aby owo serce które zbroję na sobie piastowało/ napotym pod jedwabną purpurą nie sciężało. Tam tedy szedł/ kędy go Białego Orła pióra prowadziły. I tam też stanął/ gdzie Bystrooki Orzeł Sarmatcki śmiele w oczy każdemu zajzrzeć może. Stanął na polu srogiego Turczyna/ z swym pułkiem. O jak tam niemało dusz w mogiły poprzemieniał: jak niemało łbów Tureckich drzewcami skrzywił. Stanął na polu Moskiewskim ażci wszytkie pole tak swym rycerstwem spląndrował/ że bez żadnej przysady/ na to sobie zasłużył/ żeby o nim to rzeczono! co Poeta o jednym. Widzę ziemię strudzoną, ach zbrojne ciężary! Poszły jak miotły srogie po Moskwie pożary. Na takim
áby owo serce ktore zbroię ná sobie piastowáło/ nápotym pod iedwabną purpurą nie zćiężáło. Tam tedy szedł/ kędy go Białego Orłá piorá prowádźiły. I tam też stánął/ gdźie Bystrooki Orzeł Sarmatcki śmiele w oczy kożdemu zayzrzeć może. Stanął ná polu srogiego Turczyná/ z swym pułkiem. O iak tam niemało dusz w mogiły poprzemieniał: iák niemało łbow Tureckich drzewcámi skrzywił. Stánął ná polu Moskiewskim áżci wszytkie pole ták swym rycerstwem spląndrował/ że bez żadney przysády/ ná to sobie zásłużył/ żeby o nim to rzeczono! co Poeta o iednym. Widzę źiemię strudzoną, ach zbroyne ćiężary! Poszły iak miotły srogie po Moskwie pożary. Ná tákim
Skrót tekstu: WojszOr
Strona: 178
Tytuł:
Oratora politycznego [...] część pierwsza pogrzebowa
Autor:
Kazimierz Wojsznarowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644
da Bóg doszedszy swój jasnoświetny pozór Kościołowi/ Rzeczypospolitej/ Ojczynie odnowiony presentować będą. Dixi. POLITYCZNY. Co w szkole atramentem na papierze uszykował, to na nieprzyjacielskich karkach wyraził Przystojne obrazowi temu z różnemi farbami, ale na przystojniej z krwawą farbą. Czego się obawiał nabarziej ten Senator zmłodu czytaj. Nie mało dusz w mogiły poprzemieniał. ORATOR. Na takim polu stawał, na którym nie kapłona widelcami ale kopią harcownika rozbierał. I natura i cnota, i fortuna kompendium w nim swoje miały. Fortuna jaką linią na ciele jego przez u- POLITYCZNY rzędy puściła wyżej czytaj. Daleko Fortuna zachodząc z honorami do grobu żaszła. Natura jaka też linią na tym
da Bog doszedszy swoy iásnoświetny pozor Kośćiołowi/ Rzeczypospolitey/ Oyczynie odnowiony presentować będą. Dixi. POLITYCZNY. Co w szkole átramentem ná pápierze vszykował, to ná nieprzyiaćielskich karkach wyráźił Przystoyne obrázowi temu z rożnemi farbami, ále na przystoyniey z krwáwą farbą. Czego się obawiał nabarziey ten Senator zmłodu czytay. Nie máło dusz w mogiły poprzemieniał. ORATOR. Ná tákim polu stáwał, ná ktorym nie kápłoná widelcami ále kopią harcowniká rozbierał. I naturá y cnota, y fortuná compendium w nim swoie miáły. Fortuná iáką linią ná ćiele iego przez v- POLITYCZNY rzędy puśćiłá wyżey czytay. Dáleko Fortuná záchodząc z honorámi do grobu żaszła. Natura iáka też linią ná tym
Skrót tekstu: WojszOr
Strona: 182
Tytuł:
Oratora politycznego [...] część pierwsza pogrzebowa
Autor:
Kazimierz Wojsznarowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644