś Autor świadczy
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 112
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
nowy pożar Wojny zajął się między Cesarzem a Protestantami Katolicy wzięli na się Imię Sanctae Ligae, a Protestanci Imię Unionis, i tak przez długi czas z sobą walczyli. Aż Gustawus Adolfus Król Szwedzki uczyniwszy się Protektorem Protestantów A D. 1629, Cesarza po ów czas triumfy zbierającego, swoim przytłumił triumfem, i wszystkie Ligi Świętej pomieszał rady. A lubo Cesarżowi znowu szczęście posłużyło pod Narlingą, Francuzi przy Szwedach i Protestantach nachylonej stronie stanęli mocno. Tandem po długich oboch stron wojennych koncertacjach i klęskach, Traktatem i Pokojem Monasterieńskim, albo Munsterskim w Westfalii A D. 1648 zakończyło się totum o Religii negotium, stanęła Pax Religionis, gdzie wiecznym Prawem,
nowy pożar Woyny zaïął się między Cesarzem a Protestántami Katolicy wzięli na się Imię Sanctae Ligae, á Protestánci Imię Unionis, y ták przez długi czas z sobą walczyli. Aż Gustawus Adolphus Krol Szwedzki uczyniwszy się Protektorem Protestantow A D. 1629, Cesarza po ow czas tryumfy zbieráiącego, swoim przytłumił tryumfem, y wszystkie Ligi Swiętey pomieszáł rady. A lubo Cesarżowi znowu szczęście posłużyło pod Narlingą, Francuzi przy Szwedach y Protestantach náchyloney stronie stanęli mocno. Tandem po długich oboch stron woiennych koncertacyach y klęskach, Traktátem y Pokoiem Monasterieńskim, álbo Munsterskim w Westfalii A D. 1648 zakonczyło się totum o Religii negotium, stanęła Pax Religionis, gdzie wiecznym Práwem,
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1125
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
drugiej nazad mety, skierować w lewą, i tak nieraz czynić. Aprzytym rzecz koniecznie potrzebna, konia do strzelania przyuczyć; dlatego w stajni i przy stajni życzyłbym z razu, aczęsto po trochu pukać, potym lepiej, potym nad głową końską; alias nie przyuczywszy go do strzelby, w okazji szyki byś pomieszał, wstydu się nabawił. Grunt do eksercytowania, przejeżdzania koni, ma być dla przytępszego, i bardzo bystrego na ziemi miętkiej na roli pooranej, na piaskach; to leniwy nauczy się nóg podnosić, a skory ustatkuje się: dla koni powolnych ziemi dobierać gładkiej i twardej. W drodze też około koni pilności nie małej potrzeba
drugiey nazád mety, skierowáć w lewą, y ták nieráz czynić. Aprzytym rzecz koniecznie potrzebna, konia do strzelánia przyuczyć; dlátego w stayni y przy stáyni życzyłbym z rázu, áczęsto po trochu pukáć, potym lepiey, potym nád głową końską; alias nie przyuczywszy go do strzelby, w okázyi szyki byś pomieszáł, wstydu się nábáwił. Grunt do exercytowania, przeieżdzania koni, ma bydź dla przytępszego, y bardzo bystrego na ziemi miętkiey na roli pooraney, na piaskach; to leniwy nauczy się nog podnosić, á skory ustatkuie się: dla koni powolnych ziemi dobierać gładkiey y twardey. W drodze też około koni pilności nie małey potrzeba
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 483
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754