narodami figurowała pięknie, natenczas, mówię, większą liczbą sprawowała swe rady
Rzplitą nasza, natenczas nie był sejm żaden zerwany, natenczas i nie wiedziano o tym, że się mogą rwać sejmy.
Uważą naprzeciw, że jak od schyłku Jagiellonów familii rwać się sejmy poczęły, jak mniejsza i żwawsza część większą i poważniejszą przemagać i przełamywać poczęła, jak od wielu posłów do kilkunastu, od kilkunastu do kilku, od kilku do jednego ta się moc rwania sejmów nieszczęśliwa przeniosła, tak od tamtej najnieszczęśliwszej epoki, zrazu powoli, dalej gwałtowniej, teraz wszystkie nasze ozdoby i sława jak w przepaść się walą. Już nie ten prawie jesteśmy, co byliśmy,
narodami figurowała pięknie, natenczas, mówię, większą liczbą sprawowała swe rady
Rzplitą nasza, natenczas nie był sejm żaden zerwany, natenczas i nie wiedziano o tym, że się mogą rwać sejmy.
Uważą naprzeciw, że jak od schyłku Jagiellonów familii rwać się sejmy poczęły, jak mniejsza i żwawsza część większą i poważniejszą przemagać i przełamywać poczęła, jak od wielu posłów do kilkunastu, od kilkunastu do kilku, od kilku do jednego ta się moc rwania sejmów nieszczęśliwa przeniosła, tak od tamtej najnieszczęśliwszej epoki, zrazu powoli, dalej gwałtowniej, teraz wszystkie nasze ozdoby i sława jak w przepaść się walą. Już nie ten prawie jesteśmy, co byliśmy,
Skrót tekstu: KonSSpos
Strona: 210
Tytuł:
O skutecznym rad sposobie
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1760 a 1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1760
Data wydania (nie później niż):
1763
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma wybrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Juliusz Nowak-Dłużewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
Mówiąc: „Mostem się kładę, a przeciĘ tak moje Szczęście niesie, że ludzie sobie upatrzyli Coś na mię, radziby mię świata pozbawili”. Rzekł mu na to Jupiter: „Dałem ja broń tobie:
Żądło i jad, - czemuż dasz krzywdę działać sobie?” Tak choć więc przyrodzenie człowiek przełamuje, A od siebie zwyczaje płoche odmiatuje, Przecię źli ludzie najdą, chociaż mała wada, Że z nimi, by i w pustkach, gotowa jest zwada. XLV. Patrz na koła poślednie! POLNY KONIK A MRÓWKI.
Zimie gdy się dzień trafił ciepły i pogodny, Zdał się mrówkom, iż na to był prawie
Mówiąc: „Mostem się kładę, a przeciĘ tak moje Szczęście niesie, że ludzie sobie upatrzyli Coś na mię, radziby mię świata pozbawili”. Rzekł mu na to Jupiter: „Dałem ja broń tobie:
Żądło i jad, - czemuż dasz krzywdę działać sobie?” Tak choć więc przyrodzenie człowiek przełamuje, A od siebie zwyczaje płoche odmiatuje, Przecię źli ludzie najdą, chociaż mała wada, Że z nimi, by i w pustkach, gotowa jest zwada. XLV. Patrz na koła poślednie! POLNY KONIK A MRÓWKI.
Zimie gdy się dzień trafił ciepły i pogodny, Zdał się mrówkom, iż na to był prawie
Skrót tekstu: VerdBłażSet
Strona: 45
Tytuł:
Setnik przypowieści uciesznych
Autor:
Giovanni Mario Verdizzotti
Tłumacz:
Marcin Błażewski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Wilhelm Bruchnalski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1897
Przeto Natura dobrotliwa/ przeciwko temu dała lekarstwo przeciwne/ i moc tę jego przełamujące. Któremu sprzeciwienia dano mu nazwisko Anteforbium. To jest Przeciwne Eufebie. Ziele Euforbio przeciwne. Rozdział 61. Kłącze.
PRzeciwień Euforbiów/ jest Ziele tym imieniem nazwane/ do przeciwnych skutków Euforbiowym/ któremi ostrość i gwałtowne rozpalenie jego tłomi/ i przełamuje. To ziele wiele z korzenia swego puszcza głąbików/ albo kłącza obłego/ i zielonego/ z których listki pochodzą/ Tłustoszowym podobne. Korzeń obmięszy/ wielaodnożysty/ Soku pełny nie ostrego/ lipkiego/ i chłodzącego. Ten jako się powiedziało trochę wyższej/ jadowite Euforbiowe rozpalenie/ i ostrość przełamuje i tłomi. O dalszych skutkach
Przeto Náturá dobrotliwa/ przećiwko temu dáłá lekárstwo przećiwne/ y moc tę iego przełámuiące. Ktoremu sprzećiwienia dano mu názwisko Anteforbium. To iest Przećiwne Eufebie. Ziele Euforbio przećiwne. Rozdźiał 61. Kłącze.
PRzećiwień Euforbiow/ iest Ziele tym imięniem názwáne/ do przećiwnych skutkow Euforbiowym/ ktoremi ostrość y gwáłtowne rospalenie iego tłomi/ y przełámuie. To źiele wiele z korzeniá swego puscza głąbikow/ álbo kłącza obłego/ y źielonego/ z ktorych listki pochodzą/ Tłustoszowym podobne. Korzeń obmięszy/ wielaodnożysty/ Soku pełny nie ostrego/ lipkiego/ y chłodzącego. Ten iáko sie powiedźiáło trochę wysszey/ iádowite Euforbiowe rospalenie/ y ostrość przełámuie y tłomi. O dálszych skutkách
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 208
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
gwałtowne rozpalenie jego tłomi/ i przełamuje. To ziele wiele z korzenia swego puszcza głąbików/ albo kłącza obłego/ i zielonego/ z których listki pochodzą/ Tłustoszowym podobne. Korzeń obmięszy/ wielaodnożysty/ Soku pełny nie ostrego/ lipkiego/ i chłodzącego. Ten jako się powiedziało trochę wyższej/ jadowite Euforbiowe rozpalenie/ i ostrość przełamuje i tłomi. O dalszych skutkach jego/ Anteuforbium.Anteuphorbio. Korzeń. Zielnik D. Symona Syrenniusa.
kach jego/ moją wiadomością żaden z starych i pośledniejszych Ziołopisów/ nie pisał/ okrom Rombertus Dodoneus Niderlanczyk/ i to nie więcej/ tylko co i my. Zielo to Cudzoziemskie jest nam i inym przyległym krainom nie
gwáłtowne rospalenie iego tłomi/ y przełámuie. To źiele wiele z korzeniá swego puscza głąbikow/ álbo kłącza obłego/ y źielonego/ z ktorych listki pochodzą/ Tłustoszowym podobne. Korzeń obmięszy/ wielaodnożysty/ Soku pełny nie ostrego/ lipkiego/ y chłodzącego. Ten iáko sie powiedźiáło trochę wysszey/ iádowite Euforbiowe rospalenie/ y ostrość przełámuie y tłomi. O dálszych skutkách iego/ Anteuforbium.Anteuphorbio. Korzeń. Zielnik D. Symoná Syrenniusá.
kách iego/ moią wiádomośćią żaden z stárych y poślednieyszych Ziołopisow/ nie pisał/ okrom Rombertus Dodoneus Niderlánczyk/ y to nie więcey/ tylko co y my. Zielo to Cudzoźiemskie iest nam y inym przyległym kráinom nie
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 209
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
; imię ich niech zginie, niech sekty nasze takich nieprzyjaciół nie mają«. Prosim, jeszcze się wżdy nie skwapiajcie. Podnieście trochę oczy na Francją i króla onego wielkiego i mądrego. Spotwarzeniśmy, jako i tu, wygnaniśmy i zdeptani. A długoż? Rzeczono do morskich wałów: »Póty wylewajcie, a tu przełamujcie nadęte nawałności swoje«. Rzekł Pan Bóg do króla: »Póty tego. Długoż z potwarzonym sądu nie wznowisz? Długoż niewinność uciśniona będzie«? I patrzcie na dziwy Boże w tej Francjej, patrzcie na odmiany prawice Boskiej, patrzcie na obmyślanie Jezusa około zakonu naszego, patrzcie na jady i furie heretyckie,
; imię ich niech zginie, niech sekty nasze takich nieprzyjaciół nie mają«. Prosim, jeszcze się wżdy nie skwapiajcie. Podnieście trochę oczy na Francyą i króla onego wielkiego i mądrego. Spotwarzeniśmy, jako i tu, wygnaniśmy i zdeptani. A długoż? Rzeczono do morskich wałów: »Póty wylewajcie, a tu przełamujcie nadęte nawałności swoje«. Rzekł Pan Bóg do króla: »Póty tego. Długoż z potwarzonym sądu nie wznowisz? Długoż niewinność uciśniona będzie«? I patrzcie na dziwy Boże w tej Francyej, patrzcie na odmiany prawice Boskiej, patrzcie na obmyślanie Jezusa około zakonu naszego, patrzcie na jady i furye heretyckie,
Skrót tekstu: SkarArtykułCz_III
Strona: 113
Tytuł:
Na artykuł o Jezuitach zjazdu sędomierskiego odpowiedź
Autor:
Piotr Skarga
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
miedzy piechotą Niemiecką/ nalepszy są owi z Tirolu/ z Szwabskiej ziemie/ Westwalowie: miedzy jazdą zaś/ owi z Brunszwiku: ale jeszcze lepszy owi z Kliues i z Franconiej. Miedzy orężem lepiej umieją szpadą/ i pikami/ i dardami/ a niż rusznicami. Stawiają się dobrze w bitwach i w polach/ i przełamując nieprzyjaciela/ i dotrzymawając mu. Do czego pomaga im wiele dobry porządek i uszykowanie/ co oni mają prawie z natury: także postępowanie poważne i mocne/ i zbroje ku obronie/ których oni używają. Lecz potrzeba aby miewali głową takiego/ któryby za ostróżnością i opatrznością/ mógł i umiał zażyć w nich tego/
miedzy piechotą Niemiecką/ nalepszy są owi z Tirolu/ z Szwábskiey źiemie/ Westwálowie: miedzy iázdą záś/ owi z Brunszwiku: ále iescze lepszi owi z Kliues y z Fránconiey. Miedzy orężem lepiey vmieią szpadą/ y pikámi/ y dardámi/ á niż rusznicámi. Stáwiáią się dobrze w bitwách y w polách/ y przełámuiąc nieprzyiaćielá/ y dotrzymawáiąc mu. Do czego pomaga im wiele dobry porządek y vszykowánie/ co oni máią práwie z nátury: tákże postępowánie poważne y mocne/ y zbroie ku obronie/ ktorych oni vżywáią. Lecz potrzebá áby miewáli głową tákiego/ ktoryby zá ostrożnośćią y opátrznośćią/ mogł y vmiał záżyć w nich tego/
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 75
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609