: szczerze, otwarcie i jak najprościej postępować sobie z nim, nie pokazywać ile możności wstrętu z tej przyczyny iż się on ustawicznie na wszystkie kroki patrzy, i owszem pomagać mu do tym widoczniejszego ich dojścia, uprzejmym myśli nawet przed nim wynurzeniem. Szeptów się wystrzegać, oczy mieć w pilnej straży, byleby albowiem mógł posądzić, zapewnie sądzić będzie opacznie. Zatajenie najmniejszej bagateli, nazwie skutkiem dysymulacyj w większych rzeczach praktykowanej.
Jeżeli zaś w jednym punkcie fałsz postrzeże, wszystkie inne akcje stracą w oczach jego rzetelność. Trzeba ile możności źrzodło hamować skażonej imaginacyj, zerwawszy pierwsze tamy, już dalej być wstrzymaną nie może.
Pokazywać niekiedy żal z złej o
: szczerze, otwarcie y iak nayprościey postępować sobie z nim, nie pokazywać ile możności wstrętu z tey przyczyny iż się on ustawicznie na wszystkie kroki patrzy, y owszem pomagać mu do tym widocznieyszego ich doyścia, uprzeymym myśli nawet przed nim wynurzeniem. Szeptow się wystrzegać, oczy mieć w pilney straży, byleby albowiem mogł posądzić, zapewnie sądzić będzie opacznie. Zataienie naymnieyszey bagateli, nazwie skutkiem dyssymulacyi w większych rzeczach praktykowaney.
Jeżeli zaś w iednym punkcie fałsz postrzeże, wszystkie inne akcye stracą w oczach iego rzetelność. Trzeba ile możności źrzodło hamować skażoney imaginacyi, zerwawszy pierwsze tamy, iuż daley bydź wstrzymaną nie może.
Pokazywać niekiedy żal z złey o
Skrót tekstu: Monitor
Strona: 174
Tytuł:
Monitor na Rok Pański 1772
Autor:
Ignacy Krasicki
Drukarnia:
Wawrzyniec Mitzler de Kolof
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
ludzkiego części/ mięszkanie swe miała/ uważniej dostatecznie dyskurujących/ zacnego Pytagóresa/ tym zamykającego słyszę: Vim viuificam in corde, intelligentem in capite esse; i Króla wszystkich Medyków: Cor est praecipuum inter viscera, et vitae sedes, et arteriarum ac caloris natini, quo animal regitur domicilium, rozumiem że słusznie Moris contemptum tam posądziłem/ skąd miłość życia płynie: gdzie dusza żywiąca mięszka: gdzie Pan wszytkich członków posadzon jest/ który nimi rządzi/ rozkazuje/ żywi/ posila. Dla tego albowiem jest w pośrzodku ciała/ aby tak jednakowo wszytkim panował i żywności dodawał. Jako słońce dlatego w pośrzodku planet postawione jest/ aby wszytkim tak wierzchnim jako
ludzkiego częśći/ mięszkánie swe miáłá/ vważniey dostátecznie dyskuruiących/ zacnego Pytágoresa/ tym zámykáiącego słyszę: Vim viuificam in corde, intelligentem in capite esse; y Krolá wszystkich Medykow: Cor est praecipuum inter viscera, et vitae sedes, et arteriarum ac caloris natini, quo animal regitur domicilium, rozumiem że słusznie Moris contemptum tám posądźiłem/ skąd miłość żyćia płynie: gdźie duszá żywiąca mięszka: gdźie Pan wszytkich członkow posádzon iest/ ktory nimi rządźi/ roskázuie/ żywi/ pośila. Dla tego álbowiem iest w pośrzodku ćiáłá/ áby ták iednakowo wszytkim pánował y żywności dodawał. Iáko słońce dlatego w pośrzodku plánet postáwione iest/ áby wszytkim ták wierzchnim iáko
Skrót tekstu: KunWOb
Strona: H3
Tytuł:
Obraz szlachcica polskiego
Autor:
Wacław Kunicki
Drukarnia:
Drukarnia dziedziców Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1615
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1615
do szabli na niego porwał, i tym prędzej swoją rezolucją pozwolenia na Fleminga przyspieszył.
Przecież przyjaciele księcia hetmana strzymali go, aby przynajmniej Fleming, przykładem wyżej wspomnionym księcia Wiśniowieckiego, kanclerza wielkiego i regimentarza lit. generalnego, dla Ogińskiego, naówczas oboźnego lit., uczynionym, dał asekuracją Pacowi, pisarzowi lit., iż posądziwszy kilka tygodni trybunał, zda laskę trybunalską temuż Pacowi. Ale tę asekuracją pisząc Sosnowski, pisarz lit., tak opisał, iż jeżeliby Fleming oddalał się od trybunału, tedy ma laskę zdawać Pacowi, koledze swemu, co cale inszą czyniło sygnifikacją, iż in casum oddalania się swego od trybunału Fleming na czas tylko
do szabli na niego porwał, i tym prędzej swoją rezolucją pozwolenia na Fleminga przyspieszył.
Przecież przyjaciele księcia hetmana strzymali go, aby przynajmniej Fleming, przykładem wyżej wspomnionym księcia Wiśniowieckiego, kanclerza wielkiego i regimentarza lit. generalnego, dla Ogińskiego, naówczas oboźnego lit., uczynionym, dał asekuracją Pacowi, pisarzowi lit., iż posądziwszy kilka tygodni trybunał, zda laskę trybunalską temuż Pacowi. Ale tę asekuracją pisząc Sosnowski, pisarz lit., tak opisał, iż jeżeliby Fleming oddalał się od trybunału, tedy ma laskę zdawać Pacowi, koledze swemu, co cale inszą czyniło sygnifikacją, iż in casum oddalania się swego od trybunału Fleming na czas tylko
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 653
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
był cień kiedy na ziemi, Toż się i z laty dzieje człowieczemi. Jedyna siostro moja, rzeczy obie, Kto lat swych nie zna, może poznać w tobie. PAMIĄTKA ŚMIERCI ... Z ROZMAITYCH NAPISÓW NA SMIERC MAŁŻONKI MORS SCEPTRA LIGONIBUS EQUAT
Świat się niejednako z nami Obchodzi, choć to gościami, Bo jednych posądzą w gnoju, A drugich w złotym pokoju.
Śmierć widząc nas być jednakie, Uczyniła prawo takie, Że nauboższego z panem Równo kładzie zawołanem.
był cień kiedy na ziemi, Toż się i z laty dzieje człowieczemi. Jedyna siostro moja, rzeczy obie, Kto lat swych nie zna, może poznać w tobie. PAMIĄTKA ŚMIERCI ... Z ROZMAITYCH NAPISÓW NA SMIERC MAŁŻONKI MORS SCEPTRA LIGONIBUS AEQUAT
Świat się niejednako z nami Obchodzi, choć to gościami, Bo jednych posądzą w gnoju, A drugich w złotym pokoju.
Śmierć widząc nas być jednakie, Uczyniła prawo takie, Że nauboższego z panem Równo kładzie zawołanem.
Skrót tekstu: MorPamBar_I
Strona: 333
Tytuł:
Pamiątka śmierci małżonki Jana Dominika Morolskiego
Autor:
Jan Dominik Morolski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
treny, lamenty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1627
Data wydania (nie wcześniej niż):
1627
Data wydania (nie później niż):
1627
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
Zawsze trzeba się modlić a nie ustawać. Co wszytko w pamięci mając/ i skutkiem samym wypełniając/ rzecze JAN: Jeśli tak czestować/ i naanować/ w sercu i duszy naszej Pana Boga naszego będziemy. Pewnie i nieomylnie/ sam osobą swoją w chwale w swej wiekuistej to nam odczestuje/ gdy się przepasze/ i posądzi nas (w domu wiekuistym) a przechadzając się będzie nam służył/ Amen. Czego wszytkiego Adam wysłuchawszy/ już skruszony/ i upokorzony/ wielkie dzięki oddaje mówiąc: Mój namilszy JANIE/ dziękujęć po stokroć za ten bankiet prawdziwy/ bo wieczny: Zaprawdę więcejeś mię uczestował teraz bez żadnego porównania/ a niż ja ciebie
Záwsze trzebá się modlić á nie vstawáć. Co wszytko w pamięći máiąc/ y skutkiem samym wypełniaiąc/ rzecze IAN: Iesli tak czestowáć/ y naánowáć/ w sercu y duszy nászey Páná Bogá nászego będźiemy. Pewnie y nieomylnie/ sam osobą swoią w chwále w swey wiekuistey to nam odczestuie/ gdy sie przepasze/ y posądźi nas (w domu wiekuistym) a przechadzáiąc się będźie nam służył/ Amen. Czego wszytkiego Adam wysłucháwszy/ iuz skruszony/ y vpokorzony/ wielkie dźięki oddáie mowiąc: Moy námilszy IANIE/ dźiękuięć po stokroć za ten bankiet prawdźiwy/ bo wieczny: Zaprawdę więceieś mię vczestował teraz bez żádnego porownaniá/ á niż ia ćiebie
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 194
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
którzy sami w młodości najwięksi hultaje bywszy/ różne wiedzą przebiegi; i toż częstokroć o podczywych i niewinnych Zonach rozumieją: źle gdy Impotencja się przymiesza/ toż tam dopiero warczą/ jak ów pies co na sienie leży/ sam go nie je/ a drugiemu nie da. Cesarz jeden (Karolus Crassus) powróciwszy z Wojny posądził Zonę swoję Rychildę o cudzołóstwo/ i sam przysiągł w Senacie/ że jej nie tykał/ przez cały czas zamejścia (uważciesz/ co takiemu po Zonie było) Wywiódłszy się ona cnotliwa Pani imieniem a rzeczą Panna/ i pokazawszy się być nietykaną/ z żalu/ że ją w taką sukienkę niewinnie obłokł/ do Klasztoru wstąpiła
ktorzy sámi w młodośći naywiękśi hultáie bywszy/ rożne wiedzą przebiegi; y toż częstokroć o podcziwych y niewinnych Zonách rozumieią: źle gdy Impotencya się przymiesza/ toż tám dopiero wárczą/ iák ow pies co ná śienie leży/ sam go nie ie/ á drugiemu nie da. Cesarz ieden (Károlus Crássus) powroćiwszy z Woyny posądźił Zonę swoię Rychildę o cudzołostwo/ y sam przysiągł w Senaćie/ że iey nie tykał/ przez cáły czás zámeyśćia (uważćiesz/ co tákiemu po Zonie było) Wywiodszy się oná cnotliwa Páni imieniem á rzeczą Pánná/ y pokazáwszy się bydź nietykáną/ z żalu/ że ią w táką sukienkę niewinnie oblokł/ do Klasztoru wstąpiła
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 29
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
swoję z samego a jeszcze niesłusznego podejrzenia zabił/ jako o tym nagrobek świadczy. na ZŁOTE JARZMO
Ty która się gładkością szczycisz przed inszemi; Postoj! a powinne łzy żłącz proszę z mojemi: Inszym sławy i mienia gładkość przyczyniła, Mnie z fałszu podejrzenia/ życia pozbawiła. O naszym Królu Władysławie Jagielle piszą/ że także posądził był Królową Jadwigę Zonę swoję/ aczci drudzy powiadają że nie bez przyczyny/ o czym czytaj Kromera lib. 19. albo Bielskiego. O Indyjskich zaś Królach/ osobliwie o jednym (Puna nazwanym) piszą: który tak nie wierzył Zonom i Białogłowom/ że nie tylko według Tureckich/ i inszego Pogaństwa zwyczajów/ samych
swoię z sámego á ieszcze niesłusznego podeyrzenia zábił/ iáko o tym nagrobek świadczy. ná ZŁOTE IARZMO
Ty ktora się głádkośćią szczyćisz przed inszemi; Postoy! á powinne łzy żłącz proszę z moiemi: Inszym sławy y mienia głádkość przyczyniłá, Mnie z fałszu podeyrzenia/ żyćia pozbáwiłá. O nászym Krolu Władysłáwie Iágielle piszą/ że tákże posądźił był Krolową Iadwigę Zonę swoię/ áczći drudzy powiadáią że nie bez przyczyny/ o czym czytáy Kromerá lib. 19. álbo Bielskiego. O Indyiskich záś Krolách/ osobliwie o iednym (Puná názwánym) piszą: ktory ták nie wierzył Zonom y Białogłowom/ że nie tylko według Tureckich/ y inszego Pogáństwá zwyczáiow/ sámych
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 29
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
i niewinność gardło moje kładę. Dajże pokoj/ będziesz mi tego dowodził. Na co on zawstydzony odszedł. Mógł mu przydać/ Nemo potest haec signa facere, abo notare, nisi fuerit diabolns cum illo, jako acculator y calummiator fratrum. To ciekawość głupia w posądzaniu sprawuje. Mógł ten gromadę białychgłów oras posądzić/ może i całe miasto. Prawda że Bóg i prawo rozkazuje czary karać/ ale niezawsze/ ani każdego pomówionego/ chyba kiedy są dowody tego pewne i dostateczne. A ponieważ wszyscy tak w duchownym jako i w świeckim prawie biegli/ jednostajnie uczą/ ten grzech o czarach i spółkowaniu z czartem/ bardzo trudny dopojęcia
y niewinność gardło moie kładę. Dayże pokoy/ będziesz mi tego dowodził. Ná co on záwstydzony odszedł. Mogł mu przydáć/ Nemo potest haec signa facere, ábo notare, nisi fuerit diabolns cum illo, iako acculator y calummiator fratrum. To ćiekáwość głupia w posądzániu spráwuie. Mogł ten gromádę białychgłow oras posądzić/ może y cáłe miásto. Prawdá że Bog y práwo roskázuie czáry karáć/ ále niezawsze/ áni kożdego pomowionego/ chybá kiedy są dowody tego pewne y dostáteczne. A poniewasz wszyscy ták w duchownym iáko y w świeckim práwie biegli/ iednostaynie vczą/ ten grzech o czárách y zpołkowániu z czártem/ bárdzo trudny dopoięćia
Skrót tekstu: WisCzar
Strona: 60
Tytuł:
Czarownica powołana
Autor:
Daniel Wisner
Drukarnia:
Wojciech Laktański
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
magia, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1680
Data wydania (nie później niż):
1680
Młgo. Upraszac pokornie abym mógł być tak szczęśliwy że bym tę sukienkę którą namnie muszę rzec in suportativo Publicissime przykrojono mógł ją tez in Maiori niżeli widzę Frequencyją Ich MŚCiów Panów senatorów przy boku WKMŚCi Rezydujących exuere. Bo ponieważ w tej kalumniej o której już prawie nie cała Polska jako w rzeczywistej winnym mię być posądzono. Z której racjej upraszam pokornie WKMŚCi P.M.Młgo. o tę łaskę i Pański na honor mój respekt
Zszepnęli się tedy widząc że już noć nizeliby posprowadzano senatorów Różnie po mieście stojących siła by to czasu wzięło. Rzecze sam król więcej to uczyniemy ale już skrócił się czas tedy ad cras de mane Ukłonił
Młgo. Upraszac pokornie abym mogł bydz tak szczęsliwy że bym tę sukięnkę ktorą namnie muszę rzec in suportativo Publicissime przykroiono mogł ią tez in Maiori nizeli widzę Frequencyią Ich MSCiow Panow senatorow przy boku WKMSCi Rezyduiących exuere. Bo poniewaz w tey kalumniey o ktorey iuz prawie nie cała Polska iako w rzeczywistey winnym mię bydz posądzono. Z ktorey racyiey upraszam pokornie WKMSCi P.M.Młgo. o tę łaskę y Panski na honor moy respekt
Zszepnęli się tedy widząc że iuz noć nizeliby posprowadzano senatorow Roznie po miescie stoiących siła by to czasu wzięło. Rzecze sąm krol więcey to uczyniemy ale iuz skrocił się czas tedy ad cras de mane Ukłonił
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 146
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688