A nadto niesłychanej nad inszych swobody, Że intratą królewski dochód przewyzszali - Tak to byli subtelni kościelni nastali! Żony męże pokradszy w klejnociech i w złocie, Uciekszy do nich, tam już pokój był niecnocie. Ale iż mistrz jest na te przebieglce Francja, Postrzegła też takowąż sztukę Bohemija. Listy od Turka do nich przejęto zdradliwe, I tak je wyświecono, ministry fałszywe. Byli też tacy w Polsce, jużci nienabożni, Ale zasię dostatni i tak dobrze możni, Że mieli pięćdziesiąt wsi i trzy miasta k temu! O, prawo złe, majętność dawać obłudnemu! A na to pięć pacierzy i pięć pozdrowienia, Jedno kredo mówili prędkie
A nadto niesłychanej nad inszych swobody, Że intratą królewski dochód przewyzszali - Tak to byli subtelni kościelni nastali! Żony męże pokradszy w klejnociech i w złocie, Uciekszy do nich, tam już pokój był niecnocie. Ale iż mistrz jest na te przebieglce Francyja, Postrzegła też takowąż sztukę Bohemija. Listy od Turka do nich przejęto zdradliwe, I tak je wyświecono, ministry fałszywe. Byli też tacy w Polszcze, jużci nienabożni, Ale zasię dostatni i tak dobrze możni, Że mieli pięćdziesiąt wsi i trzy miasta k temu! O, prawo złe, majętność dawać obłudnemu! A na to pięć pacierzy i pięć pozdrowienia, Jedno kredo mówili prędkie
Skrót tekstu: ErZrzenAnKontr
Strona: 373
Tytuł:
Anatomia Martynusa Lutra Erazma z Roterdama
Autor:
Erazm z Rotterdamu
Tłumacz:
Jan Zrzenczycki
Drukarnia:
Bazyli Skalski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1619
Data wydania (nie wcześniej niż):
1619
Data wydania (nie później niż):
1619
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968
starosty krzemienieckiego zaproszony na bankiet będąc przygrał w bassete 1 600 bitych tal. Wczora w pokojach królowej im. tak się był z rezydentem ks. im. brandenburskiego Wernerem zagrał, że do niego 12 tys. bitych tal. przegrał, a potem na jednęż kartę 13 tys. tal. bitych wygrał.
Znowu teraz świeżo przejęto list Kochanowicza do imp. Kryszpinowej pisarzowej polnej W.Ks.L., pisany od niego, którego największa esencja, że poseł francuski nie ma pieniędzy, szkoda się na niego spuszczać.
Imp. marszałkowi w.kor. przypominałem książki przyobiecane w.ks.m. dobrodziejowi, ochotnie obiecał one dać,
starosty krzemienieckiego zaproszony na bankiet będąc przygrał w bassete 1 600 bitych tal. Wczora w pokojach królowej jm. tak się był z rezydentem ks. jm. brandeburskiego Wernerem zagrał, że do niego 12 tys. bitych tal. przegrał, a potem na jednęż kartę 13 tys. tal. bitych wygrał.
Znowu teraz świeżo przejęto list Kochanowicza do jmp. Kryszpinowej pisarzowej polnej W.Ks.L., pisany od niego, którego największa esencyja, że poseł francuski nie ma pieniędzy, szkoda się na niego spuszczać.
Jmp. marszałkowi w.kor. przypominałem książki przyobiecane w.ks.m. dobrodziejowi, ochotnie obiecał one dać,
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 273
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
widząc że wieczor Nie ujechałem opuł mile począł się kurzyć śnieg a potym się zmierzchło przyjechaliśmy tedy zsiądę z konia az już Rybną wieczerzą noszą i już świta drudzy goście spali i Ojczym Pannin Pan Wilkowski. Obaczą mię oboje gniewliwi. Powiedąm ja ze ta przyczyna zejściemi wpierwszym Liście niewypisali szczerze, ostatni tez list przejęto i nieoddano go az już gdym wyjechał zewsi. dopieroż trochę ochłodli Zaraz uznali zemto nieuczynił na żadną wzgardę miałem tez z sobą gębę i konceptu podostatkiem któremi ich Ukontentowałem. i Mówię Moje zacne Państwo któreście mi mieli dziś wyswiadczyć przygodzi mi się i jutro wszak to nienowalia i wstępną srzodę
widząc że wieczor Nie uiechałęm opuł mile począł się kurzyc snieg a potym się zmierzchło przyiechalismy tedy zsiądę z konia az iuz Rybną wieczerzą noszą y iuz swita drudzy goscie spali y Oyczym Pannin Pan Wilkowski. Obaczą mię oboie gniewliwi. Powiedąm ia ze ta przyczyna zesciemi wpierwszym Liscie niewypisali szczerze, ostatni tez list przeięto y nieoddano go az iuz gdym wyiechał zewsi. dopierosz trochę ochłodli Zaraz uznali zemto nieuczynił na zadną wzgardę miałem tez z sobą gębę y konceptu podostatkiem ktoremi ich Ukontentowałęm. y Mowię Moie zacne Panstwo ktorescie mi mieli dzis wyswiadczyć przygodzi mi się y iutro wszak to nienowalia y wstępną srzodę
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 221
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
będzie/ i w obozie gdy w gromadzie staną: zwłaszcza koło Dunaja trawy i w Wołoszech wygorzały/ i wyschły barzo: ałeć on sobie tuszy na Ukrainie konie wytuczyć/ abo dalibóg wysuszyć: co daj Boże. Byłoby było co notować/ i pisać/ ale to sam gardłem i srogą śmiercią pachnie/ gdyby listy przejęto abo postrzeżono: bo się Turcy jak i insze Nacje swego cienia boją/ nie tak jak naszy Polacy/ że każdemu wolno wniść/ wyniść; Miasto/ Zamki/ Fortece/ Obozy/ Wieże/ Wały/ Mury widzieć: nic się na to cny Naród Polski nie wzdryga: ale śmiele każdemu nieprzyjacielowi wejzrzy w oczy i
będzie/ y w obozie gdy w gromádżie stáną: zwłaszczá koło Dunáiá trawy y w Wołoszech wygorzáły/ y wyschły bárzo: áłeć on sobie tuszy ná Vkráinie konie wytuczyć/ ábo dalibog wysuszyć: co day Boże. Byłoby było co notowáć/ y pisáć/ ále to sám gárdłem y srogą śmierćią pachnie/ gdyby listy przeięto ábo postrzeżono: bo sie Turcy iák y insze Nácye swego ćieniá boią/ nie ták iák nászy Polacy/ że káżdemu wolno wniść/ wyniść; Miásto/ Zamki/ Fortece/ Obozy/ Wieże/ Wáły/ Mury widziec: nic sie na to cny Narod Polski nie wzdryga: ále śmiele káżdemu nieprzyiaćielowi weyzrzy w oczy y
Skrót tekstu: StarWyp
Strona: A4
Tytuł:
Wyprawa i wyiazd sułtana Amurata cesarza tureckiego na wojnę do Korony Polskiej
Autor:
Szymon Starowolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1634
Data wydania (nie wcześniej niż):
1634
Data wydania (nie później niż):
1634
za wiadomością moją odjeżdża p. marszałkowa do Francji. To moja taka pociecha i z Wcią sercem moim nie nażyć ani nacieszyć się, i jeszcze tak ciężkie od różnychpublice i privatimcierpieć interpretacje. Jakoż tu tedy i życie obmierznąć nie ma? I to niecnotliwi ludzie rozsiali po całej Polsce, że listy moje z Francji przejęto, a Wć wiesz, moja duszo, że tam nigdy nie pisuję, kiedy tam Wć moje serce nie jesteś. A teraz, ledwoś podobno wyjechała, a już jako niecnotliwe wymyślają zmysły! - Śmiercide Madame,tak wielkiej i grzecznej damy, wyżałować nie mogę. P. Bóg mój widzi, że mi
za wiadomością moją odjeżdża p. marszałkowa do Francji. To moja taka pociecha i z Wcią sercem moim nie nażyć ani nacieszyć się, i jeszcze tak ciężkie od różnychpublice i privatimcierpieć interpretacje. Jakoż tu tedy i życie obmierznąć nie ma? I to niecnotliwi ludzie rozsiali po całej Polszcze, że listy moje z Francji przejęto, a Wć wiesz, moja duszo, że tam nigdy nie pisuję, kiedy tam Wć moje serce nie jesteś. A teraz, ledwoś podobno wyjechała, a już jako niecnotliwe wymyślają zmysły! - Śmiercide Madame,tak wielkiej i grzecznej damy, wyżałować nie mogę. P. Bóg mój widzi, że mi
Skrót tekstu: SobJListy
Strona: 329
Tytuł:
Listy do Marysieńki
Autor:
Jan Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1665 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Czytelnik"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
swego ustąpili/ i wszystkich swoich sprowadzili/ głosem i skinieniem na Francuzy jeśliby do nich wniść chcieli wołali/ czego z nich żaden nie śmiał i nie ważył się udziałać. A na ten czas ze wszech stron kamienie rzucając/ tychże naszych spędzili/ i wieża zapaliła się. Rebelizują Francuzi. Szturmują na Cicerona Listy przejęto. Księgi V. o wojnie Francuskiej. Gwałtowny szturm. Nieprzyjaciel zdradliwie rokuje. Ale Cicero ostróżny. G. Juliusza Cezara Gotują się do szturmu. Gwałtowny prawie szturm. Męstwo Rzymskie. Księgi V. o wojnie Francuskiej. Czytaj to.
Byli w tym zastępie Rotmistrze dwaj/ wielcy walecznicy/ którzy z cnoty i męstwa
swego vstąpili/ y wszystkich swoich sprowádźili/ głosem y skinieniem na Fráncuzy ieśliby do nich wniśdź chćieli wołáli/ czego z nich żaden nie śmiał y nie ważył sie vdźiáłáć. A ná ten czás ze wszech stron kámienie rzucáiąc/ tychże nászych spędźili/ y wieżá zápaliłá sie. Rebellizuią Fráncuźi. Szturmuią ná Ciceroná Listy przeięto. Kśięgi V. o woynie Fráncuskiey. Gwałtowny szturm. Nieprzyiaćiel zdradliwie rokuie. Ale Cicero ostrożny. G. Iuliuszá Cezárá Gotuią sie do szturmu. Gwałtowny práwie szturm. Męstwo Rzymskie. Kśięgi V. o woynie Fráncuskiey. Czytay to.
Byli w tym zastępie Rotmistrze dwáy/ wielcy walecznicy/ ktorzy z cnoty y męstwá
Skrót tekstu: CezWargFranc
Strona: 117.
Tytuł:
O wojnie francuskiej ksiąg siedmioro
Autor:
Gajusz Juliusz Cezar
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Drukarnia wdowy Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608
kazał podawać. ROK 1716.
§. 33. Podczas agitującego się traktatu przyszło zdrajcy Pociejowi na koniec, że ledwie z życiem uciekł, który się to i królowi i rzeczypospolitej chciał przysługować, nie pomniąc na ów tekst pisma ś: os bilingue detestor. Trafiło się z osobliwej dyspozycji boskiej, że usty tego Pocieja zdradziecko przejęto, które on przez owego Bildukiewicza laika jezuickiego przesyłał do króla. Sulistrowski marszałek litewski prezentował potajemnie owe listy niektórym pryncypalniejszym wojska litewskiego, radząc im, żeby się chronili zdrady, a raczej uchodząc wszelkiego niebezpieczeństwa związek uczynili a marszałka sobie obrali, prezentując im zaraz zgodnego do tej funkcji człowieka i wiernego rzeczypospolitej, Potockiego strażnika litewskiego.
kazał podawać. ROK 1716.
§. 33. Podczas agitującego się traktatu przyszło zdrajcy Pociejowi na koniec, że ledwie z życiem uciekł, który się to i królowi i rzeczypospolitéj chciał przysługować, nie pomniąc na ów tekst pisma ś: os bilingue detestor. Trafiło się z osobliwéj dyspozycyi boskiéj, że usty tego Pocieja zdradziecko przejęto, które on przez owego Bildukiewicza laika jezuickiego przesyłał do króla. Sulistrowski marszałek litewski prezentował potajemnie owe listy niektórym pryncypalniejszym wojska litewskiego, radząc im, żeby się chronili zdrady, a raczéj uchodząc wszelkiego niebezpieczeństwa związek uczynili a marszałka sobie obrali, prezentując im zaraz zgodnego do téj funkcyi człowieka i wiernego rzeczypospolitéj, Potockiego strażnika litewskiego.
Skrót tekstu: OtwEDziejeCzech
Strona: 283
Tytuł:
Dzieje Polski pod panowaniem Augusta II od roku 1696 – 1728
Autor:
Erazm Otwinowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1696 a 1728
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1728
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Czech
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Józef Czech
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1849
/ aby też tam z Rusią zwierzchność mieli/ a to tym sposobem czynili/ aby się do Rusi/ jako do Litwy przylizali/ a za czasem/ Ruś/ jako prostaki przewierzgnęli. Ten Ciryllus/ mieszkał w Wilnie czas niemały/ u którego Ministrowie częste zjazdy mieli/ i częste listy słali/ czego gdy postrzeżono/ przejęto listów niemało/ za pilnością sławnej pamięci X. Arcybiskupa Karnkowskiego/ miedzy którymi naleziono ten list/ Symona Ministra Ostrorogowskiego do tego to Patriarchy Aleksandr: w którym była stuczna/ a chytra namowa/ aby ich pod swą zwierzchność przyjął/ aby jako Greckim/ Ruskim etc. protektorem był/ zatym swoich wiernych/ zosobna zaś
/ áby też tám z Ruśią zwierzchność mieli/ á to tym sposobem cżynili/ áby się do Ruśi/ iáko do Litwy przylizáli/ á zá czásem/ Ruś/ iáko prostaki przewierzgnęli. Ten Cirillus/ mieszkał w Wilnie czás niemáły/ v ktorego Ministrowie częste ziázdy mieli/ y częste listy słáli/ czego gdy postrzeżono/ przeięto listow niemáło/ zá pilnośćią sławney pámięći X. Arcybiskupá Karnkowskie^o^/ miedzy ktorymi náleźiono ten list/ Symoná Ministrá Ostrorogowskiego do tego to Pátryárchy Alexándr: w ktorym byłá stuczná/ á chytra namowá/ áby ich pod swą zwierzchność przyiął/ áby iáko Greckim/ Ruskim etc. protektorem był/ zátym swoich wiernych/ zosobná záś
Skrót tekstu: MirJon
Strona: 6.
Tytuł:
Jonathas zmartwychwstał
Autor:
Florian Mirecki
Drukarnia:
wdowa Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609