, jako najsurowiej wypełniać. Uczynią to wyżej wyrażone obie Ministria, według powinności Urzędów swoich pod obowiązkiem i zachowaniem Prawa, tudzież pod ostrością teraźniejszego Traktatu. Artykuł III.
ZA jednomyślną też J. K. M. i wszystkich Stanów Rzpltej zgodą, uchwalono i postanowiono jest, aby wszelakie uprzątnąwszy, które ze złością czasów niespokojnych pozachodziły mięszaniny; Prawa dawne Przywileje, Konstytucje i Statuta fundamentalne Rzpltej do kształtu i dawnego zwyczaju, prawdziwej i pożądnej wolności we wszystkich Radach, Sądach, subselliach, godnościach, ministeriach (salva Cirucumscriptione onychże osobliwym Artykułem regulanda) i wszelakich Aktach publicznych przywrócone, i na potym świątobliwie, tak od J. K. Mci jako
, iako naysurowiey wypełniać. Uczynią to wyżey wyrażone obie Ministria, według powinnośći Urzędow swoich pod obowiązkiem y zachowaniem Prawa, tudźież pod ostrośćią teraźnieyszego Traktatu. Artykuł III.
ZA iednomyślną też J. K. M. y wszystkich Stanow Rzpltey zgodą, uchwalono y postanowiono iest, aby wszelakie uprzątnąwszy, ktore ze złośćią czasow niespokoynych pozachodźiły mięszaniny; Prawa dawne Przywileie, Konstytucye y Statuta fundamentalne Rzpltey do kształtu y dawnego zwyczaiu, prawdźiwey y pożądney wolnośći we wszystkich Radach, Sądach, subselliach, godnośćiach, ministeryach (salva Cirucumscriptione onychże osobliwym Artykułem regulanda) y wszelakich Aktach publicznych przywrocone, y na potym świątobliwie, tak od J. K. Mći iako
Skrót tekstu: TrakWarsz
Strona: D2
Tytuł:
Traktat Warszawski dnia trzeciego Nowembra 1716 roku zkonkludowany
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1717
Data wydania (nie później niż):
1717
albo zwyczajnego podatku i potrzeby własnej nie masz skąd opędzić i wysztukować! Zmysły ci konfortowała? A za cóż od głodu mglejesz, smrodu zatęchłej w jarzynie kabaniny nie czujesz i psem samym, gdybyć go upieczono, nie mierzisz się? Wzrok ci i rzeźwość do roboty naprawiła? A za cóż ci krwią jako królikowi oczy pozachodziły, migocia zapadły, zapuchły i zasiniały, że z dratwą w dziurę za szwajcą albo w but za kopytem żadną miarą trafić nie możesz. Apetyt ci i konkocyją naprawiła? O wierzę, bo już od kilku dni nie jesz, w niedostatku obumierasz, bez chleba, bez kawałka mięsa wydystylowany mortyfikujesz żołądek. Wiatr szkodliwy i
albo zwyczajnego podatku i potrzeby własnej nie masz skąd opędzić i wysztukować! Zmysły ci konfortowała? A za cóż od głodu mglejesz, smrodu zatęchłej w jarzynie kabaniny nie czujesz i psem samym, gdybyć go upieczono, nie mierzisz się? Wzrok ci i rzeźwość do roboty naprawiła? A za cóż ci krwią jako królikowi oczy pozachodziły, migocia zapadły, zapuchły i zasiniały, że z dratwą w dziurę za szwajcą albo w but za kopytem żadną miarą trafić nie możesz. Apetyt ci i konkocyją naprawiła? O wierzę, bo już od kilku dni nie jesz, w niedostatku obumierasz, bez chleba, bez kawałka mięsa wydystylowany mortyfikujesz żołądek. Wiatr szkodliwy i
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 199
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
Kaplica pod Tytułem Sant Maria, która ma być najpiersza i najstarsza ze wszytkich budynków/ W Neapolim/ od Chrześcijanów założona/ w tej jest jednego zabicia człeka odmalowana Historia/ co Vinum Grecum Najpierwej wynalazł/ i wprowadził. Albowiem gdy ten pewnego czasu/ swoich kilkunastu cząstując Przyjaciół/ tym popił winem/ z którego wgłowę pozachodziwszy/ rozumieli/ że im miał zadać trucizny/ między sobą zabili. W Kościele Dominika świętego/ 23. Królewskich zbyt zacnych obaczysz Grobów/ złotogłowem i Aksamitem obitych/ oraz przy Koronach/ Berłach/ i Mieczach złotych. Przed Ołtarzem wielkim jest Krucyfiks/ który do świętego Tomasza z Aquinu przemówił/ te słowa/ Dobrześ
Káplicá pod Titułem Sant Maria, ktora ma bydź naypiersza y naystársza ze wszytkich budynkow/ W Neápolim/ od Chrześćiánow záłożona/ w tey iest iednego zábićiá człeká odmálowána Historya/ co Vinum Graecum Naypierwey wynálazł/ y wprowádźił. Albowiem gdy ten pewnego czásu/ swoich kilkunastu cząstuiąc Przyiaćioł/ tym popił winem/ z ktorego wgłowę pozáchodźiwszy/ rozumieli/ że im miał zádáć trućizny/ między sobą zábili. W Kośćiele Dominiká świętego/ 23. Krolewskich zbyt zacnych obaczysz Grobow/ złotogłowem y Axámitem obitych/ oraz przy Koronách/ Berłách/ y Mieczách złotych. Przed Ołtarzem wielkim iest Crucifix/ ktory do świętego Tomaszá z Aquinu przemowił/ te słowá/ Dobrześ
Skrót tekstu: DelicWłos
Strona: 204
Tytuł:
Delicje ziemie włoskiej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665
, albo owe wydają się, znich tu dla łatwiejszego rozeznania kładą się. Naprzód z ust cuchnienie niby kwaśne, nadęcie żywota, stolce szare, popielate, czasem jak glina, pragnienie wielkie, tarcie pod nosem, oczu odmiana. które czasem się szklą, pod czas w około nich siność, a pod czas krwią pozachodzą; Dziąseł nabrzmienie, z ciała opadnienie, nosa zakońcenie. Znaki zaś Glist szerokich (które się Cucurbitini zowią) są te, zbytni apetyt do jedzenia, gryzienie w żołądku i gdyby chory nie jadł często, kiszkiby przegryz, i ciało co dalej bardziej opada, i słabieje, czasem dochodzą do żołądka,
, álbo owe wydáią się, znich tu dla łátwieyszego rozeznánia kłádą się. Náprzod z ust cuchnienie niby kwáśne, nádęćie żywotá, stolce száre, popieláte, czasem iák gliná, pragnienie wielkie, tárcie pod nosem, oczu odmiáná. ktore czásem się szklą, pod czás w około nich śiność, á pod czás krwią pozáchodzą; Dziąseł nábrzmienie, z ciáłá opádnienie, nosa zákońcenie. Znáki záś Glist szerokich (ktore sie Cucurbitini zowią) są te, zbytni ápetyt do iedzenia, gryzienie w żołądku y gdyby chory nie iadł często, kiszkiby przegryz, y ćiáło co dáley bárdziey opada, y słabieie, czásem dochodzą do żołądka,
Skrót tekstu: CompMed
Strona: 251
Tytuł:
Compendium medicum
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Jasnej Góry Częstochowskiej
Miejsce wydania:
Częstochowa
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1719
Data wydania (nie później niż):
1719