dufność, w dufność obietnice, Którąś Ty dusze zwykł cieszyć grzesznice, Przemówię, Panie, ale Ty od ducha Ukorzonego nie odwracaj ucha! Zmiłuj się, Boże, a podług litości Boskiej, nie ludzkiej, odpuść moje złości. Odkryłem Ci grzech, odkrył swoje rany, Wieczny Medyku, a Ty, ubłagany, Przemyj je winem, miej o nich staranie, O, litościwy mój Samarytanie!
Jam wyznał, a Ty odpuść — inszej sprawy Nie masz; jam grzeszny, a Ty bądź łaskawy. Nie wchodź z sługą Twym w sąd, bo żaden żywy Nie ostoi-ć się na sąd sprawiedliwy; Jeśli, jak słuszna
dufność, w dufność obietnice, Którąś Ty dusze zwykł cieszyć grzesznice, Przemówię, Panie, ale Ty od ducha Ukorzonego nie odwracaj ucha! Zmiłuj się, Boże, a podług litości Boskiej, nie ludzkiej, odpuść moje złości. Odkryłem Ci grzech, odkrył swoje rany, Wieczny Medyku, a Ty, ubłagany, Przemyj je winem, miej o nich staranie, O, lutościwy mój Samarytanie!
Jam wyznał, a Ty odpuść — inszej sprawy Nie masz; jam grzeszny, a Ty bądź łaskawy. Nie wchodź z sługą Twym w sąd, bo żaden żywy Nie ostoi-ć się na sąd sprawiedliwy; Jeśli, jak słuszna
Skrót tekstu: MorszAUtwKuk
Strona: 224
Tytuł:
Utwory zebrane
Autor:
Jan Andrzej Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Utwory zebrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
obwin na noc nogi. Potrzebna to/ i często tego potrzeba przypada.
Kiedy pies tak się poodbija/ że rany w piętach abo pod stopą będą. Latorośli czarnych Wiśni. Olszowych. Ziela co je zową Karczyk.
Warz to w krynicznej wodzie/ abo w occie: kiedy powre dobrze/ włóż hałunu nie mało/ przemyj tym co nalepiej one rany/ i nogi obwin onymże co nacieplej/ aż ku kolanom/ skoro oschnie/ wymyj rany one/ ciepłą gorzałką z solą/ i zaś onegoż zgrzawszy przywinąć/ i tak czynić aż się zgoi. Bo to i goi/ i drętwi skorę/ że stwardzieje/ i będzie na odbicie
obwin ná noc nogi. Potrzebna to/ y cżęsto tego potrzebá przypada.
Kiedy pies ták sie poodbiia/ że rány w piętách ábo pod stopą będą. Látorośli cżarnych Wiśni. Olszowych. Ziela co ie zową Karcżyk.
Warz to w krynicżney wodźie/ ábo w ocćie: kiedy powre dobrze/ włoż hałunu nie mało/ przemyi tym co nalepiey one rány/ y nogi obwin onymże co naciepley/ áż ku kolánom/ skoro oschnie/ wymyi rány one/ ćiepłą gorzałką z solą/ y záś onegoż zgrzawszy przywinąć/ y ták cżynić áż sie zgoi. Bo to y goi/ y drętwi skorę/ że stwárdźieie/ y będźie ná odbićie
Skrót tekstu: OstrorMyśl1618
Strona: 26
Tytuł:
Myślistwo z ogary
Autor:
Jan Ostroróg
Drukarnia:
Bazyli Skalski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
myślistwo, zoologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
abo chrząstką narosło/ tak żeby jedna część z chrząstką przy niej została/ a druga znowu nazad się wemknęła. Po którym urznieniu zarazem solą oczkowatą/ abo jakiej dostaniesz/ subtelnie startą/ podstarku zasyp ono miejsce zrzezane/ i wszędzie pod dolną powiekę/ a zatym odwiąż i puść konia wolno. Po godzinie abo dwu/ przemyj koniowi to oko winem abo octem ciepłym raz i drugi/ a bądź pewien/ że od tego samego zdrowym zostanie. Insze.
Hałunem Aleksandryjskim/ abo jako go drudzy przezywają Saletrą Aleksandryjską/ natrzeć w koło oka powiekę/ abo się też i dotknąć samego nogcia zwierzchu/ aż się łza rzuci. Insze.
Skoro tę
ábo chrząstką nárosło/ ták żeby iedná część z chrząstką przy niey zostáłá/ á druga znowu názad się wemknęłá. Po ktorym vrznieniu zárázem solą oczkowátą/ ábo iákiey dostániesz/ subtelnie stártą/ podstárku zásyp ono mieysce zrzezáne/ y wszędźie pod dolną powiekę/ á zátym odwiąż y puść koniá wolno. Po godźinie ábo dwu/ przemyi koniowi to oko winem ábo octem ćiepłym raz y drugi/ á bądź pewien/ że od tego sámego zdrowym zostánie. Insze.
Háłunem Alexándriyskim/ ábo iáko go drudzy przezywáią Sáletrą Alexándriyską/ nátrzeć w koło oká powiekę/ ábo się też y dotknąć sámego nogćiá zwierzchu/ áż się łzá rzući. Insze.
Skoro tę
Skrót tekstu: DorHip_II
Strona: Miij
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_II
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
Dudka całkiem i pierzem w woreczek na szyj zawieszają/ póki koń ozdrowieje: leczem tego nie doświadczył. Insze.
Gdzie się kolwiek zołza uczyni/ pomazują dziegciem na wierzchu samym co dzień/ zbierze się nadobnie i rozpuknie: lecz gdy się otworzy/ pomazuj ją miodem przaśnym z mąką jęczmienną mieszanym/ a na koniec octem ciepłym przemyj. O spleceniu i schnieniu żył i łopatek. Rozdział 19.
GDy koń wstawając/ kładąc się/ abo też w jeździe prędkiej/ w biegu i w zatrzymawaniu przykrym/ poruszy z miejsca w stawie chrząstek/ także i żył suchych onym przyległych na razy/ spleceniem nazywają/ znaki tego/ gdy na nogę nastąpić nie może
Dudká całkiem y pierzem w woreczek ná szyi záwieszáią/ poki koń ozdrowieie: leczem tego nie doświádczył. Insze.
Gdźie się kolwiek zołzá vczyni/ pomázuią dźiegćiem ná wierzchu sámym co dźień/ zbierze się nadobnie y rospuknie: lecz gdy się otworzy/ pomázuy ią miodem przasnym z mąką ięczmienną mieszánym/ á ná koniec octem ćiepłym przemyi. O spleceniu y schnieniu żył y łopátek. Rozdział 19.
GDy koń wstawáiąc/ kłádąc się/ ábo też w ieźdźie prędkiey/ w biegu y w zátrzymawániu przykrym/ poruszy z mieyscá w stáwie chrząstek/ tákże y żył suchych onym przyległych ná rázy/ spleceniem názywáią/ znáki tego/ gdy ná nogę nástąpić nie może
Skrót tekstu: DorHip_II
Strona: Nivv
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_II
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
wszytkę nogę/ a to czyń po kilkakroć/ aż się zgoi. Podkowę jednak w tym przypadku pamiętaj odjąć/ iżeby stał miękko/ ale na suszy. Zatretowanie. Rozdział 38.
NA zatretowanie/ aby się potym kopyto nie zaropiło/ skoro ono postrzeżesz/ zarazem jako nalepiej krew wyciśni ręką/ a octem z solą przemyj/ a na noc grzankę ze rżanego chleba upiekszy przyłóż: nazajutrz zamąć pszenicznej mąki z białkiem jajowym/ a przyłożywszy/ do trzeciego dnia zaniechaj. Insze.
Weźmi owczych bobków/ oleju lnianego/ octu twardego/ Majowego masła/ utłukszy babki rozpuść w tym dobrze/ iż będzie jako maść/ rozmażże ją na chustę/
wszytkę nogę/ á to czyń po kilkákroć/ áż się zgoi. Podkowę iednák w tym przypadku pámiętay odiąć/ iżeby stał miękko/ ále ná suszy. Zátretowánie. Rozdział 38.
NA zátretowánie/ áby się potym kopyto nie záropiło/ skoro ono postrzeżesz/ zárázem iáko nalepiey krew wyćiśni ręką/ á octem z solą przemyi/ á ná noc grzankę ze rżánego chlebá vpiekszy przyłoż: názáiutrz zámąć pszeniczney mąki z białkiem iáiowym/ á przyłożywszy/ do trzećiego dniá zániechay. Insze.
Weźmi owczych bobkow/ oleiu lniánego/ octu twárdego/ Máiowego másłá/ vtłukszy bábki rospuść w tym dobrze/ iż będźie iáko máść/ rozmażże ią ná chustę/
Skrót tekstu: DorHip_II
Strona: Qv
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_II
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
/ i otworzyć aż do żywego mięsa: bo skoro tam dojdziesz/ wnet się krew pokaże od zakłotego gwoździa/ za czym jeśli świeże zabicie i ropy nie masz/ mniej rozbierać kopyta/ jeśli też już zastarzało/ i ropa płynie/ musi się dobrze otworzyć/ żeby ropa miedzy żywym a rogiem nie zakradała się. Potym przemyj octem z solą/ a zalej olejem z woskiem rozpuszczonym i zasmol zwierzchu/ jeśli w drogę jechać musisz/ smołę z siarką zmieszawszy/ przybiwszy podkowę na suknie. Insze na świeże zagwodzdżenie.
Po wybraniu do żywego/ siarką z smołą a łojem zaskwarz/ i jedź w drogę. Drudzy też zasypują ranę pieprzem długim/
/ y otworzyć áż do żywego mięsá: bo skoro tám doydźiesz/ wnet się krew pokaże od zákłotego gwoźdźiá/ zá czym iesli świeże zábićie y ropy nie mász/ mniey rozbieráć kopytá/ iesli też iuż zástárzáło/ y ropá płynie/ muśi się dobrze otworzyć/ żeby ropá miedzy żywym á rogiem nie zákradáłá się. Potym przemyi octem z solą/ á záley oleiem z woskiem rospuszczonym y zásmol zwierzchu/ iesli w drogę iecháć muśisz/ smołę z śiárką zmieszawszy/ przybiwszy podkowę ná suknie. Insze ná świeże zágwodzdżenie.
Po wybrániu do żywego/ śiárką z smołą á łoiem záskwarz/ y iedź w drogę. Drudzy też zásypuią ránę pieprzem długim/
Skrót tekstu: DorHip_II
Strona: Qij
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_II
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603