piaszczysty, albo też tęgo gliniasty, nie mógłby być dobrym do dobrego przykrycia pieca, przeto natura gruntu, na którym znajdować się mają piece, interesować powinna Węglarzów. Łatwo jeszcze pojąc można, że nie możnaby było dobrze przykryc pieca ziemią zmarzłą, przeto ci którzy potrzebują wiele węglów, dobrze zrobią, jeżeli rozkażą poprzykrywać ziemią swoje piece przed listopadem. Ani deszcz, ani śnieg, nie są przeszkodą do palenia węglów, byleby tylko piec wystawiony był na ziemi dobrej i trochę pulchnej, którąby można przykryć piec, jeżeliby się na nim poczyniły jakie rysy.
Gdy są postawione piece na gruntach mających w sobie wiele kamieni, przykrywaja
piasczysty, albo też tęgo gliniasty, nie mogłby być dobrym do dobrego przykrycia pieca, przeto natura gruntu, na ktorym znaydować się maią piece, interessować powinna Węglarzow. Łatwo ieszcze poiąc można, że nie możnaby było dobrze przykryc pieca ziemią zmarzłą, przeto ci ktorzy potrzebuią wiele węglow, dobrze zrobią, ieżeli roskażą poprzykrywać ziemią swoie piece przed listopadem. Ani deszcz, ani snieg, nie są przeszkodą do palenia węglow, byleby tylko piec wystawiony był na ziemi dobrey i trochę pulchney, ktorąby mozna przykryć piec, ieżeliby się na nim poczyniły iakie rysy.
Gdy są postawione piece na gruntach maiacych w sobie wiele kamieni, przykrywaia
Skrót tekstu: DuhMałSpos
Strona: 23
Tytuł:
Sposób robienia węglów czyli sztuka węglarska
Autor:
Henri-Louis Duhamel Du Monceau
Tłumacz:
Jacek Małachowski
Drukarnia:
Michał Gröll
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1769
Data wydania (nie wcześniej niż):
1769
Data wydania (nie później niż):
1769
Tam Francuzowie myślili/ że: Jeśli szańców nie weźmiemy/ zginęlismy wszyscy/ Rzymianie zasię: Jeśli teraz nie przegramy/ koniec wojn wszytkich mieć będziemy. I tak nabarziej u wyższych szańców bitwa była/ gdzie był/ jakośmy pisali/ Wergasylaun posłany. Miejsce niesposobne siła im pomagało/ jedni broń ciskali/ drudzy tarczami się poprzykrywawszy podchodzili/ zmordowanym/ świeży następowali/ wszyscy prawie wałem szańce zarzucili/ a co byli Rzymianie w ziemię na zdradzie zakopali/ to już przykryli/ i łacno wleźć mogli. Patrz jakim gwałtem gotują się na Rzymiany. Szturm. Księgi VII. o wojnie Francuskiej. Gwałt na Rzymiany. Patrz co mówi.
Przyszło tedy do
Tám Fráncuzowie myślili/ że: Ieśli szańcow nie weźmiemy/ zginęlismy wszyscy/ Rzymiánie záśię: Ieśli teraz nie przegramy/ koniec woyn wszytkich mieć będźiemy. Y ták nabárźiey v wyższych szańcow bitwá byłá/ gdźie był/ iákosmy pisáli/ Wergásylaun posłány. Mieysce niesposobne śiłá im pomagáło/ iedni broń ćiskali/ drudzy tarczámi sie poprzykrywawszy podchodźili/ zmordowánym/ świeży nástępowali/ wszyscy práwie wáłem szańce zárzućili/ á co byli Rzymiánie w źiemię ná zdrádźie zákopáli/ to iuż przykryli/ y łácno wleść mogli. Pátrz iákim gwałtem gotuią sie ná Rzymiány. Szturm. Kśiegi VII. o woynie Fráncuskiey. Gwałt ná Rzymiany. Pátrz co mowi.
Przyszło tedy do
Skrót tekstu: CezWargFranc
Strona: 207.
Tytuł:
O wojnie francuskiej ksiąg siedmioro
Autor:
Gajusz Juliusz Cezar
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Drukarnia wdowy Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608
do Sokala nagle, udając, że przed podjazdami króla Augusta uchodzi; zaczem prosił OO. Bernardynów sokalskich, aby mu wozy jego przyjęli do klasztoru, których dla ciężkości uwieść nie mógł niby. Na co nie spodziewając się zdrady pozwolili; i tak wprowadził wozy do klasztoru, wsadziwszy w każdy 10 muszkieterów, i skórami poprzykrywał z wierzchu, a tym sposobem wysadziwszy ludzi bramę odebrał, i na wiele milionów w depozytach zabrał panom różnym i okolicznej szlachcie. ROK 1704. ROK 1704.
§. 16. Wtenczas król August mając do 15 tysięcy różnych wojsk stał około Bugu, czekając na Moskwę, których 8 tysięcy piechoty prowadził Galliczyn młody pod komendą
do Sokala nagle, udając, że przed podjazdami króla Augusta uchodzi; zaczém prosił OO. Bernardynów sokalskich, aby mu wozy jego przyjęli do klasztoru, których dla ciężkości uwieść nie mógł niby. Na co nie spodziewając się zdrady pozwolili; i tak wprowadził wozy do klasztoru, wsadziwszy w każdy 10 muszkieterów, i skórami poprzykrywał z wierzchu, a tym sposobem wysadziwszy ludzi bramę odebrał, i na wiele milionów w depozytach zabrał panom różnym i okolicznéj szlachcie. ROK 1704. ROK 1704.
§. 16. Wtenczas król August mając do 15 tysięcy różnych wójsk stał około Bugu, czekając na Moskwę, których 8 tysięcy piechoty prowadził Galliczyn młody pod komendą
Skrót tekstu: OtwEDziejeCzech
Strona: 70
Tytuł:
Dzieje Polski pod panowaniem Augusta II od roku 1696 – 1728
Autor:
Erazm Otwinowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1696 a 1728
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1728
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Czech
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Józef Czech
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1849
dni XXXI. Noc ma godzin 12. Dzień 12. ROle, orać, pokładać, odwacać, nawóz woź ć. Folio 115. Jarzyny ogródne kiedy wykopywać, kapusty rąbać, i jak się z tym obchodzić. tamże. Stawów opatrzenie, Drzew Cudzoziemskich sprzątnienie do piwnic. tamże. Wlno kiedy zbierać, Macice gnojem poprzykrywać, etc. tamże. Bydłu jakiej karmi dodawać. tamże. Nasienie ogródne pogatunkować, pochować, fzczepie przesadzać, zasiewu dozór. 116. Żołądź bukiew w który czas zbierać tamże. Drób folwarczny odbierać, mięsiwa solić wędzić, kiedy. tamże. Potrawy siec, bydłu karmi dodawać, lekarstwa im zadawać; Mąki, krup
dni XXXI. Noc ma godźin 12. Dźień 12. ROle, oráć, pokłádáć, odwacać, nawoz woź ć. Folio 115. Iarzyny ogrodne kiedy wykopywáć, kapusty rąbać, y iák się z tym obchodźić. támże. Stawow opátrzenie, Drzew Cudzoźiemskich sprzątnienie do piwnic. támże. Wlno kiedy zbieráć, Máćice gnoiem poprzykrywać, etc. támże. Bydłu iákiey karmi dodáwáć. támże. Naśienie ogrodne pogatunkowáć, pochowáć, fzczepie przesadzać, zaśiewu dozor. 116. Zołądź bukiew w ktory czás zbieráć támże. Drob folwárczny odbieráć, mięśiwá solić wędźić, kiedy. támże. Potrawy śiec, bydłu karmi dodawáć, lekarstwa im zádawáć; Mąki, krup
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 175
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675